Alicja Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 ;)świetne musze się pochwalić ze Ozzy już 2 razy biegal za frisbee tylko nie chciał oddawać :cool3:/ no i już krążka nie mamy bo zepsuł:evil_lol:/ Quote
bigos Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Aż się boję takiej pirani:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Rauni Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Marysiu, czy Ty równocześnie rzucałaś i fotografowałaś? (co prawda ja tak robię przy piłeczce, ale przy frisbee sam rzut jest nieco bardziej skomplikowany...). Dla mnie dog frisbee to wciąż niespełnione marzenie, chociaż Vigo we własnym ogródku trochę się rozkręcił i nawet raczy się chwilę pobawić. Może za jakieś trzy lata będzie chciał się też bawić poza ogródkiem :cool3: Quote
Tośka_m Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 No i dlaczego, okrutna Marysiu, mi to robisz? Zdjęcia frisbującego z zapałem psa nie są na moje skołatane nerwy :shake: Quote
Marysia_i_gończy Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 KaRa co Ty nie powiesz? O psy chodziło? :eviltong: He, nie patrzyłam na to z tej strony :lol: shangri_la discufodog pozdrawia :cool3: Alicjo dziękuję :multi: Skoro rozwalił, to trzeba zainwestować w coś solidniejszego :cool3: bigosie bój się bój :mad: ;) Rauni - nie, do rzucania zatrudniłam koleżankę :lol: Ania zachęcała Unę do obiegnięcia, Una siedziała przed nią i "hau! hau! hau!", w końcu obiegała, pięć metrów przed Anią obracała się, bo talerz był jeszcze u Ani w ręku :lol: a potem łapała rzucony i przynosiła do mnie :loveu: Coś Ty Vigulcowi zrobiła, hę? Przecież jeszcze tuż przed jego wypadkiem się pytałaś o jawzy? Tośko czy mam je skasować? :p Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Alicja Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy'] Alicjo dziękuję :multi: Skoro rozwalił, to trzeba zainwestować w coś solidniejszego :cool3: Pozdrawiam Marysia i Una:pteraz to już mogę , bo wczesniej to on nawet na krążek patrzeć nie chciał , ale ostatnio na spacerze spotkalismy takiego rozkosznego mixa i Ozzy nie miał mu co zwędzić to zwedził frisbee :evil_lol:no i chłopcy biegali Quote
Rauni Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Coś Ty Vigulcowi zrobiła, hę? Przecież jeszcze tuż przed jego wypadkiem się pytałaś o jawzy? Ano coś gdzieś skopałam, ale to na samym początku - chyba chciałam za dużo i za szybko albo coś, w każdym razie Vigo na frisbee jest bardzo słabo zmotywowany. Jawzy chciałam kupić, bo w ramach tego motywowania zaczęłam się z nim szarpać za przyniesienie, czego softy długo nie wytrzymywały (Vigo ma zęby jak pirania :)), a takich twardych dysków to już w ogóle Vigo nie lubi. Teraz się trochę rozkręcił i znowu zaczynam myśleć o tych jawzach (tym bardziej, że trochę się na dyski nakręciła Sunday, a ona strasznie dziurawi, delikatna panienka taka). Quote
Paskuda_Bandzior Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy'] Kilka kiepskich fotek pt. Una i frisbee Pirania Nie no... jak to są kiepskie foty to ja nie wiem....:shake: Super! Quote
Anza&Hacker Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Melduje się z powrotem u Uny:p... troche mnie nie było na dogo wogóle.... ale już wszystko u was nadrobiliśmy... mieliście piekny wypad do borów tucholskich:loveu: Quote
madzia20sosnowiec Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 po tym zdjeciu zastanawiam sie kto tu kogo goni :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: pozdrawiamy Quote
bigos Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Marysiu czy oferta zakupu obroży jest jeszcze aktualna?:razz::razz::razz: Quote
Mi. Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 jakie śliczne różowiutkie frisbee:loveu:A pirania BOSKA:razz: Quote
Marysia_i_gończy Posted September 16, 2006 Author Posted September 16, 2006 Alicjo rywalizacja potrafi zdziałać cuda :cool1: Rauni hmmm, ciekawe. Jawzy są miększe od od zwykłych plastików - tzn trudniej je rozwalić, ale są sympatyczniejsze dla pyska. Tak przy okazji - to mam w domu dwa nowe, nieużywane Eurablandy (fioletowy i pomarańczowy) - może przywieźć Ci je do Wrocka? :) Paula są nieostre :shake: Anza witaj u nas! Cieszę się, że udało Ci się przejrzeć relację z Borów :multi: madziu na tym zdjęciu po prostu widać wyraźnie, że Una za bardzo wyprzedziła frisbee :lol: :lol: :lol: bigosie my już sobie na priv gadamy :) *luthien* mam takich jeszcze ze 25 sztuk :razz: Dziś miałyśmy ciekawy spacer :cool1: Najpierw pobawiłam się z Uną frisbee - przechodzące stado dzieci przystanęło - pierwszy raz miałyśmy tak liczną widownię :eek: Prawdę mówiąc peszy mnie już jeden, pojedynczy widz (choć takich mamy dość często, więc jakoś tam się przyzwyczaiłam), ale takie stado? :mdleje: Było jak zwykle - Una biegała fajosko, ja rzucałam fatalnie, tyle tylko, że jak zeszłam do parteru na dłużej, to Una chciała mi oddać frisbee do... ust :bigok: Fuuuuuj! Wepchnęła mi normalnie talerz między zęby :eek2: Nie wiedziałam - śmiać się czy płakać :jumpie: Potem podleciał do nas mały pieseczek (oczywiście właściciela ani widu, ani słychu :mad:), z którym Una zaczęła się prześlicznie bawić - najpierw się goniły, potem się "gryzły", Una pozwalała mu biegać po sobie, kładła się brzuchem do góry i w ogóle była usobieniem delikatności :thumbs: Chyba nigdy nie zrozumiem mojego psa :stupid: Po zabawie Una postanowiła się ochłodzić - kąpiel błotna to jest to! No i okazało się, że mam gończego w maści stalowo-szarej :angel: Bo młoda nie ograniczyła się do podwozia, ale zadbała także o boczki i grzbiecik :angel: Na koniec spotkałyśmy Pana, który nam z przejęciem tłumaczył, że pies nie może za dużo biegać, bo zachoruje na serce :shocked!: Słowem, wesoło dziś było :multi: Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Mi. Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy'] *luthien* mam takich jeszcze ze 25 sztuk :razz: Dziś miałyśmy ciekawy spacer :cool1: Najpierw pobawiłam się z Uną frisbee - przechodzące stado dzieci przystanęło - pierwszy raz miałyśmy tak liczną widownię :eek: Prawdę mówiąc peszy mnie już jeden, pojedynczy widz (choć takich mamy dość często, więc jakoś tam się przyzwyczaiłam), ale takie stado? :mdleje: Było jak zwykle - Una biegała fajosko, ja rzucałam fatalnie, tyle tylko, że jak zeszłam do parteru na dłużej, to Una chciała mi oddać frisbee do... ust :bigok: Fuuuuuj! Wepchnęła mi normalnie talerz między zęby :eek2: Nie wiedziałam - śmiać się czy płakać :jumpie: Potem podleciał do nas mały pieseczek (oczywiście właściciela ani widu, ani słychu :mad:), z którym Una zaczęła się prześlicznie bawić - najpierw się goniły, potem się "gryzły", Una pozwalała mu biegać po sobie, kładła się brzuchem do góry i w ogóle była usobieniem delikatności :thumbs: Chyba nigdy nie zrozumiem mojego psa :stupid: Po zabawie Una postanowiła się ochłodzić - kąpiel błotna to jest to! No i okazało się, że mam gończego w maści stalowo-szarej :angel: Bo młoda nie ograniczyła się do podwozia, ale zadbała także o boczki i grzbiecik :angel: Na koniec spotkałyśmy Pana, który nam z przejęciem tłumaczył, że pies nie może za dużo biegać, bo zachoruje na serce :shocked!: Słowem, wesoło dziś było :multi: Pozdrawiam Marysia i Una jeeeej świetna ta widownia musiała być:cool3:Rzucałaś wszystkimi swoimi frisbee??:crazyeye: Quote
Anza&Hacker Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']Anza witaj u nas! Cieszę się, że udało Ci się przejrzeć relację z Borów :multi: (...) Słowem, wesoło dziś było :multi: Też się ciesze, że przejrzałam relacje z Borów... baaa! nawet przeczytałam:lol: Musiało być wesoło... my też mamy często widzów jak frisbee czasem pożucam:razz: Za to dziś też miałam wesoło - byłam z Hackerem 6,5h na spacerze połączonym z akcją z wątku o Ozzy'm i w końcu udało mi się psa zmęczyć:multi: :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Tośka_m Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Una biegała fajosko, ja rzucałam fatalnie, tyle tylko, że jak zeszłam do parteru na dłużej, to Una chciała mi oddać frisbee do... ust :bigok: Fuuuuuj! Wepchnęła mi normalnie talerz między zęby :eek2: Nie wiedziałam - śmiać się czy płakać :jumpie: Słodziak z tej Uny. Bardzo miły gest z jej strony :lol: Potem podleciał do nas mały pieseczek (oczywiście właściciela ani widu, ani słychu :mad:), z którym Una zaczęła się prześlicznie bawić - najpierw się goniły, potem się "gryzły", Una pozwalała mu biegać po sobie, kładła się brzuchem do góry i w ogóle była usobieniem delikatności :thumbs: Chyba nigdy nie zrozumiem mojego psa :stupid: Wow. Jestem w szoku, a Ozzy zazdrosny :evil_lol: Na koniec spotkałyśmy Pana, który nam z przejęciem tłumaczył, że pies nie może za dużo biegać, bo zachoruje na serce :shocked!: Ojoj.... nie wiedziałaś że pies najlepiej się czuje na kanapie, wśród misek i miseczek z pysznym domowym żarełkiem okraszonym sosikiem? Co z Ciebie za pańcia? :mad: :eviltong: Quote
shangri_la Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a): mam takich jeszcze ze 25 sztuk :razz: :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ja mam 2 :roll: czekam na foteczki :loveu: pozdrawiam Quote
Mi. Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 [quote name='shangri_la']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ja mam 2 :roll: tyż mam 2:lol: Quote
Marysia_i_gończy Posted September 17, 2006 Author Posted September 17, 2006 *luthien* widownia była straszna :lol: A do rzucania biorę najwyżej cztery :cool1: Anza byłaś dzielna :cool3: A zmęczenia psiaka gratuluję :multi: Tośko gest był przemiły, ale fuuuuj, obrzydliwy :roll: Ja też byłam w szoku :crazyeye: No właśnie! A Una taki biedny, zagłodzony, zamęczany szczypiorek :mad: :lol: shangri_la potrzebowałam do fot różowe, więc ściagałam je z usa, a jak ściągałam, to przy okazji wzięłam więcej :razz: Na spacerze używam maksymalnie 4 :) Zabieram się za pakowanie, a jutro zanim słonko wstanie, startuję do Wrocka i będziemy skakać! skakać! skakać! :multi: :multi: :multi: Wrócimy za tydzień :) Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Mi. Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']*luthien* widownia była straszna :lol: A do rzucania biorę najwyżej cztery :cool1: Anza byłaś dzielna :cool3: A zmęczenia psiaka gratuluję :multi: to po co masz reszte??:evil_lol: Quote
Anza&Hacker Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 eee tam dzielna.... ja bardzo lubie takie wycieczki, tylko mnie potem kręgosłup cały dzień bolał po trzymaniu transparentów:roll: Za to ja gratuluje nowego avatarka - bardzo mi sie podoba:cool1: ...no i życze, żebyś i Ty tak psisko zmęczyła.... ...swoją drogą będziesz we Wrocku, czyli moim Wrocławiu?:cool3::multi: ...jak tak to ja chce Cie spotkać, a nie mam namiarów:-( Quote
Tośka_m Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 No to pozostaje nam tylko cierpliwie i wiernie czekać na fotorelację i sprawozdanie :p Zazdraszczam wyjazdu ;) Quote
Marysia_i_gończy Posted September 17, 2006 Author Posted September 17, 2006 *luthien* bo nie opłaca się sprowadzać dwóch sztuk z usa :lol: Poza tym fajniej się ćwiczy rzuty, jak ma się dużo talerzy, pies niszczy te, co ma, no i można przy takiej ilości troszkę pohandlować :cool3: Anza dziękuję :multi: no i masz moje namiary na PW :razz: Tośko czekaj, czekaj, ale ja jadę trenować, a nie focić :cool1: Pozdrawiam wszystkich - i pa! pa! Marysia i Una Quote
shangri_la Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 no prosze do Wroclawia?? a gdzie bedziecie skakac? moze wpadniemy w odwiedziny? :evil_lol: albo choc na jakies spotkanie goncze :p tzn bedziecie na wystawie? moge poprosic na PW skad zamawialas dyski ile cie wynioslo wszystko razem z wysylka do PL? no ile sie czekalo, moze sie szarpniemy kiedys :cool3: a poki co to moze odhandlujesz z jeden dysk? pozdrawiam Quote
Paskuda_Bandzior Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a): no i można przy takiej ilości troszkę pohandlować :cool3: Ooooo... A jak by się znalazła zainteresowana poznanianka ?:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.