sota36 Posted August 7, 2005 Posted August 7, 2005 Co mi doradziceie - co prawda nie jest to zachowanie bardzo meczace dla mnie, ale ... zaczyna mnie to powoli irytowac i przestaje bawic. Otoz przy wychodzeniu na spacery, kiedy psu mam zalozyc obroze (a ma rozne od lancuszka, przez ringowke, po skorkowa szyta na okraglo - wiec to, ze Agatowi oboza sparwia bol - odpada) psina wolany przychodzi - badzo powoli i kladzie leb na podlodze i nie bardzo chce zakladac obroze. Robi wrazenie, ze jej poprostu nie chce. Kiedy sie ja zalozy (zawsze trzeba podniesc jego lebek, bo jest zawsze albo polozony an podlodze - robi tzw. zabe - albo nisko glowa jest nisko opuszczona tuz nad podloga - ogon idzie w gore i pies juz ochoczo wychodzi na spacer.Pies zachowuje sie tak niezaleznie d miejsca zakladania obrozy - czy jest to dom, czy jest to park, czy laka. Gutek robil to - ma juz skonczone 13 miesiecy - od momentu, kiedy go kupilismy jako szczeniora - mial wtedy 3,5 miesiaca. Prosze zasugerujcie co mam zrobic, probowalam na smakolyki, na glaskanie, na "mile" slowka modulowanym glosem. Poprawy nie ma. Wolalabym go tego oduczyc. Quote
coztego Posted August 7, 2005 Posted August 7, 2005 Z moją miałam tak, że kiedy wołałam ją, żeby założyć szelki, to się kładła kołami do góry... Załóż szelki psu, który leży kołami do góry :evilbat: Wydaje mi się, że psa to bawi... :fadein: Żeby skończyć te sztuczki, po prostu przestałam zakładac szelki w takiej pozycji. Dla psa spacer jest przyjemnością, nagrodą, więc jeśli po takich sztuczkach wychodzi na spacerek to jeszcze dostaje nagrodę za swoje popisy 8) Teraz jest tak, że wołam sukę na spacer, podchodzi- jeśli się kładzie to odchodzę kilka kroków w tył i wołam jeszcze raz, wydaję komendę siad i zakładam szelki i po załozeniu- smakołyk. Jesli znów się położy, to znów odchodzę, wołam "siad" itd... Do skutku, jeśli chce wyjść to musi grzecznie usiąść. W zasadzie już po kilku dniach takiego treningu bardzo się poprawiła, teraz zdarza się sporadycznie, kiedy jest rozbawiona- czasem ucieka kiedy chcę ją zapiąć :fadein: Wtedy ją olewam i wychodzę sama, albo odkładam smycz i nie wychodzę wcale... Wtedy sama przybiega do drzwi i prosi, zeby ją zabrać. Quote
karolaGd Posted August 18, 2005 Posted August 18, 2005 najlepiej bez zadnych ceremoni zakladasz i idziemy i wszystko w normalnym tempie a pies zaraz zmieni sie :lol: Quote
sota36 Posted August 18, 2005 Author Posted August 18, 2005 Tak, zmieni sie - dalej cholerka zabe udaje.... Quote
coztego Posted August 19, 2005 Posted August 19, 2005 sota36 napisał(a):Tak, zmieni sie - dalej cholerka zabe udaje.... to nie zakładaj obroży kiedy udaje żabę. Początkowo, żeby go zachęcić do stania - trzymaj smakołyk w garści powyżej pyska. Ale nigdy nie zapinaj obroży żabie ;) Jak nie chce wyjśc to nie, łaski bez, ale gimnastyki nie będzie :evilbat: ;) Quote
sota36 Posted August 19, 2005 Author Posted August 19, 2005 Ok - coztego - twarda jestes!!! Ale - mam maly sukces wychowawczy - haslo idziemyna spacerek zaczelo troche skutkowac. Pies sie ozywia - a tak w ogole to safandula i powolniak z niego - przywoluje potem "Noga" i pies powoli podchodzi i czasem udaje sie zalozyc oboze kiedy siedzi - tzn. zamin zabe zrobi - mowie Ci - smiechu przy tym mam, choc powoli mnie to wkurza, a nie moge emocji pokazywac, ze mnie to bawi, albo denerwuje. to pierwszy moj peis, ktory przy wychodzeniu takie cyrki robi!! Quote
coztego Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 sota36 napisał(a):smiechu przy tym mam, choc powoli mnie to wkurza, a nie moge emocji pokazywac, ze mnie to bawi, albo denerwuje. to pierwszy moj peis, ktory przy wychodzeniu takie cyrki robi!! Doskonale Cię rozumiem :evilbat: Mnie też bawią zabawy Kreski, ale są wkurzające na dłuższa metę... ;) No i z Filipem też cyrków nie było, wołałam na spacer, on grzecznie stał przede mną i czekał, żebym zapięła obroże i żebyśmy wreszcie wyszli :fadein: A teraz mam takie dziwadło... jak widać to młode pokolenie ma we łbie poprzewracane :evilbat: Quote
sota36 Posted August 21, 2005 Author Posted August 21, 2005 Jest sukces - dzis nie zrobil "zaby'!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko stanai poczekal z podniesionymlebkiem, czyzby? Ale ciiiiicho, by ne zapeszyc - "malpa ruda" jedna :) Ale i tak go bardzo, bardzo kocham. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.