Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dogusiu bardzo mi przykro. Świąteczny dzień i ostatnie pożegnanie. Choć jestem daleko ale łączę się z tobą w tym co przezywasz. Każdy z nas wie, co teraz czujesz, jak ci ciężko.
Życie pisze nam dziwne scenariusze i to wbrew naszej woli. Pamiętaj, odeszło jego ciałko. On nadal żyje nie tylko w tej wiecznej krainie, ale także w twoim sercu i twojej pamięci. Tak już będzie zawsze. Teraz nasze psiny pewnie świętują za TM od czasu do czasu zerkając w naszą stronę.Nie martw się, Psonia już go wzięła pod troskliwe skrzydełka. Trzymaj się.
Światełko dla twojego doga.


Psoniu
Są święta i co? Zamiast się cieszyć jak dawniej, ukradkiem zerkam na twoją fotografie i wspominam. Matko, ale to ciężkie. Ta klucha w gardle mnie kiedyś udusi.
O 17:00 mamy mieć gości, ale jakoś nie mogę się zebrać do kupy. Wszystko to jakieś dziwne, a najdziwniejsze jest to, że tak się dzieje odkąd sobie pobiegłaś, przed siebie daleko............................
Pamiętasz moja gosposiu kochana, jak obie sprzatałyśmy? Jak pichciłyśmy? Jak sie cieszyłyśmy na każde święta, na dom pełen ludzi? Pamiętasz jak robiłyśmy stroiki wielkanocne? :lol:
Jak ty potrafiłaś wyczuć tą przedświąteczną atmosferę.
Teraz? Cholera, nie potrafię sie w tym wszystkim odnaleźć, ciągle czuję jakiś niedosyt. Staram się, słowo daję staram, ale czasami tęsknota bierze górę.
Żebyś ty wiedziała jak ja cię kocham.
Dla ciebie Psoniu i reszty psinek

Posted

Wiesz Szajbus...to takie dziwne...gdy pozegnalam sie z Nim ogarnal mnie spokoj...Ale w sercu pustka...w domu tez...wczoraj podczas kolacji zostawilam kawaleczki jedzonka,dla Niego...jak zawsze. Wszystko robie "jak zawsze"... Dzisiaj po rodzinnym obiedzie zerknelam na zegarek,"no dobra, dochodzi 18,zbieramy sie bo musze Draga wyprowadzic..." Mam nadzieje, ze Twoja Psonia i moje inne pieski zajely sie Dragiem. Badz pewna ,ze obwacha On wszystkie kwiatki na lace, bo to wielki romantyk:) Zawsze robil ze mna poranny obchod "po kwiatkach"i wciskal nosek w kazdy rozwiniety pak....:)

Posted

Psoniu
W te święta wyjątkowo mi ciebie brakowało. Serce mi krwawiło i usychało z tęsknoty, po policzkach płynęły słone kropelki.
Nie obyło się bez wspomnień o tobie przy świątecznym stole. Co z tego, że byłaś z nami duchem jak nie mogłam cię dotknąć, przytulić, wycałować tego kochanego pycholka.
Ty moja kochana, mała istotko. Tak mocno wryłaś się w me serce, tak głęboko, tak czule jak rodzone dziecko. Czyż nie byłaś moją córeczką?
Przecież nie reagowałaś nawet na hasła "pańcia" "ania" i inne tylko 'mamusia"
Dziwne, bo Balbisia, tez tylko na to reaguje.
Kocham cie bardzo mocno mój aniołeczku.
Chciałabym ci napisać coś wesołego ,ale nie mogę. Znów mam doła, znów ryczę, znów nie mogę sie pogodzić z bezwzględnością tego świata, z okrucieństwem itp.
Powiedz Skarbeńku mój kochany, jak mam nie zapalać tu świeczek dla was wszystkich, nie tylko dla ciebie? Nie da się.
Dziś dowiedziałam sie, że w święta z łodzkiego schroniska dołączyły do was koleje dwie zagryzione bidule.
Piesek Sting 7 letni okruszek i 6 letnia sunia Mika.A ile oprócz nich????
Psoniu jak tu nie płakać, jak nie rozpaczać, jak przejść obok nich i innych obojętnie? Znasz mnie i wiesz, że nie potrafię, a im jestem starsza tym bardziej wrażliwa. Cholera, czy ja kiedykolwiek przestane ryczeć????????
Psinko kochana, człowiek to najgłupsza istota pod słońcem. Po co udomowił psa? Po to, żeby sie nad nim znęcać, wywalać na zbity pysk, zabijać??? Po co???? Kto tym psiakom zgotował taki los jak nie człowiek??? Istota rozumna. Śmiać mi sie chce. Słowo daję!!! Nie wiem co bym zrobiła, gdyby taki drań wpadł w moje łapska. Nie ręczę za siebie.
Opiekuj sie wszystkimi tymi niechcianymi i zapomnianymi, bez względu gdzie i jak odeszły. Oprowadzaj ich po najpiękniejszych zakątkach tego Tęczowego Ogrodu tak długo, jak długo będą potrzebowały przewodnika.
Teraz jestem podła w tym co napiszę, ale śnijcie sie w odpowiedni sposób tym wszystkim draniom, którzy zgotowali tak parszywy los swym zwierzakom. Śnijcie się tak, aby widok tych zwierząt prześladował ich do końca dni. Niech nie zaznają już nigdy spokoju.
Wiem Psoniu, przemawia przeze mnie teraz gorycz tego co sie stało, ale jestem świadoma tych słów. Taki człowiek, nie zasługuje na miano człowieka i dla mnie nigdy nim nie będzie.
Kocham cie Skarbeńku i bardzo za tobą tęsknie.
Światełko dla ciebie i dla was kochane psinki

Posted

[quote name='szajbus']

śnijcie sie w odpowiedni sposób tym wszystkim draniom. którzy zgotowali tak parszywy los tym zwierzakom. Śnijcie sie, aby wasz widok prześladował ich do końca ich dni.Niech nie zaznają już nigdy spokoju.
A ja sie pod tym podpisuję....Z pełna świadomością. I wcale nie uwazam ,że to podłe...
Miki,Sting i inne psiaki

Psońka,Guńka i reszta zwierzyńca z watku Psoni: niedawno prosiłam o trzymanie kciuków...I sprawiliście się kochani na medal...
Przerazone świniaki przejechały dzis pół Polski.Są w Warszawie,w sobote pojade po nie...I będa miały domek...A było to mozliwe dzięki dobrym ludziom-ktoś wyciągnął świniaczki ze schroniska,ktoś przechował,ktoś przwiózł,ktos odebrał..I tym wszystkim umilajcie sny...
Psoniu pociesz swoja panią..Jej dzis bardzo tego potrzeba..

Posted

Szajbus, chciałabym Ci się zrewanżować za wsparcie na jakie zawsze mogę liczyć, kiedy ja mam doły. Chciałabym znaleźć jakies słowa, które pozwoliłyby zrozumieć to okrucieństwo o którym piszesz. Ale przecież to niemożliwe. Tego nie da się zrozumieć a tym bardziej usprawiedliwić. Ja w takich momentach, gdy dowiaduję się o konsekwencjach ludzkiej bezduszności, które dotykają najbardziej bezbronnych istot, wchodzę do działu piesków, które już znalazły domy. To pozwala zachować równowagę.

Posted

Psoniu oto lista psiaków, z łódzkiego schroniska, które odeszły za TM oprócz wspomnianych wczesniej zagryzionych Miki i Stinga. Opiekuj sie nimi słoneczko. Powiedz mi jak ma nie krwawic serce?

-Szymka (zagryziona)
-Agama (zagryziona)
-Artka
-Brad
-Igi (zagryziona)
-Józefina
-Magmum (zagryziony)
-Klucz (zagryziony)
-Nita (zagryziona)
-Szczuka (zagryziona)
-Lizzy (zagryziona)
-Wers (zagryziony)
-Aster
Biegajcie słoneczka po soczystych łąkach za TM. Nie jestem nawet w stanie powiedzieć jak jest mi przykro.

Posted

Boże, szajbus, tego się nie da ogarnąć ludzkim sercem i rozumem!
Co trzeba poprawić w opiece w schroniskach, żeby psy rzeczywiście miały tam jakiś zastępczy dom. Bo, że ludzką wrażliwośc trzeba poprawić to wiadomo, ale tego się nie da zrobić dekretem.
Zagryzione pieski....za tyle cierpień na ziemi bądźcie w dwójnasób szczęśliwe tam za TM.



Posted

Słoneczko moje
Mamusia rzadziej zagląda, ale wiesz jak to jest w czasie remontu. Kiedy to sie skończy? A nie ma ciebie, moja pomocnico.
Cały czas moje myśli krążą wokół ciebie. Słonko przygrzewa, świat się zieleni. pora roku którą kochałaś najbardziej. Lubiłaś wylegiwać sie na balkonie w promykach słońca i obserwować ludzi. Dziś robi to Balbinka. Te same miejsca. te same pozycje, takie samo zachowanie.
Patrząc na to, zamykam oczy i widzę was obie. Jednak to byłoby zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe.
Psoniu, bardzo cię kocham i bardzo tęsknię.

Światełko dla ciebie kwiatuszku i dla reszty psinek.

Posted

Szajbus....Psońka zmotywowała resztę towarzystwa do trzymania kciuków....
I się udało ..2 życia uratowane..Dwie świnki morskie ze Śląska na Podlasiu..Ktoś wyciagnął świnki ze schronu,ktoś inny przechował i dostarczył na dworzec,ktoś przewiózł.ktoś odebrał i przechował...
Cuda na tej dogomanii się dzieją...
Zwierzaczki za TM dzięki..

Posted

Całkiem możliwe, bo bardzo lubiła świnki morskie. Raz nawet wpakowała sie Kuleczce do akwarium, żeby ja wylizać. To była jej prawdziwa przyjaciółką, mimo, że była przedstawicielką innego gatunku.

Posted

Słoneczko ty moje
Jestem szczęśliwa , mimo, że płakałam. Były to łzy szczęścia.
Tak bardzo sie cieszę, ze mogłam cię znów zobaczyć. Warto było czekać.
Ciągle zasypiam z twoim imieniem na ustach, z twoim wizerunkiem przed oczami. Dzisiejszej nocy mi to wynagrodziłaś.
Psotuś, dziękuję ci za ta wspaniałą wycieczkę. Co to była za kraina?
Nie mogłam cię dotknąć we śnie, ale jednak porozumiewałyśmy się bez słów (jakby myślami) nasze serca były przepełnione miłością, ale i ogromnym spokojem. Ty moja kochana przewodniczko. Te widoki, te czyste strumyki, pod którymi widać było kwitnące piękne kwiaty. Kwiaty, których nigdy dotąd nie widziałam na oczy. Idelana temperatura, wilgotność, światło. Jakie to wszystko było cudne. Gdzie jest takie miejsce skarbie?
Byłaś zadowolona. Dziwiło mnie, jedno, że potem odprowadziłaś mnie pod sam dom, ale nie weszłaś ze mną do środka. Nawet nie wiem jak się znalazłyśmy pod domem. Spojrzałaś na mnie i spokojnie odeszłaś. Popatrzyłam na ciebie z góry i nie tęskniłam,. Byłam po prostu szczęśliwa i spokojna. Przebudziłam się , usiadłam na łóżku. Powtarzałam sobie ciągle ten sen, żeby go zapamiętać. Potem znów zasnęłam. Tęsknota przyszła rano. Psotuś moja gdzie jest tak wspaniałe miejsce, ta cudowna cisza, te piękne widoki?
Kocham cię skarbeńku i proszę, odwiedzaj mnie częściej
w podziękowaniu za tą wspaniałą podróż




i dla reszty kochanych psinek ( dzis znów dołaczyło do was kolejne grono)

Posted

Chciałabym przeżyć takie spotkanie z Punią. Dotychczas w czasie tych siedmiu miesięcy zdarzyło sie 2- 3 razy, ze wróciła we śnie, ale tylko na chwilę- nagle gubiła się a ja budziłam się przerażona. Ale będę czekać

Dla Psoni

Posted

niesamowity sen... mi tez śniła sie Kraina... i tez była niesamowicie piękna... jak to czytam, to zaczynam być pewna ze to prawda, ze są tam szczęśliwe i przyszły nam pokazać jak jest im dobrze we śnie, ze dzięki nim odbyłyśmy podróż niebywałą.....

Posted

Musiałaś przeżyć przecudne chwile w tym śnie.Cudownie Ci było prawda??

Mnie Mela nie przyśniła się nigdy:-( Może ma ważniejsze sparwy na głowie?
Ale czekam.

Posted

Czekaj Moniu. Ja czekałam i warto było. Sen przyszedł zupełnie niespodziewanie.
Czy było cudownie? Oj tak! Czegoś takiego nie widziałam jak żyje. Nie chodzi mi tylko o widoki, cudowne kolory ale o wewnętrzny spokój i ......, cholera nawet nie potrafię tego opisać. Czułam lekkość, pełnię szczęścia, ciszę, radość itp.
Popatrz, nie mogłam jej nawet dotknąć, ale jej bliskość mi wystarczała. Na ta wycieczkę zabrała nie tylko mnie, ale i mojego męża i syna a nawet Balbinkę. Oni jednak byli gdzieś na drugim planie. Jednak do domu odprowadziła tylko mnie. Oni już w nim byli.
Moniu a te kolory..... Nie jaskrawe, nie blade, takie czyste, żywe. Niby takie jak tu, ale zarazem jakieś pełniejsze. Naprawdę, nie potrafię tego opisać.
Zobaczysz, nadejdzie taki dzień, że Melunia zabierze cię na wycieczkę, na cudowna wycieczkę i pokaże ci tez coś takiego, co ukoi twe serce.

Psotuś jeszcze raz ci dziękuje za ta niespodziankę. Mamunia cię bardzo mocno kocha i będzie kochać zawsze. Teraz spij mój kwiatuszku.
Jeszcze tylko światełko dla ciebie i dla reszty psinek.

Posted

Słoneczko moje kochane
Pierwszy etap remontu zakończony, drugi za 3 tygodnie. Ty uwielbiałaś wszelkie remonty. Oj działo sie wtedy. Musiałaś wszystkiego dopilnować, obszczekać każdego obcego. Postraszyć go trochę,za to, że dotyka nie swoich rzeczy. Miałaś pełne łapki roboty.
Musze ci powiedzieć, że jednak Balbisia nadal się boi mężczyzn ( przynajmniej niektórych). Wczoraj jak wymieniali nam moskitiery i rolety była zaniepokojona. Schodziła im z drogi, aż w końcu wskoczyła mi na ręce i musiałam ją nosić. Wtedy była spokojna. Kiedy miną te jej lęki?
Psoniu, a nie mogłabyś chociaż we śnie podgryzać tych debili, co sie nad nią znęcali? Jak ja żałuje, że nie wiem kto to był. Ale by się działo......

Kocham cie aniołeczku słodki
Swieczuszka dla ciebie i całej gromadki

Posted

Szajbus...piękny sen. Tak chciałoby się go pamiętać zawsze. Kiedy przychodzi taki sen niespodziewany, nie jako projekcja naszych dziennych myśli i przezyć, to tak łatwo uwierzyć w prawdziwość tej pięknej krainy za TM, drugiego życia naszych "braci mniejszych".
Chociaż nie widziałam takich obrazów, bo Morusek przyśnił mi się w domu, to dało mi to wielkie ukojenie.
Dziękuję Psotuniu

Posted

oj tak Szarotko, tego snu nie zapomnę nigdy. Jeśli to faktycznie była kraina za TM to jest tam cudnie. Żaden opis nie odda jej piękna. Nie istnieją słowa, które mogłyby wiernie oddać obraz tego co widziałam.

Piękne kwiatki Szarotko. Hihihi Psonia uwielbiała wąchać kwiatuszki

Kocham cię maleńka niezmiennie mocno
światełko dla was na dobranoc pieseczki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...