Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej Marysiu!:loveu::loveu:
Kupiłam w końcu MP:loveu: Moja śliczna Unka:loveu: Moja mama powiedziała, że chce zobaczyć więcej zdjęć w twojej galerii:diabloti: i chyba ją jutro będzie okupować:roll::diabloti::evil_lol:
Buźka :buzi:

Posted

Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa :multi:

Stało się! Przeprowadziliśmy się!
Mamy za sobą dwie noce w nowym domu. Jest... inaczej... w moim pokoju piętrzy się stos kartonów aż po sufit i na razie tak zostanie, bo nie mogę się zdecydować na żadne meble :evil_lol:
Przeprowadzka poszła bardzo gwałtownie, bo okazało się, że transport jest albo dwa dni wcześniej niż planowaliśmy, albo wcale. SZALEŃSTWO. Uniak był bardzo dzielny, choć jest zdecydowanie wygłupiona. Jej dom przestał istnieć - zostały gołe ściany i podłogi, poznikało wszystko i znane miejsce stało się nagle zimne i obce. Nowe mieszkanie jest pełne rzeczy, które pachną domem, jesteśmy MY, jest jej posłanie i jej miski, więc jest ok. Ale na pewno ona jeszcze nie czuje, że to jej DOM. Do tego budynek wciąż jest wykańczany - tam stukają, tu pukają, gdzieś wołają, a Una poszczekuje na te obce dźwięki.
Mamy piękną kuchnię :loveu::loveu::loveu: natomiast łazienkę czeka remont :mad: Nasz wykonawca zamontował wannę, która była brudna i uświniona. Zamontował, a potem umył. I jak umył ukazały się odpryski :angryy: Złożyliśmy reklamację, facet nosem kręcił, powiedział, że reklamacji przyjąć nie może, bo to są uszkodzenia mechaniczne. Suma sumarum stanęło na tym, że dają nam nową wannę, a my na własny koszt demontujemy i montujemy. Ujdzie. Dobrze, że jest też prysznic :p

Natomiast co jest STRASZNE, to BRAK INTERNETU :placz: Nie ma stacjonarnego telefonu, nie ma kablówki, nie ma netu... telefon kiedyś będzie, na razie usiłujemy pobić się z telekomunikacją, żeby nam przenieśli numer. A potem - chyba neostrada :mad: Tylko kiedy to będzie? :placz: Teraz siedzę u siostry, a Una śpi u moich stóp :loveu:

Pozdrawiam!
Marysia i Una

Posted

Witaj Marysiu!
Oj, wiem jak to boli:placz:. Ja jestem właśnie po kilkumiesięcznej przymusowej abstynencji internetowej, w sieci zaledwie od dwóch dni. Na neostradę to Ty sobie poczekasz. TP ma klientów w głębokim poważaniu i żadne terminy tej instytucji nie dotyczą.
Gratuluję nowego mieszkania i zazdroszczę końca remontu. Mój trwa i nie mam pojęcia kiedy się skończy. Mieszkam w tym bajzlu pomiędzy cementem, stertą cegieł, wiadrami z farbą i Bóg jeden wie czym jeszcze.
Wytarmoś Unkę:loveu:.

ps.
Zapamiętaj pierwszy sen na nowym miejscu, podobno sie sprawdza.

Posted

Ja mam neostradę i narzekam jak jasna cholera, bo na starym mieszkaniu miałam dialog i był duuuuużo lepszy. Ale lepsza tepsa niż nic :), więc oby Ci ją szybko założyli.

Posted

Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa :multi:

constancjo nie pocieszasz mnie z tą tepsą :placz: a snami mnie nie strasz, miałam koszmary :evil_lol:

bigosie zobaczymy. Póki co jest... inaczej :lol: wszystko takie ładne, że dotknąć strach :evil_lol:

goldenko ja tutaj siedzę na neostradzie i jak musiałam posłać 30Mb zdjęć to mnie szlag jasny trafił... a jak spojrzałam na cennik neostrady to spadłam z krzesła... w starym domu miałam 3Mb za 120zł miesięcznie :placz:i teraz mam się przesiąść na 512kb? :roll: MASAKRA!
Czy ktoś może zna jakąś rozsądną alternatywę? Kiedy kablówka nie wchodzi w grę?

anetto fajnie, fajnie :cool1: np. wczoraj przeryłam całą okolicę, zanim udało mi się znaleźć sklep, w którym mogłam kupić ziemniaki na obiad :lol:

Anza póki co nie mam głowy, żeby je robić :eviltong:

Rauni prawda, lepszy rydz niż nic. Dialog? :razz: Co to? Jak to? Po ile to? :razz:

Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

witaj Marysiu!

gratuluje mieszkanka -dom 4-mieszkaniowy to cudowny wynalazek!
nie trzeba samodzielnie pokrywac kosztow remontu dachu czy klatki schodowej, a z drugiej strony - nie ma takiego tloku i halasu jak w 10-ciopietrowcu :)
aaa nooowy dom, to jeszcze inna inszosc, bo o naprawach nawet myslec nie trzeba :)

ogladajac swieze zdjecia swiezego mieszkania, az sie czuje zapach swiezej farby!

przesylamy uszkowe drapanko dla Uny!
-Kasia i hasta

Posted

co tam internet, co tam ziemniaki!!! wprowadzenie do nowego domu zawsze wszystkie "niewygody" wynagradza samo w sobie :loveu: Gratuluję ślicznego nowego mieszkanka i już bardzo chciałabym zobaczyć tę piękną kuchnię. Można prosić o zdjęcia nawet komórką ;) ?
Pozdrowienia!

Posted

Pimpku Una na razie uczy się, które dźwięki są normalne, a które nie ;)

Kasiu a farbą tam wcale nie śmierdzi :evil_lol:
Wynalazek jest fajny, ale póki co mamy same problemy :mad: Jutro czeka nas odkuwanie wanny (okazało się już po zamontowaniu, że jest uszkodzona, reklamacja została częściowo uwzględniona i wannę wymieniamy na nową) oraz zdejmowanie podłogi w jednym pokoju :mdleje: - powód: przeciek w systemie centralnego ogrzewania, ciekło z rury w ścianie i wsączyło się pod drewnianą (sic!!) podłogę. Więc podłoga do zdjęcia, osuszenia lub wyrzucenia i założenia nowej :angryy: Na koszt dewelopera :mad:
Za drapanka Una dziękuje! (właśnie zasypia z głową na moim udzie :loveu:) i wzajemne drapanka dla Hasty!

Aga brak internetu dla takiego nałogowca jak ja jest ciężki :evil_lol: natomiast już wiem, że można mieć net przez netię na linii TP i zamierzam to wykorzystać. Tylko najpierw TP musi przenieść nam numer :mad:
Jeśli idzie o zdjęcie kuchni to nawet zrobiłam, ale nie zgrałam jeszcze z aparatu, mam też zdjęcia z mojej okolicy, ale jeszcze nie mogę ich wrzucić na serwer. Mam nadzieję, że następnym razem się uda :cool3:

Poza tym tęsknię już bardzo do dużego miasta, w którym są szerokie chodniki z trawnikami bo obu bokach... bo tutaj chodniki są takie, że jak mam psa przy nodze to już nie mam się jak minąć z idącą z naprzeciwka osobą, a do tego po jednej ręce ma się płot (za którym ujada pies), a po drugiej - ulicę. Tęsknię do dużego miasta, gdzie nie ma problemu, żeby wyjść z psem na siusiu czy coś poważniejszego, bo tutaj wszystko prywatne, poogradzane, wszędzie zza płotów ujadają psy. A jak już jest łąka, to też prywatna. Tęsknię do dużego miasta, gdzie brałam na ramię tyczki i szłam jakieś 100m na równy trawnik gdzie mogłam poćwiczyć slalom. Tu nie ma gdzie... Wczoraj z rozpaczy pojechałam na spacer samochodem (i weszłam prosto na... gończą sukę!). Dziś natomiast na pociechę znalazłam wreszcie rozsądną drogę do lasu :loveu::loveu::loveu:

Pozdrawiam
Marysia i Una

PS Poza tym wczoraj zostałam bankrutem :placz: Wybrałam się do sklepów meblowych do nowootwartej galerii w Poznaniu, zobaczyłam meble z litego drewna bukowego... i zamówiłam je :lying: Zapłacę 2x więcej niż planowałam, ale co ja poradzę, że po ich obejrzeniu "normalne" meble wyglądały jak barachło? I że te były takie śliczne :oops:
Meble wyglądają TAK - wzięłam te najciemniejsze - szafę, regał, biurko, krzesło i komodę :megagrin: Czy ktoś nie ma na zbyciu jakiejś gotówki? :B-fly:

Posted

Anza na żywo są świetne :loveu: ale nie nazywaj ich "mebelkami", kosztują mnie tyle, że nie zasługują na takie zdrobnienie :evil_lol:
A net w pierwszym rzędzie zależy od TP SA :angryy:

ß@$!@ :multi:

To teraz kilka zdjęć :cool3:

Z mojego mieszkania mogę przemknąć na tyły i dotrzeć na łąki:

(z lewej strony powyższego zdjęcia jest ten sam budynek co z prawej strony poniższego zdjęcia, no i na poniższym strzałką zaznaczyłam "nasz" dach)


"Łąka" ma trzy poziomy:
- chaszczo-trawy






- zaorane pole




- i pole kwiatów :crazyeye:






Łąka ma też kilka wad:
- krowę (dzięki moim działaniom Una interesuje się nią znacznie bardziej niż na początku :shake:)


- sarny

- WŁAŚCIELKĘ, który goni, wrzeszczy i się wydziera. Próby porozumienia zakończone fiaskiem :placz:

CDN (kiedyś)

Pozdrawiam
Marysia i Una

Posted

Marysiu a myślałaś o internecie bezprzewodowym? Ja się teraz zastanawiam gdyż ponieważ mój osobisty szef wyposażył mnie w laptopa. Mam kolegę z Ery i ten blueconnect nie wychodzi tak źle:roll:

A mebeli piękne! Niestey z kasiutka nie pomogę bom sama bankrut a w perespektywie zmiana mieszkanka

Posted

[quote name='Marysia_i_gończy']Łąka ma też kilka wad:
- krowę (dzięki moim działaniom Una interesuje się nią znacznie bardziej niż na początku :shake:)
My ostatnio mieliśmy z krowami przygodę.
Mianowicie byliśmy na spacerze niedaleko pastwiska o godzinie punkt 16.
A o godzinie punkt 16 krowy idą do domu. To nic, że nikt po nie nie przyszedł, to nic, że miały przyczepione łańcuchy (zastanawiam się, czy łańcuchy były dla pozoru, czy krowom po prostu nie przeszkadzało, że są zakotwiczone) - wylazły na drogę prosto w nas. Bardzo niekomfortowo się czułam mając obcą krowę za plecami. Choć z drugiej strony była to bardzo ładna krowa :)
Saba na szczęście od początku krowami interesuje się raczej znikomo, pewnie dlatego, że za wolno się ruszają :p (czyt: leżą i przeżuwają)
Za to z sarnami przegrałam z kretesem :shake:

Posted

Właścicielka krowy, łąki czy jednego i drugiego? Jeśli tej łąki "z kwiatami", to muszę ją trochę wytłumaczyć. To nie jest łąka, tylko pole zasiane peluszką albo czymś podobnym, prawdopodobnie jako poplon. Deptanie tego może nie być dla właścicielki zachwycające (chociaż nie powinna się czepiać jeśli biega po tym pies). To będzie raczej na zimę przeorane (albo i nie, nie wiem jakie w Wielkopolsce zwyczaje).

Wydaje mi się, że o ile sarny czy zające to są obiekty które raczej nigdy się psu nie znudzą, a przeciwnie, z każdą następną pogonią stają się coraz bardziej fascynujące, to krowa właśnie się psu nudzi. Kiedyś bywało, że Wika na widok krowy wyłaziła ze skóry. Teraz, po chyba tysiącu napotkanych krów (nie ma to jak robota na podlaskich łąkach) tylko biegnie do krowy, szczeknie dwa razy i wraca. Większość krów to mistrzynie negatywnego wygaszania. Po prostu psa olewają. Żują i to jest ważniejsze niż jakiś ujadający burek.

Posted

[quote name='madzia i medor']Mebelki bardzo gustowne:p:p:p
I fotki:loveu:[/quote]

Mebelki :mad::mad::mad:
Mebleki to się kupuje za 100zł dla lalek :diabloti:

[quote name='bigos']Marysiu a myślałaś o internecie bezprzewodowym? Ja się teraz zastanawiam gdyż ponieważ mój osobisty szef wyposażył mnie w laptopa. Mam kolegę z Ery i ten blueconnect nie wychodzi tak źle:roll:[/quote]

Myślałam, ale spotkałam się z niezbyt przychylnymi opiniami, zwłaszcza, że ja potrzebuję duży przesył, bo wysyłam np. 30Mb zdjęć...
Narazie wychodzi nam internet przez netię, na linii tepsy. Tylko najpierw tepsa musi nam przenieść numer :mad:

[quote name='bigos']Niestey z kasiutka nie pomogę bom sama bankrut a w perespektywie zmiana mieszkanka[/quote]

Ooo, znowu? Dokąd tym razem? I na własne czy na wynajem? :cool3:

[quote name='APSA']My ostatnio mieliśmy z krowami przygodę.
Mianowicie byliśmy na spacerze niedaleko pastwiska o godzinie punkt 16.
A o godzinie punkt 16 krowy idą do domu. To nic, że nikt po nie nie przyszedł, to nic, że miały przyczepione łańcuchy (zastanawiam się, czy łańcuchy były dla pozoru, czy krowom po prostu nie przeszkadzało, że są zakotwiczone) - wylazły na drogę prosto w nas. Bardzo niekomfortowo się czułam mając obcą krowę za plecami. Choć z drugiej strony była to bardzo ładna krowa :)[/quote]

Ja prawdę mówiąc chyba bym się bała. Jestem jednak miejskim zwierzęciem ;) i krowa to dla mnie wielkie, nieprzewidywalne coś :lol:

[quote name='APSA']Saba na szczęście od początku krowami interesuje się raczej znikomo, pewnie dlatego, że za wolno się ruszają :p (czyt: leżą i przeżuwają)[/quote]

A Una po prostu z krowami nie miała do czynienia wcześniej :) Tzn. tylko raz, na jakiś wakacjach :)

[quote name='APSA']Za to z sarnami przegrałam z kretesem :shake:[/quote]

Sarny są straszne. Pachną zabójczo interesująco, uciekają aż miło... eeech... no my wciąż walczymy i raczej nieźle nam idzie (tzn mam większą wykrywalność saren niż mój pies :evil_lol:)

[quote name='Marta i Wika']Właścicielka krowy, łąki czy jednego i drugiego? [/quote]

Jednego i drugiego.
Wyszła i napyszczyła na mnie tak, że szok. Próbowałam jakoś rozmawiać, ale po prostu się nie dało :diabloti:
Miejscowi psiarze mi mówili, że z jednej strony nie ma się jej co dziwić, bo jej tam ludzie zostawiają jakieś śmieci, butelki etc. no a trudno dochodzić co i kto... a z drugiej, żeby się nią nie przejmować :cool3:

[quote name='Marta i Wika']Jeśli tej łąki "z kwiatami", to muszę ją trochę wytłumaczyć. To nie jest łąka, tylko pole zasiane peluszką albo czymś podobnym, prawdopodobnie jako poplon. Deptanie tego może nie być dla właścicielki zachwycające (chociaż nie powinna się czepiać jeśli biega po tym pies). To będzie raczej na zimę przeorane (albo i nie, nie wiem jakie w Wielkopolsce zwyczaje).[/quote]

Ooo, widzisz, nie wiedziałam! Chociaż wyszło mi, że to zasiane na pewno jest, bo się za równo kończy :p

[quote name='Marta i Wika']Wydaje mi się, że o ile sarny czy zające to są obiekty które raczej nigdy się psu nie znudzą, a przeciwnie, z każdą następną pogonią stają się coraz bardziej fascynujące, [...]
Większość krów to mistrzynie negatywnego wygaszania. Po prostu psa olewają. Żują i to jest ważniejsze niż jakiś ujadający burek.[/quote]

PRAWDA! Ta "nasza" krowa też jest genialna, psa ma głęboko gdzieś :multi:

[quote name='ß@$!@']:mdleje: mieszkanko piękne, łąki piękne, pies piękny! tylko pozazdrościć :loveu:[/quote]

Łąki niedostępne :placz:

[quote name='anetta']Raj dla psa :lol:[/quote]

A gdzie? :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...