supergoga Posted August 5, 2005 Posted August 5, 2005 Nie wiem, czy mogę jeszcze o tym pisać, ale czuję, że muszę. Moja ukochana, wspaniała sunia rasy owczarek szetlandzki Maxi odeszła po długiej i ciężkiej chorobie i 4 operacjach. Walczyliśmy o jej życie długo, całą rodziną. Rak wygrał walkę. Cierpiała cichutko, bez hałasu, biedna, słaba, wychudzona - wtedy podjełyśmy z córką (wówczas 10 letnią) decyzję o skróceniu tej męki. To była najgorsza decyzja w moim życiu. Maxi miała 12 lat - uczyła chodzić moją córkę, była najwspanialszym, najczulszym psem, jakiego miałam. Była dla nas wszystkim. Minęły trzy lata, odkąd jej nie ma - nie moge jej zapomnieć. Mam niespełna trzyletnią sunie - to miała byc specjalnie inna zupełnie rasa - airedale terier - tak bardzo sie boję. Długo trwało zanim pokochałam ją - jest taka inna od Maxi, ale stało się - przłamała moje serce, drgnęło i pokochało psinkę. Laguna jest poważnie chora. Ma wrodzona wadę serca - nie wiem, na czym polega, coś z przepływem krwi naprawde się nie znam. Bardzo szybko się męczy, sinieje jej język, dusi się - a to młody pełen energii pies. Dowiedziałam sie, że jej rodzony brat w wieku roku odszedł za Tęczowy Most na to samo - na serce. Czyżby Laguna miała dołączyć do Maxi. Nie wiem jak robi sie te piękne świeczuszki ani nawet symbole świeczuszek - Maxi nie ma nawet grobu - nie miałam gdzie jej pochować. Siedze, piszę i beczę jak dziecko - za jedną, której nie ma i za drugą, która choruje. Zapalcie świeczuszki Maxi ode mnie. Proszę. Choć myśle, że i bez nich sunia wie, jak bardzo ją kochałam i czym w życiu dla mnie była. Quote
Majka_Gizmo Posted August 5, 2005 Posted August 5, 2005 Dla Maxi Supergoga współczuje Ci serdecznie z powodu Maxi jak też również przykro mi,że Laguna jest chora :( Mimo wszystko życzę Ci pogody ducha, łez tylko szczęściem wywołanych,a dla Laguny dużo,dużo zdrówka i sił w pokonaniu złych chwil. Pozdrawiam :fadein: Quote
Alicja Posted August 5, 2005 Posted August 5, 2005 Dla Maxi ['][']['] Trzymajcie się dziewczyny , nie jesteście same . Lagunko , słoneczko , zdrowiej. Quote
sota36 Posted August 6, 2005 Posted August 6, 2005 Co za dramat!!! Wiek Maxi to cudowny wiek - byla sedziwa, nie przegraliscie z medycyna, przegraliscie, jak ja i moj Atos, z uplywajacym czasem. Dla owczarkow 12 lat to bardzo, bardzo duzo. Teraz zaopiekowac musisz sie Laguna, wiem ze to robisz! Trudno psu wytlumaczyc, zeby ne szalal, bo ma chore serduszko - ale nie mysl tak, ze i ona ma dolaczyc do Maxi - masz ja , tu i teraz obok siebie i to jest wazne!!! Oby ja najdluzej, czego i sobie i wszystkim opiekunom psow z calego serca zycze. I musimy w to wierzyc. Quote
_beatka_ Posted August 6, 2005 Posted August 6, 2005 ['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['][']['] to dla Maxi... nie mozesz mysleć, że laguna tez odejdzie jak jej brat...walcz o nią,nie poddawaj sie...pamiętaj nadzieja jest jak cukier-wystarczy odrobine a oslodzi zycie... Quote
supergoga Posted August 6, 2005 Author Posted August 6, 2005 Dzięki wielkie za wsparcie. Jesteście wspaniali. Walczymy o Lagunę i mamy nadzieję - czytam wątki o chorych psiakach - przeżywają długo. Ona też musi sobie poradzić - ma jeszcze nas. Uruchomię wątek o Lagunie w Weterynarii - będę co jakiś czas informować o stanie zdrowia. Mam nadzieję, że jeszcze długo nie zagości w tym wątku. :) Quote
Lagunka Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Supergoga, przeczytałam i bardzo mocno drgnęło mi serce... Ze mną też mieszka Laguna, wprawdzie dog niemiecki, a nie airedale i trzy lata temu pożegnałam moją bardzo chorą na serduszko boksereczkę. Dla Maxi Biegaj po Tęczowych Łąkach z moją Gumką, Bilą i wszystkimi, które już tam są i zaopiekuj się dwoma synkami mojej Lagunki, którym nie dane było nawet spróbować matczynego mleczka :cry: A za Lagunkę :thumbs::thumbs::thumbs: Walcz malutka i nie daj się chorobie :fadein: Quote
szajbus Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Moja Psotunia tez niema grobu- zostala skremowana. Na tym forum zostal slad po twojej Maxi. Mozesz jeszcze podobnie jak moja rodzina umiescic wpisy i jej zdjecia na innych stronach. Ja tak zrobilam i kazdego dnia je odwoedzam. Czuje sie wtedy jakbym byla na jej mogile. podam ci adresy http://teczowymost.atspace.com/ http://affa.pl/most/ www.dognet.pl/ogrod www.4lapy.pl tu trzeba wejsc do galerii i tam jest Teczowy Most na tej stronie wpis ukazuje sie natychmiast a na innych niestety trzeba poczekac nawet do miesiaca Wiem jak cie boli strata ukochanej psinki i jak bardzo martwisz sie o koleja.Musisz byc dobrej mysli. Kazdy dzien tej pisnki spedzony w tak kochajacej rodzinie jest jak balsam. Ona czuje sie kochana i bezpieczna. Leczysz ja i kto wie, moze osiagnie rekord zycia . Tego nikt z nas nie wie. Pozdrawiam cie serdeczne Quote
Grazyna Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Supergoga bardzo mi przykro z powodu Maxi. Nie poddawaj sie i walcz o Lagunke. Trzeba wierzyc...bedzie dobrze! Trzymaj sie i trzymam kciuki za Was! Quote
supergoga Posted October 8, 2005 Author Posted October 8, 2005 Ten wątek jest jak mogiłka Maxi, której nie ma. 3 lata - i ciagle tak samo boli. Maxi - pies ideał, pies - marzenie, pies - przyjaciel. Maksulka - przenigdy cie nie zapomnimy. KOCHAM CIĘ! Quote
sota36 Posted October 9, 2005 Posted October 9, 2005 Wspomnienie bolalo, boli i bedzie bolalo - bo kochalas, kochasz i bedziesz kochac... Quote
Elastyna Posted October 17, 2005 Posted October 17, 2005 Supergoga W jednym z postów napisałaś, że Twój wątek o Maxi gdzieś tu jest ale już chyba zapomiany.Poczułam, że Ci smutno... Gosiu nie jest i nie będzie zapomiany, zawsze będziemy pamietac Nasze pożegnane psiaki, zawsze możesz dopisac kilka ciepłych słów które podpowie Ci serce i zawsze bedziemy zapalac Jej tu wirtualne światełka. Dla Maxi [*] [*] [*] Quote
supergoga Posted October 18, 2005 Author Posted October 18, 2005 Tyle lat, tyle czasu, a ja tu zawsze wracam, czytam i płaczę. Pamiętam tą najwspanialszą z wszystkich moich zwierząt. I zawsze myślę czy na pewno zrobiłam dla niej wszystko. A może jeszcze inny lekarz, może trzeba było walczyć nadal. A ja nie dałam rady, wycofałam się z walki, gdy zobaczyłam jej wyniszczone ciałko, ogromny smutek w oczach i taka totalną rezygnację. To był pies, który nigdy nawet nie pisnął z bólu, cierpiał sobie spokojnie, zawsze przy mnie, zawsze obok. Przez całe 12 lat była moim wsparciem w trudnych chwilach które wtedy przechodziłam, dodawała mi sił Nie miałam ochoty na życie na nic - wtedy przychodziła Maxi - siadała obok przytułała się bokiem. Przesyłała takie jakieś fluidy od których robiło sie lżej. Przetrzymałyśmy wszystkie kryzysy, oprócz tego ostatniego. Jest Laguna, bardzo ją kochamy, ale...to już nigdy nie będzie tak samo. To już nie jest taki pies. Ona nie daje wsparcia, nie podtrzymuje na duchu, nie poznaje nastrojów. Ona wymaga uwagi, jest histeryczką, która z każdej drobnostki robi problem. Teraz ja musze być wsparciem dla Lagusi. Mam nadzieję, że robimy wszystko co możemy. Maxi do znów dla ciebie, kochanie! [*] [*] [*] Quote
Monia70 Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 Gosiu , jestes cudowna w tym co robisz.Tutaj kazdy bedzie pamietal o Maxi i o innych pieskach,które przekroczyly tęczowy most.A zawsze jest tak ,że nastepny psiaczek nigdy nie da nam tego co njaukochanszy poprzednik.Znasz obie moje suczki i żadna z nich nawet w minimalnym stopniu nie ma ceh , które miala Melusia.Tak jak mowisz, nie umieja odczytywac nastrojów, nie zlizują ez z policzków , nie zwiną się w kłebek utulone w mój brzuch.One są inne, tez kochane,dajemy im milosc ale ............i Maxi i Mela sa codziennie z nami , najukochansze na świecie,jedyne królewny. Ja tez prawie codziennie placze, rozmyslam,nie ma dnia bez zdjec, teczowego mostu,dognetu.I jest zupelna nieprawdą,że czas goi rany.Dla mnie nie goi, tych ran nie da rady zagoić żadna maść. Dla Maxi [*][*][*][*][*][*] Dla Meli [*][*][*] i dla Lagunki za zdrówko :thumbs: Quote
supergoga Posted October 20, 2005 Author Posted October 20, 2005 Kochana Moniu - dla Meli [*] [*] [*] Dobrze że rozumiesz, zresztą wiem o tym od czasu, gdy Cie poznałam wspaniała dziewczyno o serduchu większym niż księżyc w pełni. Quote
Monia70 Posted October 20, 2005 Posted October 20, 2005 Gosieńko, przestań proszę.Ja juz płaczę.,łzy zalewaja mi klawiaturę , nie widze liter....Wspomnienia ciagle tak bolesne.One były WYJĄTKOWE. Maxi, Mela i jeszcze jeden mały chłopak Oskarek.On wie, ze o nim mówię. My pamietamy o naszych dzieciaczkach ale sa te bez nikogo, o których nikt nie myśli.To tez boli.Okrutnie. Najpierw dla Maxi [*][*][*][*][*]-i tak jest ich za mało , za to jaka była wyjatkowa. Dla Oskarka [*][*][*][*]-którego watku tu nie ma , ale jest na tęczowym moście Dla Meli [*][*][*][*]-mojej najjaśniejszej gwiazdeczki I dla tych wszystkich o których nikt nie pamieta[*][*][*][*][*] Poganiajcie się psiaczki na zielonej łące Maxi prowadzi, Mela ,jak zawsze goni piłkę a Oskarek , jak to jamniorek,myśli ma nie zbadane i patrzy tylko na te kobiece piekności..... Quote
Monia70 Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 Dla Maxi [*][*][*][*][*] i Meli jeśli mogę [*][*][*] Quote
Elastyna Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Monia to taka wyjątkowa osoba, która cała jest utkana z dobroci dla ludzi i zwierząt :cry: Gosiu pieknie porównałaś Moniki serducho do księżyca w pełni :) Nikt nie rozumie tego lepiej co czuje człowiek który starcił psa kto sam tego nie doświadczył. Monia pomogła mi wiele razy w moich smutkach i bólach w chorobie i po śmierci mojego Oskarcia. Jej dobre i ciepłe słowa działają jak balsam, pełana akceptacja i zrozumienie to najważniejsza rzecz na świecie na pewnym etapie życia i Monia swoja osoba umie dozowac te emocje, wyczuwa je. Za to Moniu i za pamięc dziękuje :iloveyou: Gosiu Twoja Maxi, Moni Mela i mój Oskarek byli wyjatkowymi Psiakami, wierze, (przynajmniej ja tak czuję) że były to nasze połowki pomarańczy idealnie dopasowane. Juz nigdy nie poczuje tej specyficznej więzi jaka odczuwałam kiedy On był blisko mnie i rozumiał wszystko. MOnia kiedys pieknie to nazwała "oczami przeszywał moja duszę" :cry: I dlatego tak ciężko Nam teraz żyć bez Nich, ale dla mnie najważniejsze jest i za to dziekuje Bogu że miałam to szczęscie byc jego Przyjaciółką, że los dał Nam siebie mimo, że na tak krótko, ale zawsze nosze Go w sercu, zdjęcie w portfelu i wierze, że czeka na mnie jak zawsze :) :cry: Dla Naszych Piesków [*] [*] [*] [*] [*] i dziękuje Gosiu że dzieki Twojemu topiki i Dzieki Tobie Moniu, (tym że wspomiałas o Oskarciu dałaś mi jakis impuls) że napisałam tu choc część moich uczuć ( nie potrafie jeszcze o tym mówic normalnie :( ) Dziękuję Quote
supergoga Posted October 27, 2005 Author Posted October 27, 2005 Elastyno - wierzę, że nasze "połówki pomarańczy" kumplują sie razem za TM. Dobrze, że były z nami choć na pewnym fragmencie życia. I dziekuje Ci za znajomość z Monią - jest cudem w tym brutalnym świecie, kochana, czuła - tak czytam jej wpisy i beczę jak dzik (tylko czy dzik beczy - nie wiem). Nasze pieski czekają - kiedyś, kiedyś będziemy z nimi. Quote
Monia70 Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Zaraz dostaniecie obie !!! Teraz ja płaczę... Kochane moje.Zawstydzacie mnie ,naprawde. Wydaje mi sie ze jestem normalna (tzn.czasem mi sie tak wydaje )a chyba jednak nie ,nie moge patrzec na krzywde ludzi i zwierząt i zawsze powtarzam , ze zeby komuś cos dac to trzeba zacząc od siebie, puste słowa , jakies obietnice,gadania , nic nie daja i jak to kiedys powiedział A.Fredro "mówić można z każdym, rozmawiać mało z kim" I dlatego czasem mi sie zdaje ze jakos nie moge sie dopasowac do tego brutalnego świata.Ale dzieki Wam jestem silna , bo wiem że nie jestem sama , że myślicie i czujecie podobnie.A tego tak malo jest w życiu .Tak mało ludzi o wielkich,szczerych , sercach .Tu na forum jest nas wielu ale tu tworzymy grupe podobnych do siebie a wychodząc juz na ulice , do pracy wszystko pryska jak bańka. Czasem wydaje mi sie ze Tęczowy most jest oazą i ciuesze sie , ze kiedys tam sie spotkamy Dziękuję ze jesteście. Nadal płaczę. Dziś dla wszystkich razem Dla Maxi,Meli , Oskarka [*][*][*][*][*][*][*][*][*] Quote
Monia70 Posted November 1, 2005 Posted November 1, 2005 W tym szczególnym dniu Dla Maxi [*][*][*][*][*][*][*] I Dla Meli i Oskarka [*][*][*][*][*]-na gróbku Meli stoi światełko dla Was wszystkich . Dla wasz które znam i dla nieznanych,niechcianych i zapomnianych też. Bez was psiaki zycie byloby bardzo psute. Dziekuję za miłosc od was. Quote
wnusiu Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Dla mojej najwspanialszej suni na świecie,Maxi - [*] [*] [*]. Czekaj na mnie,kiedys będziemy znowu razem, wtedy już na zawsze! Quote
Elastyna Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 przepraszam, że dopiero dzis :( Dla Naszych ukochanych psiaków [*] Dla Maxi, dla Meli, dla Oskarka i dla wszystkich pożegnanych psiaków które odeszły, zapomiane przez człowieka. [*] [*] [*] [*] [*] :cry: :cry: :cry: Dziękuje Moniu za świeczuszki które zapaliłaś na grobie Meluni dla Naszych Psiaczków też :calus: Dla Nas ludzi którzy nie maja grobu swojego pieska, to bardzo ważne! "Kto pożegnał Przyjaciela... wie jaki pusty staje sie świat, Kto cierpiał razem z Nim... wie, że to gorsze od pożegnania" :cry: Spoczywajcie w spokoju [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.