Alake Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 No to zabawnie z tym porodem :-?... Mogę mieć tylko nadzieję, że jak już wielokrotnie słyszałam, jamniczki nie mają takich problemóww przeciwieństwie do innych ras. No i w piątek idziemy na zdjęcie, zeby zobaczyć ile tych maluchów tam jest, żeby się przygotować w razie czego... A co do sterylki... Jak mi wiadomo szczenięta należy trzymać do 7-8 tyg. życia i później można już je oddać do nowych domów. A sterylka, powinna być po pierwszej cieczce. Tak, więc to już raczej niestety nie odemnie zależy kto co będzie chciał zrobić ze swoim psem. No i jeszcze jedna sprawa, skoro zabieg kosztuje w granicach 200-700 zł to raczej ciężko będzie przeprowadzić go na powiedzmy 4 szczeniakach, już abstrakując od tego, że będą już w nowych domach... :roll:
Flaire Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Alake napisał(a):jamniczki nie mają takich problemóww przeciwieństwie do innych ras.Jamniczki są pod tym względem przeciętne, czyli mają problemy, tak jak i każda inna przeciętna rasa, ale mają z reguły zdecydowanie łatwiejsze porody niż np. buldogi, gdzie niemal każdy poród to cesarka. Alake napisał(a):A co do sterylki... Jak mi wiadomo szczenięta należy trzymać do 7-8 tyg. życia i później można już je oddać do nowych domów. To prawda. Alake napisał(a):A sterylka, powinna być po pierwszej cieczce. To nieprawda; powinna być później niż w 7-8 tygodniu życia, ale najlepiej przed pierwszą cieczką. Alake napisał(a):Tak, więc to już raczej niestety nie odemnie zależy kto co będzie chciał zrobić ze swoim psem. Super podejście, naprawdę. Nie dość, że kundelki na świat wprowadzasz przez swoją nieuwagę, to jeszcze wzruszasz ramionami na kolejne kundelki, które te kundelki moga wyprodukować. Bo właśnie od Ciebie zależy komu te psy oddasz. I możesz się nie tylko zabrać za edukację tych nowych właścicieli, ale nawet nie dać im psa jeśli nie zobowiążą się go wysterylizować. Skoro piszesz, że masz tylu chętnych na te szczenięta, to nie powinno byc z tym problemu. Alake napisał(a):No i jeszcze jedna sprawa, skoro zabieg kosztuje w granicach 200-700 złBujda - nie znam nikogo, kto za sterylizację jamnika wziąłby 700 zł. A w czasie akcji Arki w marcu, sterylizacja kosztowała, o ile dobrze pamiętam, góra 170 zł od suczki. Akcja Arki jest w marcu, czyli właśnie wtedy, gdy Twoje szczeniaki będa w idealnym wieku na sterylkę. Alake napisał(a):to raczej ciężko będzie przeprowadzić go na powiedzmy 4 szczeniakach, już abstrakując od tego, że będą już w nowych domach... :roll:No jasne - łatwiej po prostu szczenięta oddać i nie przejmować się, czy będą miały potomstwo, czy nie - w końcu to już nie będzie Twój problem, bo będą w nowych domach. Zamiast tego, ja proponuję, żebyć wzięła odpowiedzialność za swoją chwilę nieuwagi i upewniła się, jak możesz najmocniej, że ta sytuacja nie powtórzy się w kolejnych pokoleniach.
coztego Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Alake napisał(a): skoro zabieg kosztuje w granicach 200-700 zł Sterylizacja/kastracja psa wielkości jamnika powinna się zmieścić w kwocie 150-200 zł, nawet w dużym mieście i nawet bez akcji Arki...
Elitesse Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 karolaGd napisał(a):ale po takim incydencie mozna isc do lekaza i oni podaja pewne leki aby suka nie zaszla w ciaze lepsze to niz kolejne niechciane szczenieta ale takie leki trzeba podac w kilka dni po zdarzeniu zeby zadzialaly dziweczyny najlepiej idzcie ze swoimi suczkami do weterynarza ! bo moga miec ciaze urojona ale moze to byc i prawdziwa coiaza wiec najezalo by sie nimi odpowiednio zajac p lepiej karmic itp
proszowska79 Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Flaire napisał(a):Alake napisał(a):jamniczki nie mają takich problemóww przeciwieństwie do innych ras.Jamniczki są pod tym względem przeciętne, czyli mają problemy, tak jak i każda inna przeciętna rasa, ale mają z reguły zdecydowanie łatwiejsze porody niż np. buldogi, gdzie niemal każdy poród to cesarka. Alake napisał(a):A co do sterylki... Jak mi wiadomo szczenięta należy trzymać do 7-8 tyg. życia i później można już je oddać do nowych domów. To prawda. Alake napisał(a):A sterylka, powinna być po pierwszej cieczce. To nieprawda; powinna być później niż w 7-8 tygodniu życia, ale najlepiej przed pierwszą cieczką. Alake napisał(a):Tak, więc to już raczej niestety nie odemnie zależy kto co będzie chciał zrobić ze swoim psem. Super podejście, naprawdę. Nie dość, że kundelki na świat wprowadzasz przez swoją nieuwagę, to jeszcze wzruszasz ramionami na kolejne kundelki, które te kundelki moga wyprodukować. Bo właśnie od Ciebie zależy komu te psy oddasz. I możesz się nie tylko zabrać za edukację tych nowych właścicieli, ale nawet nie dać im psa jeśli nie zobowiążą się go wysterylizować. Skoro piszesz, że masz tylu chętnych na te szczenięta, to nie powinno byc z tym problemu. Alake napisał(a):No i jeszcze jedna sprawa, skoro zabieg kosztuje w granicach 200-700 złBujda - nie znam nikogo, kto za sterylizację jamnika wziąłby 700 zł. A w czasie akcji Arki w marcu, sterylizacja kosztowała, o ile dobrze pamiętam, góra 170 zł od suczki. Akcja Arki jest w marcu, czyli właśnie wtedy, gdy Twoje szczeniaki będa w idealnym wieku na sterylkę. Alake napisał(a):to raczej ciężko będzie przeprowadzić go na powiedzmy 4 szczeniakach, już abstrakując od tego, że będą już w nowych domach... :roll:No jasne - łatwiej po prostu szczenięta oddać i nie przejmować się, czy będą miały potomstwo, czy nie - w końcu to już nie będzie Twój problem, bo będą w nowych domach. Zamiast tego, ja proponuję, żebyć wzięła odpowiedzialność za swoją chwilę nieuwagi i upewniła się, jak możesz najmocniej, że ta sytuacja nie powtórzy się w kolejnych pokoleniach. Flaire troszkę zbyt drastycznie -moim zdaniem - podchodzisz do sprawy krytykując właścicielkę suczycy.Nawet Tobie może zdarzyć się chwila nieuwagi.Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem,teraz trzeba znaleźć dobre domy dla małych psiurów.To wszystko
Flaire Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 proszowska79 napisał(a):Flaire troszkę zbyt drastycznie -moim zdaniem - podchodzisz do sprawy krytykując właścicielkę suczycy. Nawet Tobie może zdarzyć się chwila nieuwagi.Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem,teraz trzeba znaleźć dobre domy dla małych psiurów.To wszystkoNie, to nie wszystko - należy jeszcze zrobić wszystko, co możliwe, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Zauważ więc, proszę, co ja krytykuję. Nie to, że suka zaszła w ciążę, bo zgadzam się właśnie z Tobą, że to się może u niewysterylizowanej suki niestety zdarzyć. Mnie krew zalała nie jak właścicielka napisała o wpadce - a raczej, gdy pisała, że nie może nic zrobić, żeby szczeniaki zostały wysterylizowane i swojej suki też nie może wysterylizować. Krytykowałam nie jej chwilkę nieuwagi, tylko to właśnie podejście, że te szczeniaki to już nie jej problem - przeczytaj moją wypowiedź uważnie. Takie podejście prowadzi do kolejnych wpadek i kolejnych niezaplanowanych szczeniąt, które z kolei mają dalsze niezaplanowane szczenięta. A na ten temat ona MOŻE i POWINNA coś zrobić - w moim poscie podałam nawet przykład konkretnie co. Zapewnienie sterylizacji tym szczeniętom właśnie znaczyłoby, że przyjmuje odpowiedzialność za tę chwilkę nieuwagi i robi wszystko, co w jej mocy, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Z kolei pisanie, że to już nie od niej zależy, bo przecież szczeniaki będą w nowych domach to pozbywanie się tej odpowiedzialności i to mnie wkurza, sorry.
anetta Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Zgadzam sie z Flaire w 100%. Alake, jesli masz tak duzo znajmoych to pokaz im jamniczki ktore sa na PwP :wink: Tak, więc to już raczej niestety nie odemnie zależy kto co będzie chciał zrobić ze swoim psem. Od Ciebie, od Ciebie :wink: Oddajac malucha przyszly wlasciciel musi zagwarantowac ze pieska wykastr. lub wyster. Jak sie przyszly pan na to nie zgadza to pieska miec nie bedzie i tyle :wink: I nie ma dyskusji :P Ja to bym nawet na wlasnych rekach zaniosla jamniora (gdyby wlascicielowi sie nie chcialo :/) do weta aby tylko byl ciachniety. Pamietaj o szczepieniach dla szczeniakow. To jednak duże ryzyko, niezależnie ile kto ma lat i jakiej jest "rasy" Duze ryzyko bedzie wtedy gdy suczka zachoruje na ropomacicze i wtedy juz nie bedzie ze sie boicie czy cos. Suczka od razu wyladuje na stole i koniec. Sterylka uratuje wtedy zycie jamniczce. btw. moja miala ropomacicze w kwietniu weszlego roku. Miala wtedy 10 lat. Gdyby nie to ze jest zawsze doskonalej kondycji nie wiem co by z nia bylo wtedy....
pati_smerfek Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 ja też właścicielce suczki radziłabym ją wysterylizować, zwłasczza, że podobno cieszy się ona dobrym zdrowiem, a co do ceny tego zabiegu to faktycznie jest to góra 200 zł, a w wielu lecznicach nawet i zdecydowanie taniej, a jeśli jamniczka dostałaby niedajboże ropomacicza etc, to wtedy leczenie na bank byłoby kosztowniejsze (jeśli choroba nie okazałaby się śmiertelna). a co do szczeniaków to zgadzam sie z Flaire całkowicie. to są dzieci suczki Alake i psa jej faceta, wiec oni także są za nie odpowiedzialni nawet po znalezieniu im domów. problem bezdomności wśród zwierząt z dnia na dzień jest coraz większy, coraz większa liczba bezpańskich psów i kotów trafia do schronisk, które stają się przepełnione, a jednak mimo wszystko próbują się jakos utrzymać. za ten stan odpowiedzialni są tylko i wyłącznie ludzie. uważam, że powinno się dążyc do zmniejszania bezdomności, sterylizacji, kastracji psów i kotów. jeżeli ktoś bierze szczeniaka czy dorosłego psa to jednocześnie zobowiązuje się zapewnic mu jak najlepsze warunki bytu i troskę o jego zdrowie. sterylizacja nie tylko zmniejsza ryzko zachorowania suk na wiele chorób, ale działa też dla dobra psiego ogółu. jeżeli nowy właściciel nie chce zapewnić tego psu, to nie jest dla niego odpowiednim właścicielem. jestem za tym, aby Alake namówiła znajomych, adoptujących sczzeniaki, do ich sterylizacji. to przecież nie przynosi zwłąszcza tak młodym psom żadnej ujmy na zdrowiu, a może zapobiec kolejnym takim "wpadkom", które, jak widać, zdażają się.
Alake Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 Że mnie zlinczujecie, wiedziałam od początku, więc nie jestem zaskoczona ;). Dogomania to dość hermetyczne "społeczeństwo" o ustalonych regułach ;). Ja wiem, że sterylka jest dobrym rozwiązaniem, ale negocjowanie z ludźmi na ten temat, jest bardzo trudne. Podałam choćby przykład mojej mamy. I tak jak jednego człowieka nie przekonasz, że doberman nie jest psem do mieszkania w budzie, tak drugiego nie da się nakłonić do sterylki. Wiem, że najłatwiej jest nie dać szczeniaka takiej osobie, ale jeśli się nie daj boże urodzi ich 7 to co mam zrobić? Wolę oddać go pod ciepły dach niż sprzedać na allegro, gdzie już nic nie wiadomo. A niestety takie sa realia, bo tak naprawdę znaleźć psom w tych czasach dom (nawet jakikolwiek) to trudna sprawa. Ale żeby nie spienić was jeszcze bardziej ;), to oczywiście postaram się przekonać przyszłych właścicieli o takiej ewentualności. Na razie nie ma co wywoływać burzy, bo nawet nie wiadomo ile jest maluchów...
asher Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Alake, wiesz, nie chodzi o to, że nas "spieniasz"... Bo to nie my cierpimy z powodu nieodpowiedzialnego rozmnażania psów. Cierpią na tym psy. Nie wierzysz? Przespaceruj się do schroniska, zerknij na choćby tylko jamniczy topik na "Psach w potrzebie", zobacz ile psich tragedii rozgrywa się właśnie z tego powodu, ze kiedyś jakiemuś człowiekowi zdarzyła się "chwila nieuwagi"...!!! :( I naprawdę nie chodzi o lincz, tylko o to, żeby wytłumaczyć ci pewne mechanizmy - a mianowice to, skąd sie biorą zwierzęta w tych przepełnionych, brudnych, strasznych miejscach, jakimi są schroniska :( Wiesz, kiedy mnie zdarzyła się "chwila nieuwagi", moja Sabina dostała srodki wczesnoporonne. Drugi raz jednak bym tego nie zrobiła, bo niesie to za sobą poważne skutki uboczne. Po prostu... wysterylizowałabym suczkę, której zdarzyła się "wpadka"... Nie wyobrażam sobie sprowadznia na ten świat kundelków, podczas gdy schroniska pękają w szwach od niechcianych przez nikogo szczeniaczków - dziesiątkowanych przez głód, chłód i zakaźne choroby, przez nikogo nie kochanych, mających spore szanse, na to, że do konca zycia pozostaną w brudnym, ciasnym schroniskowym kojcu :( BTW, a co zrobisz, jak szczeniaków będzie np. 10, a ty znajdziesz chętnych tylko na osiem? :o Pozostałe i tak sprzedasz na allegro? :o Wiesz, naprawdę, gratuluję ci dobrego sapomoczucia w tej sytuacji :(
Alake Posted August 17, 2005 Author Posted August 17, 2005 Doskonale rozumiem czemu schroniska sa przepelnione. Jest to tez wina ludzi, ktorzy zamiast wziac stamtad psa, kupuja je na np. na allegro ale to juz inna sprawa. Wiem, ze dla was najlepszym rozwiazaniem bylo by uspienie calego miotu, bo taka jest dogomanska filozofia, ale nie o to w swiecie chodzi. Kazdy ma prawo zyc. I jezeli urodzi sie 10 szczeniakow, to zapewne bede musiala polegac na innych srodkach, bo...? No wlasnie... A co wy byscie zrobili? Mleko juz sie rozlalo...
proszowska79 Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Flaire rzeczywiście nie zrozumiałam Cię do końca.Przepraszam.Niestety masz rację :oops:
Flaire Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Alake napisał(a):Wiem, ze dla was najlepszym rozwiazaniem bylo by uspienie calego miotu, bo taka jest dogomanska filozofiaZanim coś takiego napiszesz, to lepiej się upewnić, że tak rzeczywiście jest, bo inaczej to wygląda na to, że chcesz tylko namieszać i ludzi obrazić. Więc pokaż mi, proszę, gdzie na dogomanii ktokolwiek biorący udział w tej dyskusji wygłaszał pogląd, który im przypisujesz. Alake napisał(a):A co wy byscie zrobili? Mleko juz sie rozlalo...Już chyba wszyscy Ci pisali. Stało się, ale teraz Ty jesteś odpowiedzialna za każdego z tych szczeniąt do końca jego życia i do Ciebie należy upewnienie się, że obecna sytuacja się nie powtórzy. Konkretnie, należy jak najszybciej po szczeniakach wysterylizować mamę, a od każdego potencjalnego nowego właściciela szczeniaka - przecież pisałaś, że masz ich pełno w rodzinie - wymagać sterylizacji. To można załatwić na rozmaite sposoby - na przykład, można te szczenięta sprzedać po 200 zł z obietnicą, że pieniądze zostaną zwrócone jako opłata za zabieg sterylizacji. Jeśli potencjalny nowy właściciel nie przyjmie takich warunków, to nie dawać mu psa. Jeśli nie będziesz w stanie znaleźć właścicieli dla wszystkich piesków na tych zasadach, to Ty sama powinnaś je zatrzymać, aż znajdziesz - ewentualnie na całe ich życie, jeśli zajdzie taka potrzeba. To byłoby wzięcie pełnej odpowiedzialności za tę chwilę nieuwagi. Pozbycie się szczeniąt do domów, które je będą je dalej rozmnażać uważam za oddawanie ich do domów byle jakich, nie lepszych od schroniska, bo przynajmniej część schronisk by je wysterylizowała.
Alake Posted August 17, 2005 Author Posted August 17, 2005 Nie w tej dyskusji. Bodajze kiedys ktos o niku Gucio mial tez miot kundelkow i reszta doradzala uspienie. Napisalam "dogomanska filozofia" - ogolnie troche przebywam na tym forum i znam reguly. Nie tyczy sie to poszczegolnych osob, ale ogołu rozumowania. Och... Zyjesz w slodkiej utopii? Po pierwsze... Komu ja sprzedam nierasowe jamniki za 200 zł? Od znajomych i rodziny wrecz nie wypada brac pieniedzy. Po drugie, niezbyt realne jest trzymanie powiedzmy 5 szczeniat (tych, ktorych nie udalo sie oddac) w mieszkaniu w bloku + mamusia. Po trzecie teraz to ty mnie obrazasz, twierdzac, ze dom w ktorym trzyma sie nie wysterylizowane psy jest tylko troche lepszy od schroniska. Hm... Moja sunia ma sie calkiem niezle... No nic... Widze, ze ciebie dogomanska filozofia przezarla na dobre...
Flaire Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Alake napisał(a):Po trzecie teraz to ty mnie obrazasz, twierdzac, ze dom w ktorym trzyma sie nie wysterylizowane psy jest tylko troche lepszy od schroniska. Gdzie tak napisałam? Może poczytaj trochę dokładniej... :wink: Natomiast dom, gdzie psy będą dalej rozmnażanę przez "chwile nieuwagi", gdzie będą przychodzić na świat kolejne mioty szczeniąt, których nikt nie chce, a już na pewno nikt nie zapłaci 200 zł za ich sterylizacje - właśnie taki dom uważam za gorszy od niektórych schronisk, bo niektóre przynajmniej schroniska sterylizują i do koeljnych szczeniąt nie dopuszczają. A jeżeli to uważasz za obraźliwe - to trudno. Takie jest moje zdanie. Ty natomiast obrażasz przypisując konkretnym osobom opinie, które nawet nie pamiętasz, skąd i od kogo pochodzą. Przez to, że osoby wypowiadające się w tym topiku piszą na dogomanii, Ty oskarżasz, że chca uśpić Twój miot, chociaż nikt Ci tego nawet nie zasugerował. Tylko Ty jedna, pomimo, że również wypowiadasz się na dogomanii :o , jesteś wolna od tej dogomaniackiej filozofii i widzisz prosta drogę... :roll:
asher Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Alake napisał(a):Nie w tej dyskusji. Bodajze kiedys ktos o niku Gucio mial tez miot kundelkow i reszta doradzala uspienie. Napisalam "dogomanska filozofia" - ogolnie troche przebywam na tym forum i znam reguly. Nie tyczy sie to poszczegolnych osob, ale ogołu rozumowania. Tylko widzisz, uogólenienia, to pójście na łatwiznę :-? Widać masz chęć być "jedyna sprawiedliwą", kontra "dogomaniacka klika"? :-? Ja wypowiadałam się w topiku Guci i popierałam jej decyzję o uśpieniu ślepego miotu. Jeśli ktoś nie czuje sie na siłach, by zapewnić przypadkowo spłodzonym szczeniętom dobre domy, to nie zamierzam nazywać go mordercą, dlatego, że uspi szczeniaki. Nigdzi ejednak nie napisała, że uważam takie rozwiązanie za godne pochwały. Nie jestem robotem bez uczuć! Ty natomiast nie czujesz się na siłach, by poszukać małym ODPOWIEDZIALNYCH domów, ale ci to zwisa, oddasz szczeniaki pierwszym lepszym, guzik cię będzie obchodziło, jakie będą dalsze ich losy I uważasz, że to właściwa, godna naśladowania postawa? :o Alake napisał(a):Och... Zyjesz w slodkiej utopii? Po pierwsze... Komu ja sprzedam nierasowe jamniki za 200 zł? Od znajomych i rodziny wrecz nie wypada brac pieniedzy. Po drugie, niezbyt realne jest trzymanie powiedzmy 5 szczeniat (tych, ktorych nie udalo sie oddac) w mieszkaniu w bloku + mamusia. Po trzecie teraz to ty mnie obrazasz, twierdzac, ze dom w ktorym trzyma sie nie wysterylizowane psy jest tylko troche lepszy od schroniska. Hm... Moja sunia ma sie calkiem niezle... No nic... Widze, ze ciebie dogomanska filozofia przezarla na dobre... Nie pisałaś tego do mnie, ale ci odpowiem. Jeśli zwykłą ludzką przyzwoitośc, jeśli umiejętność wczucia się w sytuację OGÓŁU psów w naszym kraju, jeśli ODPOWIEDZIALNOŚĆ nazywasz - ironicznie - "dogomaniacką filozofią", to tak, jestem przeżarta na wylot. To Ty Alake żyjesz w słodkiej utopii. A raczej w słodkim tumiwisizmie :( Widzisz, mam własnie pod opieką psa. O jego losach możesz poczytać, klikając w mój podpis. Zapewniam mu tymczasowy dom. Nie jest mi łatwo, bo oprócz Bezyka mam dwa swoje własne psy, owczarki niemieckie. Mieszkam w bloku. Mogłabym do tego podejśc tak, jak ty - wydac Beżyka pierwszemu lepszemu i mieć kłopot z głowy. Miałam kilku chętnych, ale ich spławiłam - bo nie są to ludzie, którym powierzyłabym opieke nad psem. Szukam mu ODPOWIEDZIALNEGO opiekuna i tylko takiej osobie zgodzę się oddac psa. Warunek - podpisanie umowy adopcyjnej, a jednym z jej punktów jest kastracja. Jeśłi nowy opiekun warunków nie dopełni, będe miała prawo odebrać mu psa. I jeśli się tak zdarzy - zrobię to i poszukam kogoś innego, bardziej odpowiedzialnego. Piszesz, że zdjesz sobie sprawę z tego, że mamy nadpopulację psów, że pies dla większości ludzi jest niewiele wart, że rozumiesz mechanizm powstawania bezdomnych psów... A zarazem postępujesz tak, jakbyś tego wszystkiego nie wiedziała... Widać po prostu mało cie to obchodzi :( Skoro wiesz, że niełatwo znaleźć dla szczeniaków dobre domy, to po jakie licho sprowadzasz je na świat? Czemu nie zdecydowałas się na sterylizację suni, zaraz po kryciu? Bo ci moralnośc na sterylizację aborcyjną nie pozwala? A pozwala ci na skazywanie tych piesków na niepewny los? Pozwala ci na potencjalne zapełnianie schronisk potomkami twojej suni? Będziesz miała spokojne sumienie, zastanawiając się za kilka lat, czy akurat w tej chwili wnuk, czy prawnuk twojej suczki nie kona z głodu w przydrożnym rowie, albo przywiązany do drzewa w lesie? :( I bynajmniej nie namawiam cie na uspienie piesków! Tylko na to, bys poszukała im odpowiedzialnych domów! Nie jestem w stanie zrozumieć Twojej beztroski :(
pati_smerfek Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 lepiej znaleźć jakikolwiek dom, czyli na przykład też taki, gdzie pies będzie cały dzien przywiązany do łańcucha? :-? gdyby mi urodziły się szczeniaki to NA PEWNO nie poszłabym do weta, aby uśpić cały miot. szukałabym im dobrych i odpowiedzialnych domów. tu nie chodzi o zabijanie szczeniąt tuż po urodzeniu, a o zapobieganie ich narodzinom przez wczesne sterylizacje. i znów przewija się cena zabiegu. ja miałam dziś okazję być w lecznicy. sterylizacja suki 100 - 150 zł, a kastracja psa bodajże 100 zł tam było. więc uważam, ze na tyle można się "machnąć". to jest przecież zabieg raz na całe życie, a jak już było pisane może uratować psa przed niektórymi chorobami. chociaż Ty i tak jesteś z tymi szczeniakami w trochę komfortowej sytuacji, bo np. ja w rodzinie kompletnie nikomu nie miałabym oddać szczeniaka. a tak poza tym - przelicz coś sobie. jedna suczka przyjmijmy tylko raz zajdzie w ciążę (wg głupiej, aczkolwiek często spotykanej zasady, że przed sterylką suczka min. raz powinna mieć młode) i urodzi średnio 6 szczeniaków, w tym 3 suczki i 3 psy. każda z tych suczek też tylko raz urodzi 3 suczki i 3 szczeniaki. itd, itd. przelicz np. 4 - 5 pokoleń. weź pod uwagę też czas. te liczby przerażają. :roll:
Alake Posted August 17, 2005 Author Posted August 17, 2005 Chwila moment. Czy naprawde uwazacie, ze kazdy kto ma suke bedzie ja rozmnazal? Ja swojej nie chcialam "uszczesliwic" ale los chcial widac inaczej (to taka wpadka 1 do 100. Co nie znaczy, ze kazdy kto ma psa od razu bedzie szukla okazji do powielenia go. Nie zdecydowalam sie na sterylke, bo zupelnie nie przyszlo by mi do glowy, że sunia jest w ciazy. Dopiero po 3-4 tyg. zobaczylam objawy. Ludzie nie interesujacy sie psami jak wy, sa tacy jak np. moj kolega, ktory po dowiedzeniu sie, ze sunia jest w ciazy powiedzial beztrosko "to super, sprzedaj je na allegro". Dodam, ze ma rasowego owczarka francuskiego. Ja wiem, ze trzeba byc odpowiedzialnym itp. Ale nie jestem fanatyczka, aby trzymac 5 szczeniakow w 3 pokojowym mieszkaniu razem z jeszcze 3 innymi osobami. Swiat nie kreci sie w koncu tylko wokol psow. A schroniska nie sa jedynie przepelnione przez to, ze ludziom zdarzaja sie wpadki z wlasnymi psami, tylko tez dlatego, iz wiekszosc osob nie chce psa po przejsciach. Wsrod moich znajomych nie znam nikogo kto by adoptowal psa, a prawie wszyscy je maja. Sa albo rasowe z hodowlii albo z "rasowe bez rodowodu" z giełd. Na pytanie, "a czemu nie ze schroniska" mowia, ze chcieli rasowego szczeniaka, a nie kundla z przeszloscia. A co do mojej znieczulicy dodam tylko, ze mam wielu chetnych do wziecia szczeniaka pod warunkiem, ze bedzie mieszkal w budzie. Jamnik w budzie? Tacy sa wlasnie ludzie.
coztego Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 [quote name='Alake']Czy naprawde uwazacie, ze kazdy kto ma suke bedzie ja rozmnazal? Chwała Bogu, nie... :roll: [quote name='Alake'] Swiat nie kreci sie w koncu tylko wokol psow. Nie, ale jeśli powołuje się je na świat, to trzeba brać za nie odpowiedzialność. Nie ma to nic wspólnego z kręceniem się świata... Zwykła ludzka przyzwoitość. A schroniska nie sa jedynie przepelnione przez to, ze ludziom zdarzaja sie wpadki z wlasnymi psami, tylko tez dlatego, iz wiekszosc osob nie chce psa po przejsciach. Ilość adopcji nie wpłynie na zmniejszenie psiej populacji! Psów w schroniskach jest masa, bo wciąż przychodzą na świat nowe, przypadkowe mioty, które są rozdawane w przypadkowe ręce... Wsrod moich znajomych nie znam nikogo kto by adoptowal psa A ja znam takich osób wiele, ale mimo to, schroniska w mojej okolicy nie świecą pustkami...
Godelaine Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 A schroniska nie sa jedynie przepelnione przez to, ze ludziom zdarzaja sie wpadki z wlasnymi psami, tylko tez dlatego, iz wiekszosc osob nie chce psa po przejsciach. Ciekawam okrutnie, jak te psy do tych schronisk trafiają. I co niby sprawia, że mają taką a nie inną przeszłość... :evilbat: Jeśli założymy, że schroniska to 'skutek', to wypadałoby znależć jeszcze 'przyczynę'... Alake... Pomyśl, pomyśl... Przeczytaj swoje posty a może znajdziesz odpowiedź :evilbat:
asher Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 [quote name='Alake']Chwila moment. Czy naprawde uwazacie, ze kazdy kto ma suke bedzie ja rozmnazal? Ja swojej nie chcialam "uszczesliwic" ale los chcial widac inaczej (to taka wpadka 1 do 100. Co nie znaczy, ze kazdy kto ma psa od razu bedzie szukla okazji do powielenia go. Alake, sama sobie przeczysz. Owszem, nie szukałas okazji do "powielenie" swojej suki, a MIMO TO, suka jest w ciąży! Niech raptem jedna z córek twojej suczki zaliczy podobną wpadkę - już masz gromadkę kolejnych, nikomu niepotrzebnych szczeniaków! Że nie wspomnę o tym, że któryś synek twojej suczki może się właścicielowi urwać na panienki... I nikt nie będzie wiedział, ile suk podczas swojej eskapady zapłodni :( Ty uważałaś, a mimo to - stało się. A niech jeden z twoich szczeniaków trafi do osoby, której to będzie całkiem zwisać... I co wtedy? I tak własnie się nakręca karuzela psiego nieszczęścia... :( [quote name='Alake']A schroniska nie sa jedynie przepelnione przez to, ze ludziom zdarzaja sie wpadki z wlasnymi psami, tylko tez dlatego, iz wiekszosc osob nie chce psa po przejsciach. Mylisz przyczynę ze skutkami Alake. Przyczyną pełnych schronisk jest to, że zbyt wiele psów jest rozmnażanych w sposób kompletnie nieodpowiedzialny... Na świat przchodzą nikomu niepotrzebne istnienia, z góry skazane na cierpienia i ból... :( A to, czy ludzie chcą adoptowac psy ze schroniska, czy nie, to zupełnie inna sprawa. Gdyby właściciele pśów byli odpowiedzialni, to schroniska świeciłyby pustkami i nikt nie musiałby tych schroniskowych bied adoptować, bo by ich nie było, a raczej byłoby ich tak mało, że po każdego stałaby kolejka chetnych... To faktycznie utopia, bo w naszym kraju chyba już zawsze pies będzie "tylko psem", czyli niewiele wartą RZECZĄ, przedmiotem. A ludzie, którzy przejmują się psim losem będą postrzegani, jako bardziej, lub mniej szkodliwi wariaci :( Dodam, że 3, czy 4 tydzień ciązy nie jest przeciwskazaniem do sterylizacji. Musi ją jednak wykonać doświadczony weterynarz.
Alake Posted August 17, 2005 Author Posted August 17, 2005 Bylam u 2 weterynarzy i zaden nie wspomnial nawet slowem o sterylizacji. Powiedzieli, ze teraz juz nic nie da sie zrobic. I dodali, ze nie ma sie co przejmowac bo szczeniaczki beda ladne itp. Skoro weterynarze mysla w ten sposob to co dopiero zwykli ludzie. W kazdym przypadku, mozna sie bawic w zbawce swiata, ale przyjmowanie matematycznych wykresow jako pewnosc co sie stanie z potomstwem suki jest niepowazne. Latwo powiedziec, trzymaj wszystkie szczeniaki dopoki nie pojawi sie super-dogomaniak i nie wezmie od ciebie psa. Jasne - postaram sie znalezc im jak najlepsze domy, ale nie licze na cud...
asher Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Alake napisał(a):W kazdym przypadku, mozna sie bawic w zbawce swiata, ale przyjmowanie matematycznych wykresow jako pewnosc co sie stanie z potomstwem suki jest niepowazne. Za to postawa "będzie, co będzie, a ja się tym nie zamierzam przejmować" jest jak najbardziej poważna... :-? Ech, im dłużej prowadzę tę dyskusję, tym mi smutniej :(
Alake Posted August 17, 2005 Author Posted August 17, 2005 Nie pisze, ze nie zamierzam sie przejmowac. Gdybym sie nie przejmowala uspilabym te szczeniaki albo oddalabym je do domu z buda. Chce im znalezc dobre domy. To wszystko. Ale pomysły typu trzymanie ich aż pojawi się ktoś extra są nieżyciowe, gdyż nie sądzę, żeby mój tata, który ledwo zgodził się na suczkę był zadowolony 5 innymi przegubowcami. Wiec prosze nie pisac tu o odpowiedzialnosci, bo to kopanie lezacego. Kazdemu moze sie podwinac noga, ale teksty typu wujek dobra rada są nieco utopijne.
asher Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Alake napisał(a):nie sądzę, żeby mój tata, który ledwo zgodził się na suczkę był zadowolony 5 innymi przegubowcami. Zaproś tatę na Dogo :evilbat:
Recommended Posts