Visenna Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 [quote name='mery']Będąc w Poznaniu zamówiłam przez telefon taksówkę. Pan podjechał po nas i gdy zobaczył joraska zwrócił mi uwagę, że już zamawiając taxi powinnam uprzedzić, że będzie jechał pies, bo nie każdy kierowca na psa się godzi. Tłumaczył, że pies niszczy tapicerkę, gubi sierść czy może spowodować u kierowcy alergię. Mówił, że jeśli zamawiając taxi nie powiem o psie, a kierowca nie będzie się zgadzał na psa to ma prawo odmówić kursu. Dobrze że ten pan się zgadzał i widać lubił psy, bo pamiętam, że tego dnia baaaaardzo się spieszyłam. No i niezależnie od rachunku doliczane jest 5, czy 6 zł za psa. (nie wiem czy w zależności od wielkości psa, czy każdy pies jest traktowany tak samo). Mi wtedy do głowy nie przyszło, że tak może być, a jednak. Ze wszystkim co napisałaś się zgodze, bo miałam identyczną sytuację gdzie kierowca nie chciał wziąc psa bo marudził ze ma uczulenie, ale przekonałam go ze ja tez mam ale York nie uczula i w koncu nas zabrał. Ze wszystkim się wiec zgodzę, prócz tego ze naliczana jest jakaś dodatkowa opłata za psa :crazyeye: ...nigdy w życiu mi w żadnej taksówce w Szczecinie takowej nie naliczyli, i obawiam się że nie mają prawa naliczac! Nie za psa, którego jak bagaż masz na kolanach bądz na ręku- zasada ta sama co w autobusie! Co innego duzy pies, który realnie moze w taksówce cos zabrudzic, zniszczyc itd, to rozumiem ze mozna pobierac opłatę dodatkową, bo czyszczenie z siersci foteli kosztuje 2 złote za 10 min pracy odkurzacza... kaganiec trzeba było założyćZ resztą te same przepisy w pociągu obowiązuję Hę? Jezdziłam z moimi psami do Warszawy i nigdy zaden konduktor nie zapytał nawet czy pies ma kaganiec (oczywiście nie miał). Jedyna rzecz na któą mi zwrócono uwage to to że pies jesli leży na siedzeniu obok, to powinien leżc na jakimśą kocyku. Na 6 jazd Wawa- Szczn tylko jedno takie zwrócenie uwagi. Quote
Kasia&Max Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 [quote name='PositiveThought'] dla mnie te wypowiedzi są w czymś podobne... przepraszam bardzo, wszyscy upierają się, że york to terrier, normalny pies. taki sam jak inne. a jeśli chodzi o kaganiec, to już nie? poprostu zawsze uważałam, że kagańce zakłada się psom większym bądż niebezpiecznym...widocznie nie do końca znałam ich przeznaczenie... Quote
madziasto4 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 PositiveThought napisał(a): dla mnie te wypowiedzi są w czymś podobne... przepraszam bardzo, wszyscy upierają się, że york to terrier, normalny pies. taki sam jak inne. a jeśli chodzi o kaganiec, to już nie? i to, co napisałam nie oznacza, że popieram decyzje o kagańcu dla wszystkich psów, bo zaraz bym się pewnie tego dowiedziała. Jeśli chodzi o kaganiec, to york również jest to pies, ale pies małych rozmiarów, mieszczący się w granicach 0-5kg, a tym samym nie stwarzający zagrożenia takiego, jak pies duży i ważący kilogramów kilkadziesiąt :razz: Quote
mery Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Visenna napisał(a):Ze wszystkim co napisałaś się zgodze, bo miałam identyczną sytuację gdzie kierowca nie chciał wziąc psa bo marudził ze ma uczulenie, ale przekonałam go ze ja tez mam ale York nie uczula i w koncu nas zabrał. Ze wszystkim się wiec zgodzę, prócz tego ze naliczana jest jakaś dodatkowa opłata za psa :crazyeye: ...nigdy w życiu mi w żadnej taksówce w Szczecinie takowej nie naliczyli, i obawiam się że nie mają prawa naliczac! Nie za psa, którego jak bagaż masz na kolanach bądz na ręku- zasada ta sama co w autobusie! Co innego duzy pies, który realnie moze w taksówce cos zabrudzic, zniszczyc itd, to rozumiem ze mozna pobierac opłatę dodatkową, bo czyszczenie z siersci foteli kosztuje 2 złote za 10 min pracy odkurzacza... Hę? Jezdziłam z moimi psami do Warszawy i nigdy zaden konduktor nie zapytał nawet czy pies ma kaganiec (oczywiście nie miał). Jedyna rzecz na któą mi zwrócono uwage to to że pies jesli leży na siedzeniu obok, to powinien leżc na jakimśą kocyku. Na 6 jazd Wawa- Szczn tylko jedno takie zwrócenie uwagi. Visenna! Przed chwilą zadzwoniłam do poznańskiego bardzo popularnego radio taxi (można podać nazwę?)- dowiedziałam się, że opłata za przewóz psa jest stała, bez względu na wielkość psa. Przekomażałam się z panią pytając jak sprawa wygląda z małymi psami, kotkami, ze szczeniakami...Ciężko uwierzyć, ale okazuje się, że za każde zwierzątko doliczana jest opłata w wysokości 5 zł. NAWET ZA CHOMIKA !!!! Quote
Magda Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Paranoja... Czyli jak ktoś weźmie ze sobą 2 psy to będzie płacił 10 zł?:shake: cardea napisał(a): Magda do Emki sioe nie chodzi bo tam taborety są z ceglaka nikt cię nie wyprosi Hihi...:lol: Muszę przeczytać regulamin naszego MZK dot. przejazdu psów. Ciekawa jestem czy wszystkie obowiązuje kaganiec. Na szczęście kanarki wymarły i pustki są:megagrin: Jakby nie mogli raz a dobrze napisać zasad wprowadzania zwierząt do obiektów użyteczności publicznej. Wtedy nie byłoby problemów. Teraz to wszystko zależy od uprzejmości ochroniarzy, bądź znaczka na drzwiach "Zakaz wprowadzania psów". A propo znaków i tabliczek. Ostatnio też przeczytałam, że tabliczki ustawione na trawnikach ze słynnym pieskiem w pozycji wiadomej:lol: są ważne tylko wtedy gdy zostały one wbite przez Urząd Miasta, a te tabliczki na prywatnych trawnikach przy domach nie są ważne:razz: Taka ciekawostka. Quote
nane Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 [quote name='Magda_Miki']Paranoja... Czyli jak ktoś weźmie ze sobą 2 psy to będzie płacił 10 zł?:shake: Hihi...:lol: Muszę przeczytać regulamin naszego MZK dot. przejazdu psów. Ciekawa jestem czy wszystkie obowiązuje kaganiec. Na szczęście kanarki wymarły i pustki są:megagrin: Jakby nie mogli raz a dobrze napisać zasad wprowadzania zwierząt do obiektów użyteczności publicznej. Wtedy nie byłoby problemów. Teraz to wszystko zależy od uprzejmości ochroniarzy, bądź znaczka na drzwiach "Zakaz wprowadzania psów". A propo znaków i tabliczek. Ostatnio też przeczytałam, że tabliczki ustawione na trawnikach ze słynnym pieskiem w pozycji wiadomej:lol: są ważne tylko wtedy gdy zostały one wbite przez Urząd Miasta, a te tabliczki na prywatnych trawnikach przy domach nie są ważne:razz: Taka ciekawostka. My dzisiaj byłyśmy w Emce z dwoma Yorkami :eviltong: i przeszłyśmy cały sklep a i tak nikt nas nie wygonił :cool3: Quote
Visenna Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 mery napisał(a):Visenna! Przed chwilą zadzwoniłam do poznańskiego bardzo popularnego radio taxi (można podać nazwę?)- dowiedziałam się, że opłata za przewóz psa jest stała, bez względu na wielkość psa. Przekomażałam się z panią pytając jak sprawa wygląda z małymi psami, kotkami, ze szczeniakami...Ciężko uwierzyć, ale okazuje się, że za każde zwierzątko doliczana jest opłata w wysokości 5 zł. NAWET ZA CHOMIKA !!!! Dziwna sprawa, naprawdę, tyle razy jedziłam u nas z psem i nie płaciłam! Fakt że ostatni raz rok temu, bo teraz mam swoje auto..moze w Szcz-nie jest inaczej, albo po prostu to zalezy od firmy taksówkarskiej? W zrzeszeniu taksówkarskim moze naliczają, ale w tych prywatnych firmach niekoniecznie muszą, bo jak mi pies miły, no płaciłam tyle co na taksometrze było! A moze to ze się placi weszło razem z kasami fiskalnymi do taksówek? Nie wykluczam - wiem ze rok temu jechałam z psem i po psa do lecznicy taksówką prywatnej firmy taksówkarskiej i nie płaciłam nic dodatkowo za jego przewóz Quote
Magda Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='nane'][FONT=Courier New]My dzisiaj byłyśmy w Emce z dwoma Yorkami :eviltong: i przeszłyśmy cały sklep a i tak nikt nas nie wygonił :cool3: [/FONT] Ja się tak nie bawię!:mad: Dyskryminacja.... Quote
nane Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 [quote name='Magda_Miki']Ja się tak nie bawię!:mad: Dyskryminacja.... [FONT=Courier New]jaka dyskryminacja :crazyeye:[/FONT] [FONT=Courier New]po prostu trzeba to zrobić z gracją [/FONT]:cool1: [FONT=Courier New]a jak się przyczepią, że masz psa to powiedz, że to nie pies ... a suka :eviltong: zresztą z kotami można wejść a York jest mniejszy :cool3: [/FONT] Quote
Magda Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Nie będę robiła z mojego 100% mężczyzny suki:obrazic: i nie daj Boże kota! hihi Quote
Mona4 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Czytam te posty i stwierdzilam ze chyba! na śląsku jet wiecej tolerancji dla wlascicieli psow. Czesto zdarza mi sie wchodzic do markietu,z Yorkami,i to niejednym a czesto z 3. zawsze trzymam je na rece.i nikt nigdy niezwrocil mi uwagi ze mam wyjsc z psem,czy z psem niewolno!! zdarza sie ze psy siedza zemna w kafejce!! na kanapie.Ostatnio nawet bylam mile zaskoczona gdy w sklepie obuwniczym,wlascicielka zaczela maluchy czestowac ciasteczkami,zrobilo sie niemale zamieszanie,gapiow i tp.Uslyszalam takie slowa,niech pani czesciej znimi donas wpadnie,to przyciaga klientow:lol: Nigdy niemialam problemu w TAXI przewozac psy,czesto nawet schroniskowe1 o dodatkowej oplacie nikt nigdy niewspomnial. Ale gdyby mi kiedykolwek kierowca odmowil przewozu psa,grzecznie bym mu podziekowala,i zadzwonila do konkurencji.W koncu komu oni laske robia?nie ten to inny przewoznik zarobi. Quote
Mona4 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 niema sprawy,ale musialabys zamieszkac u syna w pokoju:lol: bo ja sie gniezdze z 8 psami :razz: Ale mysle ze Pawel by sie niepogniewal:eviltong::evil_lol: Quote
madziasto4 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Mona4 napisał(a): Ale mysle ze Pawel by sie niepogniewal:eviltong::evil_lol: A Atka ani wcale :evil_lol: Quote
Ramona Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Mnie kiedys Z Dytkiem (1,5kg) w dodatku na rekach wyprosili z OBI :angryy:No jasne taki wielki pies mógłby im narobic bigosu i np. nasiusiac na dywan wiszacy dwa metry nad podłoga lub co niedaj Boze jeszcze by wytarzał im sie w firankach lub wiertarka sie pobawił :evil_lol: Quote
madziasto4 Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Mnie też wyproszono kiedyś z Masterem na rękach z Obi- tłumaczono się, że kiedyś pewna pani weszła z pudelkiem na rękach, a tuż za rogiem pudelka już chodził po podłodze.. Quote
KingaW Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Trzymam się zasady, żeby włazić z psem w torbie tylko tam gdzie nie ma artykułów spożywczych. Moja Fergie jest wielka i ciężka jak słoń, i mało mi się ręka nie urwie jak z nią w torbie maszeruję, ale łażę z nia do Ikei )w Ikei to nawet ostatnio taki specjalny wózek na dzieci wzięłam i torbę z Fergie na nim postawiłam) i do Leroy Merlin i do Obi i do Praktikera i w ogóle... I zero reakcji. W Arkadii tez spoko. Ale w King Crossie na Pradze mnie ganiali (chociaż jest tam zwierzakowy sklep ale tłumaczenai, że tam, szłam nie pomogły). Najsmiejszniej było kiedyś w Conforamie jak kupowałam kino domowe, a jeden ochroniarz do drugiego przez krótkofalówkę nadawał (dziad sie przy wejsciu przyczepił, ale że miał widać prikaz stać przy drzwiach i nie mógł biec za mną to nadał koledze który stał przy kasach). Wiec stoimy przy kasie i słyszę jak ochroniarz gada do tego pierwszego pzrez krótkofalówkę, że nigdzie nie widzi kobiet z psem (było to w czasch gdy Fergie jeszcze gabarytami Yorka pzrypominała więc jej łepetyna ledwo z torby wystawała). Ten pierwszy pzrybiegł i dalej razem szukać. Przypomnijmy, ze kino domowe kupowałam, czyli debile jacys straszni, bo gdybym wyszła to by sklep był jednak o trochę kasy do tyłu. A pies taki wielki, że go znależć nie mogli.... Quote
Mona4 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Niedawno byla swiadkiem takies sceny w Tessco w Tarnowskich Gorach. Mloda kobieta,z przewieszona wieksza torebka na ramieniu,oglondala jakies drobiazgi w sklepie z pamiatkami.Torebke miala otwartą,w pewnym momecie ochraniarz ,podszedl doniej i mowi ,niech pani zamknie torebke bo moga pania okrasc.Dziewczyna z usiechem na buzi mowi mnie to niegrozi.....ochraniarz.....ale pani jest pewna siebie!.... odchodzac niechcacy tracil reka torebke dziewczyny......zrobil sie raban na caly sklep.. bo z srodka wyskoczyla rozwrzesczana Chiłka:evil_lol: Quote
Ramona Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Mona hahahahaha normalnie sie usmiałam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: szkoda ze tam swojej łapki nie włozył (ochroniarz oczywiscie ):diabloti: Quote
Mona4 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 kurcze musze tak moje wytresowac,ale musialabym neseser nosic a nie torebke:evil_lol: Quote
danani Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Mona4 napisał(a):kurcze musze tak moje wytresowac,ale musialabym neseser nosic a nie torebke:evil_lol: to byłby cudny widok :evil_lol: Quote
Ramona Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 O matko ze smiechu az sie popłakałam :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
tigrunia Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Obawiam się, że nawet neseser może być za mały dla 8 psów czy ile już ich tam jest - pogubiłam się :hmmmm: W takim wypadku niezbędna była by torba podróżna i to na kółkach, żebyś sie za bardzo nie zmęczyła :mdrmed: Quote
Mona4 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 tigrunia napisał(a):Obawiam się, że nawet neseser może być za mały dla 8 psów czy ile już ich tam jest - pogubiłam się :hmmmm: W takim wypadku niezbędna była by torba podróżna i to na kółkach, żebyś sie za bardzo nie zmęczyła :mdrmed: Niesmiechowac sie zemnie tu prosze:oops: w domu jest tylko 5 bestyjek:eviltong: Agresory tesciowej,sa u znajomej Jamikary,musialy tam pujsc,bo wdomu byla by krwawa jadka z ich udzialem:shake: te bestie Slepe,zebow niemaja ale kazdy inny pies,to wrog smiertelny:shake: Quote
tigrunia Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Nie, nie Mona - nikt się nie śmieje.. to cudowne, że tyle piesków przygarnęłaś :) Uwielbiam Twoje Yorki!! :loveu: No jamniczek oczywiście też słodki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.