Flaire Posted September 27, 2005 Author Posted September 27, 2005 bogula, to Ty żyjesz!!! Witam "nowych" :wink: . Czy dobrze przyuważyłam, że kilka osób po węgiersku rozumie? Przetłumaczyłby mi ktoś węgierski opis? :D
INA Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Bogula - :o :o Witaj ! Co się z Tobą działo :confused:
Ibolya Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 Flaire - ja Ci chętnie przetłumaczę ten węgierski opis.
zadziorny Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 bogula bój się boga! Gdzie Ty się podziewałaś tyle czasu :niewiem: Szukałem Cię w Świerklańcu... i nic :evil:
zadziorny Posted September 27, 2005 Posted September 27, 2005 bos - super foty, szczególnie te z papugiem i to na wydmie :lol:
zadziorny Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Witajcie :lol: Znowu mamy piękne, słoneczne lato :lol: Oby taka pogoda utrzymała się do wystaw w Rybniku i Zabrzu :thumbs:
aga_ostaszewska Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 bos: Cudne zdjęcia! Tak tak... pogoda piękna, a ja cierpię... czwrty ząbek madrości usiłuje pokonać moje dziąsełka... od 3 dni mam gorączkę... dostaję antybiotyk! A najgorsze przede mną - wyrywanie! :evil: Do tego wszytskiego muszę być dziś w pracy, później na uczelni i znów w pracy :evil: BOLI BOILI BOLI :cry:
gugu Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 aga znam ten ból,naprawde ci współczuje,bądż twarda dasz rade,do tego tyle pracy masz.... :roll: ,trzymaj się... :P
borsaf Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Aga-o Współczuję.. Na ból zęba najlepszy jest Veramid tyle, że po 4 tabletce to już chodziłam nieco przymulona ale ból byl do zniesienia. Wypróbowałam inne nawet tramal i najlepszy z tego byl veramid.Acha, nie wolno po nim prowadzic samochodu. Teraz wiesz, jak nasze pieski musza cierpiec jak im ząbki ida. A młodemu własnie dwa naraz ida i ma takie krwiste obwódki przy wyrzynjącychsie zebach i z paszczy mu capi bo krwawia te dziąsła obrzęknięte. Aga, a może kosteczke sobie pogryziesz? :wink:
Tomek67 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Flaire napisał(a):bogula, to Ty żyjesz!!! Witam "nowych" :wink: . Czy dobrze przyuważyłam, że kilka osób po węgiersku rozumie? Przetłumaczyłby mi ktoś węgierski opis? :D Podobnie jak Iboyla, mogę Ci pomóc Flaire, choć ja, w przeciwieństwie do Fiołka, muszę podpierać się literaturą w tematach "pozaturystycznych' :( :wink:
gugu Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 borsaf mysle że pyralgina w ampułkach jest lepsza na bolace zabki :wink:
zadziorny Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 borsaf - a młody kosteczki gryzie? :lol:
borsaf Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Oj, gryzie, gryzie. Takie cielece kolanko z chrząsteczkami starcza mu na 2-3 godzin i po krzyku. Codziennie jedno wydzielam. Narazie jest piękna pogoda to sobie na podwórzu gryzie, gorzej jak będa deszcze, bo młody jest tym smakołykiem upaprany dokumentnie. Pewnie wykładziny ucierpią :evilbat:
zadziorny Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Moje bestie z kolei uwielbiają wędzone uszy :lol: I mam z nimi ten sam kłopot :cry: Jeśli je memłają na trawie to wszystko jest OK :lol: Gorsza sprawa gdy wcinają je na wykładzinie :evil:
Flaire Posted September 28, 2005 Author Posted September 28, 2005 Ibolya, Tomek67, dzięki! Jak wrócę do domciu z Niemiec to odszukam ten opis i Wam podeślę. Powinien być ok, bo CACIBowy. :wink:
Ela_hryckiewicz Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Czesc Dogomaniacy!!! Bos zdjecia fantastyczne, gdy je ogladam nasuwaja mi sie wspomnienia jak mialam ta ostatnia trojke urwisow. Sa urocze kochane i teskie za nimi. Chociaz do dzis znajduje slady ich lajzowania. Jesli chodzi o przyjazn z papuga to wscale nie musi to sie zakonczyc tragicznie. Przyklad nr 2 Dzino i krukiczek. Dzino to syn Ery z ostatniego miotu. Deryla juz wszyscy znacie, Dexsio niedawno pokazalam Wam zdjeciach, a oto Dzino. Mieszka w Pile chodzi do szkoly i duzo juz umi. Lubi piwo i wielkie gonitwy, zdarzalo sie ze uciekal swojemu panu, ale zawsze wracal ze spuszczona glowa. A oto zdjecie calej trojki, a nastepnie Dzina
Ali26762 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Ela - a który to Deryl? :D Miałam dwudniową przerwę w netowaniu, ale dzisiaj w nocy ponadrabiam wszystkie zaległości. Kurcze - wiecie jak dziwnie było nałogowi bez używki? ;) :D :D :D
gugu Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 Ela foty rewelacja,zwłaszcza z królikiem.... :lol:
Ali26762 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 INA napisał(a):...przede wszystkim chciałam powiedzieć Ali - że ten ostatni reportaż perfekcyjnie oddaje nastrój powoli następującej jesieni, cudo :lol: te widoczki uwielbiam takie ujęcia - mam też trochę takich fot ale Twoje są powalające. :thumbs: Dzięki, INA, ale to zasługa pory roku i krajobrazu. Ja też uwielbiam takie sielskie pejzażyki, w ogóle chciałabym mieszkać z dala od cywilizacji, najlepiej gdzieś w Beskidach. Ale niestety, nie jest mi to pisane, więc wokół siebie szukam widoczków przypominających mi moje ukochane góry. Całe szczęście, że na Kaszubach jest to możliwe. Fakt, że daleko wzniesieniom morenowym do prawdziwych gór, ale jak się ruszy wyobraźnię, to można się przez chwilę poczuć jak w górach :D Właśnie ostatnio przydarzyło nam się coś takiego - znaleźliśmy prawdziwą górską drogę i prawdziwe górskie widoki zaledwie 2 km w bok od szosy, którą jeździliśmy już setki razy :D To tam, gdzie na pierwszej fotce widać piaszczystą drogę - właśnie nią zjechaliśmy z wysokości. Dodam, że zjeżdżaliśmy z widokiem na pasące się owce... INA napisał(a):... i jeszcze bardzo mi się podoba oczywiście Derylek i jego wspaniałe postępy w nauce, cały czas wam tego zadroszcze :P bo nam nawet jak się w końcu uda i się czymś zbierzemy to czas goni a Vigo rośnie i nabiera złych nawyków :evil: ( z książek trudno układac Erdelka 8) ) Nie mam pojęcia jak wychowywać erdelka, jednak różnią się one temperamentem od walijczyków, ale fakt - z książki można przyswoić sobie jedynie ogólne zasady. Natomiast co do szczegółów i szczególików - musi być w pobliżu ktoś, kto wie jak ćwiczenie powinno wyglądać prawidłowo i kto wychwyci błędy zarówno psa jak i przewodnika (bo na szkoleniu większość błędów popełnia przewodnik! :D ). Samemu nie ma się dystansu, poza tym zwyczajnie nie widzi się (fizycznie) jak pies wykonuje niektóre rzeczy. Poza tym instruktor z racji tego, że spotyka różne psy, ma w zanadrzu cały arsenał sposobów, jakimi można przekonać psa do wykonania polecenia. Więc jeśli tylko będziesz miała możliwość - pchaj się na szkolenie :) Psa można szkolić w każdym wieku, ale łatwiej jest pracować ze szczeniakiem, bo szybciej przyswaja sobie wiedzę, no i przeważnie szczeniak nie zdążył jeszcze nabrać złych manier, więc ćwiczenia polegają na nauce, a nie prostowaniu zachowania. Chociaż nie zawsze i nie do końca - szczególnie w przypadku szczeniaków terierów :D
Ali26762 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 bogula napisał(a):...My się mamy jakoś, zaglądamy tutaj przy każdej okazji... Ali---piękne foty i jaki Deryś już spory :D Coś mało tych okazji, bogula, szkoda :( A Deryś faktycznie już duży, ale jeszcze rośnie. Ostatnio u weta ważył 10,350 kg. Teraz nabiera ciałka, bo na wysokość to już mu chyba wystarczy :D Muszę zmierzyć go w kłębie, ale coś mi się widzi, że już dawno przerósł wzorzec :D
Ali26762 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 aga_ostaszewska napisał(a):bos: Cudne zdjęcia! Tak tak... pogoda piękna, a ja cierpię... czwrty ząbek madrości usiłuje pokonać moje dziąsełka... od 3 dni mam gorączkę... dostaję antybiotyk! Oj Ty bido, bido... Ale swoją drogą powinnaś się cieszyć, że Ci rośnie, a nie wypada... ;) Od przybytku, podobno, głowa nie boli :D
Ali26762 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 borsaf napisał(a):Aga-o Współczuję.. Na ból zęba najlepszy jest Veramid gugu napisał(a):borsaf mysle że pyralgina w ampułkach jest lepsza na bolace zabki ;) A mnie zawsze pomagał Mefacit. Niektórzy bardzo się dziwili, ale tak właśnie było. Do dzisiaj mam listek Mefacitu zawsze w domu, a i sąsiadkę udało mi się tym poratować w potrzebie. Mefacit ma tylko jedną wadę- jest na receptę :( borsaf napisał(a):Aga, a może kosteczke sobie pogryziesz? :wink: Oooooo - i to jest bardzo dobra rada :D ;)
Ali26762 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 bos - bardzo fajne fotki :) A szczególnie Jazona - feniaka :loveu:
Ali26762 Posted September 28, 2005 Posted September 28, 2005 I na koniec nowina - wczoraj oddałam kupę do badania i wynik jest ujemny. Nareszcie pozbyliśmy się i lamblii i tasiemca i roztoczy. Został tylko złuszczony nabłonek w dużych ilościach, ale wet mówi, że to może być polekowe i zaordynował Lakcid - 1 ampułka dziennie. Uffffff.
zadziorny Posted September 29, 2005 Posted September 29, 2005 Ela_hryckiewicz - fajne foty, szcególnie te z królikiem :lol:
Recommended Posts