Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziekuję z całego serca za kciuki.

Psotus widać,że i ty zaciskałaś łapinki. Prawie wszystkie wyniki są w normie. co mnie bardzo cieszy. Kolejna wizyta za 3 miesiące z nowymi badaniami. Myślałam,że wyrobię sie z tymi badaniami w ciągu tygodnia, ale gdzie tam...zrobiły się dwa.
Jeden wynik budzi wątpliwości , ale wiem , ze nie sa to przerzuty. Niestety leki, które biorę mają strasznie dużo działań ubocznych. Niewykluczone, że czeka mnie kolejna operacja. Czeka mnie jeszcze jedna konsultacja lekarska u innego specjalisty on ma podjąć decyzję, a ja mam pełne gacie.
Widzisz Psoniu jak to jest? Jak ci coś pomoże na jedno to zaszkodzi na co innego.
Boje się, ale ponoć nie ucieknie przed skalpelem. Co? tak będą ze mnie ciągle coś wycinać? Ile jeszcze?
Ty dobrze wiedziałaś jaki stres przechodzę, bo odwiedziłaś mnie w moim śnie.Chciałaś mnie pocieszyć. Tak dawno mi się nie śniłaś. Byłaś taka radosna, taka wysportowana, taka zgrabniutka, taka śliczna. Tak radośnie na mnie patrzyłaś jak robiłaś swoje figielki. Jednego tylko pojąc nie mogę, dlaczego w moim śnie miałaś na imię Balbinka? Ona jest zupełnie inna , wcale nie podobna do ciebie. Jesteś przy mnie mój Aniołku,dałaś temu dowód, a jak ktos nie wierzy w takie rzeczy to jego sprawa.
Byłam na wątku Moni i czytam, ze u niej tez się coś zaczyna chrzanić.
Psoniu za nią też trzymaj łapinki.
Kocham cię maluśka moja. Musi być dobrze prawda? Dodaj mi odwagi, jest mi potrzebna. Najgorsze jest to czekanie na kolejna konsultacje i cykor, który we mnie siedzi, ale nie dam się tak łatwo!

Posted

Szajbus, przyznam, że poczułam ulgę, bo trochę się martwiłam. Wprawdzie podobno :cool3:"brak wiadomości to dobra wiadomość" ale okazuje się, że może być jeszcze lepsza:lol:. Najważniejsze, że nie ma przerzutów.
Odwiedziny Psoni w Twoim śnie to też dobra wiadomość- ja wierzę, ze jest przy Tobie, może właśnie poprzez Balbinkę jeszcze blizej?

Posted

Jestem ....

Anuś, wiesz,że usmiechnieta i zdrowiutka Psonia to najlepszy znak jaki mogłas dostac.
I to, że jest za TM szczęśliwa i , że z Tobą też będzie wszystko w jak najlepszym pożądku !!!!

Nieustannie trzymam kciuki.Ty wiesz Anulko ...

Posted

Dziekuję wam.
Też się cieszę. Teraz mam co 3 miesiące jeździć na kontrolę. Oby tak dalej i obym jednak uniknęła tego skalpela, bo tego się akurat boję.
Moniu ja tez trzymam kciuki za ciebie.

Posted

Dzieki za kciuki

Psoniu, w ten szczególny dzień nie sposób ominąć tej stronki. Stronki gdzie jest tyle miłości
Kocham Cię i wszytskie moje psinki , które są po tamtej stronie

Posted

Jolu, Psonia śni mi się bardzo rzadko. Nie pamiętam kiedy ostatnio mi się przyśniła. Zazdrościłam innym snów z udziałem ich psinek.
Czekałam , czekałam i nic. Aż tu nagle odwiedza mnie we śnie ze swoim radosnym pysiem. Była taka młoda, taka śliczna, taka żywotna, taka ....... prawdziwa.

Psoniu jutro kolejne konsultacje trzymaj łapinki z całych sił.
Jesteś w mych myślach i moim sercu nieustannie.

Posted

Hurrra!!!!!! Dzięki Psoniu!!!!!!!!!!!!!
Na razie nie będzie operacji. Co 3 miesiące ścisła kontrola.
Nawet nie wiesz jak się cieszę i jaka to ulga.
Kocham cię Słonko!

Posted

Dziekuje wam bardzo.
Ciesze się z tego jak małe dziecko z wymarzonej zabawki. Jadąc na konsultacje miałam serce w gardle. Wychodząc z gabinetu morda mi się cieszyła od ucha do ucha, a z oczu płynęły łzy radości.
Nawet sobie chlapnęłam w domu Karmi z tej okazji, a co? W końcu musiałam jakoś oblać taką nowinę.

Posted

Zaciskała i mam nadzieje, że będzie zaciskać nadal.
Psoniu
Dziękuje ci za to i prosze o więcej. Tak jak zaciskałaś i zaciskasz swoje łapinki za mnie , zaciskaj tez za Monie.
Co prawda mamy zupełnie inne choroby, ale leczenie równie upierdliwe, obarczone masą skutków ubocznych. Ciekawe, ze obie w tym samym czasie zaczęłyśmy odczuwać tego skutki.
Jak sobie pomyśle, że mam jeszcze łykać te prochy przez 4,5 roku to mnie ściska w brzuchu.
Kocham cię maleńka moja i was moje wszystkie kruszynki

Posted

Psoniu słyszałaś? Jeszcze tylko :diabloti: 4,5 roku trzymania kciuków czy łapek
:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
a potem już żadnych leków,żadnych chorób (tak musi być)....powrót do pełnego zdrowia..

No dziewczyny,kazdy tu trzyma za Was co może (to kciuki,to łapki),więc Wy musicie wyzdrowieć..nie macie innego wyjścia :)

Posted

Moniu,Ania to zawsze pisała,że Psonia darzyła sympatią morskie świntuchy..Chyba by się mie obraziła,jakbys pochwaliła się nowymi futrami..noooo,może wstawisz zdjęcie????
Świniaki tez umieją zaciskać pazurki...
To juz macie ściskanie kciuków,łapek i pazurków..:multi:

Posted

Wierzę, że ani Ania ani Psonia nie mają nic przeciwko.
Evelin, te świnaczki tyle radości wniosły do naszego domu.Nowa miłośc, nowe życie :loveu:
Nawet w łózku siedza :cool3:
Zapraszam na zdjęcia Tani i Hikarii do naszego watku .Dziewczynki uratowała Bianka(Tania miała stanowić karmę dla węża, w późniejszym czasie już u Invictus okazało się, że będzie mamą )http://www.dogomania.pl/forum/f85/amanda-z-sycyna-szczesliwa-u-wspanialej-dziewczyny-15210/index63.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...