bos Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='Flaire']Niech sama napisze, ja nie będę za nią kłamać! :shake: Oficjalna wersja jest taka, że źle stąpnęła. :evil_lol: . Oj...to musiała nieżle porządzić.......w tej warszawce............ale żeby do tego stopnia..... Jak już Flaire nie chciała nam o tym napisać........:eviltong: :eviltong:.......To musiała być impreza :eviltong: :razz: Mokka..........zdrowiej nam szybko dziewczyno.......:multi: :loveu: :loveu: :loveu: :multi:
zadziorny Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Nitencja, "Happy Alex" zajefajny jest :cool2: :loveu: :multi: :lol:
bos Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='Wojtek']No coś Ty! Czytaj, czytaj... O gumofilcach już wiesz. Jak będziesz znała pojęcia: bonie, murłata, dylatacja i ... rekuperator - czas się budowac! :evil_lol: ....borsaf. przecież to po polsku...... i jeszcze na pewno Wind będzie wiedzieć co to ...fondulina,malta,stempel,gipsdeka:eviltong:,ordeka,:eviltong:...rajbetka,kalfas,łata,kontrłata,iiiiii mozna by tu jeszcze nawymieniać.....to juz będzie z niej prawdziwy inwestor.....:eviltong:....albo przynajmniej po części świadomy tego na co się porywa.......:multi: Trzymamy kciuki:p
zadziorny Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='bos'][quote name='Flaire']Niech sama napisze, ja nie będę za nią kłamać! :shake: Oficjalna wersja jest taka, że źle stąpnęła. :evil_lol: Oj...to musiała nieżle porządzić.......w tej warszawce............ale żeby do tego stopnia..... Jak już Flaire nie chciała nam o tym napisać........:eviltong: :eviltong:.......To musiała być impreza :eviltong: :razz: Kiedyś to się mówiło że "się pośliznęła" :cool3: :evil_lol: :eviltong: A tak na poważnie, to szybkiego powrotu do zdrowia życzymy :cool2: :loveu:
Wojtek Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 bos, nie strasz Wind tą swoją gwarą... ;) :lol: Wind, u nas jest tak, że ja zajmuję się wybudowaniem, a żoneczka urządzeniem. I tak jest dobrze. Tobie - artystycznej duszy doradzałbym z dobrym architektem, zaprojektowanie swojego domu od zera. Uwierz mi - podnieta na maxa!!! :haha: A jakie cwiczenie wyobraźni przestrzennej :rolleyes:
OMM Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Alex the best!! Nie sposób się nie uśmiechnąć. Nitencja w jakim Alex jest wieku? Te Wasze opowieści budowlane bardzo sie przydają, proszę o więcej. My po cichu myślimy o własnym domu cenne są każde wiadomości, chłonę więc jak gąbka, Wind, Wojtek, Flaire i inni, dzielcie się dzielcie. A tak wygląda rozanielony dziadziuś Maxio, oczywiście przy czochranku i mizianku od Was:haha::haha::haha: :lol::lol::lol::lol::lol: przepraszam za jakość ale to komórką robione a On się ciagle ruszał:)
Nitencja Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Slodziak a ta mina :) Omm ALex w tym roku bedzie mial 5 lat :crazyeye:
Kardusia Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='Nitencja']to teraz cos z innej baczki : Happy Alex : http://s32.photobucket.com/albums/d11/Nitencja/Lubeka-Hamburg/Films/?action=view¤t=Obraz026.flv?t=1169403803 Rozkoszne harce :eviltong:...
Kardusia Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='OMM'] A tak wygląda rozanielony dziadziuś Maxio, oczywiście przy czochranku i mizianku od Was:haha::haha::haha: :lol::lol::lol::lol::lol: przepraszam za jakość ale to komórką robione a On się ciagle ruszał:) OMM - najsłodszy jest ten dziubełek :p:p:p chyba jęzorek zwinięty był w rurkę :eviltong:...
OMM Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Nitencja ojej, a ja myślałam, że to szczeniaczek:crazyeye: No ale to terier w końcu, co ja sie dziwię. Max dziadzio też czasami jeszcze zaszaleje:evil_lol:
OMM Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Kardusiu On jeszcze fajniejsze robił minki , "żyrafę" np. ale ja gapa nim wyciagnęłam komórkę to już tylko takie złapałam. A ten jęzorek faktycznie w rurkę:evil_lol:
Jura Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='Nitencja']to teraz cos z innej baczki : Happy Alex : http://s32.photobucket.com/albums/d11/Nitencja/Lubeka-Hamburg/Films/?action=view¤t=Obraz026.flv?t=1169403803 I tego brakuje Fredzi do szczęścia - takiego futrzanego dywanika :lol: (no i oczywisćie poczwórnych porcji jedzenia :mad:)
borsaf Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Jura, jedzenia juz nie,...poczworną dawke biegania...albo Ci moze Dżagę podrzucę na deszczowe dni.
Welsh Terrier Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 zadziorny napisał(a):Na pewno? Nie mężatka :hmmmm: :niewiem: ;) Jeszcze nie. ;) :eviltong:
Flaire Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 Wind napisał(a):To wlasnie najwiekszy plus, czyli szybkosc budowy. Czytalam wypowiedzi specjalisty (czy taki jest to nie wiem, bo dowodow brak, wazne dla sprawy ze Polak z pochodzenia i chyba troche malkontent ;)) ktory takie domy stawia w USA i twierdzi, ze ich najwieksza zmora jest wilgosc, grzyb, insekty i kiepskie wlasciwosci akustyczne (czy one dudnia?) ... Od końca: co do właściwości akustycznych, to wszystko zależy, co się zrobi w środku ścian. Jeśli zostawi się je puste (czyli, ściany tworzy z dwóch stron płyta kartonowo-gipsowa, z pustą przestrzenią pomiędzy), to rzeczywiście z pokoju do pokoju wszystko słychać. Oczywiście z zewnątrz - nie, bo ściany zewnętrzne muszą zawierać izolację termiczną, która również służy jako izolacja dźwiękowa. Ale aby ściany wewnętrzne też były bardziej "dźwiękoszczelne", należy je wypełnić odpowiednią izolacją. Insekty - chodzi chyba o termity i rodzaje mrówek, które jedzą drewno. Nie wiem, co z tego występuje w Polsce i na ile stanowi zagrożenie. W USA jest to, owszem, problem, szczególnie na południu, gdzie temperatury w zimie są znacznie wyższe, niż w Polsce. W miejscach, gdzie te insekty są zagrożeniem, istnieją najrozmaitsze sposoby zabezpieczania domów przed nimi - w końcu w USA jest wiele domów drewnianych z 18 wieku... ;-) Grzyb - z tym się nie spotkałam. Wilgoć - to jest problemem tylko w źle zainstalowanych łazienkach, ale rzeczywiście jest stosunkowo często spotykanym problemem. No, jeszcze oczywiście cieknący dach może też stworzyć problem. Tak czy inaczej, wilgoć nie jest problemem, jeśli wszystko jest poprawnie zbudowane i nic nie cieknie... Z zalet, poza tym, jak szybko dom staje, jest jeszcze łatwość późniejszych zmian, bez potrzeby np. kucia ścian, gdy chce się dodać kontakt, czy też zawiesić lampę gdzie indziej. :-)
jovanna Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 O termitach cos wiem . Moj kumpel z Florydy musial sie wyniesc na tydzien z chaty bo mu wlasciciel robil wytruwanie termitow :D....( moze przy okazji skorpiony tez potrul ). O wilgoc w lazience sie zapytam, chociaz u niego to wilgoc jest w powietrzu w koncu to klimat podzwrotnikowy, huragany itp. paskudztwa :D... Sasiada ma za sciana i slyszy czesto jego gadajaca papuge, ktora udaje np. rozszczekane psy ...:evil_lol:...to on do niej gwizdze a ta odpowiada ma ubaw po pachy hehehe.... Kto oglada w soboty home makeover ? Oni w tydzien ludziom dom buduja u nas by to nie przeszlo hehe...
coztego Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 [quote name='jovanna'] Kto oglada w soboty home makeover ? Oni w tydzien ludziom dom buduja u nas by to nie przeszlo hehe... Kto by, u nas, odważył się w tym zamieszkać? :evil_lol:
Flaire Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 jovanna napisał(a):O termitach cos wiem . Moj kumpel z Florydy [...] w koncu to klimat podzwrotnikowyNo więc właśnie... Jakoś nie bardzo mi się przekładają doświadczenia z Florydy na Warszawę. ;-) Bardziej Chicago czy Boston, chociaż tam też jest dużo więcej wilgoci.
jovanna Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 u nas to by sie kornikow mogly takie domy nabawic hihi :evil_lol:
Wind Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Flaire, dziekuje za podzielenie sie doswiadczeniami o szkieletowych konstrukcjach. Jutro jade takowa ogladac w stanie zamknietym, do zamieszkania ... Nie jestem przywiazana do zadnej tradycji, wiec jesli domek bedzie ok, to kto wie, kto wie ... wiem jedno ... dzialki juz nie chcemy. Chcemy kupic gotowca ... No coz, moze drozej, ale nas budowanie wcale nie rajcuje :shake: Kolejna dobe spedzilam nad Muratorem i wiem mniej niz wczoraj ... :roll: Wojtek, niezmiennie podziwiam Twoj zapal i tempo robot na dzialeczce. A ze zapytam, jaki rozlegly domek budujesz? Pewnie po salonie rowerem mozna bedzie smigac :cool3: OMM, my tez tak myslelismy i myslelismy i zawsze bylo cos wazniejszego niz pomyslunki zamienic na czyny. Ale w Nowy Rok sie zobligowalismy i tak jakos nam sie przyspieszylo :cool3: Nitencjo, co prawda, to prawda. Domek masz super, pewnie nie jedno jeszcze wytrzyma, konstrukcja solidna a i z czasow w ktorych na materialach nie oszczedzano (i nie kradziono) :cool3: Ty kupilas dobrze, jednak nie kazdy ma takie szczescie :roll: Dzisiejsza noc ponownie zapowiada sie huraganowa! Na spacerach z psami trzymajcie berety :evil_lol: i uwazajcie na swawolnie latajace przedmioty :razz: Kolorowych snow i milego poniedzialku ... Porannej zmianie (przykladem Ali) zostawiam wode w czajniku, kawe na stole, cukier obok, slodzik na polce nad zlewem, herbata w wielu smakach obok slodzika, cytryna w lodowce, lyzeczki i kubki na suszarce :-) Czym chata bogata ... tylko cicho mi siedziec w kuchni bo spie jutro do 8.30 :lol: Mokka, jak tam kosteczka? Skrobnij jak dajesz sobie rade z nowym ubrankiem :cool3: W.
Ali26762 Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Heyka :) Zwlokłam się, aby dolać wody do czajnika. Dzisiaj przeleżałam niemal cały dzień w łóżeczku, w doborowym towarzystwie pewnego pana... Niestety, wieczorkiem mój TZ zmusił mnie do wstania i zlikwidował barłóg... Oboje z Derysiem byliśmy niepocieszeni. Właśnie nadrobiłam zaległości na dogo i wszystko mi się pomieszało - kto co pisał i na jakim topiku :placz: Nawet nie będę próbowała odpowiadać na posty... Wind, cieszę się, że zaczęliście się rozglądać za własnym kątem, życzę Wam, abyście go szybko i bezstresowo znaleźli :multi: OMM, kapitalnie wygląda Maxiu w okularkach, cieszę się, że zdają egzamin (tak jak Ty - ogromne gratulacje!) Nitencjo - świetny filmik :) Mokka - ogromnie Ci współczuję! Kuruj się jak najszybciej!
bos Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Ali, fajnie że wracasz do zdrowia.....:multi:mizianko dla Andrzeja za złozenie łóżka ....i mobilizację do dalszej egzystencji.....:eviltong: :razz: :evil_lol: Wojtuś ,Wind pojętna.....w lot wsio opanuje...:eviltong:i jeszcze nas zaskoczy. Wind powodzenia w wyborze a Tobie Wojtusiu....szczęśliwego zakończenia budowy.....:multi: :multi: :multi:...i oczywiście oblewanie :drinking: :drinking:Was obydwoje nie minie...hihihi :evil_lol: :eviltong: ;) A teraz wstawiam na kawkę........no i oczywiście że herbatkę ........ bogula .......nie śpij tylko zapychaj po drożdżówki.......z Oliwką ma się rozumieć. A swoją drogą to dlaczego nas tak traktujesz po macoszemu........już chyba rzadziej być nie można.....a zdjęcie Livi to .....pikuś........ Wind z Majutkiem napewno dokupią dla nas świeże pieczywko ,chrupiące,masełko do smarowania..... No chyba że Wind zamiast po spożyczych sklepach chodzi teraz po budowlanych........a jedyny produkt jaki teraz rozróżnia do smarowania to lepik albo Izolplast.........:eviltong: ;) :evil_lol: ALE NASTAŁY CZASY:evil_lol: :lol: :cool3: No kawa już prawie gotowa,herbatka sie parzy......tak więc........przyjemnego dnia wszystkim.....i oczywiście całego tygodnia. A na chlebus badź bułeczki z masełkiem nałółzcie sobie w takim razie pysznego miodziku od Vigorka. Przy okazji pozdrawiam:multi: :multi:
Ibolya Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Heyka :multi: No i znowu poniedziałek. U Wind na kawce już byłam, jakie cicho? co cicho??? śpicie jak kamienie, tylko nie chrapcie tak głośno , bo się, kurka, wystraszyłam :cool3::lol::lol: Do bosa na kawkę też zajrzę, coby się chłopak nie obraził :evil_lol: Miłego dnia Dogomaniacy.
Flaire Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 [quote name='Ibolya']tylko nie chrapcie tak głośno , bo się, kurka, wystraszyłam :cool3::lol::lol: To Majka tak chrapie! ;-) Dzień doberek, pora wstawać!!!
Mokka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Dzięki za pamięć :lol: . Jestem już w pracy, nóżka wygodnie oparta, koleżanka herbatki zaparzyła. Napiłabym się, ale... do łazienki daleko :evil_lol: . Na razie się wstrzymam ;) . Przed chwilą zadzwonił na moją komórę jakiś pan i spytał, czy to punkt sprzedaży wózków widłowych :crazyeye: . No jaja sobie robi, niepoważny gość :lol: . Nowy dzień zaczęty, o kawusi pomyślę później.
Recommended Posts