Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Po spojrzeniu na obrazek oczy zrobiły mi się mokre. Tęsknota mnie nie opuszcza. Cały czas pamiętam dotyk sierści, pamiętam jaką sierść miała Norcia, Saruśka, Helgunia, Brutek.

Posted

Rozumiem cię bo ja też już wiele swoich przyjaciół pochowałam bo mam je od 1967 roku i do dzisiaj wszystkie je pamiętam.

  • Like 1
Posted

To zdjecie wyzej tak mnie poruszylo ze dzis mialam bardzo ciezki dzien ,zobaczylam je dzis rano i wlasciwie do tej pory rycze ,nie moge sie pozbierac ,ciagle slysze ze na wspomnienia o moim Czarlusiu bede sie usmiechac ale poki co te wspomnienia bolą ,nie wiem gdzie ucieklo te ponad 15 lat razem ,tak szybko tak niepostrzezenie .Serce znowu pęka...

Posted

Pierwszy dzień wiosny, a ja nie czuję radości. Już zawsze będzie mi się kojarzył z odejściem naszego kochanego Balbisiątka. 
Balbinko to już 3 lata jak pobiegłaś na tęczowe łąki do Psoni i innych moich suniek. Czas mija, a ból w sercu pozostaje.

Kocham Cię maluszku.

 

Zdjęcie 0582 kopia.jpg

op5vns.jpg

Posted

Te dni zawsze będą bolały:( Kochana Norcia odeszła od nas dzień po moich urodzinach. Myślę sobie, że nie chciała odejść w moje urodziny.

Posted

Niestety, to zawsze boli nawet po latach, ja też pamiętam wszystkie swoje psy i uśmiecham się przez lzy choć czas i te psiaki, ktore są teraz nieco goi żal.

  • Like 1
  • 2 weeks later...
Posted
8 godzin temu, szajbus napisał:

Kolejne święta bez Was.

Dla mnie najcięższy jest okres bezpośrednio przedświąteczny. Bardzo brakuje łakomych mordek w kuchni. I Norcia i Saruśka zawsze nam towarzyszyły i pilnowały, żeby coś dobrego wpadło do pyszczydła.

  • 3 weeks later...
Posted

Nie mogę nie zajrzeć na ten wątek. Nawet gdy nie ma nowych wpisów, zajrzenie tutaj daje pozytywne odczucia. Pomimo smutku i myśli o przemijaniu. 

Posted

Nie ma nowych wpisów, bo Ania nie byłaby sobą gdyby sobie czegoś nie wymyśliła. Włączyłam się jako wolontariuszka w porządkowanie starego, zapomnianego przez wszystkich cmentarza ewangelickiego w moim mieście. Właściwie to czegoś, co kiedyś było cmentarzem, a stało się buszem w którym nie było widać ani jednego grobu. Grobu? Raczej tego co zostało po grobach. W nosie mam to,  jakiego wyznania ludzie są tam pochowani. Dla mnie to byli ludzie i tyle w temacie. No i jak Ania tam pójdzie , to wraca prawie na czterech i nie ma siły palcem kiwnąć ale szczęśliwa, że prace idą do przodu. Pracujemy tam  bardzo wąską grupą od roku, ale  tej wiosny ruszyliśmy pełną parą wykorzystując pogodę i już widać efekty. Latem podczas upałów nie da się fizycznie tak tyrać. Pracy starczy nam na kolejne lata, bo choć teren wykarczowany z dzikiego bzu i dzikich akacji, to te france nadal odrastają i odrastają. Nawet Randap tego nie bierze. No i sobie tak tam pracujemy piątek i światek, aby zrobić jak najwięcej przed latem. 
To wcale nie oznacza, że zapominam o tej stronie,  o Was , czy moich psinkach. Nic z tych rzeczy. Jednak uwierzcie mi na słowo, Wracam ze sztywnymi paluchami, w których boli każda kosteczka i nie chce się ani odpalać kompa, a tym bardziej klepać w klawiaturę, bo paluszki muszą być sprawne kolejnego dnia.  Pozdrawiam Was wszystkich i jestem bardzo wdzięczna za to, że tu zaglądacie. 

Kocham Was moje królewny

2moassp.jpg

Posted
Dnia 18.05.2019 o 21:15, szajbus napisał:

Włączyłam się jako wolontariuszka w porządkowanie starego, zapomnianego przez wszystkich cmentarza ewangelickiego w moim mieście.

Wspaniałe działania. Dbając o takie miejsca, przywraca się pamięć miejsca, pamięć o tych, których już nie ma na ziemi. 

  • Like 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...