Fritz Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Ali26762 napisał(a):Ja też to mam, to tzw. łokieć tenisisty. Pamiętam, że czekaliśmy w poczekalni na wizytę u lekarza rehabilitanta z maleńkim Derysiem na rękach. Do zabiegów jednak nie doszło, gdyż terminy były tak kosmiczne, że zdążyło samo przejść. Miałam tylko usztywniony nadgarstek taką gumą specjalną i oszczędzałam dość mocno rękę. Mocno, ale niedługo, bo Deryśko zaczął mi ćwiczyć rękę szarpiąc się na smyczy :D Ali rozumiem Cie doskonale te terminy w przychodniach ,to cale nieporozumienie z ta niby 'opieka lekarska'..szczegolnie teraz sie przekonalam .Ja tez chyba wole sama sie leczyc hhee niz liczyc na pseudo pomoc ,spacery z Misha tez sa forma rehabilitacjii.Pozdrawiam Cie serdecznie i zdrowia zycze ,by zaden lokiec (nawet tenisisty;)) nie bolal i nic wiecej:)
zadziorny Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Cisza i pustki na dogo :hmmmm:. Chyba wszystkich zasypało :roll:. Zapraszam na kawusię :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2: :kaffee_2:, dla kogo parzona :morning: :morning: :morning: :morning:, a dla kogo herbatka :drinka: :drinka: :drinka: :drinka:
Wojtek Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Wind napisał(a): Ostatnie infa z linii frontu sa takie, ze ... nie chce zapeszac ... prawie kupilismy dom :multi: W poniedzialek nastapi tylko jego gruntowne techniczne sprawdzenie, potem czesc prawnej papierologii w kancelarii i podpisujemy umowe :cool3: W. Wind, super nowina! :multi: Z gratulacjami się wstrzymam do aktu notarialnrgo. ;) Ja jadę zaraz oblukac moja śnieżna dziurę. Wind, ile płacisz a. wnętrz?
Welsh Terrier Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 zadziorny napisał(a):a dla kogo herbatka :drinka: :drinka: :drinka: :drinka: Ja poproszę jedną herbatkę.:drinka: Ile śniegu... A ja dalej nie mam ferii. ;) Jeszcze tylko 2 tygodnie... :p Odpocznę sobie od tego rannego wstawania. :D Miłej soboty! ;)
Welsh Terrier Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Coztego Życze Ci spełnienia wszystkich marzeń, pogody ducha do następnych urodzin - za rok przedłużę swoje życzenia, wielu nowych przyjaciół, albo nie tak wielu, ale za to sprawdzonych oraz żebyś była zawsze uśmiechnięta i szczęśliwa. Życzy Cała "Czereda Trapera"
Ibolya Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Ali26762 napisał(a):Dziękuję, Kliwio :) Ja bym sama chętnie tego dropsa wzięła, ale Andrzej za nic nie chce się zgodzić. On ma tak fajną mordzię, no i ma tego figla w oczyskach, którego lubię :loveu: Shaggy oczywiście, nie Andrzej :evil_lol: Ali a co? Andrzej figla ni mo? :roll::cool3: Witajcie w ten piękny, sobotni poranek :multi: Ja też się kawką poczęstuję :kaffee_2: Dziś nareszcie wyszłam z pieskami za dnia :multi: w tygodniu to tylko po ciemku spacerkujemy :oops: :-( Moje piechy oszalały ze szczęścia :multi: Nesia skakała, jak konik, przez zaspy :multi::sweetCyb: a Bodryś był w swoim żywiole, bo wziął piłeczkę, został spuszczony z uwięzi i bawił się, jak szczeniaczek, nawet mu tej piłeczki rzucać nie trzeba było za bardzo, sam z sobą grał, turlał ją, zakopywał, odkopywał, podrzucał nosem :multi: wyglądał, jak bałwanek, ale był najszczęśliwszym bałwankiem na świecie :B-fly: :Dog_run: Lubie weekendy :cool2: Tylko teraz mam dylemt, u nas zadymka straszna a ja obiecałam siostrze, że zawiozę Zuzkę do Kliwii, bo bardzo już zarosła, tylko, że jak wyjrzę przez okno, to świata nie widzę przez zamieć, a do mojej siostry mam 45 km, potem stamtąd do Kliwii ze 20, a jak byłam z pieskami, to żadnych pługów nie widziałam, u nas zresztą w ogóle nie odsnieżaja tej zimy :shake: :angryy: (no i miło mi się siedzi przy kompie :lol:). Jeszcze sie pozastanawiam troszkę :eviltong:
jovanna Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Ali26762 napisał(a):Ja też to mam, to tzw. łokieć tenisisty. Pamiętam, że czekaliśmy w poczekalni na wizytę u lekarza rehabilitanta z maleńkim Derysiem na rękach. Do zabiegów jednak nie doszło, gdyż terminy były tak kosmiczne, że zdążyło samo przejść. Miałam tylko usztywniony nadgarstek taką gumą specjalną i oszczędzałam dość mocno rękę. Mocno, ale niedługo, bo Deryśko zaczął mi ćwiczyć rękę szarpiąc się na smyczy :D Ali to nie lokiec tenisisty z nim nie ma to nic wspolnego. Ja mam uszkodzenie nerwu lokciowego, ktory objawia sie bolem a obecnie tylko dretwieniem i mrowieniem palca serdecznego i malego oraz wierzchniej czesci dloni, a usztywnia sie nadgarstek. Dostalam tez zlecenie na zastrzyki z nivalina. Wind orteza to nic innego jak wlasnie usztywniony ochraniacz na reke, mam taki na rzepy. Poprosilam o zabiegi na kregoslup nio i dostalam hehehe. Terminy na nie mam na 26 marca a na laser 3 czerwca, fajnie co ?:mad: Nio i juz wiem ze kregoslup mam do wymiany, calutki powichrowany ....:shake: A w ogole to dzien dobry, modle sie zeby snieg nie stopnial bo zaledwie 0 stopni jest,:modla: a wczoraj -7 bylo...:roll:
Wind Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Bry :-) Zasypalo nas na maksa :razz: Powinnam zrobic jakies zakupy w pobliskim sklepiku, ale ... ale jakos wcale nie chce mi sie wychodzic :shake: Po co komu zima i to biale paskudztwo :angryy: No, nic ... jakos trzeba z tym zyc ;) jovanna, Tak to chyba juz jest, ze aby sie u nas leczyc trzeba byc zdrowym :cool1: Wspolczuwam z Toba, bo sama wiem jak przykre sa dolegliwosci kregoslupa. Moje (a byly krotkie i bez podloza jakis zwyrodnien, bo jak to okreslil ostatnio lekarz kregoslup mam wzorcowy :cool3: ) byly niczym z Twoimi a i tak daly mi popalic. Duuuuuzo zdrowka zycze :-) Ibolya, I jak wygladaja drogi? Przebrnelas jakos przez te zamiecie i zawieje? Jesli tak, to czekamy na fotke ufryzowanej Zuzki :loveu: Kliwia, A gdzie Ty wlasciwie mieszkasz ... bo jakos sobie nie przypominam :oops: Wojtek, Ceny sa rozniaste. Architekt poczatkujacy, budujacy swoje portfolio za konsultacje, wizualizacje, rzuty i takie tam drobiazgi wezmie 35,00 PLN/1m2. Bardziej doswiadczony, ktory poswieci Ci czas na jedna - dwie wizyty w sklepie, doradzi przy materialach, zrobi dodatkowo aranzacje oswietlenia i ma kontakty przy zamawianiu nietypowych mebli to cena rzedu 100-200 PLN/1m2. Elita bierze 300 zeta a Ty przychodzisz na gotowe, poniewaz maja w umowie zapis o pelnym nadzorze nad wykonawacami i odpowiedzialnosc za zgodnosc projektu ze stanem faktycznym. Oczywiscie powinny byc (przynajmniej w teorii ;)) ciagle konsultacje i wycieczki od sklepu do sklepu po zakup tego i owego :razz: Wojtus, jak dziura? Przez ta zime budowlancy maja ferie i nikogo to nie cieszy :roll: W.
Jura Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Wind napisał(a):Bry :-) Zasypalo nas na maksa :razz: Zasypywać na maksa to Was dopiero będzie we własnym domku. Przez takie przyjmności, jak odśnieżanie, prowadznie ogrodu itp. ja nawet nie marzę o własnym domku, no chyba że byłby z pełną obsługą.:evil_lol:
Ali26762 Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Heyka :) A co to wszystkich zawiało i zamiotło? U nas odwilż, zaraz idziemy z Deryśkiem sprawdzić co się roztopiło. Może jakie piweczko nabędziemy z racji soboty... Świetna okazja, potrójna, bowiem zamierzam dzisiaj przeskubać Deryla - zostały 2 tygodnie do wystawy, no i Małamysz wygrała w Obersdorfie :multi: Fritz napisał(a):Ali... Pozdrawiam Cie serdecznie i zdrowia zycze ,by zaden lokiec (nawet tenisisty;)) nie bolal i nic wiecej:) Dzięki bardzo, ale zdrowia to przede wszystkim ja Tobie życzę, Fritz! Kuruj się, rehabilituj z Mishką, byle szybko i skutecznie! Buziak wielki od nas :kiss_2: Ibolya napisał(a):Ali a co? Andrzej figla ni mo? :roll::cool3: A ni mo :shake: On już się zmalkontencił, zdziadział, wiek i troski go przygnietły... :cool3: :evil_lol: :eviltong: ;) jovanna napisał(a):Ali to nie lokiec tenisisty z nim nie ma to nic wspolnego. Ja mam uszkodzenie nerwu lokciowego, ktory objawia sie bolem a obecnie tylko dretwieniem i mrowieniem palca serdecznego i malego oraz wierzchniej czesci dloni... To gdzieś ty łapska wsadzała, że Ci łokieć urwało, co? ;) :)
OMM Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 UFFFF!!! W końcu się tutaj wbiłam. Chyba łacza zasypało czy cuś. Herbatki to juz nie ma tylko brudne kubeczki zostawili:angryy: Jovanna- zdrowiej, tak będzie taniej:loveu: a tak powaznie to znam ból służby zdrowia. Gorzej to chyba nigdy nie było, do neurologa z dzieckiem pół roku czekać, kiedy każdy miesiąc jest ważny:angryy:wrrrrrrr. Dziwne, że na NFZ nie ma nic, a prywatnie, co tylko chcesz. Zastanawiam się po co płacić te koszmarne składki... Ali- jamniorek jest śliczny. Nas zasypuje. Władza uznała, że las to rezerwat przyrody i nic nie wolno w nim robić, poza wyrzucaniem śmieci pod okoliczne drzewa. Więc powoli nas zasypuje, a niedługo będę mieszkała w lodowym pałacu:haha::angel::angel: Miłego wieczorku życzę wam wszystkim:)
Kardusia Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Wind napisał(a): (...) Ostatnie infa z linii frontu sa takie, ze ... nie chce zapeszac ... prawie kupilismy dom :multi: W poniedzialek nastapi tylko jego gruntowne techniczne sprawdzenie, potem czesc prawnej papierologii w kancelarii i podpisujemy umowe :cool3: W. Wind - gratuluję - znalezienia odpowiedniego obiektu i decyzji :loveu::multi::loveu:... Tryzmam kciuki za podpisy w akcie notarialnym :lol:. Flaire napisał(a):Więc właśnie do nikąd, częściowo dlatego, że nie ma z kim... :-( Oj Flaire :lol: - wsiadaj do pociągu byle jakiego... dbaj o bagaż i o bilet ,a towarzycho poznasz na miejscu, chociażby pod wyciągiem w dłuuuuugaśnej kolejeczce (bo to ferie przecie i to dopiero druga tura się zaczęła -a będzie jeszcze trzecia...). jak jest chęć i czas to siup na stoki :loveu:... jovanna napisał(a):Czy u was tez tak wieje ? Myslalam ze mi glowe urwie dosc ze dmucha to jeszcze na lodowato...ech... Z linii odwedzanie lekarzy specjalistow. Drugi zaliczony zdrowam na szczescie wiec kontrola za pol roku. To nerki byly. :D Jovanna - :shake::shake::shake: wieje i to bardzo, i do tego nawałnica śnieżna :shake:... Życzę zdrówka - bez boleści i konieczności chodzenia po medykach... coztego napisał(a):Ali, a dlaczego go oddają? Z tego co pisywałaś, to pewnie lepiej dla niego, że będzie miał nowy dom, ale... skąd taka decyzja? Torebki, portfele, paski to raczej standard :p Jeśli zostawia się takie rzeczy na wierzchu zostawiając na dłużej młodego psiaka... :roll: No i zawsze istnieje wyjście pt. klateczka 8) Ali - ja też puściłam w świat wiadomość. Jest jeden Pan zainteresowany, ale on wolałby sunię. Zastanawia się :roll:. Dam znać. A co do gryzienia przez jamniki :razz: ....mojemu kumplowi kiedyś jamniol ofrezował kawałek dzinsów - gdy ten siedział w fotelu u swego znajomego. Filek leżał przy jego stopach, wdzięczył się, co chwilę spoglądał w oczy, memlał go po stopach, lizal nogawy, a jak Zbychu wstał - to stwierdził, że brakuje mu kawałka dzinsów :diabloti::diabloti::diabloti:...
jovanna Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Dziekuje za zyczenia zdrowka, oj przydadza sie na to siedzenie w kolejkach u lekarzy....:razz:
zadziorny Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 A ja niedawno wróciłem z Zarazkowa :cool3:. Było EXTRA :loveu: :multi:. Zostałem dokładnie wylizany :loveu: i co nieco przetrymowany :roll: przez Maciusia. Wymiziałem Miód Malinę i inne sceniackowe zarazki oraz wszystkie starsze szkotniki i westy :cool3: :loveu: :multi:. Bos chyba jeszcze w drodze :roll:.
Magicnesca Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 zadziorny napisał(a):A ja niedawno wróciłem z Zarazkowa :cool3:. Było EXTRA :loveu: :multi:. Zostałem dokładnie wylizany :loveu: i co nieco przetrymowany :roll: przez Maciusia. Wymiziałem Miód Malinę i inne sceniackowe zarazki oraz wszystkie starsze szkotniki i westy :cool3: :loveu: :multi:. Bos chyba jeszcze w drodze :roll:. A oto dowód "zdrady" welszy:diabloti: :evil_lol: :evil_lol:
Magicnesca Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 A tak naprwde uwielbiamy z Andrzejem Wasze wizyty :loveu: :loveu: :loveu: Już nie moge sie doczekać na następną ,:multi: :multi: :multi: ale tym razem zabiesz swoja TŻ:mad: :mad:
coztego Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 zadziorny, bos, ale Wam dobrze, tyle zarazków na raz :lol:
Magicnesca Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 coztego napisał(a):zadziorny, bos, ale Wam dobrze, tyle zarazków na raz :lol: "Zarazków" i "bakterii" ci w Urwiskowie-Zarazkowie pełno:evil_lol:
Magicnesca Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Nie dość ,że "zaraza" w Zarazkowie panuje to jeszcze "bakterie" w powietrzu fruwają:mad: :mad: :mad: Oj :crazyeye: niebezpiecznie u nas;)
bos Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Tak.......było ekstra........i co ważne ja pstyrkam foty a Magicnesca je wkleja......to się nazywa współpraca......... Magicnesco jeszcze raz serdeczne dzięki za możliwość odwiedzin......a tu pozwolę sobie przedstawic sprawcę zarażeń ....i zarazem ambasadora szkotów....Maciusia......jak przełamuje serca ...... :evil_lol:
Kardusia Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Magicnesca napisał(a):Nie dość ,że "zaraza" w Zarazkowie panuje to jeszcze "bakterie" w powietrzu fruwają:mad: :mad: :mad: Oj :crazyeye: niebezpiecznie u nas;) Takimi zdjęciami łamiejesz serce moje :-(:-(:-(
Magicnesca Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Kardusia napisał(a):Takimi zdjęciami łamiejesz serce moje :-(:-(:-( To do Bosa on jest sprawca takich zdjęć:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Chociaz raz nie będzie na mnie:diabloti:
Kardusia Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Nie .... do Bosa nie mogę mieć pretensji, bo widać,że On też jest zarażony... Jemu wybaczam :p...
Magicnesca Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Kardusia napisał(a):Nie .... do Bosa nie mogę mieć pretensji, bo widać,że On też jest zarażony... Jemu wybaczam :p... A mi :oops: :cool3: ???? Już dałam Cię na listę przystępujacych "ciemną stronę mocy":diabloti:
Kardusia Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Też wybaczam - proszę o więcej :loveu:. W razie czego - mam leki na serce pod ręką :p. Dzięki za uwzględnienie na liście zauroczonych.... ale daleką mam pozycję :-(. Do 2009 roku to ja walnę na serce :evil_lol::evil_lol::evil_lol:...
Recommended Posts