Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wind napisał(a):

Ja sie chyba wykocze ... czy ktos zdejmie mi tek krzyz i pomoderuje yorki? :cool3:
Nie ma głupich :shake: :diabloti:
Wind napisał(a):
... Potem jade na duzy przeglad do Seata i moj portfel bardzo, ale to bardzo bolesnie sie skurczy :-(
Znam ten ból :mad: :evil_lol:

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

borsaf napisał(a):
coztego napisał(a):
Nie ma ktoś psiej klatki do pożyczenia?
Coztego dla kota?

Mam fotkę, specjalnie dla Ciebie:

Borsaf to Ty drukarki jako klatki dla kota używasz? :crazyeye: :evil_lol: :cool3:

Posted

Wind nie mam pojęcia jak sie takie umaszczenie nazywa. Jej matka to typowy dachowiec bieła w bure łaty albo bura w białe łaty, jak kto woli. Ojciec NN i wyszły z tego trzy kotki. Jedna czarna z krawatką białą i skarpetkami, chłopak cały bury z białym pyszczkiem i ta. Matka i Szarotka mi zostały.
Obie są wysterylizowane więcej przychówku nie będzie.

Zadziorny, Szarota to wybitnie komputerowy kot, własnie przed chwilą nim fotę zrobiłam to ją z klawiatury musiałam odegnać. Na kolanach nie siądzie tylko łazi po biurku i klawiaturze i sie ociera i mruczy, a Regon pilnuje na podłodze kiedy Szarota zejdzie:evil_lol:

Posted

borsaf napisał(a):
............ Regon pilnuje na podłodze kiedy Szarota zejdzie:evil_lol:


................z głodu.....:lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol::loveu: ;)

Posted

moriko napisał(a):
........... :loveu: Jak mozna nie kochac taki slodkich stworkow :evil_lol:

:)


.....że niby kota.........sama pisałaś że koty w nocy podgryzają .....ludzi.....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:;) ;) brrrrrrrrrrr

A tak już z rana to... dzień dobry Wszystkim i kawusia.
Flaire juz napewno po herbatce i z zach zapychają na obóz
Szerokiej drogi i szczęśliwie dojedźcie......i oczywiście wracajcie do nas :lol: :lol:
bogula się nie zameldowała pewnie Fafuś nie chce ze spacerku do domku z pancią wrócić
Ibolya dzisiaj zaspała , o w morde jeża ,toż to poniedziałek Ibolya wstawaj ....nach arbeit..........schnel......:lol: :lol: :lol:

Posted

Ela_hryckiewicz napisał(a):
chyba po takich wypadach szkoleniowych
to kąpiel murowa.

Wszyscy to samo. :cool1: A biała nie kąpana od Wielkanocy. :evil_lol: Dzisiaj muszę się za nią wreszcie zabrać. :roll:

Wind - a ja jestem bardzo dumna z bolończykomaniaków, bo co pojawia się u nas ktoś nowy na topiku, to z pytaniem gdzie można szkolić i jak. :multi: Trochę maltany się odłupały i niestety też zaczynają tam królować kokardki i tym podobne, bo pieski eleganckie i picuś glancuś. Z bolończyka tak zaraz nie da się zrobić picuś glancuś - od tego są bichony frise. :evil_lol: Bolonka Pusia, która niestety zaginęła :-( , dzielnie pokonywała ze swoim Państwem górskie szczyty i to na własnych łapkach. Teraz pojawiła się nowa bolonka u nas, z Gdyni, i być może dołączy do agility! :multi: Jeszcze inna dziewczyna planuje bolończyka i też zarzeka się, że będzie solidnie szkolić i wychowywać. :multi:
A na yorki od dłuższego czasu nie zaglądam, wystarczy, że lukam na maltany - miałabym przesyt wystaw i "kondycji wystawowej". ;)

Wczoraj miałyśmy z białą taki dzień, że o 22:00 padłyśmy jak kafki spać. Rano zawody - stres mój, upał, stado psów, potem jeszcze oglądałyśmy chwilkę z Ali i Derylkiem sam początek testów psychicznych, załapałyśmy się na reakcję na strzał (nasze psiaki olały strzały kompletnie :multi: ). Do domu, chwila odpoczynku z przerwą na spacerek, potem w kolejkę (zapchaną, bo wszyscy pchają się do Sopotu :roll: ) i na agility. Dwie godziny skakania, biegania, szaleństwa. Potem Ali podwiozła nas kawałek, ale obiecałam odwiedzić babcię do której nie ma dojazdu komunikacją miejską ze względu na remonty, więc jeszcze z buta zasuwałyśmy 20 minut. A u babci Luka cap za swojego konga na sznurku i jeszcze dobre pół godziny szarpała się nim z moim dziadkiem. :crazyeye:
Nie byłyśmy w stanie dotrzeć z powrotem do domu. :evil_lol: A dziś o 9:00 musiałam wracać, bo mamy remont dachu...
Ale takie aktywne dni uwielbiam! :multi:

Posted

ja tak tylko z doskoku chciałam nadmienić jako pierwsza i mam nadzieję, ze mi sie uda, że Alex jest teraz nie tylko championem norweskim, ale i SKANDYNAWSKIM! :laola: I myślę, że trzeba to porządnie oblać:drink1::drinka::drink1:może by tak w Warszawie zrobić imprezę ku czci Alexa i Nitencji?

A poza tym musze się odmeldować, że miałam ostatnio na stole syna Alexa i Chianti - niejakiego Dzianeta. Jak go tylko zobaczylam - od razu wiedziałam, że to musi byc syn Alexa, bo morde ma wypisz w wymaluj tatuś! Sierść ma cudną, tylko biedak nie przyzwyczajony do trymowania totalnego, więc z przerwami męczyłam Neta baaaardzo długo:roll:

Posted

no da rade, tylko, że one biedniejsze, bo trzeba całego psa na raz, a własne - to mozna po troszeczku albo wcale:oops:

Posted

Ufff... przeczytałam... :crazyeye: Wy to potraficie produkować posty... zaczynam:

Ali:
Gratulacje dla Ciebie i Deryśka! Odwaliłyscie kawał dobrej robty! Jestem z Was dumna!
Plany na weekend mam takie (i Mikiłaj też, bo nigdzie wkońcu nie jedzie), że koniecznie spotykamy się na browarek itp. (tzn. ewentualne trymowanko, spacer, wystawa) ;)

borsaf: Cudny kotek... a wiec nie tylko kupuje sie meble pod kolor terierów, rowniez sprzet komputerowy pod kolor kota :lol:

Gosia: Trzymam kciuki za prace!

Nitencja: Gratuluje championatów! Na gratulacje zasluguje rowniez sam Alex! Brawo!

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
I jeszcze zapomniałam dodać, że do środy (włącznie) będę totalnie nieczynna, bo... do obrony wypada się przygotować... a to już tylko 1,5 dnia


...a to najważniejsze.....więc trzymać bedziemy teraz a opijać na wystawie.......:thumbs: :happy1::knajpa: :popcorn: ....na a potem już będzie lajtowo.......:cunao: :cunao:

Posted

Fuka napisał(a):

A poza tym musze się odmeldować, że miałam ostatnio na stole syna Alexa i Chianti - niejakiego Dzianeta. Jak go tylko zobaczylam - od razu wiedziałam, że to musi byc syn Alexa, bo morde ma wypisz w wymaluj tatuś! Sierść ma cudną, tylko biedak nie przyzwyczajony do trymowania totalnego, więc z przerwami męczyłam Neta baaaardzo długo:roll:
Dobrze, że trafił do Ciebie :cool1:. Jak go zobaczyłem w zeszłym roku na wystawie we Wrocławiu, to myślałem że padnę :mdleje: z wrażenia :crazyeye: (był przygotowany beznadziejnie i niewiele dało się na szybko porawić :shake: :angryy:)

Posted

zadziorny napisał(a):
Dobrze, że trafił do Ciebie :cool1:. Jak go zobaczyłem w zeszłym roku na wystawie we Wrocławiu, to myślałem że padnę :mdleje: z wrażenia :crazyeye: (był przygotowany beznadziejnie i niewiele dało się na szybko porawić :shake: :angryy:)



.......o ooooooooooo zadziorny się pojawił.......a gdzie Ty .......niedobry się podziewałeś całe dopołudnia. Tak mnie kalekę zostawić . Ale kolega , a ja go już przyjacielem chciałem nazywać........:lol: :lol: :eviltong: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;) ;) ;)

Widać ,że tylko się pojawia ,jak mowa o rodzinie........:evil_lol: :diabloti: :diabloti: ;) ;) :eviltong: :lol:

Posted

Ciekawe czy Nitencja wróciła i czy ją z tymi tytułami przez granicę puścili.
Wszak to towar wielce deficytowy........:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:;) ;) ;):loveu: :loveu:

Posted

zadziorny napisał(a):
W serwisie Toyoty byłem :roll:. Nakładki na progi mi zakładali :cool1: :razz:


Cały dzień........... chyba były to jakieś laski:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
Oj bosik... pewnie zazdrościsz :lol:

.
.....i odezwała sie laska :loveu: :loveu: :cool3: :evil_lol: :evil_lol: ;) ;)


...a żebyś wiedziała :evil_lol: :evil_lol: :loveu:;) ;)

Posted

bos napisał(a):
Ciekawe czy Nitencja wróciła i czy ją z tymi tytułami przez granicę puścili.
Wszak to towar wielce deficytowy........:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:;) ;) ;):loveu: :loveu:

nitencja jeszcze w drodze, teraz siedzi pod Warszawą w takim tam Zalesiu, mam nadzieję, ze dzis jeszcze będzie. Potem znów jej nie będzie, zanim przeczyta, co wysćie tu nawypisywali:angryy: To tak parę dni jej zejdzie. Ta i znów się zacznie: szef w domu (nie mylic z nitencją, chodzi oczywiście o Alexa). Rosiałek baaaardzo biedny z tą cieczką, taki osowiały, a co pies na hozryzoncie to wpieprzyć:evil_lol: Jantar juz ma biegunkę cieczkową i jest wesoło. Pozdrówka dla wszystkich. A i zapomniałam,że Matysek dzis miał bliskie spotkania z żółwiem, śmiesznie było i malec niestety dorasta PODNOSI JUŻ ŁAPĘ, ma co prawda problem, aby zmieścic się przy jakimś słupie czy drzewie, ale zaczyna być całkiem dorosły pies. Ech....

Posted

A i mówiła mi nitencja, że jedzie z jakimś łosiem:crazyeye: I juz zupełnie nie wiem, co mysleć:shake:

Posted

bo napisał(a):
A i mówiła mi nitencja, że jedzie z jakimś łosiem:crazyeye: I juz zupełnie nie wiem, co mysleć:shake:


To musi być super maskotka. Jak byłem w Norwegi to takie widzialem......:evil_lol::evil_lol:

Posted

bos napisał(a):
Cały dzień........... chyba były to jakieś laski:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


aga_ostaszewska napisał(a):
Oj bosik... pewnie zazdrościsz :lol:


Bosik chodzić nie może, to tęskni do spacerów, jak nie po wielkich borach, to chociażby po małych laskach.

Posted

Jura napisał(a):
Bosik chodzić nie może, to tęskni do spacerów, jak nie po wielkich borach, to chociażby po małych laskach.


bos napisał(a):
.....i odezwała sie laska :loveu: :loveu: :cool3: :evil_lol: :evil_lol: ;-) ;-)


Nie laska, tylko z lasku wróciłam... z takiego małego młodniczka, w którym na jesieni znajduję tysiące grzybów :razz:

Posted

Jura napisał(a):
Bosik chodzić nie może, to tęskni do spacerów, jak nie po wielkich borach, to chociażby po małych laskach.

:evil_lol: :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...