Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Psoniu



[SIZE=3](Dla Ciebie Toja)

To był lipiec jak dziś gorący
Parząca skóra
Zaropiałe rany i pchły,

A później dziesięć lat dobrych

I nadeszło, - prędkie,
w pośpiechu konanie
jakby już nie było czasu na nic
tylko martwa głowa uniesiona
w triumfie pośród
Łąk Niebieskich
Jeszcze spojrzenie u styku
Bez grymasu,-
pokorne

Pocałunek i wyszeptane -
do zobaczenia

Andrzej Brzezina Winiarski

Posted

Jestes lekarstwem na zło,
na proze życie,
które jest bez blasku i kolorów,
Podnosisz na duchu kiedy potrzebuję,
Nie muszę prosić o pomoc,
bo ty i tak jestes i będziesz,
i nawet o tym nie wiesz,
jak ważny jesteś w moim życiu,
Kiedy życie tak pędzi,
a ja czasami się w nim gubię,
pośród ludzkiej obojetności,
kiedy ludzie cierpia w samotności,
Ja nie muszę bo mam Ciebie,
Dziekuję że jesteś przyjacielu

Posted

Psotus kochana
właśnie odebrałam wiadomość, że wczoraj o 17:30 odeszła za TM figa Agnieszki (Figolandii)
Zaopiekuj sie nią kwiatuszku, przytul do serduszka i oprowadź po najpiękniejszych zakątkach TM

Posted

Witaj mój skarbie
Kolejna niedziela bez ciebie, a każda z nich jest praktycznie taka sama.
Jak ja nie lubię tego dnia. I pomyśleć, ze kiedys to był mój ulubiony dziń tygodnia. Pamiętasz jak właśnie w niedzielę wylegiwaliśmy sie cała rodzina po śniadaniu w jednym łóżku? Pamiętasz jak cała rodzina robiła na ciebie atak i tarmosiła cię do upadłego? Jak ty to kochałaś....
Popołudniami schodziło się zawsze moje rodzeństwo z rodzinami i znów było tarmoszenie Psotuldy. A Psotulda była w siódmym niebie.
Niedziela dziś??? Wspomnienia i łzy i tak jest od 2 lat i 2 miesięcy. Paskudny dzień.

Ale w sercu nadal cię pieszczę, dotykam i całuje twójego kochanego pycholka. Kocham cię skrabie

Posted

Szajbusku, nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem!! Kiedyś też kochałam niedziele, bo tak samo mogłam razem z Axem wylegiwać się w łóżku do późnych godzin popołudniowych, potem wstawaliśmy, a raczej zwlekaliśmy się i szliśmy na długi spacer.. Nieważne, deszcz czy słońce, spacer musiał być zaliczony... A teraz... Pusto... I niedziela już nie ta sama...



Psotuś, to dla Ciebie...

Posted

Czekuniu, bo po stracie naszych psiaków jedziemy na tym samym wózku. Dlatego tak dobrze sie rozumiemy.

Psoniu, Figa tak jak ty padła ofiarą błędu lekarskiego. Dlaczego miałyście takiego pecha? Fachowcy od siedmiu boleści.
Otocz ja skarbie troskliwą opieką i trzymajcie się tam razem
Kocham cie

Posted

... kopia z Dziennika Zachodniego... dla wszystkich którzy musieli sie rozstać ze swoimi pupilami






  • Jesień uznawana jest za smutny okres nie tylko dlatego, że wtedy wspominamy naszych zmarłych. Cała przyroda wycisza się, zamiera, aby przez czas zimy zamarznąć aż do wiosny. Potem wybucha wiosennym,
    co rok nowym życiem. Przyroda nie boi się śmierci. Usłyszałam niedawno zdanie: „Ja nie godzę się ze
    śmiercią”.

    Cóż, każdy kto się urodził, mu si się z nią po godzić. Inaczej musiałby niegodzić się również z życiem.

    Śmierć nie jest ani strasz na,ani zła. Ona po pro stu jest. By wa niekiedy dobrą wróżką, która uwalnia z bólu i cierpienia. Zwierzęta nie boją się śmierci tak jak my. Mają zdrowy, normalny instynkt samozachowawczy. Każde z nich będzie walczyć o życie w obliczu za grożenia, ale nie dlatego, że boi się kostuchy. Będzie uciekać przed ogniem lub drapieżnikiem. Jednak kiedy przyjdzie ta

    chwila, gdy czas się wy czerpie, nasz pies czy kot spokojnie przyjmie to, co nie uniknione – śmierć.
    Chcemy, czy nie chcemy, musimy zrozumieć,że dla zwierząt liczy się nie długość, ale jakość życia. Musimy to zrozumieć dla dobra zwierząt, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za jakość ich życia. Ale także za jakość ich śmierci.

    Szczęśliwie, zwierzęta z reguły żyją krócej niż ludzie. Odwrotna sytuacja byłaby tragiczna z ich punktu

    widzenia –zostawałyby same.

    Dzięki te mu, że pies czy kot żyje 10–15 lat, możemy zapewnić mu nie tylko godne życie, ale i godną śmierć.

    Wspaniale, jeśli śmierć czworonożnego przyjaciela przychodzi o czasie. Wspaniale,jeśli psi staruszek

    umrze na na szych kolanach,w poczuciu bezpieczeństwa.

    Takie sytuacje po winniśmy przyjmować z wdzięcznością dla losu.

    Uczymy się śmierci zgodnej z prawem natury, któremu i my podlegamy. Dzięki odejściu mniejszego brata możemy wypłakać łzy żalu, który zrozumie każdy, kto kochał nie tylko psa.

    Bywają jednak sytuacje,gdy nieuleczalna choroba zakłóca naturalny bieg rzeczy.

    Dziś ludzie i ich czworonożni towarzysze coraz częściej zapadają na choroby cywilizacyjne, takie jak nowo

    twory czy niewydolność nerek. W przypadku ludzi medycyna stara się za wszelką cenę przedłużyć ich życie to zrozumiałe, człowiek chce doczekać następnego dnia, aby być świadkiem sukcesu swoich dzieci, aby za kończyć dzieło życia. Pies żyje tu i teraz. Kot nie czeka na powrót przyjaciela z wyprawy czy na zdaną maturę córki. Jeśli leczenie choroby zwierzęcia ma tylko przedłużyć jego cierpienie, to

    nie wolno nam się na to godzić. Pozwólmy mu godnie umrzeć. W obliczu nieuleczalnej choroby i cierpienia zwierzęcia, eutanazja jest nie tylko godną śmiercią,ale i dobrą wróżką zdejmującą ból.

    Opiekunowie chorych psów i kotów pytają mnie:

    Kiedy mam podjąć decyzję?Czy będę wiedział, że to ten moment?” Tak, będziesz wiedział. Zobaczysz to

    w oczach zwierzaka. Twoje kochające serce powie ci: nie pozwól mu dłużej cierpieć.

    Od ciebie za leży, jak pies przyjmie ostatnią wizytę weterynarza. Jeśli nie będziesz płakał, tylko tak jak zawsze przytulisz psa, będzie to dla niego po prostu kolejny zastrzyk.

    Płakać możesz do woli, kiedy pies już zaśnie.

    Znam te łzy. Sama wypłakałam ich już wiele. Wierzę, że kiedyś psy i koty wpuszczą mnie do swojego raju.

    d.suminska@polskatimes.pl

    Dr Doro ta Sumińska jest

    we te rynarzem i behawiorystą

    zwierzęcym

    Posted

    Psoniu, dziś po raz kolejny przeczytałam, od początku,Twój wątek. Znów nie mogłam powstrzymać swych łez. Dlaczego tak szybko nas zostawiacie??????
    Kochamy Was nadal bezgranicznie i bardzo za Wami tęsknimy



    Dla Ciebie kochana Psoteczko......

    Posted

    Psotus o 20:15 pod naszym balkonem usłyszałam pisk opon i skowyt psa. Wybiegłam na balkon i ujrzałam psa z ranna łapką. Natychmiast założyłam kurtkę i zbiegłam na dól. Patrzę, a sąsiad niesie ciałko Łatka , swojego psiaka. Po chwili uświadomiłam sobie, ze ja nie widziałam z balkonu Łatka ale innego psa.
    Okazało się, że gdy córka sąsiadów wchodziła do domu , łatek prześliznął sie jej między nogami i wybiegł na schody, ona ruszyła za nim, ale zanim zbiegła ze schodów pies juz leżał na jezdni.
    Okazało się, że drugiemu sąsiadowi w tym samym momencie pies uciekł z garażu, gdy wysiadali z samochodu i też uciekł w kierunku jezdni. Jeden i drugi wpadł pod ten sam samochód. Łatek poniósł śmierć na miejscu, a drugi pies dostał w łapę (chyba) i uciekł w szoku. Podobno go już znaleźli, ale nie ma ich w domu. Może są u weta? Nie cierpię kierowców , wiesz o tym. Jednak w tym momencie muszę przyznać, że kierowca był bez szans.
    Psoniu wczoraj ci dawałam pod opiekę Canonka, dziś Łatka. Jesteś juz weteranka TM więc opiekuj sie nimi skarbie
    Tak mi szkoda Łatka. Był naprawdę pogodnym psiakiem i znałam go od szczeniaczka. Teraz cała rodzina siedzi i płacze. Skąd my to znamy?
    Kocham cię skarbie i czuwaj nad Balbisią i Zuzią, aby zawsze były bezpieczne.

    Posted

    Psoniu to dla ciebie słoneczko moje kochane. Jest to piosenka, która napisała i wykonała Urszula. Jakże wymowna.

    "Dziś już wiem"


    Kiedy zamiera wokół nas, w ciszę zaklęty świt....
    I ten sam... obcy czas, puste dni....
    Gdy Ci zabiera kogoś czas, rozpaczą sięgasz gwiazd....
    A gdzieś tam... obcy świat, pusty dom...

    Dziś już wiem...
    Będziesz zawsze blisko mnie...
    I wierzę w dobry czas...
    Kiedy ból odejdzie sam...

    Jak Ciebie teraz kochać mam, jak Cię nie kochać mam...
    Taki sam... bliski lecz, inny tak...

    Dziś już wiem...
    Jesteś zawsze blisko mnie...
    A w sercu oddech gwiazd...
    I Anioły w moich snach...

    Dziś już wiem...
    Będziesz zawsze blisko mnie...
    I wierzę w dobry czas, ból odejdzie sam...
    Odejdzie na dobre...
    Dziś już wiem, jesteś zawsze blisko mnie...
    A w sercu oddech gwiazd i Anioły w moich snach...


    Tak bardzo bym chciała,żebyś jej posłuchała razem ze mną.
    http://eciag.wrzuta.pl/audio/zMiRjXx...-dzis_juz_wiem

    Kocham cie kwiatuszku

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...