Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aniu, Ty wszystkich pocieszasz, przytulasz, dajesz siłę w smutku i cierpieniu...
Jestem z Tobą. Wiem, że wiara, modlitwa wiele mogą. Przekonuję się o tym w ciężkich i trudnych chwilach.
Psoniu, do Ciebie też prośba - przyjdź do swojej Pani, dotknij Ją swoim wilgotnym noskiem.

Posted

szajbus napisał(a):
Jestem słonko.
Kolejne odroczenie. Dobre co?
I powiedz mi, że nie mam pecha.
Kocham cię !


Mam nadzieję, że Psonia podzieli moje przekonanie, że odroczenie to nie pech! Ja w to wierzę a pozytywne myślenie podobno może zmienić najtrudniejszą rzeczywistość.

Posted

Dziekuje wam kochane za te słowa.

Psoniu
10 lipca miną 3 długie lata jak popędziłaś przed siebie na tęczowe łąki.
Trzy długie lata bez ciebie. Tak bardzo by się chciało cofnąć czas, ale to jest niemożliwe.
Przysłałaś do nas dwie bidy, za które wypada ci tylko podziękować, bo one trafiły do nas dzięki tobie.
Twoje odejście wiele mnie nauczyło.To właśnie wtedy odnalazłam dogomanię. Początkowo nieśmiało śledziłam wątki na PwP szukając na nich twojego nowego wcielenia. Może to idiotyczne, ale miałam nadzieje, że się narodzisz w innym ciałku i do mnie wrócisz. Pamietam jak późną nocą trafiłam kiedyś na wątek Kropeczki. Była taka maluśka i taka podobna do ciebie gdy byłaś maleńka. Nie mogłam. Poryczałam się i pobiegłam obudzić Janusza. Bidoczek zaspany doszedł do komputera, spojrzał na jej zdjęcie i zapytał " gdzie ta sunia się znajduje i kiedy mam po nią jechać?".
Nie wiedziałam. Czytałam ten watek w wielkim napięciu, bo Kropeczka chorowała. Mnie to nie przeszkadzało. Widziałam w niej ciebie, a ty kiedy do nas trafiłaś też byłaś bardzo chora. Niestety, po przeczytaniu następnych kilu stron dowiedziałam się, że Kropeczka odeszła. Płakałam do rana. Czułam sie okropnie. Janusz juz wiedział, ze nie spocznę, ze z jednej strony mam w sercu żałobę, a z drugiej niespożyte pokłady miłości do PSA i nadal szukam ciebie. To on podjął decyzję o adopcji Balbinki.
Balbinka była już u nas bezpieczna, ale ja jak narkotyk pochłaniałam strony PwP. W koncu się odwazyłam pomagac. Nie wystarczyły mi te nasze bezpańskie łajzy w postaci Cygana, Łatka, Gulczasa .... Było mi mało i jest mało.
Ty odeszłaś, jesteś tam szczęśliwa i bezpieczna. Nie jestem ci już potrzebna. Żyjesz beztrosko we wspaniałym świecie. Tu???????? Jest coraz więcej brutalności. Coraz więcej psów ginie z rak człowieka, coraz więcej chodzi bezdomnych, głodnych, spragnionych. Ta garstka ludzi wrażliwych na ich los niewiele może zdziałać, ale każde uratowane psie czy kocie życie to skarb, to sukces. O tym wszystkim dowiedziałam sie dzięki dogomanii, na która trafiłam po twoim odejściu. To ty pokierowałaś tak moim losem. Przyrzekam ci jedno, ze póki sie tli we mnie życie będę pomagać tym pokrzywdzonym przez los zwierzakom.
Dlaczego o tym pisze? Wczoraj przeżyłam kolejny szok po obejrzeniu wiadomości, w których była relacja jak grupa chłystków podpaliła i skatowała na śmierć szczeniaka. Nie mogę się pozbierać po tym wszystkim, nie mogę!
Przytul go do swego serca, zaopiekuj sie nim i prosze was wszystkie psie aniołeczki o wsparcie dla tych bidulek tu na ziemi.

Psoniu, jutro kolejna wizyta w szpitalu. mam nadzieje, że tym razem mnie nie odesla do domu i zrobia tą operację. Będziesz przy mnie prawda?
Licze na twoja pomoc również w dalszej walce z chorobą, która będzie długa. Chce twojego wsparcia.
Pamiętaj , kocham cię cały czas tak samo.
a teraz wkleję pare fotek z twojego dzieciństwa.

Tu Szymon miał 5 lat i uwielbiał cie nosic na raczkach, a ty wtedy zawsze go pieszczotliwie lizałas po buzi pamiętasz?

Kontrola czy Kuleczka nie zrobiła siusiu. Uwielbiałas ją!

Tu pieszczotliwie lizałas Szymka po gówce.

To zdjęcie mnie zawsze śmieszyło. Zrobiłas na kocyk siusiu, a Szymek wołał dla ciebie pampersa


A to pamiętasz? Puściłas Szymkowi wtedy bąka pod nosem

Tu juz byłaś strasza i nie mogłas zrozumiec dlaczego Szymkowi wypadł pierwszy ząb.

I koniecznie mu chciałas sprawdzić całą szczękę, a on co rusz ci pokazywał jaki jest szczrbaty


Na zawsze w mym sercu.

Posted

Aneczko - napisalas, ze nie jestes juz potrzebna Psoni... Bzdura!!!! Wy dwie jestescie jak 2 polowki jabluszka, tyle ze Ty jestes z nami, a Psonieczka tam wyskoko. Odleglosci nie maja znaczenia!!!!!!

Posted

....twoje życie się nie tli Aniu !!!!!!!
TY żyjesz jego pełnią.Czasem tylko na momencik chmurka przysłania Twoje słońce.

Psoniu, na zawsze z Anią.
A zdjęcia małego Szymka i małej Psonieczki są świetniaste !! Takie 2 okruszki:loveu:

Posted

Gdyby tak wszystkie dzieci były wychowywane jak Szymon...
Nie musielibyśmy wtedy oglądać obrazków o zakatowanym dla zabawy szczeniaczku...
Gdyby...
Aniu mieliście nie świnką morską a ogromną świnie..jak wielka...I że tez Psonia ją tolerowała..madra psica....Zdjęcia sa rewelacyjne..Bardzo sie ucieszyłam ..
Też mam nadzieję,że wszystko sie uda i jutro bedzie juz po..Trzymaj się Aniu...
A i Ty Psońko nie próżnuj...Tylko pazurki zaciskaj...

Posted

Psoniu miej w opiece Dinka :placz: przeszedł dzisiaj z moja pomoca ZA TM

17 lipca skończyłby 12 lat miał bardzo chore serce i układ pokarmowy
ze mna był na swoim ostatnim spacerze

I Anię także :oops:

Posted

Evelin napisał(a):
Też mam nadzieję,że wszystko sie uda i jutro bedzie juz po..Trzymaj się Aniu...


To jutro jest juz dziś i ....Ania dalej w domu:-(:-(:-(
Niestety jeszcze musi poczekać :-(
Wszystko to jest bardzo trudne dla Ani.Od dawna mogłoby już byc "po" ale widać pan Bóg i dobry los ma jakiś powód , żeby jeszcze przeczekac.
Mamy nadzieję, że przyszła środa będzię "tą" środą.

Aneczko, kocham Cię aniele!!!!

Posted

Ja nie wiem jaki to cel, ale jestem już w dołku psychicznym , bo to czekanie jest najgorsze, to mnie po prostu dobija nerwowo.

Natalko co ty piszesz???????????? DINUS ODSZEDŁ???????????????????? Nie mogę w to uwierzyć!
Byłam pewna, ze te nowe leki przyniosą poprawę.
Dinusku, czemu się tak pospieszyłeś?

Dla ciebie Aniołeczku


Psotuniu, zaopiekuj się Dinusiem. Jego rodzina tak o niego walczyła i nie udalo się.

Posted

Szajbus, co mogę powiedzieć. Jedynie to, że wszyscy tu zaglądający z pewnością trzymają za Ciebie, Twoje zdrowie kciuki.

Posted

IDZIESZ PRZEZ ŚWIAT I ŻYCIU NADAJESZ KSZTAŁT PRZEZ SWOJE CZYNY

Dzień narodzin jakże piękna chwila.Od tego dnia wszystko się zaczyna.Zapraszamy życie do swojego domu.
Bije serce,słychać oddech, rodzą się uczucia....... na tej miłości, przyjaźni opiera się życie.

Śmierć.
Chciałoby sie jej uniknąć.Oddalic jej przyjście.Powiedziec NIE!Niestety,śmierć jest nierozłączna z życiem.Jest to nić, która nierozerwalnie towarzyszy nam od tego cudownego ,pierwszego dnia.Ale na tyle jest łaskawa , ze nie widzimy jej na co dzień.Ale przychodzi moment, że niestety ujawnia się.Zabiera nam wszystko co dobre, zrywa niewidzialną nić.Zostawia nas z pustką.....

Z PUSTKĄ, KTÓRA BOLI
Dla Ciebie maleńka, cudowna ,najwspanialsza PSONIU.
Od Ciebie wszystko się zaczęło .
Tobie dziekuję.
Dziekuję za Ciebie.
Dziekuję za Anię.
:-(:-(:-(:-(:-(:-(
Na zawsze Twoja.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...