Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Psoniu, nie było mnie poprzedniej niedzieli, ale ty wiesz dlaczego prawda?
Nie było mnie tutaj, ale byłaś ze mną - jak zawsze, bo zawsze nosze cię w swoim sercu.
Kocham cie mój kwiatuszku.

Posted

Psońka jest super...jak pięknie asystuje przy patrzeniu w kalendarz (notatnik???..) Jakby podejmowała bardzo wazną decyzję..
Jak kiedys (dawno,dawno temu) uczyłam się do róznych egzaminów to asystowała mi Ika zwana Gunią...Ilez Ona musiała się nauczyc razem ze mną..:lol::lol::lol:

Posted

Ona tez taka była. Gdy czytałam książkę to wpychała łepek pod pachę , przytulała się do mnie i tak długo leżała aż nie skończyłam. Na tym zdjęciu pisałam list, a ona patrzyła.
Ona była zawsze tam , gdzie byłam ja. Chodziła za mną krok w krok, sprzątała ze mną, prała, czytała, gotowała. Wszystko robiłyśmy razem. Nadreptała sie za mna , nadreptała tymi swoimi łapinkami.
Matko, jak mi jej brakuje :placz::placz:

Psoniu, tak bardzo tesknię

Posted

Tak samo wpatrzona, pilnująca mnie i chodząca za mną jest moja Jadzia, patrzę na zdjęcia Psotki i tak, jakbym widziała Jadźkę, te same wiernie wpatrujące się oczy, pokorne spojrzenie, byle tylko bliżej człowieka...

Posted

Az mi serce zabiło jak zobaczylam Psonieczke :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Aniu, rozłożyło mnie to zdjęcie na podłodze.
Oddaje całą waszą miłość.

Jestem z wami kochanie !

Posted

Ona była zawsze tam , gdzie byłam ja. Chodziła za mną krok w krok, sprzątała ze mną, prała, czytała, gotowała. Wszystko robiłyśmy razem. Nadreptała sie za mna , nadreptała tymi swoimi łapinkami.


Dokładnie tak samo moja Punia chodziła za mną jak cień. Kiedy mnie nie było w domu większość czasu spędzała podobno w przedpokoju a w najlepszym wypadku w pokoju najblizszym drzwi wejściowych do mieszkania.
Myśle, ze teraz też są stale blisko nas, tylko nie mozemy ich zobaczyć, pogłaskać...:-(. Pozostaja nam fotografie i wspomnienia.


Posted

Tak, znowu niedziela. Kolejna niedziela.
Czas ucieka tak szybko, ale w sercu ta sama tęsknota.
Wczoraj przyglądałam się prętom balkonowym i uśmiechnęłam się sama do siebie. Pamiętam jak je malowaliśmy na zielono, a nasza pannica razem z nami. Po nas nie było widać, że malowaliśmy , ale ona była cała w zielone paski.
Nasz malutki, kochany pracuś.
To teraz malujesz Psoniu?

Posted

Wspaniała opowieść, aż się roześmiałem. Takie wesołe wspomnienia też mam, zdarza się że poprawiają humor gdy robi mi się smutno.

  • 2 weeks later...
Posted

Psotuś, wpadłam do ciebie na chwileczkę i zaraz zmykam.
Z moją mamą jest bardzo źle.:placz:
Trzymaj łapinki, żeby nowe leki zadziałały. Proszę.
Bardzo się o nią boję.
Dziś o godz 11 zmarła nasza sąsiadka pani Michalska. Ona cie bardzo lubiła. Machnij do niej ogonkiem na powitanie.
Kocham cię maleńka.

Posted

życie jest trudne i do bani kiedy człowiek natrafia na pseudo: lekarzy, policjantów, hodowców, myślicieli, opiekunów,kibiców niby-przyjacieli
na sprzedawczynie rodem z PRL, na pijaków załatwiających potrzeby fizjologiczne gdzie popadnie, na dilerów narkotyków na swojej dzielnicy, na szefa ****** itd itp
:2gunfire::chainsaw::snipersm::zly7:
może jutro będzie lepiej

Posted

Szajbus, życzę Ci spokojnych Świąt. Za Teczowy Most też wysyłam życzenia i zapewnienie, ze pamiętamy o Psoni, Puni i wszystkich, których nie ma tutaj z nami.

Posted

Szajbus życzę ZDROWYCH i spokojnych Świąt...I jak pięknie napisała ma_ruda tez posłałam mnóstwo wirtualnych zyczen za TM do Tych,Których z Nami juz nie ma.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...