Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anulka jest już "po" .
Już wybudzona ale bardzo obolała.
Ale nie ma juz drania w sobie !!!!!!!!!!!!!!!!
Teraz walczymy o powrót do całkowitego zdrowia.
Jeszcze kilka rzeczy przed Anią , które musi znieść , żeby dziadostwo zniknęło na zawsze z jej organizmu..
Dziekuje w imieniu Aneczki za wszystki kciuki i pozytywne mysli wszystkim dobrym duszkom!!!

Psoniu, jestes cudowna !

Posted

ANIa dopiero przed 13 trafiła na blok operacyjny ,tak mi powiedziała mama
przekaże w sobote pozdrowienia od Wszystkich,dam znac jak sie czego dowiem z mojego źródła :thumbs:bo dzwonic do ANi to raczej nie ma sensu pewnie bedzie ledwo żywa

Posted

Ania w nocy nie spala bo............... była wielka burza ;)
Dalej jest obolała ale ....idzie w kierunku dobrego.

Psonieczko Twoje łapinki pomogły.Wszystko się dobrze układa!
Trzymaj dalej !

Posted

byłam dzisiaj u niej przekazałam życzenia i pozdrowienia co wywołało duży usmiech na jej twarzy :razz: aNIA JEST BARDZO DZIELNA ,mało narzeka, ma dobry humor i nosi drenaż :/ teraz tez trzeba mocno trzymać kciuki ,żeby jak najszybciej odzyskała siły

Posted

Taaakkk, Ania nie skarzy się....
Jest bardzo dzielna.Naprawdę!!!!!!!!!! Psychicznie tez !
Chyba ja mogłabym czerpać siły od niej.
Nie dostaje rzadnych leków p/bólowych.
Cieżko jej tylko ćwiczyć , gdy jeszcze jeden dren wystaje.
Ale to wszystko idzie TYLKO ku dobremu.Ku pełnemu wyzdrowieniu !
Prawda Psoniu ?

Posted

:multi::multi:..dostałam seska od Anusi-wraca dziś do domku Cioteczki :loveu::loveu:

Jejku jak się cieszę....dzwoniłam do Niej w sobotę z życzeniami Imieninowymi...taka dzielna-jak mówi Monia...kochana Dziewczyna:loveu::loveu:

Posted

Kochani
Bardzo dziękuję za te wszystkie wpisy, za trzymanie kciuków, za dodawanie otuchy. Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy.
Po 8 dniach czekania w napięciu zostałam zoperowana. Operacja trwała 4 godziny. Pierwszy etap leczenia mam juz za sobą. Teraz czekam na wyniki badań histopatologicznych ( za 3 tygodnie) od których bedzie zależało dalsze moje leczenie. Psonia trzymała łapinki za mamusie razem z wami- jestem tego pewna.
Dzis wyszłam do domu i co 2-3 dni mam jeżdzic do szpitala na ściąganie chłonki.
Powrót do domu był niezwykle radosny. Czekała na mnie cala rodzina a nasze sunia o mało nie siusialy z radochy. Zostałam wylizana za wszystkei czasy i teraz nie odstępuja mnie na krok.
Wybaczcie , ze nie będe za duzo pisała, ale łapa po usunieciu węzłów chłonnych boli mnie niemilosiernie i mam problemy z wybraniem dogodnej pozycji.
Natalko dziękuje ci za odwiedzinki. Dziękuję takze Hani, Oldze, Agnieszce. Spotkanie z wami dało mi naprawde wiele. Wasza maskotka teraz zajęła honorowe miejce na pólce w moim pokoju.
Moniu, jestes kochana za wszystko co dla mnie zrobiłas i robisz.
Jolu dzieki za kopy i zachetee do walki.
Wszystkim dziekuję za ciepłe mysli i slowa . Kocham was.

Psotuś , mamunia cały czas myslała o tobie- każdego dnia i wiem,z ę byłas blisko mnie- czułam to.
Kocham cie moja maleńka.

Moniu, Jolu wasze telefony

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...