Welsh Terrier Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Wind, straszne to jest, co się Twojemu pieskowi wydarzyło. :-( Bardzo Ci współczuję, :calus: Trzymaj się cieplutko! :calus:
bos Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 [quote name='borsaf']Oj, naszego Bosa trzyma w odizolowaniu chyba pani Grypa, wredna baba, przed tygodniem nie puści:angryy: Hej wiaro dogomaniacka...............jedna borsaf wyczuła żem w objęciach pani Grypy.........ona mnie rozumie.....:evil_lol: ......a Ty zadziorny:mad: ......poczekaj , poczekaj.............:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:.....i to się nazywa przyjaciel.........:evil_lol: ;) ;)
Welsh Terrier Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Nasza cała rodzinka :) Gracja & Czara & Amir :cool3:
bos Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 [quote name='Welsh Terrier']Nasza cała rodzinka :) Gracja & Czara & Amir :cool3: ......super..... jednak to bardziej na gang ;) wygląda .....niż rodzinę........no chyba że Corleone........:evil_lol: :loveu: ;)
bos Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Bosze.........tylko na parę dni Was zostawiłem i już nie upilnowaliście Wind :loveu:Nie chce się wierzyć kochana Wind , że takie coś Ciebie i Majutka spotkało:shake: :-( Jest mi bardzo przykro z tego powodu.......i jeśli tylko można Ci w czymś pomóc........to wal do mnie jak w dym. Martwię się o Twoją psychikę , wiem , że jesteś silna ........ale pamiętam co mnie się przytrafiło.....skoczył do mego poprzedniego psa też ONK.......i długo wychodziłem wieczorami i czasem popołudniem na spacer uzbrojony w gaz, 2 noże mysliwskie , i pałkę. Wieczorem obowiązkowo latarka policyjna.......bo jest metalowa i wspaniale służy jako broń. Tak miałem prawie 1,5 roku........ Dobrze że Maja nie boi się wychodzić na spacery , a że na tej polanie się szkrabek nasz rozgląda........wcale się nie dziwię. Nie chciał bym być wtedy w jej skórze...........i co taki piesek sobie wtedy myślał.........okropność. LUDZKA GŁUPOTA ,BEZMYŚLNOŚĆ,NIEODPOWIEDSZIALNOŚĆ, ......za siebie , dziecko......cóż dopiero mówić o odpowiedzialności za psa. Wind , ściskam gorąco,:loveu: kuruj się dziewczyno.......i jak by co .....to wiesz........:loveu: :multi: Wyściskaj mocno Majeczkę .......tylko nie za Mocno :evil_lol: :loveu:
coztego Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Cóż, Wind, przeczucie Cię nie zawodzi... ;) Malizna zostanie, chyba że trafiłby się jakiś cudowny domek... oczywiście ja go nie szukam, musiałby sam przyjść po Maliznę ;) Kreski łebek ma się ku lepszemu. Byłyśmy dzisiaj w lecznicy, Kreska robi postępy w oswajaniu nowego lokalu. W poczekalni była bardzo grzeczna, oczywiście zestresowana, ale zachowywała się bez zarzutu, poza pyskówką z bokserką (ale one zawsze do siebie pyskują). Ale w gabinecie... horror. Tzn. jeśli postępujemy wg. znanego scenariusza, trzyosobowej obsługi Kreski to wszystko idzie świetnie. Ale dzisiaj "dobry wujek" chciał sam zrobić zastrzyk, bo "ciocia" była zajęta, i po raz pierwszy zobaczył pełen arsenał kreskowej obrony. Był lekko zszokowany, chłop jak dąb, a nie był w stanie zrobić zastrzyku mojej suce, ani na grzecznego, ani siłowo... Musieliśmy poczekać na "ciocię" :] A "wujek" kazał nam iść do psiego psychologa ;)
Welsh Terrier Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 coztego >>> Widzę nowy avatarek :cool3: Ładny :loveu::loveu::loveu:
borsaf Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Coztego, napisz, co wchodzi w sklad tego Kreskowego arsenału, że Was do psychologa posyłaja? Nie próbowałaś jej sama dawać zastrzyków, jakos tak znienacka? Pamietam, ze moj kaukaz Borys też panicznie bał sie weta. Pierwsze szczepienie mial w gabinecie, drugie w poczekalni, a trzecie na podwórku przed, dalej za chiny nie chciał wleźć. Mial swoja wagę więc to on zwyciężył w silowaniu. Potem dostawałam strzykawkę ze szczepionka i dawałam mum sama w domu i bylo ok. On nie bał sie samego zastrzyku tylko tych zapachów i unieruchomienia.
zadziorny Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Ja już po basenie i po pifffku :roll:, a na weszterierach nikogo :shake: :mad:. Czy wszyscy już śpią :hmmmm: :niewiem:
Ali26762 Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Niektórzy jeszcze nie śpią. Gadali przez wynalazek pana Bella :D
Ali26762 Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Bawimy się z pańciem: A później odpoczywamy: :)
Ali26762 Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Na miły początek dnia: Mówi kumpel do kumpla: - słyszałeś !?!? - co? - Kaczyński nie chce już być prezydentem - pier****? - nie! slowo honoru, pojutrze koronacja!
Wind Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Ali, :lol: :lol: :lol: BTW ilosc zabawek Twojego Deryla wprawia moja Majke w stan zazdrosci i nieukrywanego zachwytu :cool3: bosik, A widzisz, chwila Twej nieuwagi i tak sie porobilo :cool3: A Ty wiesz, ze calkiem powaznie mysle nad paralizatorem ... Hmmm, male, niepozorne, a co najwaniejsze skuteczne :razz: Swiat dzisiaj jest taaaki niebezpieczny ... bosik, jak tam dni mijaja bez Cory studentki? Smutno troszke, co? Maly syndromik opuszczonego gniazda? Jak ja dawno, dawno temu wyprowadzilam sie z domu, to glownymi wydatkami mojej Mamy byly rachunki za telefon :evil_lol: coztego, Z psami jest jak z ludzmi. Nie ma nic gorszego, niz byc bezbarwnym i nijakim :razz: Kresce to niewatpliwie nie grozi ;) Da sie dziewczyna zapamietac :evil_lol: I na zakonczenie, chetnie zaprosze na poranna kawe, chociaz to dla mnie napoj nie na poczatek dnia, ale na zakonczenie ;) Czas chyba wskoczyc do lozeczka :p Za chwilke zmieni mnie tutaj bogula, bez ktorej poranki sa dla mnie niewyobrazalne :-) Milego dzionka i dobranocka :-) W.
Ibolya Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Heyka :multi: No to dobranoc Wind, śpij dobrze i śnij miłe rzeczy. Ja już kawkę piję, mam nadzieję na miłe towarzystwo za chwilę. U nas wieczorem było okropnie zimno, a teraz jest ... cieplutko :-o No i znowu piątek. Miłego piątku Dogomaniacy :loveu:
Wind Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Ibolya, Milo Ci spotkac tak o poranku :-) Juz mialam sie klasc, ale jeszcze przypomnialam sobie, ze musze wypalic trzy plytki ze zdjeciami, wiec wciaz siedze i pracuje :cool3: Co do temepratury, to gdy bylismy z Majka na nocnym spacerze (tak po polnocy), to ziab panowal okropniasty ... Sucz z lekka dygotala, nie mowiac o mnie, mimo cieplego polarka i kurtki na grzbiecie. Zima idzie ... zima :placz: W.
zadziorny Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 [quote name='Ali26762']Bawimy się z pańciem: UFO-pies :crazyeye: :cool3: :megagrin:
zadziorny Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Melduję się na porannej kawce :kaffee_2: (oczywiście jak zwykle z Trudzią śpiącą na moich kolanach :cool3: :loveu:)
Mokka Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 [quote name='Wind']Ibolya, Co do temepratury, to gdy bylismy z Majka na nocnym spacerze (tak po polnocy), to ziab panowal okropniasty ... Sucz z lekka dygotala, nie mowiac o mnie, mimo cieplego polarka i kurtki na grzbiecie. Zima idzie ... zima :placz: W. Pora założyć suczy kubraczek? :evil_lol: (Ten czaderski, czerwony z nogaweczkami :loveu: ). Ja, co prawda, po północy już śpię, ale na spacerek o 5:30 wylatam w krótkim rękawku... I jak na razie wytrzymuję, więc z ta zimą to chyba jeszcze za wczesne proroctwa :lol: . A potem już jest tylko cieplej, więc jeszcze nawet żadnej marynarki nie wyciągnęłam z czeluści szafy i do pracy prawie w negliżu biegam. Nie jest najgorzej :lol: .
rita60 Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Witajcie jak sie ciesze,ze to juz piatek:multi: pozwolicie,ze napije sie z wami kawusi:kaffee_2: :kaffee_2: zrobiłam dwie,kto chetny ? Ali piesio rewelacyjny,no i te zabawki:lol:
Nitencja Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 To ja sie wpraszam na kawe ;-) Lece za chwile pozalatwiac sprawy na miescie a potem musze przyszykowac pokoj i dziewczynki do odwiedzin :cool3:. Milego piatku :)
Anisha Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 [quote name='Ali26762']Bawimy się z pańciem: :) Ali, bawić się można na różne sposoby, ale powiedz swojemu TZ, że wpychanie psu w oczy zielonego groszku (mrożonego, sądząc po kolorze) to jest głupia zabawa i niech tak więcej nie robi! :mad: :evil_lol:
Anisha Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Wind, dopiero teraz przeczytałam o Twoich i Majki przeżyciach i co tu dużo mówić - koszmar! Współczuję i mam nadzieję, że to już było to najgorsze co pisane Wam było kiedykolwiek doświadczyć. Głaskanko dla małej. :loveu:
Wind Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Oj Mokka, zdradzasz nasze garderobiane sekrety :oops: :eviltong: Kubraczek z nogawkami zdaje sie byc niesmiertelny ;) Sucz wlasciwie ma tylko ten, nie mowiac juz o czerwonym, z kapturem obszytym czarnym futrem, ale to tylko do rol filmowych :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A to, ze na golasa biegasz wcale mnie nie dziwi :p Ja juz od dawna wiem, ze goraca z Ciebie Bialoglowa :cool3: rita, Nitencja juz kawe od Ciebie wciagnela, ale i ja sie do Was przylacze. Juz jestem na nogach, zaraz silownia, troche aerobu a potem czeka mnie dlugasne popoludnie i noc nad fotami :razz: Przyda mi sie wiec wiadro kofeiny :p Anisha, dzieki za wsparcie :-) Z nami juz duzzzo lepiej :-) Ale co do ON-kow to my bedziemy teraz schizofrenicznie ostrozne ... Krwiak na udzie i wybroczyna na nodze, wciaz mi przypomina jakie moga byc zeby owczarka, poza kontrola ... :shake: Portfel tez ucierpial: konsultacja dwoch wetow, RTG, USG, opatrzenie ran na brzuchu, opatrzenie ucha, lek z antybiotykim i druga kontrolna wizyta to kwota 280 PLN, u mnie nie lepiej bo prywatna konsultacja u pierwszego lepszego internisty i zastrzyk p. tezcowi to koszt. 160 PLN. Bedzie co egzekwowac :mad: W.
Mokka Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 [quote name='Wind']Oj Mokka, zdradzasz nasze garderobiane sekrety :oops: :eviltong: Kubraczek z nogawkami zdaje sie byc niesmiertelny ;) Ufff, ulżyło mi, trochę się bałam, że go zdradzacie na rzecz tego z czarnym futerkiem ;) . [quote name='Wind']A to, ze na golasa biegasz wcale mnie nie dziwi :p Ja juz od dawna wiem, ze goraca z Ciebie Bialoglowa :cool3: No cóż, zawsze byłam troszkę bardziej pogododporna od Ciebie :lol: .
zadziorny Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Coś dla grzybiarzy :cool3:. Prawdziwki :loveu: :multi:: Kozaki :loveu::
Recommended Posts