Hoonia Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Wszystkim oburzonym od razu wyjasniam ja nie biore swojego psa w takie miejsca, ale kolezanka najwyrazniej tak, ja bylam przeciwna, ale to byla jedynie historia opowiedziana na temat tego wątku. Quote
Yourii Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Wtrącę się w temat. Tak naprawdę te ichne naklejki są bezpodstawne tak samo jak płatność kartą w sklepach powyżej jakiejś sumy - sklepy same sobie to narzucają nie banki, tak samo jest z wpuszczaniem zwierząt - wiadomo czyste na rękach co może zrobić? ale tak jest i trzeba to szanować, bo nic nie poradzimy. Chociaż sanepid nic by z tym nie zrobił ponieważ zwierze nie może być w pomieszczeniu gdzie się przygotowuje żywność - czyli w restauracji siedząc na sali nikt nie powinien nas wyrzucić ale jak wejdziemy z psem do kuchni to już tak, chociaż każdy wie z praktyki jak to wygląda w życiu... a szkoda. Polecam sphinksa w Krakowie - bezproblemowo weszliśmy z Furią oczywiście w transporterze (wracaliśmy z wycieczki w Krakowie i przed trasą do domu postanowiliśmy coś zjeść, a psa w aucie nie zostawię) i zjedliśmy bardzo dobry obiad i nikt nic nie powiedział oprócz "piękny psiak" hehe Quote
Balbina. Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Jest jak jest i nic się z tym nie zrobi...Ja zostawiam Franka tuz przy drzwiach od wewnętrznej strony piekarni i nikt nie robi mi problemów a jednocześnie pies nie jest bezpośrednio przy jedzeniu...Do galerii handlowych z nim nie chodzę,do innych sklepów też nie bo tego nie lubi-trzęsie się i piszczy,zresztą trudno mu się dziwić...:) Quote
OlaKW Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Ostatnio bylam z Brokatem w sklepie netto i nas wygonili mimo tego ze trzymalam go na raczkach :roll: Quote
Balbina. Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 OlaKW napisał(a):Ostatnio bylam z Brokatem w sklepie netto i nas wygonili mimo tego ze trzymalam go na raczkach :roll: Akurat przy netto jest bodajże plakietka,że z psami nie wolno-przepisy obowiązują wszystkie psy:roll:Powiedz-chciałabyś kupować np. ziemniaki a obok stałby śliniący się nowofunland?;)Rozumiem,że miałaś psiaka na rękach ale przepisy to przepisy;) Ja jak muszę na szybko gdzieś wejść np. wczoraj musiałam kupić wode bo nie miałam butelki a nie chciałam zostawiać Franka o 20 w domu , to wsadziłam go do transporterka,on się tam kładzie i śpi i nikt mi nie robił problemów ,ze weszłam z psem bo był w budce ;) Quote
Yourii Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 OlaKW napisał(a):Ostatnio bylam z Brokatem w sklepie netto i nas wygonili mimo tego ze trzymalam go na raczkach :roll: a w tym netto to różnie bywa, zależy od humoru ochroniarzy, raz uprzejmie poproszą by wyjść, a innym razem nawet nie spojrzą... :P Quote
AXIE Posted July 21, 2016 Posted July 21, 2016 Wydaje mi się, że nawet pachnący pies wielkości świnki morskiej, to nadal pies. Właściciel jest obligowany do zapewnienia higieny w sklepie z żywnością. Nie wyobrażam sobie sklepu z działem mięsnym, rybami, czy gotowymi sałatkami i...zwierzęta mogące przenosić choroby , robactwo i pasożyty. Nie wyobrażam sobie ,,zieleniny" dotykanej przez kogoś kto głaskał psa. Czy taka wizyta może dla właściciela psa zakończyć się mandatem ?! Nie zawsze. Jeżeli służby sanitarne będą miały uwagi i zamkną np. dział mięsny, to osoba która była tego bezpośrednim powodem, może otrzymać rachunek za wszystkie straty i szkody (a mogą to być kwoty sięgające setek tys. zł). Zupełnie inaczej ma się sprawa z psem przewodnikiem - tu nikomu z trzycyfrowym IQ nie przyjdzie do głowy takiego psa nie wpuścić (to jedyny wyjątek i sytuacja sporadyczna - niewidomi starają się wchodzić do sklepu z opiekunem). Czymś innym jest stan wyjątku spowodowany koniecznością wyższą, a czymś zupełnie innym robienie ze sklepu zoo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.