supergoga Posted November 2, 2007 Author Posted November 2, 2007 Cudo moje jedyne. Czy wiesz, że żyje jeszcze twój synek - Abel. Ma teraz 16 lat. I drugi synek - Ariel, jego brat. A ciebie nie ma od tak dawna. Za szybko mnie opuściłaś. Co tam miałaś do załatwienia, co było ważniejsze niż bycie ze mną. Co to było. Czy ktoś tam potrzebował twojej pomocy. Jeśli tak, rozumiem, jeśli nie - tak mi źle bardzo bez ciebie. Czuwaj nad Lagunką, aby udała sie jej operacja. Nie zabieraj jej jeszcze. Wróć do mnie!!!!Choć na trochę!!! Tak mi źle bez ciebie. Quote
Monia70 Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Chyba każde z nich ma tam jakąś misję do spełnienia:-( Dlatego odchodzą od nas .Ale to odejście jest na chwilę.Przyjdzie przecież czas spotkania i radości a wtedy nic juz was nie rozdzieli. Quote
szajbus Posted November 2, 2007 Posted November 2, 2007 Nie martw się, będzie czuwała nad Lagunką podczas operacji. Będzie jej aniołkiem stróżem. Maxi- Aniołeczku Quote
Duffi Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Maxi, aniołku cudowny,niech ta świeca rozjaśnia Tobie Twoją drogę w Tęczowym Świecie Quote
Duffi Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Co dzień kochając Cię płaczę, tęsknię za Tobą -patrząc, oczy mi popieleją, wiedzą, że nie zobaczą....... .......Przysiadają na mnie modlitwy przelotne, ach przelotne. Elementarne bitwy, trwożne, samotne....... .......Po snów kąpieli ciemnej szukam Cię, tak się spalam, ręce mi nadaremne jak ptak, co gniazga wciąż szuka....... Pamiętam o Tobie moja księżniczko........ Quote
Ola164 Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Superdoga - Spędziłyście tak wiele pięknych chwil, razem - zawsze razem, byłyście szczęśliwe. Niech Maxi doda ci odwagi do wali, doda szczęścia na dalsze życie - przeciesz to ona drgneła twoim sercem i tak cię kochała.... :( Quote
Monia70 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Maxi nieustannie jest przy Gosi.Dzień i noc.Minuta po minucie.Gosia wie,że Maxi nigdy nie odejdzie. :loveu: Quote
Ola164 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 I to się liczy! Wiara i nadzieja to najlepsza droga! Quote
supergoga Posted November 19, 2007 Author Posted November 19, 2007 Wiem, żejest ze mną. Ostatnio u mnie w domu przewija się sporo psiaków - kolejne szczeniaki z naszego wysypu zasilają domowy zwierzyniec,potem odchodzą do domków. Zostaje Lagunka i ...moja tęsknota. Quote
Celina12 Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Dobrze ,że mamy wspomnienia i wiarę w spotkanie-to jakoś trzyma nas....prawda???? Maxi..... [*]...... Quote
Duffi Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 [quote name='supergoga']Wiem, żejest ze mną. Ostatnio u mnie w domu przewija się sporo psiaków - kolejne szczeniaki z naszego wysypu zasilają domowy zwierzyniec,potem odchodzą do domków. Zostaje Lagunka i ...moja tęsknota. a jeszcze my będziemy zawsze przy Tobie. Pamiętaj Gosiu,że z tym bólem nie jesteś sama. Razem wytrwamy w tym bólu i tęsknocie, i pewnego dnia znów będziemy razem ze swoimi aniołkami, znów będziemy w oełni szczęśliwi razem z nimi Maxi, księżniczko, pamiętam o Tobie zawsze Quote
Monia70 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Jesteś taka piękna. Balsam dla duszy. Poezja dla oczu. Po prostu MIŁOŚĆ. Maxi. Quote
Opal Posted January 17, 2008 Posted January 17, 2008 Chyba od tego nie da się uciec... za każdym razem gdy próbuję tu coś napisać to odbiegam od komputera i płaczę w poduszkę... zwłaszcza jak widzę posty mamy... Jednak wiem, że trafiła tam, gdzie też jest szczęśliwa i czeka na nas... Nigdy jej nie zapomnę... Maxi była moją drugą mamą... na niej uczyłam się chodzić - trzymając małymi rączkami za futro, jednak ona znosiła to i po woli szła razem ze mną uważając bym się nie potknęła Gdy w nocy jako małe dziecko odkrywałam się kołderką Maxi zaraz zrywała się i biegła budzić moją mamę i prowadziła ją do mojego pokoju by mnie przykryto... :placz: I znów becze... najbardziej płakałam w klinice, gdy widziałam ją po raz ostatni... Pamiętam jej pierwsze choroby i jak po operacji leżała z fartuszkiem na posłaniu, a ja brałam dywanik, poduszkę, koce i mojego pluszaka i szłam spać obok niej, a ona leciutko merdała ogonem co jakiś czas - na więcej nie miała siły. Rozpisałam się i rozryczałam, a przecież powiedziałam sobie, że wezmę się w garść... jednak ludzie, którzy pokochają swojego psa nigdy nie zapomną... i tak samo jak moja Max i szczurka Opal były dla mnie bardzo bliskie, tak żadne inne zwierzę nie będzie... Żegnaj Maxi [*] nie zapomnij się uśmiechać tak jak zawsze, gdy wracałam do domu ze szkoły...:-( Quote
supergoga Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Opal - wiem jak bardzo brakuje Ci naszej małej. Mnie też ogromnie. Kolejny rok bez niej się zaczął, a tęsknota nie jest mniejsza. Wiem, że już nie wrócisz do nas, ale pamiętaj - gdziekolwiek jesteś - kiedys będę tam z tobą. Poczekaj. Quote
supergoga Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 Maxi - jestem z tobą i myśle. Czy to zawsze będzie mi tak źle bez niej. Czy nigdy nie przestanie. Chciałabym żebys wróciła.:-( Quote
diabelkowa Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 dla Maksi[*] taki pies zdarza sie tylko raz w zyciu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.