JustynaM. Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 psoniu pamietam <ì> Szajbus jak sie czujesz? Quote
ma_ruda Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Tradycyjnie- niedzielne odwiedziny u Psoni Quote
szajbus Posted November 16, 2008 Author Posted November 16, 2008 Psotuś słonko moje jestem, liżę rany, ale jestem u ciebie. Kocham cię. Quote
Evelin Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Szajbus,bedzie lepiej zobaczysz...dobrze ,ze sie odezwałaś... Quote
Radek Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Szajbus, bardzo się cieszę że mogę przeczytać Twoje słowa. Quote
ma_ruda Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Ja też sie cieszę, że się odezwałaś. Przyznam, że byłm troszkę zaniepokojona Twoją nieobecnością. Mam nadzieje, że jest i bedzie coraz lepiej:happy1: Quote
Aga76 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Im chłodniej za oknem, tym cieplejsze pozdrowienia zostawiam. Quote
Celina12 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Psoniu spotkałaś mojego Atosika...:placz:...tak mi GO brak. Powiedz Mu ,że GO bardzo kocham. Quote
ma_ruda Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Czy Psonia lubiła zimę? Pewnie tak- wyobrażam sobie jej szaleństwa na śniegu;) Quote
Monia70 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Witaj Psonieczko ! Witaj Aniulko ! Zostawiam gorące pozdrowienia zimowo-wieczorne :loveu: Quote
sota36 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 I ja tu wpadam i pytam, co u Ciebie>????? Quote
szajbus Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 Dziękuje wam za odwiedzinki u mojego Słoneczka Celinko, Psonia spotkała tam Atosika i hasają razem beztrosko po tych zielonych, kwiecistych łąkach. Ma ruda. Przykro mi, ale Psonia nie cierpiała niczego co mokre i zimne. Zima nie była jej ulubiona porą roku. Co u mnie? Jestem juz po wszystkich naswietlaniach i leczę skórę. Leczę, bo po tzw.naświetlaniach celowanych miałam pod piersią jedną wielką ranę, z której lała sie ropa. Ciało pozbawione skóry boli, bardzo boli, a szczególnie gdy jest w miejscu pozbawionym dostepu powietrza i musi być jeszcze naświetlone 2 razy.Na szczęście antybiotyki i leki miejscowe zaczeły działać i pojawia mi sie juz tam nowy , delikatny naskórek. Inne miejsca linieja nadal, ale to juz nie jest bolesne, bo to tak zwane popromienne łuszczenie na sucho, a nie na mokro. Juz niedługo, bo 11 grudnia będe mogła wziąć prysznic. Jeszcze mnie boli, ale taki ból da sie wytrzymać, Były jednak takie dni, że płakałam, tak płakałam, bo nie byłam w stanie siedziec, chodzic, spać, leżeć. Rwący, palacy i szczypiacy ból był nie do zniesienia. Żałowałam , ze jestem uczulona na leki p. bólowe i musiałam to przezyć zaciskajac zęby. Psoniu, a jak do tego jeszcze dołaczyc problemy z opieką nad mamą to już masz komplet moich przeżyć. Na szczeście dziś wszystko zostało idealnie zaplanowane i kamień spadł mi z serca. Pogoń tego małego skunksa Zuzke do jedzenia, bo nie mam zamiaru latać z michą za jej ogonem. Ona nornalnie robi sobie ze mnie jaja. Jeszcze trochę, a ja zacznę chodzić na czterech i szczekać. Kocham cie Skarbenko moja Quote
JustynaM. Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Szajbus jestes wielka ,ja mysle ze teraz to juz z gorki i tylko bedzie lepiej Quote
Aga76 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Gorąco pozdrawiam. Często myślami jestem właśnie tu... Quote
szarotka11 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Psoniu wspieraj swoją Wspaniałą Panią. Teraz naprawdę tego bardzo potrzebuje. Może jakieś "wejście" do Jej snu???? Psonieczko proszę Quote
szajbus Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Psoniu, kolejna niedziela. Jestem jak zawsze, kocham cie Aniołeczku Quote
szajbus Posted December 7, 2008 Author Posted December 7, 2008 Psotuniu, jestem kochanie jak każdej niedzieli. Cały czas mysle o tobie maleńka. Powolutku do siebie dochodzę. Kocham cie i czekam aż mi sie przyśnisz Quote
sota36 Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Psoteczko - nie psoc i Anulce sie przysni, ale juz!!!! Quote
Evelin Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 szajbus napisał(a):Powolutku do siebie dochodzę. Dochodź do siebie Szajbusku jak najszybciej..Mam nadzieję,że Balbinka i skunks zwany Zuzką :evil_lol: skutecznie Ci w tym pomogą..A Psonia popatrzy na to wszystko z góry usmiechnie się...I oby Ci się przyśniła... Quote
ma_ruda Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Ciekawa jestem czym one są tam tak zajęte:roll:, że nie maja czasu odwiedzać naszych snów. Ja też czekam na Punię. Quote
Radek Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 szajbus napisał(a): Powolutku do siebie dochodzę. Dużo zdrowia Szajbus. Naprawdę z radością czytam, że jest u Ciebie choć trochę lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.