Frotka Posted August 15, 2005 Posted August 15, 2005 Mam (między innymi) 7 letniego owczarka i kilkumiesięczną sukę jamnik miniaturka. Urodziła się u mnie, wyrastała pod opieką owczarka. Dwa dni temu owczarek próbował ukraść coś z korytka jamników. Jamniczka zaprotestowała. Chwycił ją raz za głowę. Z nosa poleciała krew. Dzisiaj już wielka miłość ale nie wiem co będzie dalej. Będę oczywiście pilnować, chować miski, nie dopuszczać, żeby jadły razem itd. ale boję się, że może ją kiedyś jeszcze chwycić. Nie chciałabym jej oddawać - to było najsłabsze, wyjątkowo pechowe szczenię, cudem odratowane. Bardzo jest z nami związana a my z nią. PS z innymi jamnikami które u mnie mieszkają nigdy nie było takich sytuacji. Quote
Frotka Posted August 15, 2005 Author Posted August 15, 2005 Po tym wypadku próbowałam odseparować owczarka. Wygoniłam go karnie do innej części domu i zastawiłam kratką. Jamniki bardzo wyraźnie domagały się jego powrotu a kiedy wrócił wylizały go i położyły się na nim spać. Co robić? Quote
twa1001 Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Nie panikuj . Spokojnie rozumiem że krew robi wrażenie ale to jest różnica gabarytów . Owczarek też się musi nauczyć z jaką siłą karcić takie coś :) traktowałbym to jako incydent obserwował ale na spokojnie raz ustawiona hierarchia w stadzie starczy na dłuższy czas . Osobiście karmiłbym je tylko razem w jednym czasie tyle ze pod kontrolą czyli w mojej obecności natychmiastowa reakcja w przypadku najmniejszego warknięcia wystarczy jako jedyny środek zapobiegawczy pozdrawiam Quote
efra-husky Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Ja od czsu do czasu (na ferie i wakacje) mam moje dwie sunie razem (wychowuję sunię rasy husky, a w wolnych chwilach przyjeżdża do mnie siostra z sunią - mieszańcem) Często zdarzały nam się sytuacje dominacji - to narmalne (tym bardziej u mnie - sunia mieszaniec mieszkała ze mną ponad 2 lata, a mała husky ma 9 miesięcy). Każda uważa dom za swoje terytorium i "walczą". Znalazłam na to jedno rozwiązanie; osobne miseczki z jedzonkiem; jedzenie podawane jednocześnie (jedna bignie do swojej miseczki a druga do swojej). Już nie ma zwaśni, które lepsze (bo o to przede wszystkich chodzi) W ten sposób pogodziłam dziewczynki :lol: Quote
twa1001 Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 efra-husky napisał(a): Znalazłam na to jedno rozwiązanie; osobne miseczki z jedzonkiem; jedzenie podawane jednocześnie (jedna bignie do swojej miseczki a druga do swojej). Już nie ma zwaśni, które lepsze (bo o to przede wszystkich chodzi) W ten sposób pogodziłam dziewczynki :lol: o tym mówie Quote
efra-husky Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 I nie przejmuj się karceniem. One walczą o swoje terytorium - to normalne, ktoś musi być silniejszy :wink: A owczarek chce pokazać małej gdzie jest jej miejsce :wink: Quote
Frotka Posted August 19, 2005 Author Posted August 19, 2005 Bardzo Wam dziękuję. Trochę mnie to podniosło na duchu. Teraz w ich relacjach już jest dobrze,a nawet bardzo dobrze ale ja dosłownie wariuję jak na nich patrzę. Ciągle mi się wydaje, że to się powtórzy. Pozwalam im być ze sobą tylko kiedy jestem obok (a ostatnio siedzę w domu cały czas). W nocy zmieniam mieszkanie w fortecę - mnóstwo barykad, przegród, zeby do siebie nie przełazili. Jak jedno je to drugie jest wyprowadzane na spacer. Jak głaszczę jednego to tak żeby to drugie nie widziało. Istny obłęd. Nie wiem czy dobrze robię, bo im się to wyraźnie nie podoba. Do tej pory wszytko robili razem - razem jedli, razem spali, razem kopali dziury, bawili się i razem spacerowali. Teraz czują się wyraźnie zdezorientowani. Chcą być ze sobą, a dokładniej - jamniczka koniecznie chce być z owczarkiem. Nie chce wychodzić sama na spacery. Niechętnie je kiedy go nie ma. Kiedy ich do siebie puszczam liże owczarkowi psyk, kładzie się na nim i zasypia albo przynosi mu piłeczki, żeby się z nią bawił. Niedługo koniec wakacji i nie będę mogła cały dzień ich obserwować. Chyba będę ich rodzielać na czas przez który nie będzie mnie w domu. Z drugiej strony już widzę, że będą się czuli pokrzywdzeni. Już teraz rozwalają moje przeszkody. Co robić? Rozdzielać (przez czas kiedy nie będzie mnie w domu) czy nie? Quote
Frotka Posted August 19, 2005 Author Posted August 19, 2005 Sprecyzuję moje pytanie: Czy myślicie że to się może powtórzyć w związku z czymś innym niż jedzenie? Np. czy kiedy nie będzie mnie w domu on może ją zaatakować z powodu zazdrości o zabawkę? Quote
twa1001 Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 Frotka napisał(a):Bardzo Wam dziękuję. Trochę mnie to podniosło na duchu. Teraz w ich relacjach już jest dobrze,a nawet bardzo dobrze i dobrze Frotka napisał(a): ale ja dosłownie wariuję jak na nich patrzę. Ciągle mi się wydaje, że to się powtórzy. Pozwalam im być ze sobą tylko kiedy jestem obok (a ostatnio siedzę w domu cały czas). W nocy zmieniam mieszkanie w fortecę - mnóstwo barykad, przegród, zeby do siebie nie przełazili. Jak jedno je to drugie jest wyprowadzane na spacer. Jak głaszczę jednego to tak żeby to drugie nie widziało. Istny obłęd. Nie wiem czy dobrze robię, bo im się to wyraźnie nie podoba. To robisz bardzo źle masz karmić je w jednym czasie bo zawsze 2 może dostawać lepsze / głaskać w jednym czasie /spacer w jednym czasie bo kundle się będą rozliczać z każdej sekundy :P z fortecami nie przeginaj – budujesz mury psy jak będą chciały i tak przelezą i co się ma stać się stanie nie tak to inaczej . Frotka napisał(a):Do tej pory wszytko robili razem - razem jedli, razem spali, razem kopali dziury, bawili się i razem spacerowali. Teraz czują się wyraźnie zdezorientowani. Chcą być ze sobą, a dokładniej - jamniczka koniecznie chce być z owczarkiem. Nie chce wychodzić sama na spacery. Niechętnie je kiedy go nie ma. Kiedy ich do siebie puszczam liże owczarkowi psyk, kładzie się na nim i zasypia albo przynosi mu piłeczki, żeby się z nią bawił. Niedługo koniec wakacji i nie będę mogła cały dzień ich obserwować. Chyba będę ich rodzielać na czas przez który nie będzie mnie w domu. Z drugiej strony już widzę, że będą się czuli pokrzywdzeni. Już teraz rozwalają moje przeszkody. Co robić? Rozdzielać (przez czas kiedy nie będzie mnie w domu) czy nie? wróć do starych zasad weź tabletkę na uspokojenie i się opanuj . Twoje zachowania są paniczne to wprowadza nerwową atmosferę a to już samo w sobie sprzyja powstawaniu konfliktów . Quote
Frotka Posted August 21, 2005 Author Posted August 21, 2005 Chyba masz rację. Po paru dniach histerii wróciłam do starych nawyków i jest dobrze. Jeszcze raz Wam dziękuję. Quote
an3czka Posted August 22, 2005 Posted August 22, 2005 Frotka nigdy nie rob tak, ze izolujesz jednego osobnika od reszty stada. U wilkow jest to kara ostateczna i stosowana tylko wtedy, gdy jakis osobnik mimo wielu prob nie zastosuje sie do zasad panujacych. to bardzo zle wplywa na psychike jesli jest zastosowane nieslusznie, a w tym przypadku tak wlasnie bylo. Pies z pewnoscia tego wlasciwie nie skojarzyl. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.