zadziorny Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Witajcie :lol: Psiury już po spacerku, a Trudzia jak zwykle władowała się na moje kolana :loveu: :cool3:. Nie wie jeszcze bidula, że dzisiaj czeka ją skubanko coby na wywczasach na welsha wyglądała :evil_lol:.
Ali26762 Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Heyka :) A my na ten pogrzeb się zbieramy... Jak ja nie lubię takich uroczystości... :shake: Lepszego niż mój dnia wszystkim.
Welsh Terrier Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 [quote name='Ela_hryckiewicz'] Elu, jakie śliczne te maluchy :loveu: Ile one mają już? :loveu:
Ali26762 Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Gapa urodziła się 23 kwietnia, a Szczęściarz 7 lutego :) Wróciłam z pogrzebu.
Ela_hryckiewicz Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Witam serdecznie !!! Właśnie wróciłam z pracy jestem skonana :mad: :mad: Szczęściarz dziś szedł idealnie ładnie przy nodze z wyprostowanym ogonkiem i leciutkim kłusem. Nareszcie udało sie został sowicie nagrodzony :loveu: Tylko mnie nikt nie chce wynagrodzić :mad: za te 4 km dziennie. Mam nadzieje, ze efekt będzie już niedługo się okaże :evil_lol: Ali co to za smutna wiadomość czyżby to była ta osoba co rozmawialiśmy :-(
Ali26762 Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 [quote name='Ela_hryckiewicz']Ali co to za smutna wiadomość czyżby to była ta osoba co rozmawialiśmy :-( Mąż mojej psiej fryzjerki. Pewnie o nim rozmawiałyśmy. Ćwicz Szczęściarza, nie oszczędzaj, efekty zobaczysz na ringu :multi: Wtedy wszyscy Cię będą chwalić :) A ja nie wiem czy jechać z Deryśkiem nad jezioro czy sobie podarować. Niby słońce, niby 23 stopnie, ale jakoś zimno... A chłop wrócił wcześniej i mam autko do dyspozycji...
Ali26762 Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Podarowałam sobie. Idziemy normalnie wietrzyć kitę :)
zadziorny Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Taa, Trudzia już zrobiona na bóstwo :cool3: i może na plaży się pokazać :multi: (nikt jej już nie zarzuci że do łelsza niepodobna ;)). Po niedzieli biorę się za Gaję, ale z nią już nie pójdzie tak łatwo :shake: :mad:.
bogula Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 A my wróciłyśmy z miłego spotkania w ogrodzie...Jedzonko:szaszłyki z baraniny, kiełbaski na ognisku, "pieczonka" z żeliwnego garnka, sałatki...Niestety, Fisiek nie brał udziału ...z różnych wzgledów:-( , ale już samotność okupiłyśmy i miło tak z szorstkiem u boczku:evil_lol:
Ibolya Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Heyka :multi: Wróciłam z Krakowa i wstawiam obiecane fotki z naszego urlopu :loveu: Pierwszą część urlopu spędziliśmy na Pojezierzu Brodnickim nad jeziorem. Ciągle padało, wykąpała się tylko Zuzia, a po kąpieli wyglądała tak Normalnie Zuzanka wygląda tak A to Neska wypatruje kiedy zaświeci słoneczko Jak padało to pieski wylegiwały sie drzemiąc A potem pojechaliśmy nad morze. Tam też nie było lepiej :shake::mad: Tu z kolei kąpał się tylko Bodryś Neska bardzo uważała, żeby nawet stópki nie zamoczyć Narazie tyle fotek, zaraz będzie ciąg dalszy.
Ibolya Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Pogody nad morzem też nie było. Nie padało bez przerwy, przeważnie do południa, potem można było troche pospacerować. Chodziliśmy nad morze, pieski i ja z siostrą. Oto Bodryś akrobata A tu Bodorek w zachodzącym słoneczku Powrót z plaży Neseczka, jak zwykle zapatrzona w dal Pieski trzy A to ulubione miejsce Neski w czasie podróży, moja siostra nazywa ja kuszetkową panienką
zadziorny Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 [quote name='Ibolya']Narazie tyle fotek, zaraz będzie ciąg dalszy.Czekamy :mad: :diabloti:
Ibolya Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 I jeszcze pływający Bodryś :lol: A te fotki zrobiłam dla Kuby, który jest Krakusem, żeby Mu udowodnić, że borówki są czerwone, a nie, jak twierdzą wszyscy w Krakowie, czarne :evil_lol:
zadziorny Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Witajcie :lol: Zapowiada się kolejny piękny dzień lata :cool3: :multi:. Ranek wstaje słoneczny, chociaż na niebie jest kilka chmur. Temperatura 17 °C :lol: :cool1:. Miłego dnia wszystkim :thumbs:
bogula Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 siemka! Ibolya---fajne fotki, będzie co wspominać niedługo przy kominku! Z tymi "borówkami" to niezły numer; górale nie znają naszych borówek, więc z bierają nasze jagody...ale to też taki zabawny akcent regionalny.Będąc w górach nie mogę wyjść z podziwu jak kobiety znoszą wielkie garnki/wiadra pełne jagód=borówek:evil_lol: : gar owinięty prześcieradłem(?) i przewiązany przez /na plecach.Dziewczyny potem tylko śmigają w dół a owocki znoszą piękne, "nieubite". Wyspaliśmy się I klasa; chmury.....deszczyk.....Zapraszam na:kaffee_2:
Nitencja Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Ibolya zdjecia super :) Moze i dobrze ze nad morzem nie bylo super pogody, przynajmniej za duzo plazowiczow nie bylo i plaza wasza ;-D My juz po spacerze ( Roksane trzeba jak osla ciagnac - to beda chyba najbardziej leniwe szczeniaki na swiecie) i wlasnie spijam poranna kawe.
Welsh Terrier Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Patrzcie jakie to grzyby rosną na mazurach! :cool3: :cool3: (zrobiłam porównanie do pudełka zapałek :) bo tak to by nie było widać czy duży, czy mały :P ) Tata takiego grzybka znalazł na środku drogi ^^
Ali26762 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Heyka :) Welsh Terrier - piękny okaz! Ibolya - cudne fotki nadmorskie i nadjeziorowe :) A my nie pojedziemy nad jeziorko, okazało się skażone bakteriami coli, buuuu :( Na dodatek siedzę i cierpię okrutnie, bo mnie dziś na spacerze użarło jakieś pasiaste zwierzątko - chyba to pszczoła, bo zostawiło mi na pamiątkę żądełko... Poleciałam od razu do lekarza, dostałam w tyłek zastrzyk odczulający, a teraz siedzę z przyłożoną cebulą do stopy. A rwie !!! O matko, jak rwie!
zadziorny Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Nie przejmuj się :shake:. Kiedyś nadepnąłem bosą stopą na osę :crazyeye:. Uczucie, jakbym po rozżarzonych węglach chodził :eek2: :evil_lol:
rita60 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 zadziorny napisał(a):Nie przejmuj się :shake:. Kiedyś nadepnąłem bosą stopą na osę :crazyeye:. Uczucie, jakbym po rozżarzonych węglach chodził :eek2: :evil_lol: A wyobrazasz sobie co ona czuła jak przygniotłes jej bosa stopa kregosłup:loveu:
Ali26762 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='rita60']A wyobrazasz sobie co ona czuła jak przygniotłes jej bosa stopa kregosłup:loveu: W nosie mam jej kręgosłup! Musiała mi do buta wlatywać? Kazał jej ktoś? Miałam klapki, nawet dość zabudowane. I żeby to chociaż na trawie było, ale nie, pod tunelem przy dworcu głównym. Szłam odprowadzić mamę na pociąg, bo do Łodzi wyjeżdżała... zadziorny - długo to będzie jeszcze rwało? Bo, póki co, godziny mijają, a ulgi nie ma wcale :(
rita60 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='Ali26762']W nosie mam jej kręgosłup! Musiała mi do buta wlatywać? Kazał jej ktoś? Miałam klapki, nawet dość zabudowane. I żeby to chociaż na trawie było, ale nie, pod tunelem przy dworcu głównym. Szłam odprowadzić mamę na pociąg, bo do Łodzi wyjeżdżała... zadziorny - długo to będzie jeszcze rwało? Bo, póki co, godziny mijają, a ulgi nie ma wcale :( Ali26762 nie denerwuj sie,zartowałam,bardzo ci wspołczuje,chociaz na szczescie nie miałam nigdy takiej kontuzji. Trzymaj sie dzielnie do wesela sie zagoi:lol::evil_lol::lol:Macie rodzine w łodzi ?
bogula Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Ali--- ja pacjentom zwykle "serwowałam" sterydy, wapno dożylnie i lek odczulający (Amertil, virlix, Zyrtec itd). Jeśli masz jakiś żel p/bólowy to włóż go do lodówki i potem posmaruj obolałe m-ce, wapno możesz doustnie.Gdyby pojawiła się pręga pędź po antybiotyk (tak zrobiło się mojej córce).No i strzel sobie coś p/bólowego (bezpiecznego dla Ciebie), a na samym końcu daj ....do wylizania Derysiowi;) ;) ;) :evil_lol: ...--uśmiechnij się!
Ali26762 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='rita60']Ali26762 nie denerwuj sie,zartowałam,bardzo ci wspołczuje,chociaz na szczescie nie miałam nigdy takiej kontuzji. Trzymaj sie dzielnie do wesela sie zagoi:lol::evil_lol::lol:Macie rodzine w łodzi ? Wiem, że żartowałaś, ja z kolei odpisałam sarkastycznie, ale na tym komputerze nie mogę używać emotek za wyjątkiem tych, które bezpośrednio z klawiatury wstukuję. Mamy rodzinę w Łodzi. Mojej mamy siostra i jej córka tam mieszkają :)
Ali26762 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='bogula']Ali--- ja pacjentom zwykle "serwowałam" sterydy, wapno dożylnie i lek odczulający (Amertil, virlix, Zyrtec itd). Jeśli masz jakiś żel p/bólowy to włóż go do lodówki i potem posmaruj obolałe m-ce, wapno możesz doustnie.Gdyby pojawiła się pręga pędź po antybiotyk (tak zrobiło się mojej córce).No i strzel sobie coś p/bólowego (bezpiecznego dla Ciebie), a na samym końcu daj ....do wylizania Derysiowi;) ;) ;) :evil_lol: ...--uśmiechnij się! Sterydy to dostał Beruszek jak go 2 lata temu cały rój os obsiadł - wtedy gołą ręką zwalałam z niego te osy. A ja dzisiaj, zaraz po użądleniu, popędziłam do apteki, tam wyjęłam żądło i zdezynfekowałam spirytusem. Wypiłam też natychmiast 2 tabletki wapna musującego, a później dostałam ten zastrzyk odczulający - nie pamiętam nazwy. Teraz, przed wietrzeniem kity, też wypiłam 1 tabletkę wapna, przez cały dzień miałam przyłożoną zgniecioną cebulę, a teraz nałożyłam altacet w żelu. Na szczęście nie opuchło mi, pręgi też nie widziałam, ale będę obserwować. Dziękuję za wskazówki :) Na spacerze było już nieźle, udało mi się całą trasę przejść, ale rwie dalej, cholerstwo...
Recommended Posts