Tomo 2 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Nie ma to jak taka wiadomość przed świętami. Dziękuje Wam Wszystkim. Nadal będziemy na e-biglach prowadzili licytacje / dziś jest to srebrny zając- wisorek /na rzecz EMIR lub wskazanego przez Was pieska a ja jak obiecałem przejmę w adopcję innego czworonożnego Emirka Pozdrowionka. . Quote
Hania Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Jak dla mnie Megi jest ślicznym pieskiem z bardzo wyrazistymi oczyma (najbardziej takie lubię :loveu: ). Ale ogara w niej nie widzę - poza ubarwieniem. Ale taka maść to nie tylko u ogarów występuje - jest też u ON-ów, airedale terierów itd. Quote
Martinee Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Megi ma coś z ogara ale nie jest prawdziwym ogarem ale zal mi jej Quote
Hania Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 evanescence napisał(a):Megi ma coś z ogara ale nie jest prawdziwym ogarem ale zal mi jej Oczywiście, że żal - bo szkoda każdego psiaka, który nie ma szczęśliwego domu. Ale jak dla mnie z ogara to ona ma kolor - a nie możemy każdego psa czaprakowego podciągać pod ogara. Jak możesz napisz mi na priv coś więcej o niej - jak się zachowuje itp - roześle znajomym info. Quote
dogaja Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Nasza dzisiejsza wizyta u weterynarza, a i nieprzytomny świergot ptaków, latających wśród pączkujących drzew, na tle ośnieżonych szczytów gór nastroił mnie tak jakoś… poetycko. I oto, co dla Was wysmażyłam: Kiedy w górach śniegi tają I przebiśnieg już w ogrodzie, Matka-Ziemia (zwana Gają) Rozpoczyna ruch w przyrodzie. Niedźwiedź z gawry łeb wychyla (Patrzcie, jaki kawał chłopa!) I - choć trochę wciąż zaspany - Wie, że czeka go… robota. Co tam w gaju się kotłuje? Chodźcie, zobaczymy z bliska, Kto wiosenną poczuł ruję? Czy gajowy to, czy pliszka? Nie, kochani - to nie bajka: Choć ziąb i nalazły chmury, W krzakach siedzi… Samograjka I rysuje coś… z natury! Bo czas przyznać, że w tych krzakach, Gdzie przebiśnieg i gdzie krokus, Pośród tryli, na czworaka Się rozmnaża Gajus Tropus! A było to tak: Pewnego marcowego dnia zjechali do nas goście. Zwłaszcza jeden z nich błyskawicznie się u nas zadomowił (psia krew, sierściuchom nie wolno rozwalać się po fotelach!), a wiadomo gość w dom to… czem chata bogata! „Jestem Nadbużańskie Granie - REMIZ Nadbużańskie Granie”, powiedział z błyskiem w oku. Gaja była wstrząśnięta, ale bynajmniej nie zmieszana! Od tej chwili akcja nabrała gwałtownego przyspieszenia. Najpierw było wspólne wąchanie przebiśniegów… … i krokusów. Potem wspólne tańce… … przytulanki… Były sceny balkonowe… … po których Julia padała wyczerpana. Były nocne próby forsowania fortecy przez Romea… … na które Julia czekała z nadzieją. Upór się opłacił! Niech, z powodu braku liści na krzakach, to, co było dalej owieje mgła tajemnicy… Już musimy wracać? Julia została niepocieszona, ale z nadzieją, że… jest przy nadziei. I oto dalszy ciąg tej historii: Na zdjęciu widać dwa remizo-gajusie (jeden zaznaczony kursorami), bo badanie nie trwało na tyle długo, żeby wyśledzić więcej potomstwa, ponieważ Gaja była wyraźnie niezadowolona z tego, że (skądinąd sympatyczny) pan doktór robi jej coś na brzuchu. A ciężarnej nie należy denerwować. Sorry za jakość, ale skaner mi nawalił, więc musiałam strzelić fotkę, a ręce z przejęcia drżały… Quote
bea100 Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 Dogaja: cudownie :multi: WITAMY GAJĘ ,,NA MATKACH" :loveu: Powiem tylko: ogromnie się cieszę, się cieszę:multi: ...teraz czekamy...co z wąchania krokusów wyniknie... Co do adopcji Żanetki- mamy nadzieje, że nie wróci do Emir (co się wszak zdażało, a to sunia niełatwa bo po traumie-sami wiecie...), trzymajmy kciuki. Ludzie są świadomi- uprzedzeni o wszystkim. Byli w Żabiej Woli dwa razy u Żaneci i się nie ,,dali" zniechęcić ;) . Możemy mniemać, że wiedzą na co sie zdecydowali. Dogajko: moja rola przy adopcji była (telefoniczna) i tu napiszę:nadzwyczaj skromna- decyzja nalezała do Emir. To ona z zalęknionej biduli zrobiła sukę gotową do adopcji, ona wybrała jej dom-bardzo Ci dziękujemy Krysiu :loveu: No i dzięki wspaniałym ogaromaniakom (Wam kochani niezawodni!!!)- sprawa Żaneci znajdzie docelowy-szczęsliwy finał i sunia będzie nareszcie kochana tak jak na to zasługuje. Powiem Wam, że się denerwuję...:shake: Quote
bea100 Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 [quote name='mmbbaj']Dunia Grające Trawy Dziekuję Mmbbaj za sliczny portrecik Duni:loveu: , zamieszczę go na stronie ( o ile pozwolisz) Quote
KUMPELka Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Ale niespodzianka, opłacało się czekać ;) Joga uczy cierpliwości...od niedawna ćwiczymy ;) Quote
bea100 Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Witaj Kumpelko, widzę, że nas czytasz :loveu: My na tym temacie bardzo czekamy na maluszki dzielnej pary: Kumpla i Żmiłki:multi: . Zamawiamy morze fotek :p U nas się chmurzy, zaraz chyba zacznie padać. Ja- jakaś dzisiaj spokojniejsza o Żanetkę-ona ma bardzo wiele wdzięku i nie można jej nie pokochać. Potrzebuje tylko zaufać a będzie dobrze. Musi być dobrze!!! Lecę zaraz do pracy na jajeczko- zamiast sprzatać czy gotować-jakoś nie ma w Wwce tej magii Świąt w tym roku ( a może tylko tak ja mam?). Co u Was? Malujecie pisanki? Quote
dogaja Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 [quote name='bea100']Dogaja: cudownie :multi: WITAMY GAJĘ ,,NA MATKACH" :loveu: Powiem tylko: ogromnie się cieszę, się cieszę:multi: A jak my się cieszymy! Przy okazji chciałam podziękować Hani i Puz za dobre rady i trzymanie kciuków! :lol: [quote name='bea100']...teraz czekamy...co z wąchania krokusów wyniknie... Mam nadzieję, że nie mutacja transgeniczna: ogarowo-krokusowa! :evil_lol: [quote name='KUMPELka']Ale niespodzianka, opłacało się czekać ;) Joga uczy cierpliwości...od niedawna ćwiczymy ;) A mówiłam Ci! Dziękujemy. :loveu: Teraz cierpliwie czekamy na nasze i Wasze. :bigcool: [quote name='bea100'] Co u Was? Malujecie pisanki? Nie, robimy zwykłe śniadanie, a za chwilę - po zamówione produkty do sklepów!!! Za to Gajusia, która potrzebuje małej chwilki, żeby rozprawić się z każdą piłką, kością, czy patykiem - od kilku dni z wielką czułością opiekuje się... brukselką. :megagrin: Liże ją, delikatnie przenosi, no, sami spójrzcie: Quote
bea100 Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 DOBRYCH I SZCZĘSLIWYCH ŚWIĄT KOCHANI...oraz smacznego jajka...!!! Quote
Martinee Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Dziękuje i nawzajem Kolorowanka Gratis !!!!!!! Quote
gosia_piotr_k Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Życzenia dla wszystkich! :multi: Przy okazji, niejako ze względu na wątek, w którym się znajdujemy, pochwalimy się, że nasz Largo skończył wczoraj rok. Na zdjęciu widać resztki z prezentu - szynkowa kość. Quote
Ania W Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Wiem , że na życzenia może troszkę "późnawo" ale Wesołych Świąt! Mokrego Lanego! I prezentuję wiosenną sesję Barda w kwiatkach ;-) Białe... Fioletowe... Miało być jeszcze leżące w żółtych, ale Bard jako prawdziwy mężczyzna oprotestował leżenie w kwiatkach (ogłuchł!). Quote
bea100 Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 Cudne, cudne ogary...tak mnie cieszy każde nowe ich zdjęcie :multi: Mam wieści od Emir- Żanecia w nowym domu czuje się ,,coraz pewniej", takie prawdziwie świateczne i radosne info :multi: Quote
Tomo 2 Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 No widziśz wszystkom idzie w dobrym kierunku . Pozdrowionka :multi: Quote
bea100 Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 [quote name='Tomo 2']No widziśz wszystkom idzie w dobrym kierunku . ... No tak SERCE+CIERPLIWOŚĆ+CZAS działają cuda. Widziałam ogarkę Zorkę i pamiętam jaka była po traumie jaką przeszła i widziałam ją po roku- na wystawie w NDMaz- to jest nie ten sam pies. Cuda naprawdę się zdażają. To czas cudów- czas najpiękniejszych Świąt. Oby ten czas dla Żanety był dobry, ona tak bardzo zasługuje na trochę szczęścia w życiu. Dobrego dnia kochani. Dobrego dla Wszystkich. Quote
dogaja Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 [quote name='bea100']No tak Dobrego dnia kochani. Dobrego dla Wszystkich. Beatko, dobrze na mnie działasz! :loveu: Niech się wszystkim darzy. Quote
bea100 Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Włączyłam radio a tam? 1700 nietrzeżwych kierowców złapanych, 700 osób rannych a 33 nie zyją. Wszędzie leje, nawet śnieg pada. I jak tu znależć ,,magię" Świąt czy choćby szczyptę optymizmu?:cool3: Ale się nie daję zdołować. Dogajko- Tobie najlepszego dnia z najlepszych :loveu: Mimo Lanego (zalanego) Poniedziałku niedługo przyjedzie do mnie Zagrajek z Mmbbajkami i idziemy na ogród na psie pobieganie. Potem (dla nas)filiżanka gorącego żurku. Zaraz nakrywam pięknie stół. Grunt- to się nie łamać. A jak Wy spędzacie dzisiejszy dzień? Quote
dogaja Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 [quote name='bea100']Wszędzie leje, nawet śnieg pada. I jak tu znależć ,,magię" Świąt czy choćby szczyptę optymizmu?:cool3: A jak Wy spędzacie dzisiejszy dzień? My spędzamy, między innymi tak (właśnie wróciliśmy ze spacerku): Kontrolny rzut oka na ogród: Pilnowanie zajączka (była komenda "nie rusz"): Quote
bea100 Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 Mam wieści: ŻANETKA MA SWÓJ WYMARZONY DOM :multi: i nie wróci do azylu- rozmawiałam dzisiaj z Emir- Żanetka śpi z młodą swoją Panią w łóżeczku- jest rozpieszczana (czego bardzo potrzebuje!!!) i kochana- przez pierwsze dni była w stressie (nawet byli z nią u weta)- ale po łyżeczce Neospazminki dziennie już wszystko przeszło- sunia jest ogromnie grzeczna i pięknie wychodzi na smyczy na spacery i jest porządna w mieszkaniu-oto wieści. Co do wizyty poadopcyjnej to ona będzie- ale to Emir ją przeprowadzi a nie ja- tak jest przyjęte- i to jeszcze nie teraz bo za wczesnie a to Emir zdecyduje kiedy to będzie- my na ta chwilkę możemy o Żanecię być spokojne :loveu: . __________________ Quote
mmbbaj Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Bea, jakie wspaniałe wieści :multi: Aż się wzruszyłam! Śpi ze swoją małą panią w łóżeczku? :loveu: Jak to dobrze, że ma wreszcie swój ciepły dom i kochających, swoich własnych ludzi :loveu: Bądź szczęśliwa Żanetko :loveu::loveu::loveu: Quote
dogaja Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Bardzo się cieszę, Bea. :loveu: Wygląda na to, że ta historia ma dobry finał. Mam nadzieję, że to jest rzeczywiście zakończenie smutnego wątku z życia Żanetki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.