tanitka Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 NIech nam żyją: Bruno, Pańcia i Pancio!! :angel: Quote
anielica Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 No i kolejne wieści z Wejherowa: Hau! Hau! Czas na nowe wieści! Poniedziałek: Rano zwędziłem Panciowi kanapkę do pracy. Wyjąłem z niezamkniętej dyplomatki i podzieliłem się z Rudolfem. Tak pachniała szyneczka, że nie mogłem się oprzeć. Właściwie nikt, nic nie zauważył, ale ktoś sprzątnął papierową torebkę po kanapce, no nie mogłem jej zakopać w domu! Wtorek: Odpadła mi ta fatalna brodawka z powieki! Teraz wyglądam zupełnie inaczej. Lepiej widzę na lewe oko i skończą się te nieprzyjemne zapalenia spojówek. Sroda: Pancio póżniej dziś wrócił z pracy, ale łąka była nasza! Nasz mały kumpel sforsował wysoką siatkę kojca, potem znalazł dziurę w płocie i w trójkę bawiliśmy się na łące! Póżniej Pancio wziął go na ręce i odstawił malucha do jego domu. Czwartek: Po popołudniowym spacerku GALOPEM pokonałem trawnik, schody na taras i zagalopowałem się aż do kuchni, a tam nie wolno czworonogom. Chyba nikt nie zauważył. Piątek: Pokonałem dziś GALOPEM połowę długości łąki!!! Ha! Ha! Taki to ze mnie "staruszek"!!! Rany! Czy to dzięki kabanoskom, czy ich nadzieniu? Jednak głoszę chwałę tego nadzienia! Dzisiaj podsłuchałem, że ma przyjechać doktor Mietek i doszczepi Rudolfa, i niestety mnie też(jakieś nosówki i inne świństwa).Brrrr! Znowu będzie kłucie. Wolę już prysznic, albo lepiej kabanoska. Łapa dla wszystkich!!! Bruno z Wejherowa. P.S. W niedzielę o północy mija miesiąc jak jestem w nowym domu!!! Chyba zrobimy z Rudim jakiś mały raut. :new-bday: :BIG: Quote
Ulka18 Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Brunonku, jak Ty masz dobrze, mozesz sobie biegac, wcinasz kabanoski, Rudolf zjada razem z Toba Panciowe kanapki...i biegasz sobie po łąkach i kosciach już mniej trzeszczy :D :D :D . Popatrz jak się złożyło, w niedzielę masz "miesięcznicę" pobytu w Nowym Kochanym Domku, a ciotka Aga właśnie w niedzielę wyprawia uśmiechniętego Wilczaka do Cioci Irmy do Gdańska! Może nawet się spotkacie? Po powrocie do domu ciocia Aga wypije Twoje zdrowie Brunonku. I Twojej Calej Wspaniałej Rodzinki :beerchug: :popcorn: Quote
ania14p Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 A ciocia Ania ze swoimi potworkami pojedzie na działkę i wszyscy objemy się trawki niepryskanej na cześć twojej miesięcznicy i może nawt coś :drinking: za Ciebie i Twoich :angel: Ludzików. :buzi: Ania ze swoim stadem Quote
tanitka Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Hop Hop!!! co tam u Bruna słychać???!! :o Quote
anielica Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 Hau! Hau! Hau! Przepraszam za tak długie milczenie, ale byłem ciężko chory i niewiele brakowało... W kilka godzin skrwawiłem się do przewodu pokarmowego i byłem jak flaczek, nie miałem siły nawet siedzieć, nie jadłem, nie piłem, a jak chciałem wysilić się na dwa kroki, to Rudolf wsuwał się podemnie i podtrzymywał, żebym nie upadł.Ale kilka dni intensywnej terapii( kroplówki, zastrzyki kilka razy dziennie- Panciowa z Panciem nieżle mnie pokłuli ) i cudem doszedłem do siebie. Teraz jestem już w super formie, apetyt mi dopisuje, znowu nabrałem kondycji i tylko hasanie po łące mi w głowie. 4 razy dziennie teraz już zaliczam łączkę, a Rudolf kondycyjnie odstaje, albo nie chce mu się tyle ganiać. I tak jest fajnym kumplem i bardzo troskliwie opiekował się mną, kiedy byłem chory. To prawda, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Wybieramy się z Rudim na spacerek po plaży w towarzystwie Cioci Irmy i jej psiaków! To będzie frajda!!! Będą też nowe fotki!!! Łapa dla wszystkich! Bruno z Wejherowa. Quote
Ulka18 Posted November 7, 2005 Posted November 7, 2005 Matko, dobrze, ze Brunko wyzdrowial. A kilka dni temu intensywnie mi sie w myslach przypominal, juz nawet mialam pisac do Anielicy, czy nie ma wiesci od Brunonka, a tu sa. Ciesze sie, ze juz wszystko dobrze. I ze Pancia i Pancio to tacy wspaniali ludzie :klacz: :klacz: :klacz: . I Rudolf okazal sie przyjacielem nad przyjaciele :loveu: :iloveyou: :loveu: . A co to znaczy, ze sie Brunonek skrwawil z przewodu pokarmowego, zjadl cos czy raczej lapnal cos niezdrowego bez panciow wiedzy? Quote
tanitka Posted November 7, 2005 Posted November 7, 2005 No nie, biedny Bruno- musiał się bidula nacierpieć. Kochani Państwo go uratwali i Rudolf też!! Cudownie, że się udało!!! Buziaczki dla całej rodziny Bruna!! Quote
anielica Posted November 9, 2005 Posted November 9, 2005 Hau,hau! Witam wszystkie Ciocie. Czuję sie bardzo dobrze i tylko mi łaczka w głowie. Jestem chyba troszkę niegrzeczny. Dzisiaj obudziłem Panciową i Pancia o 04.30, a wczoraj Anisię o 05.45, ale tak mi się chce pobiegać ..., pogonić za ptaszkami, powąchać trawkę - że aż nie mogę spać. Nie biorę już żadnych leków, dużo jem, mawet polubiłem tą przemycaną przez Panciowę marchewkę i inne warzywka. Byłem na jakimś dziwnym badaniu (USG), ale brzuszek mam zdrowy. Dobrze, że już nie muszę mieć tego bandaża na łapce, pod którym bylo to dziwne urządzenie - venflon. Wolę kabanoski. Teraz Panciowa pakuje się do pracy. Może jeszcze troszkę popiszczeć ... to wyjdziemy? ej ... chyba nie można ...!!! Chyba pośpię, Rudiś jest bardzo zmęczony i pochrapuje. Moje powieki też są cieżkie, ranek był bardzo męczący - ale jak pachniało ... Bruncio. Quote
anielica Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Jak są jakies jeszcze Ciotki, co pamiętają o Brunonku, to niech przeczytają o naszym aniołku nowe wieści :cunao: O Brunciu napiszę od siebie. Znalazłem go na aukcji w Allegro i na dzień dzisiejszy pozostaje tylko zarzucić sprzedającemu, że towar jest niezgodny z opisem. Ledwie wychodził z budy, zrobił dwa kroczki, staruszek itd. "Diabeł wcielony"!!! Po chorobie jest 4 razy silniejszy, jak przed, przestał jeść, zaczął żreć, 4- 6 razy dziennie 2- 3 km i to nie spacerkiem, ale trzeba zasuwać jak Robert Korzeniowski, a jemu ciągle mało i codziennie musi szybciej, nie ma litości- wichura, deszcz, śnieżyca- jazda na łąkę!!! A do końca tygodnia, to zaczniemy z żoną uprawiać już biegi terenowe na w/wym. dystansach. Rudolf schudł i odpuszcza sobie często połowę trasy, my jesteśmy wykończeni, a Bruncio jakby na sterydach, amfetaminie i Bóg wie czym jeszcze. Ciągle mu mało!!! Stawy biodrowe rozruszały się mu tak, jak dobrze nasmarowane zawiasy. Sztywność zupełnie zniknęła. Biega, jak młody wyżełek. Albo nas wykończy, albo jedziemy na przyszłą olimpiadę po złote medale. "A miało być tak pięknie". Spacerki ze starszym panem, a tu trenera sobie wzięliśmy- drugi Hubert Wagner. Pieszczot nigdy za dużo. Czasem Rudi patrzy z dezaprobatą na Bruncia, jak smyrany jest aż na 4 ręce, a jego wzrok mówi- Stary, ale ty przeginasz. Ech! Fantastyczne mamy psiaki!!! Czekamy na fajną pogodę, żeby wreszcie pojechać na plażę z psiakami Pani Hani i dać im wycisk, albo odwrotnie. Pozdrawiamy serdecznie! J.Z. Rymsza. Quote
Ulka18 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Ciociu Anielico, jak mozesz nawet pytac. Brunonka kochanego pamietamy jakby to bylo wczoraj, takiego grzecznego psa dawno nie "pakowalysmy" do samochodu. To takie kochane, grzeczne psisko, cieszymy sie, ze znalazl taka szczesliwa przystan i ze jest mu tak dobrze, jak pewnie nigdy przedtem. Ze wzruszeniem czytamy listy od Brunonka, u mnie w domu wszystkie 3 dziewczyny od lat 13 do 60. Pozdrawiamy :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: dla Panci, Pancia, Anisi, Brunonka i Rudolfa Quote
Murka Posted November 23, 2005 Author Posted November 23, 2005 :o Bruno rozrabia :o :lol: To zasługa tylko i wyłącznie wspaniełego domu i opiekujących się nim ludzi :angel: Quote
aga1215 Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Hej - czy to ten sam Bruno??? Z Mielca???? NIESAMOWITE :o :P Quote
Ulka18 Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Ciociu Anielico, czy nie wiesz jak przygotowanie do olimpiady w domku Brununka? Czy Brunko nadal nadaje takie tempo przygotowan :D ? Quote
anielica Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Wszystko wiem :lol: Oto dzisiejszy liscik od Bruna! Włala :D Hau! Hau! Witam wszystkich! Ale Pancio mnie obsmarował!!! A co ja mogę poradzić, że jestem wyżłem i muszę dużo biegać?! W Mielcu byłem słaby, miałem depresję, bo jakie perspektywy mogłem mieć jako staruszek? Ale los się do mnie uśmiechnął i dostałem szansę, żeby jeszcze się wykazać jako pies i nie stracę tego za nic w świecie. Rudi już też łapie formę i nie ucieka do domu w połowie treningu- dobrze mu to zrobi, bo jak go poznałem, to był straszny piecuch. Wczoraj troszkę przesadziłem z wysiłkiem fizycznym, bo dzisiaj rano zaspałem na pobudkę i właściwie ocknąłem się, jak już byłem w drodze na łąkę! Zwykle nic takiego mi się nie zdarza. To ja czekam na Panciów rano i po założeniu kolczatki skaczę z radości, że dywan w salonie fruwa pod sufitem. A dzisiaj taaaaaka plama! Obiecuję poprawę. Cieszymy się z Rudim, że nasz kolega Wilczak znalazł domek i zazdrościmy mu, bo on ma więcej dyspozycyjnych rączek do smyrania, ale my mamy jeszcze karasie na pocieszenie. Teraz Pancio czeka na decyzję o adopcji Cezara- czarnego wyżełka- miałby dom z ogrodem, kumpla Pikusia, małego kundelka, Panciową i Mateuszka kochających psy i chodziłby z nami na łąkę, tylko tamtego Pancia trzeba urobić. Dzisiaj tamta Panciowa wzięła zdjęcia nasze i Cezara i poszła urabiać. Dzień, dwa i wszystko się wyjaśni. Fajnie byłoby mieć takiego kumpla opodal! Przy tej okazji chciałbym zrobić coś, co umknęło mi z nadmiaru wrażeń po adopcji i przez moją chorobę- chciałbym z głębi mojego psiego serca podziękować wszystkim Ciociom Dogomaniaczkom za okazane mi LUDZKIE SERCE i wszelką pomoc w znalezieniu nowego domku, komfortowy transport i czułą opiekę w mieleckim schronisku. Łapa dla wszystkich!!! Bruno z Wejherowa. :bigok: Quote
Ulka18 Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 :placz: :placz: :placz: Jakie piekne listy pisze Brunonek...można się poplakac, to nasze trzy buzki szlochajace : Aga, Ula senior i Ulka Junior. Monitor tez mokry. Brunonku, trzymaj łapki z Rudim za tego czarnego wyżelka. Miałby chłopak domek, z Ty kolegę, który może dorównałby Ci kondycyjnie. Przekaż buziaki :calus: :calus: :calus: :calus: Panciowej, Panciowi, Anisi i Rudolfowi. A to :calus: dla Ciebie kochany pieszczochu. Czekamy na kolejne listy od Ciebie i Twojej Kochanej Rodzinki :D :D :D Quote
brazowa1 Posted December 2, 2005 Posted December 2, 2005 Jestem pod wrazeniem.Jak ten pies sie zmienil! Serdecznie usciski dla Bruna i jego Rodziny. Quote
anielica Posted December 5, 2005 Posted December 5, 2005 Hau! Hau! Witam wszystkich! Same dobre wieści wyczytałem w Dogomanii, bo wcisnąłem się pod pachę Pancia i znowu udało mi się dopchać do komputera. Cezar farciarz ma wspaniałych Panciów!!! Pero farciarz michę ma w Euro!!! Rewelacja!!! U nas wszystko w najlepszym porządku. Sobota i niedziela upłynęła na "męczeniu" wyżła- Pancio stworzył teorię, że szczęśliwy wyżeł, to: 1.Najedzony wyżeł. 2.Zmęczony wyżeł. 3.Wypieszczony wyżeł( pod warunkiem, że jeszcze ma ochotę zmęczony wyżeł na pieszczoty ). Wczoraj, po ostatnim wieczornym "męczeniu", to tylko cichy kąt i pochrapać do rana chciałem. Znowu zaspałem na pobudkę. Jest mi wstyd. Ale wycisk dostaliśmy! Rudolf, jak dłużej zatrzyma się w jednym miejscu w domu, to zaraz zasypia. Ja, w zasadzie, też. Dzisiaj naruszyłem zaklęty rewir i wpakowałem się do kuchni, po cichutku, obwąchałem wszystkie otwarte szafki i nie dałem się Panciowej relegować za linię, której czworołapom nie wolno przekraczać. Ale nie było awantury z tego powodu. Panciowie tłumaczą, że nie wolno, Rudolf słucha, a ja z ciekawości musiałem! Zdrówko mi dopisuje, apetyt też, czuję się o 10 lat młodszy i uwielbiam kabanoski. Rudolf wcina jakieś wynalazki- psie ciasteczka itp., a ja wolę coś konkretnego. No i jak tu się ma powiedzenie: Pieskie życie.??? Psi Eden po prostu!!! Takiego życia życzymy z Rudolfem wszystkim psiakom na świecie!!! Pozdrawiam wszystkie Ciocie i "cichych kibiców"!!! Wyżli buziaczek dla wszystkich! Bruno z Wejherowa. Quote
Ulka18 Posted December 6, 2005 Posted December 6, 2005 Dla takich listow warto wstawac o 6.00! :ylsuper: :ylsuper: :ylsuper: Brawo Burnko :klacz: , nareszcie jestes wybiegany jak trzeba :Dog_run: . Ciekawe czy Pancio nie wystartuje przez Ciebie w olimpiadzie? Bo przeciez Pancio tez sie musi ruszac przy okazji. Szkoda tylko Rudolfa, biedaczek jest troszke niedospany, marzy pewnie :sleep2: Szczesliwe psiaki z Was :biggrina: :biggrina: :roflt: :grins: Na pewno Mikolaj :x-mas: przyniosl wszystkim wspaniale prezenty. Brunkowi kabanoski, a Rudolfowi psie ciasteczka :santagri: Quote
anielica Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 Nasz Bruncio napisał, hopsasa :angel: Hau! Hau! Witam wszystkich! Do bani z taką zimą! Ciągle pada, błoto, pół dnia potem trzeba łapki lizać, żeby doprowadzić się do porządku. Aktualnie zawiesiłem otry trening i czekam na śnieg i mróz. Przed chwilą Rudolf ogonem przewrócił kwiatek, a mi się to nie zdarza. Ciekawe czemu? Teraz ciekawostka z psiej dietetyki(chodzi o michę). Miałem cały czas kłopoty z rzadkimi kupkami, ale i na to znależli Panciowie sposób- do mięska dają duszone jabłka, marchewkę i selerek. Rewelacja!!! Smaczne i kłopoty wreszcie skończły się. "Gazetkę poczytam" teraz tylko raz dziennie i spokój. Oj! Dbają tu o mnie, a ja zrobiłem się ostatnio strasznym pieszczochem. Przez tą pogodę. Potrafię godzinami wtulać się, kłaść mordkę na kolanach, aż w końcu zasypiam przy Panciu i podobno strasznie chrapię. Psie koszmary już mnie nie męczą, to sobie przynajmniej pochrapię. A co!!! Dziś o północy mija trzeci miesiąc w nowym domu!!! Czas chyba na małą refleksję. Panciowie przygarnęli mnie, trzy razy wykąpali (trudno), mam wspaniałego kumpla, który w chorobie ogrzewał mnie własnym ciałem, kiedy wykopałem się spod panciowego polaru, mamy kawał łąki do biegania, wspaniałą michę, sześć par rączek do smyrania i karaski też, no i mam wspaniałe ciocie, które tak mi pomogły w trudnych dla wyżła chwilach. I świat byłby piękny, gdyby ciągle nie wyganiali mnie z kuchni. O co tu chodzi z tą kuchnią???!!! Czy ktoś może mi to wyjaśnić??? Wyżli buziak i łapa dla wszystkich! Bruno z Wejherowa. Quote
aga1215 Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 Hej - Brunciu - może by Twój Pancio pokazał nam, jak się zmieniłeś??? Sabina1 - pańcia Twojego kumpla z Mielca - Caro - założyła mu galeryjkę - poproś Pańcia plizzzzzz....... Quote
anielica Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 aga1215: Bruniś i Rudolf mają już swoją galeryjkę :D tu jest adres: http://klempa.info/Files/Photos/Bruno_i_Rudolf co tu dużo mówić o zmianach Bruna... wystarczy poptrzeć na fotki z początu tematu i do galeryjki... Quote
aga1215 Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 [quote name='anielica']aga1215: Bruniś i Rudolf mają już swoją galeryjkę :D tu jest adres: http://klempa.info/Files/Photos/Bruno_i_Rudolf co tu dużo mówić o zmianach Bruna... wystarczy poptrzeć na fotki z początu tematu i do galeryjki... :oops: :oops: :oops: :scared: Quote
Ulka18 Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 Brunonku, nie można wchodzic do kuchni, bo jestes już naprawde dobrze odżywiony i jakbys jeszcze cos wyżebral, to nie miałbys kondycji do biegania z Panciem na łące i przygotowywania Rodzinki do Olimpiady :olympic: . A tak to figurka jest, zaprawa jest, Panciowie trenuja pod Twoim czujnym okiem :terazpol: . Dogomania bedzie Panciom kibicowac w sztafecie czy w biegach na 400 metrow, a może w maratonie :ylsuper: :ylsuper: :ylsuper: :ylsuper: :ylsuper: Zależy do czego Pańciów przygotujesz Mordko Kochana :biggrina: :cunao: :biggrina: Wszystkiego dobrego z okazji 3-miesiecznicy w Tak Wspanialym Domku :BIG: :bday: :BIG: Quote
tanitka Posted December 13, 2005 Posted December 13, 2005 Oh te wyżełki, żarłoki kochane. A Pańciowie ciągle martwią się o linię, bo co to za pies myśliwski podobny do kanapy.... 8) Całuski dla Bruna, Rudolfa i ich Rodzinki!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.