Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z radości powstał smutek
Z codziennych uśmiechów powstały słone łzy
Z wesołych dni powstały szare, puste sny.


Pamiętam


Psoniu , nie było mnie wczoraj u ciebie. Teściowa jest w szpitalu, czasami mam już dość wszystkiego.

Posted

Witam

Jestem tu nowa,ale mam nadzieje,ze mi pomożecie przejść przez ten ciężki czas,bo sama chyba nie dam rady.W poniedziałek nad ranem odszedł mój kochany,jedyny Drako.Jego choroba trwała tydzień ,i jak nagle przyszła tak szybko nam go zabrała.
Strasznie za nim tesknię,ciągle płacze,wszystko mi go przypomina i okropnie ,okropnie mi go brakuje.Miał tylko 7,5 lat .Robilismy wszystko,żeby go ratować,pojechaliśmy z nim do kliniki do Warszawy ,tam miał dwie transfuzje krwi ,ale to nic nie pomogło ,gdy po 4 dniach przywiezliśmy go do Kielc okazało sie ,że zbiera mu sie plyn w płucach i sie dusi.Nosiłam go na rękach i tak bardzo prosiłam Boga ,żeby go nie zabierał.Niestety nie było ratunku.
Boże pomóż mi !!!!!!!!!!!!!!,bo odebrałeś to co najbardziej kochałam

Posted

Jolu, wiem aż nadto dobrze co znaczy taka walka. Walka o życie Przyjaciela. Przez trzy tygodnie robiłem wszystko, co tylko możliwe aby ratować Norcię, niestety nie udało się:( Dziś to już prawie cztery lata, a mimo wszystko kochana mordka jest cały czas w mej pamięci. Trudno jest pocieszać w takiej chwili, przyjmij jednak ode mnie ciepłe słowa, pomyśl że są w takiej chwili z Tobą inni ludzie, którzy rozumieją, współczują.

Posted

Dziekuje za słowa pocieszenia.
Ale tak strasznie tesknię za moim Drako,moim słoncem.Gdybym mogła cofnąc czas,gdybym mogła....W sercu czuje pustkę i taką okropną niemoc,że nie udało nam sie go uratować,a może nie wszystko zrobiliśmy?Jak ja mam dalej żyć?

Posted

[FONT=Verdana]„Słowa nie wyrażą cierpienia,
łzy nie umniejszą bólu.
Słońce nie rozjaśni twarzy.
[/FONT]
[FONT=&quot][FONT=Verdana]Nic już nie będzie takie jak było.”[/FONT]
[/FONT]

[FONT=&quot][/FONT]

Posted

Psoniu, dziś mijają 4 lata i 10 miesięcy odkąd machnęłaś ogonkiem na pożganie i pobiegłaś na te Tęczowe Łąki.
Nigdy tego nie zapomnę, tak samo jak nigdy nie przestane ci kochać maleńka moja.
Byłaś, jesteś i na zawsze pozostaniesz w mym sercu.

Posted

To prawda. Ten maj jest wyjątkowo deszczowy, a ty nie lubiłaś deszczu.
Szadziłam surfinie do skrzynek balkonowych. Zawsze pomagałaś mi w tych czynnościach. Nieważne, ze byłaś potem cała umorusana w ziemi, ważne, ze się przy tym dobrze bawiłaś.
Kocham cie mój Aniołku.

  • 2 weeks later...
Posted

nie ma Ani i nie wiadomo czy dzis tu wejdzie, miejscowośc w której mieszka w dużej częsci pod wodą, miasto zablokowane, nie ma dojazdu a sama Ania nie ma prądu a deszcz ciagle pada, Ania uratowała przed utonięciem kotkę
trzymam kciuki za Ciebie Ania!!!

Psoniu...

Posted

To był ciężki dzień i ciężka noc.
Miasto w połowie zalane, wylała rzeka, stawy, kanalizacja nie przyjmowała wody.
40 jednostek straży pożarnej, służby cywilne walczyły o utrzymanie mostu, wypompowywali wodę z zalanych posesji i mieszkań.
Dziś miasto wygląda okropnie.
Faktycznie udało mi się uratować przez utonięciem dziką kotkę. Ze względu na nasze suńki powierzyłam ją sąsiadce. Kiedy ją złapałam i przytuliłam drżała ze strachu jak osika. Zauważyłam, że kociczka jest w zaawansowanej ciąży. Jest a późno na dokonanie sterylki aborcyjnej.
Będą kocurki. Już się rozpytujemy o domki dla nich.

Psoniu, Balbinka całą nawałnice przeleżała we wannie
Wystarczyły 3 godziny, żeby było tak

http://www.youtube.com/watch?v=D2Pa1IcG6Qc
http://nagietek47.wrzuta.pl/film/236Did7cJkj/powodz_w_brzezinach_iii_30.05.2010
http://nagietek47.wrzuta.pl/film/4qA0MVe86ir/powodz_w_brzezinach_ii_30.05.2010

Tu tonęła kotka
http://nagietek47.wrzuta.pl/film/0odSDW4NUB1/powodz_w_brzezinach_i_30.05.2010

Posted

Wczoraj u nas była nawałnica i nasza Saruśka też się bała, chociaż u nas nie było aż tak źle. Jedyne co się działo to pospieszna ewakuacja samochodów z garaży podziemnych.

Posted

Czas płynie, raz szybciej, raz wolniej ale zawsze do przodu. Na szczęście mamy wspomnienia, zdjęcia i rozmowy o pożegnanych przyjaciołach.

Posted

Kolejny 10 dzień miesiąca. Dzis minęły 4 lata i 11 miesięcy.
Wiele bym dała, żeby cofną czas, żebyś była z nami, psociła i wtulała się we mnie.
Psoniu cały czas noszę cię w moim serduchu i mojej pamięci.
Kocham cie maleńka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...