madziasto4 Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Dzień dobry! ;) bardzo się cieszę z powodu zrastającej się (na szczęście) kości :multi: a te 3-4 tygodnie szybko zlecą, zobaczycie ;) Quote
Marysia_i_gończy Posted April 25, 2006 Author Posted April 25, 2006 Ufff, wreszcie mam trochę czasu, więc zabieram się za przyzwoite odpowiadanie (ale i tak muszę się skracać, więc tylko odpowiadam na pytania) [quote name='KaRa_TC']Powiedz jak Ty to robisz??? ze ona chce sie uczyc :crazyeye: Ja nie mojej jednej trójki wogóle zmotywowac do nauki czego kolwiek, Delta do dzis nie umie siad:oops: Una generalnie chce się uczyć, bo to pies pracujący i bez zadania do wykonania jest niezbyt szczęśliwa (czytaj: szuka sobie zadania na własną łapę :evil_lol:). Jest też psem niezależnym, więc do każdego zadania próbuje dodać własną inwencję twórczą :cool3: Ale tak czy siak, motywacja potrzebna. Podstawowym motywatorem dla większości psów jest jedzenie, ale to może być też zabwa, piłeczka, przeciąganie, głaskanie - coś, co pies chce zdobyć. Jednak jedzenie jest najprostsze, choć oczywiście trzeba je dostosować do sytuacji i potrzeb (Unie w domu wystaczy sucha karma, na dworze nawet na nią nie spojrzy). Potem dochodzi metoda szkoleniowa itd. - my jesteśmy klikerowe i Una uwielbia ten moment, kiedy biorę do ręki kliker :multi: [quote name='Justa']haha to może ja Ci Marysiu podeślę czarną na kilka dni?:cool3: ;) Podobno to JA mam psa typu NIEZALEŻNEGO :eviltong: Zdziwiłabyś się pewnie efektami :eviltong: nie licząc oczywiście tego, że miałabym w domu krwawą jatkę, bo Una strasznie broni terenu :mad: *luthien*, olcho, an3czko, KUMPELko, Klaudio, Alicjo, madziasto - BARDZO Wam wszystkim dziękuję za wsparcie, trzymane kciuki i gratulacje :buzi: :buzi: :buzi: Acha, RTG: Jak widać, tendencja zrostowa jest wyraźna, "szpary" już prawie nie ma, no ale jeszcze potrzeba czasu żeby wszystko wróciło do normy. A oto połamaniec we własnej psiej osobie, udający ślimaka :lol: Pozdrawiam Marysia i Una Quote
an3czka Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy'] A oto połamaniec we własnej psiej osobie, udający ślimaka :lol: Pozdrawiam Marysia i Una Czarny ślimaczku wracaj do zdrowia. Szybciutko!:loveu: Quote
PIKA Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 Ale się cieszę, ze Unie kostka się zrasta :Cool!: A te 3-4 tygodnie przelecą :evil_lol: a Una się znowu czegos nowego nauczy :evil_lol: Quote
anetta Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 No, brawo pani szkoleniowiec!!!:cool3: Glaski dla sunki, te tygodnie szybko zleca :) Quote
Gosiek Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 wielkie dla Uny za cierpliwoś c a dla Ciebie Marysiu za rewelacyjne wyszkolenie.. cieszę sie ze jest lepiej.. oby teraz tylko czas szybko płynął :razz: Quote
olcha Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 :klacz: super, że Una wraca do zdrowia! Wyczochraj ją ode mnie :calus: Quote
Marysia_i_gończy Posted April 27, 2006 Author Posted April 27, 2006 *luthien* - jeszcze jest, jeszcze jest dziura na samym środku :razz: an3czka :buzi: a Una kazała przekazać entuzjastyczne polizanko po twarzy :cool3: PIKA ja już nie mam siły ćwiczyć :roll: a z tymi 3-4 tygodniami to mam nadzieję, że masz rację :lol: anetto Una odsyła polizania po uszach :lol: Alicjo tak, mam świderek w domu :razz: Gosiu bardzo, bardzo dziękuję :buzi: aga1215 - który? Bo odcinek pierwszy to w ogóle szkoda gadać, skrócony, pocięty, grrrr... Za to drugi już ustalany, dogadany i chyba nienajgorszy :razz: Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie! Marysia i Una Quote
Justa Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a):Podobno to JA mam psa typu NIEZALEŻNEGO :eviltong: Zdziwiłabyś się pewnie efektami :eviltong: nie licząc oczywiście tego, że miałabym w domu krwawą jatkę, bo Una strasznie broni terenu :mad: To Ty mi przyślesz Unę i Ci ją rozpuszczę i nauczę wspaniałego niezależnego życia ;):lol: Nie no. z Galcią nie jest aż tak źle. Podstawowe komendy umie, ale takie triki jak Uniątko to ekhm;) Cieszę się bardzo, że psinka wraca do zdrowia !!!:loveu: :multi: Teraz tylko czas, najważniejsze, że operacja niepotrzebna ! Quote
Alicja Posted April 28, 2006 Posted April 28, 2006 [quote name='aga1215']Marysiu - czytałam artykuł - :multi::multi::multi::multi:ja też :razz: Quote
Marysia_i_gończy Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 Justa ale triki są takie fajne! Człowiek się nie stresuje, bo nic nie musi wyjść, pies to czuje i generalnie wychodzi kapitalna zabawa! :cool3: Alicjo i jeszcze żyjesz? To fantastycznie :evil_lol: Co? Do mnie mówią? O mnie mówią? Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Honey Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Pozdrawiam dzielne dziewczyny, którym uwięzienie nie straszne ! To ile 'wyroku' zostało Wam jeszcze do 'odsiedzenia' ? ;) Quote
Marysia_i_gończy Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 Honey uwięzienie nam straszne, i to bardzo! :placz: Ale nie damy się! Zostało nam jeszcze teoretycznie 16-23 dni. Myslę, że za jakieś 18 dni zrobię RTG i zobaczymy :roll: Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Honey Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']Honey uwięzienie nam straszne, i to bardzo! :placz: Ale nie damy się! Zostało nam jeszcze teoretycznie 16-23 dni. Myslę, że za jakieś 18 dni zrobię RTG i zobaczymy :roll: Pozdrawiam Marysia i Una No to ja juz zaczynam trzymać kciuki za to, by RTG wykazało, iż wszystko jest w jak najlepszym porządku ! Pierwsze co zrobię po powrocie z podróży, to sprawdzę jakie wieści na Waszym dogomaniackim wątku ;) Mają byc dobre ! Quote
Marysia_i_gończy Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 Honey, bigos - BARDZO dziękuję za kciuki :Rose: A u nas tak, wkurzyłam się na tą dużą klinikę - najpierw założyli jej opatrunek chamsko zawijając bandaż elastyczny wokół brzucha - oczywiście zaliczyłyśmy odparzenie :angryy: a opatrunek zjechał po dwóch dniach. Pojechałam więc znów, z mordem w sercu z "reklamacją", uwzględnili reklamację i skasowali "tylko" za koszty materiału, podkleili plastrem odparzenie:flaming: to, że opatrunek niemalże nie usztywniał, jest w ogóle nie warte wzmianki. Poszłam więc do "mojego" weta, tego, który "przepuścił" złamaną strzałkę, najpierw bez psa, żeby mu opowiedzieć co i jak. Swoją reakcją zarobił u mnie duuużego plusa :kciuki: potem przyszłam z psem, zdjęliśmy ten paskudny opatrunek i zobaczyłam jak wygląda Uny łapa - tak normalnie, przy swobodnie stojącym psie :eek2: rany, jaka cieniutka :shake: Suma sumarum byłyśmy tam chyba bitą godzinę. W efekcie Una ma nowy opatrunek, robiony zgodnie z moimi wskazówkami :cool3: który jak na razie trzyma się świetnie, do tego Una ma obcięte pazurki, została wymiziana, wygłaskana i w ogóle. Do tego panna dostała cieczkę, cóż, spodziewałam się za jakieś półtora miesiąca :???: ale może to i lepiej, przynajmniej załatwimy sprawę za jednym zesmyczeniem :razz: Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Honey Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Siedem plag egipskich za jednym zamachem... Bidule... Ale co was nie złamie,to was wzmocni ;) Trzymajcie się ciepło ! Quote
Alicja Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 oj bidulki wy moje tak was męczą :shake:.niech to się już wszystko kończy , bo tęskno do biegającej UNY:razz: Quote
Marysia_i_gończy Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Honey mówisz, że siedem? Będę musiała policzyć :lol: Alicjo spokojnie, jak się ładnie zrośnie, to będzie mogła brykać jak dawniej (tzn. najpierw będzie trzeba odpracować umięśnienie). A brykającą Unę znajdziesz kilka(naście) stron wcześniej, albo chociażby przy artykule :razz: Dziś mamy "rocznicę", a właściwie, to "tygodnicę" :razz: Koleny tydzień za nami, a więc przed nami - już "tylko" dwa, góra trzy tygodnie :multi: Poza tym - same problemy ;) Wczoraj nie wspomniałam o najgorszym - deszczu. Pada i pada, kapie, siąpi, pokapuje. A opatrunek nie ma prawa się zamoczyć! Zakładam, że nie leje aż tak, żeby szybciej to wyschnie niż wsiąknie, ale problem jest od dołu - mokrusieńkra trawa chętnie oddaje swoją wodę. Tak więc Una chodzi z łapą w skarpetce, na skarpetce woreczek, na woreczku druga skarpetka. A ja mam w domu wystawę kompletnie mokrych i solidnie brudnych skarpet :cool3: jakoś wolno schną :shake: a mi się zapasy kończą... Wczoraj byłyśmy na wsi, odwiedzić wakacjujących Rodziców, Una się sporo "nabiegała" (po domu oczywiście), tyyyyle wrażeń, zapachów, aaach! aaach! Za to dziś obudziła się z solidnie spuchniętą łapką :-( no nic, masujemy, ruszamy i powinno być ok. Pozdrawiam wiernych i niewiernych czytelników :razz: Marysia i Una Quote
Marysia_i_gończy Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 No dobra, nagadałam się, napisałam, więc moża pora na jakąś fotę? Są jacyś chętni? Pozdrawiam Marysia i Una Quote
madziasto4 Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 dzień dobry ;) ja jestem chętna na fotki Uny :lol: Quote
Marysia_i_gończy Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Co za porażające zainteresowanie :obrazic: madziasto4 - dla Ciebie: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.