zadziorny Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Wind napisał(a): Ja sie chyba wykocze ... czy ktos zdejmie mi tek krzyz i pomoderuje yorki? :cool3: Nie ma głupich :shake: :diabloti: Wind napisał(a):... Potem jade na duzy przeglad do Seata i moj portfel bardzo, ale to bardzo bolesnie sie skurczy :-( Znam ten ból :mad: :evil_lol:
zadziorny Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 borsaf napisał(a):coztego napisał(a): Nie ma ktoś psiej klatki do pożyczenia?Coztego dla kota? Mam fotkę, specjalnie dla Ciebie: Borsaf to Ty drukarki jako klatki dla kota używasz? :crazyeye: :evil_lol: :cool3:
borsaf Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Wind nie mam pojęcia jak sie takie umaszczenie nazywa. Jej matka to typowy dachowiec bieła w bure łaty albo bura w białe łaty, jak kto woli. Ojciec NN i wyszły z tego trzy kotki. Jedna czarna z krawatką białą i skarpetkami, chłopak cały bury z białym pyszczkiem i ta. Matka i Szarotka mi zostały. Obie są wysterylizowane więcej przychówku nie będzie. Zadziorny, Szarota to wybitnie komputerowy kot, własnie przed chwilą nim fotę zrobiłam to ją z klawiatury musiałam odegnać. Na kolanach nie siądzie tylko łazi po biurku i klawiaturze i sie ociera i mruczy, a Regon pilnuje na podłodze kiedy Szarota zejdzie:evil_lol:
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 borsaf napisał(a):............ Regon pilnuje na podłodze kiedy Szarota zejdzie:evil_lol: ................z głodu.....:lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol::loveu: ;)
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 moriko napisał(a):........... :loveu: Jak mozna nie kochac taki slodkich stworkow :evil_lol: :) .....że niby kota.........sama pisałaś że koty w nocy podgryzają .....ludzi.....:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:;) ;) brrrrrrrrrrr A tak już z rana to... dzień dobry Wszystkim i kawusia. Flaire juz napewno po herbatce i z zach zapychają na obóz Szerokiej drogi i szczęśliwie dojedźcie......i oczywiście wracajcie do nas :lol: :lol: bogula się nie zameldowała pewnie Fafuś nie chce ze spacerku do domku z pancią wrócić Ibolya dzisiaj zaspała , o w morde jeża ,toż to poniedziałek Ibolya wstawaj ....nach arbeit..........schnel......:lol: :lol: :lol:
Gosia_i_Luka Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Ela_hryckiewicz napisał(a): chyba po takich wypadach szkoleniowych to kąpiel murowa. Wszyscy to samo. :cool1: A biała nie kąpana od Wielkanocy. :evil_lol: Dzisiaj muszę się za nią wreszcie zabrać. :roll: Wind - a ja jestem bardzo dumna z bolończykomaniaków, bo co pojawia się u nas ktoś nowy na topiku, to z pytaniem gdzie można szkolić i jak. :multi: Trochę maltany się odłupały i niestety też zaczynają tam królować kokardki i tym podobne, bo pieski eleganckie i picuś glancuś. Z bolończyka tak zaraz nie da się zrobić picuś glancuś - od tego są bichony frise. :evil_lol: Bolonka Pusia, która niestety zaginęła :-( , dzielnie pokonywała ze swoim Państwem górskie szczyty i to na własnych łapkach. Teraz pojawiła się nowa bolonka u nas, z Gdyni, i być może dołączy do agility! :multi: Jeszcze inna dziewczyna planuje bolończyka i też zarzeka się, że będzie solidnie szkolić i wychowywać. :multi: A na yorki od dłuższego czasu nie zaglądam, wystarczy, że lukam na maltany - miałabym przesyt wystaw i "kondycji wystawowej". ;) Wczoraj miałyśmy z białą taki dzień, że o 22:00 padłyśmy jak kafki spać. Rano zawody - stres mój, upał, stado psów, potem jeszcze oglądałyśmy chwilkę z Ali i Derylkiem sam początek testów psychicznych, załapałyśmy się na reakcję na strzał (nasze psiaki olały strzały kompletnie :multi: ). Do domu, chwila odpoczynku z przerwą na spacerek, potem w kolejkę (zapchaną, bo wszyscy pchają się do Sopotu :roll: ) i na agility. Dwie godziny skakania, biegania, szaleństwa. Potem Ali podwiozła nas kawałek, ale obiecałam odwiedzić babcię do której nie ma dojazdu komunikacją miejską ze względu na remonty, więc jeszcze z buta zasuwałyśmy 20 minut. A u babci Luka cap za swojego konga na sznurku i jeszcze dobre pół godziny szarpała się nim z moim dziadkiem. :crazyeye: Nie byłyśmy w stanie dotrzeć z powrotem do domu. :evil_lol: A dziś o 9:00 musiałam wracać, bo mamy remont dachu... Ale takie aktywne dni uwielbiam! :multi:
Fuka Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 ja tak tylko z doskoku chciałam nadmienić jako pierwsza i mam nadzieję, ze mi sie uda, że Alex jest teraz nie tylko championem norweskim, ale i SKANDYNAWSKIM! :laola: I myślę, że trzeba to porządnie oblać:drink1::drinka::drink1:może by tak w Warszawie zrobić imprezę ku czci Alexa i Nitencji? A poza tym musze się odmeldować, że miałam ostatnio na stole syna Alexa i Chianti - niejakiego Dzianeta. Jak go tylko zobaczylam - od razu wiedziałam, że to musi byc syn Alexa, bo morde ma wypisz w wymaluj tatuś! Sierść ma cudną, tylko biedak nie przyzwyczajony do trymowania totalnego, więc z przerwami męczyłam Neta baaaardzo długo:roll:
Fuka Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 no da rade, tylko, że one biedniejsze, bo trzeba całego psa na raz, a własne - to mozna po troszeczku albo wcale:oops:
aga_ostaszewska Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Ufff... przeczytałam... :crazyeye: Wy to potraficie produkować posty... zaczynam: Ali:Gratulacje dla Ciebie i Deryśka! Odwaliłyscie kawał dobrej robty! Jestem z Was dumna! Plany na weekend mam takie (i Mikiłaj też, bo nigdzie wkońcu nie jedzie), że koniecznie spotykamy się na browarek itp. (tzn. ewentualne trymowanko, spacer, wystawa) ;) borsaf: Cudny kotek... a wiec nie tylko kupuje sie meble pod kolor terierów, rowniez sprzet komputerowy pod kolor kota :lol: Gosia: Trzymam kciuki za prace! Nitencja: Gratuluje championatów! Na gratulacje zasluguje rowniez sam Alex! Brawo!
aga_ostaszewska Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 I jeszcze zapomniałam dodać, że do środy (włącznie) będę totalnie nieczynna, bo... do obrony wypada się przygotować... a to już tylko 1,5 dnia
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):I jeszcze zapomniałam dodać, że do środy (włącznie) będę totalnie nieczynna, bo... do obrony wypada się przygotować... a to już tylko 1,5 dnia ...a to najważniejsze.....więc trzymać bedziemy teraz a opijać na wystawie.......:thumbs: :happy1::knajpa: :popcorn: ....na a potem już będzie lajtowo.......:cunao: :cunao:
zadziorny Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Fuka napisał(a): A poza tym musze się odmeldować, że miałam ostatnio na stole syna Alexa i Chianti - niejakiego Dzianeta. Jak go tylko zobaczylam - od razu wiedziałam, że to musi byc syn Alexa, bo morde ma wypisz w wymaluj tatuś! Sierść ma cudną, tylko biedak nie przyzwyczajony do trymowania totalnego, więc z przerwami męczyłam Neta baaaardzo długo:roll: Dobrze, że trafił do Ciebie :cool1:. Jak go zobaczyłem w zeszłym roku na wystawie we Wrocławiu, to myślałem że padnę :mdleje: z wrażenia :crazyeye: (był przygotowany beznadziejnie i niewiele dało się na szybko porawić :shake: :angryy:)
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 zadziorny napisał(a):Dobrze, że trafił do Ciebie :cool1:. Jak go zobaczyłem w zeszłym roku na wystawie we Wrocławiu, to myślałem że padnę :mdleje: z wrażenia :crazyeye: (był przygotowany beznadziejnie i niewiele dało się na szybko porawić :shake: :angryy:) .......o ooooooooooo zadziorny się pojawił.......a gdzie Ty .......niedobry się podziewałeś całe dopołudnia. Tak mnie kalekę zostawić . Ale kolega , a ja go już przyjacielem chciałem nazywać........:lol: :lol: :eviltong: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ;) ;) ;) Widać ,że tylko się pojawia ,jak mowa o rodzinie........:evil_lol: :diabloti: :diabloti: ;) ;) :eviltong: :lol:
zadziorny Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 W serwisie Toyoty byłem :roll:. Nakładki na progi mi zakładali :cool1: :razz:
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Ciekawe czy Nitencja wróciła i czy ją z tymi tytułami przez granicę puścili. Wszak to towar wielce deficytowy........:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:;) ;) ;):loveu: :loveu:
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 zadziorny napisał(a):W serwisie Toyoty byłem :roll:. Nakładki na progi mi zakładali :cool1: :razz: Cały dzień........... chyba były to jakieś laski:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
aga_ostaszewska Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 bos napisał(a):Cały dzień........... chyba były to jakieś laski:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Oj bosik... pewnie zazdrościsz :lol:
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):Oj bosik... pewnie zazdrościsz :lol: . .....i odezwała sie laska :loveu: :loveu: :cool3: :evil_lol: :evil_lol: ;) ;) ...a żebyś wiedziała :evil_lol: :evil_lol: :loveu:;) ;)
bo Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 bos napisał(a):Ciekawe czy Nitencja wróciła i czy ją z tymi tytułami przez granicę puścili. Wszak to towar wielce deficytowy........:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:;) ;) ;):loveu: :loveu: nitencja jeszcze w drodze, teraz siedzi pod Warszawą w takim tam Zalesiu, mam nadzieję, ze dzis jeszcze będzie. Potem znów jej nie będzie, zanim przeczyta, co wysćie tu nawypisywali:angryy: To tak parę dni jej zejdzie. Ta i znów się zacznie: szef w domu (nie mylic z nitencją, chodzi oczywiście o Alexa). Rosiałek baaaardzo biedny z tą cieczką, taki osowiały, a co pies na hozryzoncie to wpieprzyć:evil_lol: Jantar juz ma biegunkę cieczkową i jest wesoło. Pozdrówka dla wszystkich. A i zapomniałam,że Matysek dzis miał bliskie spotkania z żółwiem, śmiesznie było i malec niestety dorasta PODNOSI JUŻ ŁAPĘ, ma co prawda problem, aby zmieścic się przy jakimś słupie czy drzewie, ale zaczyna być całkiem dorosły pies. Ech....
bo Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 A i mówiła mi nitencja, że jedzie z jakimś łosiem:crazyeye: I juz zupełnie nie wiem, co mysleć:shake:
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 bo napisał(a):A i mówiła mi nitencja, że jedzie z jakimś łosiem:crazyeye: I juz zupełnie nie wiem, co mysleć:shake: To musi być super maskotka. Jak byłem w Norwegi to takie widzialem......:evil_lol::evil_lol:
Jura Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 bos napisał(a):Cały dzień........... chyba były to jakieś laski:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: aga_ostaszewska napisał(a):Oj bosik... pewnie zazdrościsz :lol: Bosik chodzić nie może, to tęskni do spacerów, jak nie po wielkich borach, to chociażby po małych laskach.
aga_ostaszewska Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Jura napisał(a):Bosik chodzić nie może, to tęskni do spacerów, jak nie po wielkich borach, to chociażby po małych laskach. bos napisał(a):.....i odezwała sie laska :loveu: :loveu: :cool3: :evil_lol: :evil_lol: ;-) ;-) Nie laska, tylko z lasku wróciłam... z takiego małego młodniczka, w którym na jesieni znajduję tysiące grzybów :razz:
bos Posted July 3, 2006 Posted July 3, 2006 Jura napisał(a):Bosik chodzić nie może, to tęskni do spacerów, jak nie po wielkich borach, to chociażby po małych laskach. :evil_lol: :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:
Recommended Posts