Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj szkoda Herubinka :-( ale własnie chodziło mi o Coralika to super ze u Coraliczka wszystko dobrze mam taki sentyment do niego poniewaz jak przyszłam tutaj na dogo to akurat Coraliczka miłas i tak sledziłam co sie z nim dzieje.:)

  • 2 years later...
Posted

Nie rozumiem tych ludzi którzy Ciebie ze sklepu wyprosili...

Takie dziecko, które wszystko zwala z półek to niby może być sobie w sklepie, a mały nic nierobiący piesek jest winny temu, że jego Pani ma wyjść ze sklepu!!!

Straszne ; (

________________________________________________________
Co za przepisy ?!
________________________________________________________
Rozumiem jakby pies narobił na podłogę, albo gryzł jakieś rzeczy, ale jeśli nic nie robi to już przesada!

  • 2 weeks later...
Posted

Ja jak mialam jeszcze Lole poszlam z mamą na zakupy, kupilyśmy warzywa na bazarku a potem poszlyśmy do sklepu po inne sprawunki.
Ja z zakupami i Lolką czekalam przed kasami, siedząc z malą na laweczce. Po czym podczodzi do mnie ochrona, że prosi abym "wyszla z tym psem ze sklepu" na co ja odpowiedzialam "to nie pies tylko świnka morska". Facet zdziwiony popatrzyl na mnie jak na wariatkę i powiedzial "aaa jeżeli to świnka to przepraszam bo nie ma zakazu wprowadzania ich do sklepu" i odszeld.
Nie wyszlabym na bank z psem i zakupami, jak moja mama robila kolejne zakupy. Na szczęście nie bylam wyproszona. Poza tym ja nie wiem co przeszkadza tak maly pies na ręku i do tego jak nie jest na samie!!!!
Poza tym jak ktoś chce wejść z psem kupić mu szelki to raczej trzeba przymierzyć a oni naklejają, że zakaz wprowadzania psów....

Posted

a ja sie pytam, dlaczego ja z moim rotkiem do sklepu nie mogę? Przecież czysty, szkolony, kochany niuniek? mogę mu nawet buciki założyć jak trzeba.

Drodzy własciciele jorecków, psy macie piekne i naprawde wyjątkowe, ale nie rozumiem oburzenia co niektórych. Jork to pies pełna geba, są ludzie uczuleni, są ludzie, którzy sobie nie zycza obecności psa w sklepie i to w dodatku spożywczym! To wszystko trzeba brać pod uwage, bo Twoja wolnośc kończy sie wtedy, gdy przeszkadza drugiej osobie.

I dziwne jest, ze właściciele innych psów potrafią sie z tym zakazem pogodzić, nie robią problemów, a wy jesteście święcie oburzeni, że jak to tak można człowieka ze sklepu wyprosić bo psa ma. Ano można, a powiedziała bym nawet, że ze spożywczaka to trzeba.

Po prostu nie bierze się psa na zakupy i tyle.
Pozdrawiam i więcej wyrozumiałości życzę ;)

Posted

***kas napisał(a):
jeeej:multi: właściciel jorka i rozsądnym podejściem, a myślałam, że to gatunek wymarły:diabloti:


Mi nie chodzi o wchodzenie z psem na sklep gdzie jest jedzenie. Tylko o czekanie przed kasami- tak jak pisalam wcześniej. I rozumiem, że to komuś może przeszkadzać. Więc ja zawsze na zakupy chodzę bez psów. Jedyny przypadek jaki mialam to czekanie przed kasami na terenie danego sklepu (gdzie metr dalej ludzie przywiązują psy różnych ras i ruszają na zakupy...).
I rozumiem "ochronę" która wyprasza, w końcu to ich praca.

Posted

no cóz, jak sama napisałas byl to teren sklepu...dla mnie to troche niedorzeczne. Zwyczajnie sie z psem nie idzie na zakupy, albo czeka przed wejsciem. A wiązanie psów pod sklepem-to inna bajka. Inny temat, kolejna bezmyslnośc ludzka.
pies i zakupy nie stanowią pary. Po prostu. Tak funkcjonujemy my mając 3 psy, i jakos dajemy rade znaleźć czas i na zakupy i na spacer ;)

Posted

Ja też psów do sklepu nie zabieram i nie tylko dlatego, że by mi przeszkadzały :eviltong: Po coś te przepisy w końcu są ..
Nati a widziałaś w Berlinie dobermana np. w markecie? Może i zakazów nie ma no ale kto o zdrowych zmysłach wejdzie z takim psem do marketu? No z jakimkolwiek :shake: Yorka ok - można zapakować do torby i dawaj no ale prawo jest jedno i dla wszystkich równe..

Posted

dlaczego psy Wam przeszkadzają w zakupach??? ja bym chętnie wzięła moje wsadziła do koszyka i sobie spokojnie zrobiła zakupy :) i naprawdę rozumiem to zwł. jeśli ktoś ma sklep daleko od domu... oczywiście właściciele psów są różni i nie każdy się wykazuje myśleniem, ale mi by to ułatwiło życie. chodzę z psami do restauracji, spotkać się ze znajomymi - one się oswajają, są po szkoleniu, a do tego jak nie ma mnie cały dzień w domu bo pracuję to fajnie jest nie tracić czasu znów na zamykanie psa samego w domu... fakt, że rzadko widzi się psy - zwł. małych ras, które się ładnie zachowują (ale nie generalizuję ;) ), sama mam 2 shih tzu, które normalnie chodzą bez smyczy - bo mieszkam w takiej okolicy, ze mogę sobie na to pozwolić i są świetnie zdyscyplinowane, więc może mam trochę inne spojrzenie, ale fajnie byłoby tak normalnie wejść sobie z psiakami do sklepu i zrobić zakupy :)

Posted

ja mieszkam 40 km od miasta. Tez było by fajnie zabrać sobie moje psy na zakupy. A mam kaukaza i rotka i spanielka. WSZYSTKIE się zachowują nienagannie. Dlaczego ktoś z małymi może a ja ze swoimi nie? Bo co duże?
tak samo muszę tracić czas na dojazd, tak samo nie ma mnie w domu po 8godzin i wiecej, tak samo muszę do tego nieszczęsnego marketu jechać.
Więc kochani moi dlaczego WY możecie z psem do sklepu a ja nie?:diabloti:


Mi pies w sklepie naprawdę by nie przeszkadzał, o ile wszyscy mogli by z psami wejść. Natomiast skoro jest zakaz to dotyczy on wszystkich, nie tylko tych" dużych, groźnych morderców" :cool3:
I nie widze żadnego uzasadnienia ku temu, żeby jork czy inna mała rasa mogła, a pozostałe nie:p

Posted

***kas napisał(a):
ja mieszkam 40 km od miasta. Tez było by fajnie zabrać sobie moje psy na zakupy. A mam kaukaza i rotka i spanielka. WSZYSTKIE się zachowują nienagannie. Dlaczego ktoś z małymi może a ja ze swoimi nie? Bo co duże?
tak samo muszę tracić czas na dojazd, tak samo nie ma mnie w domu po 8godzin i wiecej, tak samo muszę do tego nieszczęsnego marketu jechać.
Więc kochani moi dlaczego WY możecie z psem do sklepu a ja nie?:diabloti:


Mi pies w sklepie naprawdę by nie przeszkadzał, o ile wszyscy mogli by z psami wejść. Natomiast skoro jest zakaz to dotyczy on wszystkich, nie tylko tych" dużych, groźnych morderców" :cool3:
I nie widze żadnego uzasadnienia ku temu, żeby jork czy inna mała rasa mogła, a pozostałe nie:p


ale nie kłóćmy się czy mniejszy czy większy. dla mnie rozmiar nie ma znaczenia ;) jak pies umie się zachować - bo właściciel go nauczył, to niech sobie chodzi i duży. z drugiej strony psy przewodnicy mogą wchodzić - znaczy, że się da nawet z większym psiakiem robić zakupy :)
co do psów morderców - na smyczy i w kagańcu i dla mnie nie ma problemu.
chociaż w naszych realiach to taka mocno nierealna wizja... :)

Posted

Pegaza napisał(a):
Pies przewodnik pelni inna fukcje wiec tu chyba jest to zrozumiale dlaczego on moze a reszta psow nie.


to przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam i o co mi chodziło, bo ja ani słowem nie pisałam o tym, jaką funkcję pełni pies przewodnik...

Posted

[quote name='PapryczkaChili']ale nie kłóćmy się czy mniejszy czy większy. dla mnie rozmiar nie ma znaczenia ;) jak pies umie się zachować - bo właściciel go nauczył, to niech sobie chodzi i duży. z drugiej strony psy przewodnicy mogą wchodzić - znaczy, że się da nawet z większym psiakiem robić zakupy :)
co do psów morderców - na smyczy i w kagańcu i dla mnie nie ma problemu.
chociaż w naszych realiach to taka mocno nierealna wizja... :)

Ja tam zawsze moje psy zostawiam pod sklepem ijest git:] i ja np. nie wchodziłabym do sklepu spożywczego w którym roiłoby sie od psów i na wszystkich produtach byłoby kupe sierści (na pieczywie i miesie też) bo ja czegoś takiego bym nie zjadła bo tego psa który to zostawił nie znam. A to że ktoś z yorkiem na kolanach czeka przed kasami to ok ale jak juz na sklepie to nie ok:p
A co do psów przewodników to te jak najbardzej powinny wchodzić z właścicielem

Posted

Ja to doskonale rozumiem napisalas ze psy przewodnicy mogą wchodzic czyli da sie sie robic zakupy z wiekszym psem.Lecz dla tej osoby to jest koniecznosc wejscie do sklepu z psem przewodnikiem a my zwykli ludzie nie korzystający z tych przywilejow przeciez nie musimy ich miec na czas zakupow przy sobie.Bynajmniej ja tam z tym problemu nie mam,ze pies w domu zostanie,krzywda mu sie tam nie dzieje.....

Posted

hmmm... ja nie wiem, ale w sklepach, do kórych chodzę pieczywo czy mięso nie leżą na podłodze - niby dlaczego miałyby na nim być włosy? są knajpy, gdzie można wejśc z psami i nawet jeśli jest ich kilka to nigdy nie spotkałam się z tym, zeby w mojej zupie pływały włosy innego psa... nie przesadzajmy ;)
a swojego psa NIGDY PRZENIGDY NIE ZOSTAWIŁABYM SAMEGO PRZED SKLEPEM!!!! to to już jest dla mnie szczyt wszystkiego....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...