Katcherine Posted August 8, 2005 Posted August 8, 2005 przepraszam...ale nie rozumiem...sunka przeciez miala szukany dom tymczasowy - zeby trafic do jakiegos miejsca dla pieskow...te dwa tygodnie wlasnie mijaja- a na powrot jest problem z domkiem..to w koncu co jest szukane dla sunki????i co? nie przyjma jej w tamtym miejscu gdzie miala po tych 14-stu dniach trafic??? i gdzie sunia obecnie jest? Quote
Magija Posted August 8, 2005 Author Posted August 8, 2005 Katcherine napisał(a):przepraszam...ale nie rozumiem...sunka przeciez miala szukany dom tymczasowy - zeby trafic do jakiegos miejsca dla pieskow...te dwa tygodnie wlasnie mijaja- a na powrot jest problem z domkiem..to w koncu co jest szukane dla sunki????i co? nie przyjma jej w tamtym miejscu gdzie miala po tych 14-stu dniach trafic??? i gdzie sunia obecnie jest? nie ja o tym decyduję, sunia nie trafi do azylu, tak zadecydowała Bunia, Larysa jest teraz u mojej kuzynki, w stajni, szuka domu Quote
Katcherine Posted August 8, 2005 Posted August 8, 2005 Dziekuje magija- za wyjasnienie- czyli Larysa-12-sto letnia panienka szuka domku- na stałe? Tak? Quote
Magija Posted August 8, 2005 Author Posted August 8, 2005 Katcherine napisał(a):Dziekuje magija- za wyjasnienie- czyli Larysa-12-sto letnia panienka szuka domku- na stałe? Tak? tak Quote
saskia Posted August 8, 2005 Posted August 8, 2005 lavinia napisał(a):sorry, ale dopiero wróciłam do domu - trzeba było jechac na Paluch i wyrwać od nich starą chorą jamniczkę, która zginęła właścicielom wczoraj wieczorem u nas w Łomiankach. Dziś póżnym popołudniem trafiła na Paluch i przez telefon powiedziano nam, że nie ma mowy, żeby ją dziś wydać, bo już nikogo kompetentnego nie ma. Ponieważ sytuacja była poważna ( sunia ma 12 lat, jest poważnie chora na serce, może pić tylko małe ilości wody i musi przyjmować specjalistyczne leki), pojechaliśmy i udało się !! Myślę, że wet, który tam był chętnie ją oddał, bo to jednak bardzo schorowany pies. trochę jednak to wszystko trwało, u sąsiadów już ciemno, dzwoniłam do furtki, ale cisza - albo śpią, albo ich nie ma. Obiecuję, że z samego rana wszystkiego się dowiem. przepraszam raz jeszcze, ale nie mogłam odmówić pomocy z tą sunią.. to również i moja podopieczna troszkę, bo gdy zginęła ostatnim razem, to ja ją znalazłam ! Cieszę się, że jamniczka się odnalazła :D Mam straszny sentyment do tej rasy- moja Sonka odeszła dwa lata temu :cry: Mam nadzieję, że znajomi zgodzą się przechować suńkę. Quote
lavinia Posted August 9, 2005 Posted August 9, 2005 Sąsiadom bardzo się Laryska podoba, tylko boją się wziąć psa w takim wieku - niedawno odszedł ich nowofunland, bardzo to przeżyli... w związku z tym, jeżeli nie będzie innego wyjścia i innego miejsca dla Laryski, jestem gotowa dać jej domek zastępczy u mnie w firmie - 60 km od Warszawy, tam mieszkają dwie małe suczki, jest duży dom i ogrodzony teren wokół. Nie ma hałasu, bo firma ma urlop do września. niestety, to tylko kolejny domek tymczasowy - ja nie mogę wziąć jej do domu, ponieważ mam plany wobec pewnego staruszka z Palucha. W firmie może zostać przez miesiąc, póżniej będzie tam pełno ludzi, przychodzić, wychodzić, hałasować - to nie jest dobre miejsce dla starszej pani. Teraz jest tylko gosposia i jej mąż - dobrzy ludzie, a i ja bym była co drugi dzień. proszę więc o decyzje. Przykro mi z powodu sąsiadów, ale nie można ludzi uszczęśliwiać na siłę Quote
saskia Posted August 9, 2005 Posted August 9, 2005 Staruszek z Palucha? :D To znaczy, że Dyzia będzie miała nowego wujka? Super :D :D :D I myślę, że Twoja propozycja też jest wspaniała. To zawsze daje jeszcze miesiąc na szukanie docelowego domku. Quote
lavinia Posted August 9, 2005 Posted August 9, 2005 Saskia, wiem, że mówiłam, że nie będzie więcej psiaków, no ale jak zwykle nie dotrzymam słowa !!!! Jakie są ustalenia w sprawie suni ?? Quote
bunia Posted August 9, 2005 Posted August 9, 2005 Sunia,tzn. Larysa jutro wraca do Łodzi. :) :) :) Będzie mieszkac z czterema kotami ,za którymi nie przepada,jutro kupujemy skórzany kaganiec :( :( :( Mam nadzieje,że nie zje moich kotów :o :o :o :o :o :o :o :o Dalej szuka juz pewnie stałego domu,pełnego dzieci ,niekoniecznie kotów :D :D :D Trzymajcie kciuki za moje koty Pozdrowienia Laufer i spółka :P Quote
Ulka18 Posted August 10, 2005 Posted August 10, 2005 :thumbs: :thumbs: :thumbs: za Ciebie Buniu i Twoje kociaki :D Quote
Magija Posted August 11, 2005 Author Posted August 11, 2005 Larysa zamieszkała wraz z Bunią, dwoma psami i czterema kotami, boi się biedna kotów bardzo, ale ona z natury łagodna więc szybko się przystosowuje, jednak była w ogromnym szoku i gdyby mogła schowała by się w kieszeń :wink: Błagalnym wzrokiem spoglądała prosząc: "proszę zabierz mnie od tych strasznych futrzaków", nie wiedząc biedna, ze u mnie jest ich ciut więcej :wink: :lol: Więcej pewnie napisze już Bunia. Mamy ogromną prośbę o rozwieszanie ogłoszeń w całej Łodzi i i okolicach, Bunia już przygotowała 50szt, są do odebrania w lecznicy na Przybyszewskiego 12, mogę też chętnym przysłać na maila. Prosimy o pomoc w rozklejaniu! Quote
Magija Posted August 11, 2005 Author Posted August 11, 2005 [quote name='lavinia']poproszę o plakat layla@onet.pl nie wiem czemu ale nie moge wysłać Quote
Magija Posted August 11, 2005 Author Posted August 11, 2005 wrzuciłam ogłoszenie tutaj http://upload.miau.pl/1/24196.doc Quote
CoolCaty Posted August 11, 2005 Posted August 11, 2005 Sciągnęlam ogłoszenie na dyskietkę. Jak mi się uda wydrukowć dziś w nocy w pracy, to jutro porozwieszam, a jak się nie uda, to rozumiem, że można podjechać na Przybyszewskiego po ogłoszenia? W jakich godzinach jest tam czynne? Quote
Magija Posted August 11, 2005 Author Posted August 11, 2005 CoolCaty napisał(a):Sciągnęlam ogłoszenie na dyskietkę. Jak mi się uda wydrukowć dziś w nocy w pracy, to jutro porozwieszam, a jak się nie uda, to rozumiem, że można podjechać na Przybyszewskiego po ogłoszenia? W jakich godzinach jest tam czynne? jasne, ze można, lecznica pracuje od 9 do 18 dziekuję :D Quote
ziemowit Posted August 11, 2005 Posted August 11, 2005 [quote name='Magija'] jasne, ze można, lecznica pracuje od 9 do 18 Z przerwą od 11 do 13. :D Laryska zajęła kotom fotel. Te wyprowadziły się do posłanek ,a że są grube to się z tych posłanek wylewają. :D Bunia jak znajdzie chwilkę to napisze jak przebiegła pierwsza noc. Tak wyglądała Laryska rano. Quote
saskia Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 A ja wczoraj Laryskę widziałam na żywo- ma takie mądre, kochane oczy, bidulka :( Idę wieszać ogłoszenia :) Quote
ziemowit Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 A tak Laryska machała dzisiaj ogonkiem. :D Quote
bunia Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 Witamy Wszystkich Dogomaniaków :D :D :D To ja Larysa i nowa pańcia /tak myśli Larysa/ :( Trzymamy się dzielnie,bardzooo,bardzoo duzo jemy i przybieramy na wadze w oczach dosłownie :lol: Teraz to ja bunia : Larysa już w Łodzi,aktualnie przebywa na kuracji tuczącej aby dobrze wyglądać :D Po przyjeździe zjadła całego kurczaka oczywiście bez kości na dwa razy Potem juz nie mogę zliczyć ilości i różnorodnosci pokarmów ale apetyt jej dopisuje :lol: :lol: Larysa o wszystko głosno się upomina nie daje o sobie zapomnieć :D Kazdy spacer,kazdy posiłek jest głośno obwieszczany i bądź tu mądry o co jej chodzi? :o Narazie chodzi za mna jak cień i nawet na spacer muszę z nią wychodzić /tzn. na podwórko/ :lol: Quote
bunia Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 Narazie koty sa obrazone na mnie i na Larysę mam nadzieje,że za tydzień im przejdzie,co prawda Larysa zajęła ich fotel i nie wiem czy drugi sie zmieści ale będę próbowac :D Pozdrowienia Laufer i spółka oraz Laryska na doczepkę :D :D :D P.S. Słodka jest jak kazdy dalmatynczyk :fadein: Quote
bunia Posted August 12, 2005 Posted August 12, 2005 Śpicie juz czy co? A gdzie buziaczki dla naszej mordki? :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.