Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Dawno o Elzie nie pisałam – ale nie oznacza to, że psinka siedzi zapomniana i samotna… Wprost przeciwnie – panienka od czasu sterylizacji biega sobie bez ograniczeń po schroniskowym placu, wyleguje się albo na sianku w naszej „stodole” albo w słonecznych promieniach :) A jaki ma wtedy błogi wyraz pychola :D

Z nogami… jest różnie. Ogólnie jednak bez porównania lepiej niż na początku jej pobytu u nas, ale choć ogólnie dość ładnie biega wywijając ogonem to czasami widać, że noga jej dokucza i jest mniej sprawna. Pewnie spory wpływ na to ma właśnie fakt ciągłego ruchu – a wiadomo jaki sprint robią psy gdy coś je nagle zaintryguje… Elza z wielką ochotą do takich biegów i akcji się dołącza :/

A jak potrafi szaleć! :o
Może już widzieliście jakie stworzyły z Misią żywe tornado? ;) Lepiej było nie znaleźć się na jego drodze ;) Zresztą Elza odczynia takie cuda z prawie każdym ogonem, choć oczywiście ma swoich ulubieńców :) Należała do nich też nasza Psotka...

Gdy pojawiam się w schronisku zaraz mam Elzunię przy sobie – najpierw ciekawski nochal wpycha się wszędzie jakby sprawdzając czy jakiejś niespodzianki nie ukrywam ;) a po wygłaskaniu biegnie do swoich spraw. Jednak zawsze jest gdzieś blisko, z uwagą obserwuje wszystko i wszystkich :) No i nigdy nie przegapi okazji do zabawy :)

Szkoda tylko, że za swój dom uważa schronisko… :(
















Posted

Małgośka Ty chyba czytasz w moich myślach.:crazyeye: Wróciłam wczoraj z urlopu i pomyślałam sobie że jaj dziś dorwę się do kompa to od razu zapytam co u moich podopiecznych. A tu taka niespodziewajka. Dziękuję za nową porcję zdjęć i dobre wieści o Elzie.
Pamiętaj jakby były potrzebne pieniądze na jej leczenie to pisz śmiało.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Elzunia dowodzi schroniskowemu stadku :mad: - niezły z niej łobuz, trzeba przyznać. Jednak gdy już uda się wiecznie będącą w ruchu pannę dowołać - oddaje się głaskaniu z namaszczeniem... Cudna jest, wcale nie zwraca uwagi na problemy z tylnymi nogami, non stop w ruchu: albo biegnie obszczekać jakiegoś intruza, albo szaleje z innymi psami ;)

Do pełni szczęścia przydałby się jej właściwie tylko własny dom :roll:

Posted

MałGośka napisał(a):


Do pełni szczęścia przydałby się jej właściwie tylko własny dom :roll:


Małgosiu, a czy ona jest na allegro? Jeśli nie to ja bym ja umieściła i wykupiła ful opcję czyli pogrubienie, zażółcenie i pierwszą stronę i do wyborczej bym dała.
co Ty na to?

Posted

Asia - wieluniaki lądują na allegro dzięki naszej Mantis, ale nigdy nie wiadomo czy akurat Twoja aukcja nie wpadnie komuś w oko...

Tu masz przykład mantisowej Grażki - z danymi, podstronką, itp. A ja przekażę Elzuni (jak ją w locie złapię :razz: ), że ciocia Asia o niej nie zapomina :buzi:

No i oczywiście potrzeba jak najwięcej ogłoszeń gdzie się tylko da, niestety nam już czasu brakuje na ich umieszczanie i z wielką chęcią przyjmę każde wsparcie w tej sprawie :oops:

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Czasu niestety zawsze jakoś jest za mało, jednak na taka wiadomość ZAWSZE jestem gotowa ;)

Asia - z dedykacją dla Ciebie kochanie :loveu:


Nie wiem czy mi uwierzycie - ale wreszcie nastąpiła TA chwila ;)

Jak to określiła nasza p. Krysia - niedługo chyba sami zaczniemy w schronisku szczekać, tyle ogonków pod koniec wakacji znalazło swoje domki. I to dobre domki <yes>

Elzunia była u nas ponad rok, dla psiska to bardzo długo... Widać było, że czuje się pewnie, że to jej teren. Była prowodyrką psich szaleństw, zabaw, wygłupów, ale i kłótni - jednak każda próba zamknięcia jej w kojcu kończyła się i tak wypuszczeniem, przecież podwórko schroniskowe to był jej dom...

Właśnie dzięki temu, że nie była zamknięta i obszczekiwała z radością i obwąchiwała wchodzące osoby - pan Krzysztof nie mógł od niej wzroku oderwać :)
Nie przeszkadzała mu niezbyt sprawna łapka, co do tej pory zniechęcało potencjalnych chętnych do adopcji...
To własnie radość i błysk w oku doprowadził do tego, że Elza ma teraz własny dom, spore podwórko z masą kątów do posprawdzania, a że ludzka rodzinka dość liczna - rąk chętnych do głaskania też jest bez liku ;)
Długo rozmawiałam z p. Krzysztofem o zdrowiu suńki, mamy nadzieję, że będzie teraz już dobrze. Gdyby coś złego jednak się działo - zapewniłam ludzi Elzy, że mogą na nas liczyć <yes>
Na razie na szczęście wygląda na to, że Elza nas nie potrzebuje - jest zbyt zajęta męczeniem własnego kota :o ;) No cóż - domowe życie zobowiązuje, a Elzunia zawsze posiadała umiejętność organizowania sobie ciekawych zajęć ;)

Posted

Małgosiu dziękuję Ci za te wiadomości:multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
Gdyby Elzunia potrzebowała jakiejś pomocy to oczywiście niech walą do mnie jak w dym.
Poproszę jeszcze o zdjęcia z nowego domku i mam nadzieję, że to będzie domek na zawsze.
A ja poproszę o kolejną kandydatke czy kandydata na wirtualnego podopiecznego.
PS. Małgosiu ja pamiętam o obietnicy tylko na razie kaski brak ale nie wycofuję się:oops:

[quote name='MałGośka']Czasu niestety zawsze jakoś jest za mało, jednak na taka wiadomość ZAWSZE jestem gotowa ;)

Asia - z dedykacją dla Ciebie kochanie :loveu:


Nie wiem czy mi uwierzycie - ale wreszcie nastąpiła TA chwila ;)

Jak to określiła nasza p. Krysia - niedługo chyba sami zaczniemy w schronisku szczekać, tyle ogonków pod koniec wakacji znalazło swoje domki. I to dobre domki <yes>

Elzunia była u nas ponad rok, dla psiska to bardzo długo... Widać było, że czuje się pewnie, że to jej teren. Była prowodyrką psich szaleństw, zabaw, wygłupów, ale i kłótni - jednak każda próba zamknięcia jej w kojcu kończyła się i tak wypuszczeniem, przecież podwórko schroniskowe to był jej dom...

Właśnie dzięki temu, że nie była zamknięta i obszczekiwała z radością i obwąchiwała wchodzące osoby - pan Krzysztof nie mógł od niej wzroku oderwać :)
Nie przeszkadzała mu niezbyt sprawna łapka, co do tej pory zniechęcało potencjalnych chętnych do adopcji...
To własnie radość i błysk w oku doprowadził do tego, że Elza ma teraz własny dom, spore podwórko z masą kątów do posprawdzania, a że ludzka rodzinka dość liczna - rąk chętnych do głaskania też jest bez liku ;)
Długo rozmawiałam z p. Krzysztofem o zdrowiu suńki, mamy nadzieję, że będzie teraz już dobrze. Gdyby coś złego jednak się działo - zapewniłam ludzi Elzy, że mogą na nas liczyć <yes>
Na razie na szczęście wygląda na to, że Elza nas nie potrzebuje - jest zbyt zajęta męczeniem własnego kota :o ;) No cóż - domowe życie zobowiązuje, a Elzunia zawsze posiadała umiejętność organizowania sobie ciekawych zajęć ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...