Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie ma to jak taka wiadomość przed świętami.
Dziękuje Wam Wszystkim.
Nadal będziemy na e-biglach prowadzili licytacje / dziś jest to srebrny zając- wisorek /na rzecz EMIR lub wskazanego przez Was pieska a ja jak obiecałem przejmę w adopcję innego czworonożnego Emirka
Pozdrowionka. .

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Jak dla mnie Megi jest ślicznym pieskiem z bardzo wyrazistymi oczyma (najbardziej takie lubię :loveu: ). Ale ogara w niej nie widzę - poza ubarwieniem. Ale taka maść to nie tylko u ogarów występuje - jest też u ON-ów, airedale terierów itd.

Posted

evanescence napisał(a):
Megi ma coś z ogara ale nie jest prawdziwym ogarem ale zal mi jej


Oczywiście, że żal - bo szkoda każdego psiaka, który nie ma szczęśliwego domu. Ale jak dla mnie z ogara to ona ma kolor - a nie możemy każdego psa czaprakowego podciągać pod ogara. Jak możesz napisz mi na priv coś więcej o niej - jak się zachowuje itp - roześle znajomym info.

Posted

Nasza dzisiejsza wizyta u weterynarza, a i nieprzytomny świergot ptaków, latających wśród pączkujących drzew, na tle ośnieżonych szczytów gór nastroił mnie tak jakoś… poetycko.
I oto, co dla Was wysmażyłam:

Kiedy w górach śniegi tają
I przebiśnieg już w ogrodzie,
Matka-Ziemia (zwana Gają)
Rozpoczyna ruch w przyrodzie.

Niedźwiedź z gawry łeb wychyla
(Patrzcie, jaki kawał chłopa!)
I - choć trochę wciąż zaspany -
Wie, że czeka go… robota.

Co tam w gaju się kotłuje?
Chodźcie, zobaczymy z bliska,
Kto wiosenną poczuł ruję?
Czy gajowy to, czy pliszka?

Nie, kochani - to nie bajka:
Choć ziąb i nalazły chmury,
W krzakach siedzi… Samograjka
I rysuje coś… z natury!

Bo czas przyznać, że w tych krzakach,
Gdzie przebiśnieg i gdzie krokus,
Pośród tryli, na czworaka
Się rozmnaża Gajus Tropus!

A było to tak:

Pewnego marcowego dnia zjechali do nas goście.

Zwłaszcza jeden z nich błyskawicznie się u nas zadomowił (psia krew, sierściuchom nie wolno rozwalać się po fotelach!), a wiadomo gość w dom to…
czem chata bogata!




„Jestem Nadbużańskie Granie - REMIZ Nadbużańskie Granie”, powiedział z błyskiem w oku. Gaja była wstrząśnięta, ale bynajmniej nie zmieszana!
Od tej chwili akcja nabrała gwałtownego przyspieszenia.


Najpierw było wspólne wąchanie przebiśniegów…




… i krokusów.



Potem wspólne tańce…



… przytulanki…



Były sceny balkonowe…




… po których Julia padała wyczerpana.



Były nocne próby forsowania fortecy przez Romea…



… na które Julia czekała z nadzieją.




Upór się opłacił!




Niech, z powodu braku liści na krzakach, to, co było dalej owieje mgła tajemnicy…




Już musimy wracać?


Julia została niepocieszona,

ale z nadzieją, że… jest przy nadziei.




I oto dalszy ciąg tej historii:

Na zdjęciu widać dwa remizo-gajusie (jeden zaznaczony kursorami), bo badanie nie trwało na tyle długo, żeby wyśledzić więcej potomstwa, ponieważ Gaja była wyraźnie niezadowolona z tego, że (skądinąd sympatyczny) pan doktór robi jej coś na brzuchu. A ciężarnej nie należy denerwować. Sorry za jakość, ale skaner mi nawalił, więc musiałam strzelić fotkę, a ręce z przejęcia drżały…

Posted

Dogaja: cudownie :multi: WITAMY GAJĘ ,,NA MATKACH" :loveu: Powiem tylko: ogromnie się cieszę, się cieszę:multi: ...teraz czekamy...co z wąchania krokusów wyniknie...


Co do adopcji Żanetki- mamy nadzieje, że nie wróci do Emir (co się wszak zdażało, a to sunia niełatwa bo po traumie-sami wiecie...), trzymajmy kciuki. Ludzie są świadomi- uprzedzeni o wszystkim. Byli w Żabiej Woli dwa razy u Żaneci i się nie ,,dali" zniechęcić ;) . Możemy mniemać, że wiedzą na co sie zdecydowali.
Dogajko: moja rola przy adopcji była (telefoniczna) i tu napiszę:nadzwyczaj skromna- decyzja nalezała do Emir. To ona z zalęknionej biduli zrobiła sukę gotową do adopcji, ona wybrała jej dom-bardzo Ci dziękujemy Krysiu :loveu:
No i dzięki wspaniałym ogaromaniakom (Wam kochani niezawodni!!!)- sprawa Żaneci znajdzie docelowy-szczęsliwy finał i sunia będzie nareszcie kochana tak jak na to zasługuje. Powiem Wam, że się denerwuję...:shake:

Posted

Witaj Kumpelko, widzę, że nas czytasz :loveu:
My na tym temacie bardzo czekamy na maluszki dzielnej pary: Kumpla i Żmiłki:multi: . Zamawiamy morze fotek :p

U nas się chmurzy, zaraz chyba zacznie padać.
Ja- jakaś dzisiaj spokojniejsza o Żanetkę-ona ma bardzo wiele wdzięku i nie można jej nie pokochać. Potrzebuje tylko zaufać a będzie dobrze. Musi być dobrze!!!
Lecę zaraz do pracy na jajeczko- zamiast sprzatać czy gotować-jakoś nie ma w Wwce tej magii Świąt w tym roku ( a może tylko tak ja mam?).
Co u Was? Malujecie pisanki?

Posted

[quote name='bea100']Dogaja: cudownie :multi: WITAMY GAJĘ ,,NA MATKACH" :loveu: Powiem tylko: ogromnie się cieszę, się cieszę:multi:


A jak my się cieszymy!
Przy okazji chciałam podziękować Hani i Puz za dobre rady i trzymanie kciuków! :lol:

[quote name='bea100']...teraz czekamy...co z wąchania krokusów wyniknie...
Mam nadzieję, że nie mutacja transgeniczna: ogarowo-krokusowa! :evil_lol:

[quote name='KUMPELka']Ale niespodzianka, opłacało się czekać ;)
Joga uczy cierpliwości...od niedawna ćwiczymy ;)

A mówiłam Ci! Dziękujemy. :loveu: Teraz cierpliwie czekamy na nasze i Wasze. :bigcool:

[quote name='bea100']
Co u Was? Malujecie pisanki?

Nie, robimy zwykłe śniadanie, a za chwilę - po zamówione produkty do sklepów!!!

Za to Gajusia, która potrzebuje małej chwilki, żeby rozprawić się z każdą piłką, kością, czy patykiem - od kilku dni z wielką czułością opiekuje się... brukselką. :megagrin:
Liże ją, delikatnie przenosi, no, sami spójrzcie:


Posted

Życzenia dla wszystkich! :multi:

Przy okazji, niejako ze względu na wątek, w którym się znajdujemy, pochwalimy się, że nasz Largo skończył wczoraj rok.
Na zdjęciu widać resztki z prezentu - szynkowa kość.

Posted

Wiem , że na życzenia może troszkę "późnawo" ale Wesołych Świąt! Mokrego Lanego!
I prezentuję wiosenną sesję Barda w kwiatkach ;-)
Białe...


Fioletowe...



Miało być jeszcze leżące w żółtych, ale Bard jako prawdziwy mężczyzna oprotestował leżenie w kwiatkach (ogłuchł!).

Posted

Cudne, cudne ogary...tak mnie cieszy każde nowe ich zdjęcie :multi:


Mam wieści od Emir- Żanecia w nowym domu czuje się ,,coraz pewniej", takie prawdziwie świateczne i radosne info :multi:

Posted

[quote name='Tomo 2']No widziśz wszystkom idzie w dobrym kierunku .
...
No tak SERCE+CIERPLIWOŚĆ+CZAS działają cuda. Widziałam ogarkę Zorkę i pamiętam jaka była po traumie jaką przeszła i widziałam ją po roku- na wystawie w NDMaz- to jest nie ten sam pies. Cuda naprawdę się zdażają. To czas cudów- czas najpiękniejszych Świąt. Oby ten czas dla Żanety był dobry, ona tak bardzo zasługuje na trochę szczęścia w życiu.
Dobrego dnia kochani. Dobrego dla Wszystkich.

Posted

Włączyłam radio a tam? 1700 nietrzeżwych kierowców złapanych, 700 osób rannych a 33 nie zyją. Wszędzie leje, nawet śnieg pada. I jak tu znależć ,,magię" Świąt czy choćby szczyptę optymizmu?:cool3:
Ale się nie daję zdołować. Dogajko- Tobie najlepszego dnia z najlepszych :loveu:
Mimo Lanego (zalanego) Poniedziałku niedługo przyjedzie do mnie Zagrajek z Mmbbajkami i idziemy na ogród na psie pobieganie. Potem (dla nas)filiżanka gorącego żurku. Zaraz nakrywam pięknie stół. Grunt- to się nie łamać. A jak Wy spędzacie dzisiejszy dzień?

Posted

[quote name='bea100']Wszędzie leje, nawet śnieg pada. I jak tu znależć ,,magię" Świąt czy choćby szczyptę optymizmu?:cool3:
A jak Wy spędzacie dzisiejszy dzień?


My spędzamy, między innymi tak (właśnie wróciliśmy ze spacerku):




Kontrolny rzut oka na ogród:




Pilnowanie zajączka (była komenda "nie rusz"):



Posted

Mam wieści: ŻANETKA MA SWÓJ WYMARZONY DOM :multi: i nie wróci do azylu- rozmawiałam dzisiaj z Emir- Żanetka śpi z młodą swoją Panią w łóżeczku- jest rozpieszczana (czego bardzo potrzebuje!!!) i kochana- przez pierwsze dni była w stressie (nawet byli z nią u weta)- ale po łyżeczce Neospazminki dziennie już wszystko przeszło- sunia jest ogromnie grzeczna i pięknie wychodzi na smyczy na spacery i jest porządna w mieszkaniu-oto wieści.
Co do wizyty poadopcyjnej to ona będzie- ale to Emir ją przeprowadzi a nie ja- tak jest przyjęte- i to jeszcze nie teraz bo za wczesnie a to Emir zdecyduje kiedy to będzie- my na ta chwilkę możemy o Żanecię być spokojne :loveu: .

__________________

Posted

Bea, jakie wspaniałe wieści :multi: Aż się wzruszyłam! Śpi ze swoją małą panią w łóżeczku? :loveu: Jak to dobrze, że ma wreszcie swój ciepły dom i kochających, swoich własnych ludzi :loveu: Bądź szczęśliwa Żanetko :loveu::loveu::loveu:

Posted

Bardzo się cieszę, Bea. :loveu:
Wygląda na to, że ta historia ma dobry finał. Mam nadzieję, że to jest rzeczywiście zakończenie smutnego wątku z życia Żanetki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...