Kati Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Mój pies też nie doczekał 10 lat. :( Nie ważna dugośc życia. Ważniejsze sa te dni, które spędziliśmy z przyjaciółmi i ich jakość. Ja nie żałuje zadnego dnia, Raptus zawsze był szczęśliwy i to jest najważniejsze. Psotka ['] czekaj na swoją pańcię. Quote
szajbus Posted March 7, 2007 Author Posted March 7, 2007 To prawda Kati. Nieważne ile , ale jak się żyje. Moja siostra boi sie o swojego psiaka, bo bardzo kochała Psotusię. Mówiła do niej "moja rybeńko". Uświadomiła sobie, że Dżeki zbliża się do wieku Psoni i już wietrzy zagrożenie. Psoniu pamiętasz super włamanka do jej torebki? Nie wierzyła jak przychodziła po szpitalu do mamy na noc, że nie kto inny jak ty kradniesz jej chusteczki higieniczne. Nie wierzyła, że potrafisz otworzyć z suwaka damską torebkę, a dla ciebie to pikuś. I co? Złapała cię, przekonała się kto kradnie i zauroczyłaś ja swoimi ślepkami. Zamiast na ciebie nakrzyczeć wycałowała ci pycholka. Kocham cię moje serduszko Quote
Aga76 Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Psoniu, słyszałam, że ty również byłaś specjalistką od otwierania zamków w damskich torebkach... Gabi w swojej karierze zniszczyła kilka zamków, nie było dla niej rzeczy niemożliwych, otworzyła każdą torebkę. Aniołeczki jesteście po prostu cudowne Quote
szarotka11 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Psotuniu - dzisiaj znowu okazja do zabawy i radości - wasze święto;). Ciekawe co nasi przystojni panowie Wam za niespodzianki przygotowali:loveu::loveu: Quote
szajbus Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Ha, nie tylko Dzień Kobiet, ale przede wszystkim dołączył bal urodzinowy u Saby od dominolo. Podobno maja ubaw po pachy , a chłopaki podrywają dziewczynki ile wlezie. Psoniu, znów masz torcika, a lubiłaś łakocie. Mniam, mniam. Mam nadzieje, że nie podlizujesz po kryjomu kremu z urodzinowego torcika? Baw sie dobrze kochanie. Quote
szajbus Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 No tak, leje nam się ten szampan na głowy całymi strugami. Zabawa wre. Bawcie sie dobrze słoneczka kochane. Quote
Aga76 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Psoniu Psoteczko kochana opowiedz maluszkowi o wiośnie, o jej urokach i tajemnicach. Quote
Monia70 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Psotuńko, jak mija dzień? Mam nzdzieję, że jak zwykle chwile są tylko szczęśliwe!!! Quote
szarotka11 Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Piękna Psotuniu, jak patrzę w twoje oczy , to naprawdę widzę wiele z uśmiechu Moruska. Mam nadzieję, że się spotkaliście i polubiliście;) ;) ;) Quote
szajbus Posted March 10, 2007 Author Posted March 10, 2007 [SIZE=3]1 rok i 8 miesięcy Dziś 10 dzień miesiąca. Mija rok i 8 miesięcy odkąd postanowiłaś pobiec przed siebie do kwiecistego ogrodu zostawiając wszystkich, którzy cię kochali. Odeszłaś, żyjesz teraz swoim życiem spoglądając czasami w naszą stronę. Czasami szepniesz coś na ucho Balbince, podpowiesz jej i chyba czuwasz. Pamietaj, byłas , jesteś i na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Nie zmieni tego nikt i nic. Tęsknimy za tobą kruszynko kochana. Tak bardzo, że aż boli. Dałam ci wolność. tak jak obiecałam, korzystaj z niej i opiekuj sie wszystkimi biednymi, porzuconymi psiakami.Kochamy cię bardzo mocno. Aga, dziękuję za kolejny portrecik. Psonia opowiada im o wiośnie. Była bardzo gadulińka, wiec opowiada im godzinami Szarotko, jestem pewna, ze Psonia zaprzyjaźniła sie z Moruskiem i tworzą niezły duecik podobnych moredeczek. Iri, dziękuję za pamięć. Psoniu, opiekuj sie także Dyziem. Spraw aby to biedne psisko zaznało szczęścia w DT i żeby te guzki nie były rakowe. Niech ma psinka swoją szansę na lepsze życie. Bardzo sie o niego martwię. [ Quote
sota36 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Psoniu - przepraszam ze nie bylam tu wczoraj, nie lubie takich rocznic, miesiecznic, a lecz niestety one sa. Nienawidze takieo odliczania... ale tez odliczam... Badz szczesliwa Skarbie! Quote
Monia70 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Chyba każdy z nas odlicza.... Ja dziś zajrzałam w książeczkę Meli...i wszystko wróciło.... Dobrze, że mam te swoje ziemskie kudłacze, w których sierść ręke mogę zanurzyć i łzy z oczu zliżą.W moim domu muszą byc psy.Inaczej bym oszalała. Psotuńku, jesteście wzorstem podobne z Melą.Mam nadzieję, że się dogadujecie????Co prawda Melcia była krzykliwa i strasznie zazdrosna o piłki ale mam nadzieje, że nie jest najgorzej co? Quote
szajbus Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Monia, Psonia była bardzo zazdrosna , ale o mnie. Pięknie potrafiła się dogadać z każdym psiakiem czy kotem. Nigdy nie miałam z nią pod tym względem problemów. Balbinka jest jej przeciwieństwem. Bez mała każdy pies to śmiertelny wróg. Może to jakiś uraz po schronisku? Psoniu, zawsze lubiłam niedzielę. Od 10 lipca ich nie cierpię. Dziś w nocy nie mogłam spać, wyłączyli nam prąd, była cisza wokół. Moje myśli były przy Tobie. Boże, jak ja za nią tęsknię. :placz: Bardzo cię kocham maluszku i resztę także. Mam nadzieję, że zaopiekowałaś się Nelusią. Teraz boje sie o kolejne psie nieszczęście Dyzia. Proszę opiekuj się nim. Czuwaj nad nim Quote
Aga76 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Gdy przychodzą gorsze dni tak trudno jest nie płakać. Tęsknota i miłość pozostaną w nas na zawsze. Quote
szajbus Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Odwiedź mnie kwiatuszku. Proszę cię. Kocham cię Psoniu i bardzo mocno tęknię. Quote
Aga76 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Słodka Psoniu, najwyższy czas na wiosenny spacerek do Pańci, na odwiedziny w blasku radosnego słońca i rozmowę przynoszącą ulgę kochającemu stęsknionemu sercu. Quote
Monia70 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Psonieczko, byłas już u pańci?? Byłaś, byłaś.Codziennie przecież jesteś. Quote
szajbus Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Psoniu! To wszystko jest do bani. Nawet nie chce mi sie o tym wszystkim pisać. Totalna załamka, bezsens. Po co to wszystko? Po co? Nie zbawię świata, nie uratuje wszystkich psich istnień, bo to niemożliwe. Jestem za miękka na to wszystko. Pomagasz jednym, a zagryzane są inne. Później płaczesz, czujesz niemoc, masz ochotę walić głową w ścianę. Selekcja. Czytasz, rozmawiasz, widzisz jak jest w schroniskach. Piszesz o tym, protestujesz, a ktoś ci jeszcze mówi, że jest ok, ze nie masz racji, bo w schroniskach są zwierzęta zadbane, nakarmione, szkolone itp. , a ja jestem zarozumiała, nie znam sie na niczym i obrażam wszystkie schrony w Polsce. To po co sie wysilać? Nie lepiej walnąć sie na kanapę z dobra książką i mieć święty spokój? Co robić???????? dziś dołączył do ciebie Linersik. Psiak ze schroniska, któremu inny wyjadał żywcem wnętrzności.:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Nie moge słoneczko, nie moge napisac więcej wybacz mi kocham Quote
niedzwiedzica Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Szajbus, sama wiem,że czasami cały swiat jest do bani, nic nie ma sensu..wiem i ty wiesz,że nie uratujesz wszystkich psich istnień,ale jesli uda się uratowac choć jedno to i tak wspaniale.Bo dla tego jednego,jedynego to jedyna szansa na życie. Więc głowa do góry :glaszcze: ..zawsze masz w sobie tyle siły i optymizmu, pocieszasz wszystkich strapionych tu ,na TM..dodajesz nam nadziei i otuchy. Teraz Ty się trzymaj, popłacz sobie po cichutko, zaklnij i ruszaj w świat. Jestes potrzebna i nam i wszystkim nieszczęśnikom w schronach-tym rzekomo "zadbanym, nakarmionym, etc" .... Trzymaj się , Szajbus :calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.