bos Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Nitencja napisał(a):Czemu ja Ci nie wierze :-P :mad: ......jak bum cyk........:evil_lol: :cool3: :crazyeye:;)
Flaire Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 bos napisał(a):okazuję się że trafili na całą polanę ....szatanów.... oczywiście w grzybowym wydaniu. Wyglądały ponoć przecudownie w takiej całej masie.........:lol: No to szczęściarze! Właśnie niedawno gdzieś czytałam, że szatany to obecnie bardzo rzadkie grzyby na terenie Polski...
Welsh Terrier Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 rita60 napisał(a):Myszka na stronie informacyjnej,podała,ze ten program ukaze sie jutro...........:cool3::mad::cool3: No to wprowadziła wszystkich w błąd... :mad:
coztego Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Ali, zamierzasz tego grzyba zjeść sama? :cool3: Dzisiaj dostałam propozycję wyjazdu na grzyby :evil_lol: Widać znajoma źle życzy mojej rodzince :diabloti:
Gosia_i_Luka Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Flaire napisał(a):No to szczęściarze! Właśnie niedawno gdzieś czytałam, że szatany to obecnie bardzo rzadkie grzyby na terenie Polski... No proszę, a mój dziadek dziś o 1:00 w nocy zadzwonił, że w grzybach, które nam sprezentował najprawdopodobniej są szatany. Część z tych grzybów zjedliśmy z jajeczkiem na kolację. :cool1: Dziś był ze swoją częścią grzybów w sanepidzie - i na szczęście wszystko jest OK. :cool1: Nie muszę dodawać, że moja mama i tak całą resztę wyrzuciła. :p
Flaire Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 [quote name='Flaire']No to szczęściarze! Właśnie niedawno gdzieś czytałam, że szatany to obecnie bardzo rzadkie grzyby na terenie Polski... Ta informacja pochodziła z tej stronki. Tam jest napisane, że borowik szatański to gatunek wymierający i dodatkowo, że w Polsce "raczej nie występuje". I jeszcze, w innym miejscu: Borowik szatański (Boletus satanas) jest trujący w stanie surowym, ale wbrew obiegowej opinii bardzo rzadko występuje na terenie Polski, jedynie na glebach wapiennych, wymaga ciepłych stanowisk. Pod potoczną nazwą "szatana" jest zwykłe rozumiany goryczak żółciowy (Tylopilus felleus). A tego goryczaka żółciowego trudno zjeść przypadkowo z jajeczkiem ;-), bo jest bardzo, bardzo gorzki (to wiem z autopsji, bo w lipcu na Mazurach takowego znalazłam :-) . Ładny był, jak młodziutki prawdziwek, tylko pod spodem podejrzanie różowiutki... :evil_lol: ).
Ibolya Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 [quote name='Flaire']carr, na zdjęciu ta sucz wygląda bardzo młodziutko, taki szczypiorowaty szczenior jeszcze, troszkę jak moja Leokadia ;-) . Ale ładna jest! Ibolya, na tym serwisie znajdziesz dwie fotki Bodrysia. Trzeba wejść w Wystawy->fotorelacje, a potem Warszawa - 9 wrzesień 2006. Flaire na którym serwisie ??? :crazyeye: Ali czy ten grzyb jest jadalny ? nie jestem pewna :shake:
borsaf Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Ali, wszystkie grzyby sa jadalne.... tylko niektore...jeden raz:diabloti:
Flaire Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 [quote name='Ibolya']Flaire na którym serwisie ??? :crazyeye: Ibolya, zapomniałam wstawić link, sorry! Oto on: http://serwis.atena.vip.interia.pl/
bos Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 [quote name='borsaf']Ali, wszystkie grzyby sa jadalne.... tylko niektore...jeden raz:diabloti: borsaf, .........święta prawda........:diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;) ;) ;) Na szkotach wkleiłem Matiska.......:multi: :eviltong: ;)
INA Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 no to u mnie odwrotnie niż u coztego nie chcieli jechać ze mną na grzyby.. może los mnie chociaż przed śmiercą w męczarniach chciał ochronić...:roll: ;) Bos - dostałam dzięki:loveu: no i do Ciebie rewanż idzie:cool3: Wszystkim wystawiaczą gratuluję sukcesów:lol:
Ali26762 Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Melduję posłusznie, że grzyba planowałam spożyć wespół w zespół z TZ-tem, ale jeszcze go oglądam, póki co... Mnie się też wydaje, że to podgrzybek, z takim rozpoznaniem zabrałam go z lasu. Ale nie zbierałam grzybów już ponad 20 lat, więc mam 1% niepewności ;)
tunio Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Flaire,Beti to suka w rozwoju.Malenstwo dopiero po ukonczeniu 25m-cy zaczelo sie rozwijac w tym kierunku,tak wiec jak dla mnie normalne ze wyglada szczypiorkowato.Szczegolnie,ze wilczarz powinnien wolno sie rozwijac,dla wlasnego zdrowia.A jesli zas idzie o Beti to nie mozna tez zapominac,ze to suka po ktorej powinno byc widac pietno plci,tak samo jak po psie powinno byc widac,ze to pies bez sprawdzania tego po jajkach ;) Ali,jesli chcesz sie truc to polecalabym raczej cyjanek czy co to tam kto ma w domowych zasobach. ;) Na pewno szybsza i mniej meczaca smierc ;)
bos Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Ali możesz go spożyć spokojnie, to grzyb jadalny , dla pewności jednak ułam kawałek kapeluszai zgryź go w ustach rozcierając przy tym na języku i podniebieniu. Nie połykając oczywiście. Ślina go rozprowadzi po kubkach smakowych. Jesli po kilku sekundach poczujesz że piecze w język lub podniebienie.........przemyj usta....a werdykt jest jednoznaczny. TRUJĄCY. To sprawdzona metoda na mojej osobie ...........osobiście. :lol:
Ali26762 Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Kurcze, to nie wiem co z tym grzybem robić... Może pooglądam i wyrzucę? ;)
Flaire Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 carragan napisał(a):Flaire,Beti to suka w rozwoju.Malenstwo dopiero po ukonczeniu 25m-cy zaczelo sie rozwijac w tym kierunku,tak wiec jak dla mnie normalne ze wyglada szczypiorkowato.Szczegolnie,ze wilczarz powinnien wolno sie rozwijac,dla wlasnego zdrowia.A jesli zas idzie o Beti to nie mozna tez zapominac,ze to suka po ktorej powinno byc widac pietno plci,tak samo jak po psie powinno byc widac,ze to pies bez sprawdzania tego po jajkach ;) carrie, to nie była krytyka broń Boże - sama mam teraz w domu wolno rozwijającego się szczypiora, a raczej szczypiorkę ;-), która - mam nadzieję - w końcu wydorośleje. ;-)
Ibolya Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 [quote name='Ali26762']Kurcze, to nie wiem co z tym grzybem robić... Może pooglądam i wyrzucę? ;) Ali bardzo dobry pomysł. bos co Ty za rady dajesz :???: nie słyszałeś o grzybach, które są jak najbardziej trujące, a wcale nie są gorzkie :confused: :crazyeye: natomiast gorzko, i to bardzo!, jest po ich spożyciu. Ali ja mam taką zasadę, że jak zaczynam się zastanawiać czy dany grzyb napewno jest jadalny, to go wyrzucam :angryy: spożywam tylko te, co do których nie mam żadnych wątpliwości. Słuchajcie, obiecane fotki będą jutro :oops:, bo teraz muszę natychmiast iść spać, coby jutro nie zaspać, jak dzisiaj, kiedy wstałam o 6.20 i musiałam od rana turbodoładowanie włączyć i o 6,50 już z domu wybiegałam, psy też.. wybiegałam :scared: dosłownie, pochodzić spokojnie im nie dałam :oops::-( i spraw spokojnie pozałatwiać też nie :mad: wszystko w biegu się odbywało, hihi :evil_lol::evil_lol: Tak więc dobranocka, do jutra :sleep::sleep:, mam nadzieję, że rano odpalę kompa i przy kawce poczytam, jak zwykle, post boguli :multi:
Ali26762 Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 bos, jak będziesz rozmawiał z zadziornym, to pozdrów serdecznie jego i jego familię (psio - ludzką), dobrze? Plizzzz :)
tunio Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Flaire napisał(a):carrie, to nie była krytyka broń Boże A ja tego nie potraktowalam jako krytyki,tylko stwierdzilam,ze wedle mnie dobrze,ze suka wyglada jak szczypiorek,bo na nabranie ciala ma jeszcze czas :cool1: BTW.Nitencja,Bo jak tam Roxy ? I Nitencjo jak Ty sie teraz czujesz,bo na wystawie bardzo obrazowo i dosadnie okreslalas swoj stan na owczesny moment ;)
vigor Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Witam! Przebudowałem wczoraj Diunę (w tym i jej tył) używając trymerów. Efekt - całkiem inny wygląd, bardziej subtelniejszy. Diuna ładniej prezentuje się, gdy ma krótszą sierść. Obecnie obie sunie wietrzą kitki biegając po posesji. Alo, alo - akuszerki z R. Ś. :evil_lol::cool3:. Proponuję coś gulnąć na odwagę :lol::eviltong:. Vigorowie trzymają pazurki za szczęśliwe rozwiązanie. Ahoj!
Nitencja Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 witam :) Dziekuje za to ze o nas myslicie ;-) kolejna noc nieprzespana a dzieci dalej w brzusiu u mamy Vigor przydalby sie Twoj pyszny miodzik. CO do krotkiej siersci to zdecydowanie masz racje :) i nie martw sie tym Przemyslem ......
Welsh Terrier Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Dzisiaj dowiedziedziałam się, że teriery walijskie to sznaucery... :cool3::lol:
bos Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [quote name='Ibolya']Ali bardzo dobry pomysł. bos co Ty za rady dajesz :???: nie słyszałeś o grzybach, które są jak najbardziej trujące, a wcale nie są gorzkie :confused: :crazyeye: natomiast gorzko, i to bardzo!, jest po ich spożyciu. Nie , nigdy o takim grzybie nie słyszałem, na metodzie tej od starego grzybiarza się wychowałem, i dzięki Bogu nic się nie stało. W grzybach trujących oprócz goszczeliny wyczuwa się pieczenie......mówimy cały czas o zbieraniu w lesie , nie na patelni. I.......jeszcze jedno , wyznaję zasadę taką samą jak Ty Ibolya, jeśli nie jestem pewny za grzyba to go nie ruszam. To chyba najbardziej rozsądna decyzja................. Grzyb który pokazała Ali był napewno jadalny ale skoro ona nie była pewna to jej decyzja jest jak najbardziej słuszna. :eviltong: :evil_lol: :cool1: ;)
Ali26762 Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [quote name='Ibolya']Ali ja mam taką zasadę, że jak zaczynam się zastanawiać czy dany grzyb napewno jest jadalny, to go wyrzucam :angryy: spożywam tylko te, co do których nie mam żadnych wątpliwości. No, ja tych wątpliwości miałam 1% zaledwie... Grzyba pożarłam, sama (TZ odmówił współpracy), jeszcze wczoraj i czekałam później na śmierć w męczarniach, ale nie nastąpiła. No, chyba, że za mało czekałam i wszystko jeszcze przede mną :D Heyka :)
Ali26762 Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Welsh Terrier napisał(a):Dzisiaj dowiedziedziałam się, że teriery walijskie to sznaucery... :cool3::lol: Phi, mnie nie przebijesz :D Ostatnio wlazłam do sklepu z Derylem na rękach i jedna pani zapytała czy to... pudelek... :D :D :D
Recommended Posts