Gosia_i_Luka Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Wind - właśnie Eyka jadę obejrzeć, choć nie bierze udziału w zawodach. :) No i "siostrzyczkę" Eyka - malinę Moira. :) Z filmikami i zdjęciami... no, zobaczymy. :cool3: Wyciągam też na zawody moją przyjaciółkę - kompletną nie-psiarę. Hihi, ciekawe, czy jej się spodoba. :cool3: A co do wyników - masz rację, trza poczekać, w końcu akurat ta wykładowczyni może zaskoczyć. :cool3: ;) A teraz biorę się pilnie za naukę na poniedziałek, bo po południu szykuje się nam pierwsze małe gdańskie spotkanie obidiensowe - będzie fajnie! :multi:
zadziorny Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 [quote name='bogula']Upsssssss!:oops: zapomniałam zadziorny, że się rejestrujesz...... Mnie cosik filmik nie otwiera:diabloti: . Pudło :shake:. Dopiero zgłosiłem sprzedaż starego samochodu :roll: (jestem teraz, qrna "bezautowy" :placz:). Droga przez mękę pod tytułem: "rejestracja pojazdu" jeszcze przede mną :mad: :angryy: (a w Wydziale Komunikacji ostatnio dzikie tłumy; ludziska od 5:00 rano w kolejce stoją :shake:).
nikit1 Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 bogula napisał(a):Z okazji święta kupiłam sobie szklanego pieska jamnikopodobnego-skarbonkę w kolorze pomarańczowym:crazyeye: :evil_lol: ; mam już na półce niebieskiego terieropodobnego "oszczędzacza". A na HBO "Kubuś Puchatek"... bogula zbierasz skarbonki? Ja zawsze wolałam "wsad" do skarbonki zbierać :evil_lol:
Wojtek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 zadziorny, a jaką care nabyłeś? Ile wyciąga na godzinę i ile terrierów wchodzi do kufra? vigory, ale się Wam młodzież kotłuje :-)
bo Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 vigor fajniste są takie małe kudłate kulki:lol: może......
coztego Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Wojtek napisał(a):zadziorny, a jaką care nabyłeś? Coś Pan taki nieuważny w czytaniu Panie Wojciechu? :cool3: Yarisa nabył kolega zadziorny. :cool1: W związku z pięknym porankiem, wyruszyłyśmy z Kreśką na łąki, wypróbować nowe frisbee... Na łąkach świeżo skoszona trawka, wiatr minimalny, słoneczko świeciło, idealne warunki. I co moja suka zrobiła, w odpowiedzi na propozycję zabawy talerzykiem? Samodzielnie wyciągnęła piłeczkę z torebki zawieszonej na moim pasie :evil_lol: Tym samym dała mi do zrozumienia, żebym nie zawracała jej głowy jakimś dziwactwem, tylko wzięła się za rzucanie piłek. Tak też zrobiłam. Nad zachęcaniem do frisbee musimy jeszcze popracować, bez piłek w pobliżu :diabloti:
Wind Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 [quote name='coztego'] W związku z pięknym porankiem, wyruszyłyśmy z Kreśką na łąki, wypróbować nowe frisbee... Na łąkach świeżo skoszona trawka, wiatr minimalny, słoneczko świeciło, idealne warunki. I co moja suka zrobiła, w odpowiedzi na propozycję zabawy talerzykiem? Samodzielnie wyciągnęła piłeczkę z torebki zawieszonej na moim pasie :evil_lol: Tym samym dała mi do zrozumienia, żebym nie zawracała jej głowy jakimś dziwactwem, tylko wzięła się za rzucanie piłek. Tak też zrobiłam. Nad zachęcaniem do frisbee musimy jeszcze popracować, bez piłek w pobliżu :diabloti: coztego, A nie uwazasz, ze z dwoma frisbee byloby Ci lawiej zachecic Kreske do nowej zabawki?
zadziorny Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 coztego napisał(a):Coś Pan taki nieuważny w czytaniu Panie Wojciechu? :cool3: Yarisa nabył kolega zadziorny. :cool1: Od siebie dodam, że nabyłem drogą kupna i że jeszcze go nie mam :shake: :mad: :angryy:
coztego Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Wind napisał(a): A nie uwazasz, ze z dwoma frisbee byloby Ci lawiej zachecic Kreske do nowej zabawki? Nie wiem, nawet jakbym miała 10 frisbee, to moja psychopatka i tak szukałaby swojego zielonego mózgu... :diabloti: Okazała zero zainteresowania talerzykiem na łące, więc najpierw spróbuję się z nią trochę pobawić tym w domu, żeby zrozumiała, że to jest fajna zabawka. A potem zobaczymy... :cool1: Sama ją nakręciłam na piłkę, to teraz mam za swoje :evil_lol:
bogula Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 nikit1 napisał(a):bogula zbierasz skarbonki? Ja zawsze wolałam "wsad" do skarbonki zbierać :evil_lol: -----sytuacja się w życiu zmienia: to ja daję wsad:cool3: , a skarbonki tylko psiakowate i tylko dwie (na razie:eviltong:).
zachraniarka Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 [quote name='coztego']Nie wiem, nawet jakbym miała 10 frisbee, to moja psychopatka i tak szukałaby swojego zielonego mózgu... :diabloti: Okazała zero zainteresowania talerzykiem na łące, więc najpierw spróbuję się z nią trochę pobawić tym w domu, żeby zrozumiała, że to jest fajna zabawka. A potem zobaczymy... :cool1: Sama ją nakręciłam na piłkę, to teraz mam za swoje :evil_lol: coztego ja miałam z Ludwikiem to samo.. Jak pierwszy raz miał styczność z frisbee.. niby gonił rollery.. niby łapał.. ale co chwilę się meldował u mnie co bym mu rzuciła piłkę.. Magda, która nas uczyła frisbee mówiła, że u psów nakręconych na piłkę to się zdarza i to tylko kwestia czasu i pracy, aż się zakochają w frisbee. No i myślę że tak jest. Ludwisior pomalutku, pomalutku przekonuje się do talerzy i pała do nich coraz większym entuzjamem. Póki co już łapie wyrzucone talerzyki. Nie jest to jeszcze nawet połowa tej pasji jaką ma na punkcie swojego okrągłego mózgu, ale z sesji na sesję jest coraz lepiej. Także ćwicz wytrwale! A ja na "Airedale i .." wrzuciłam kilka frisbowych fotek z dziś :D
coztego Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 zachraniarka napisał(a): Magda, która nas uczyła frisbee mówiła, że u psów nakręconych na piłkę to się zdarza i to tylko kwestia czasu i pracy, aż się zakochają w frisbee. Ja się nie zniechęcam ;) Będziemy ćwiczyć, zaczniemy w domu, bo w domu suczysko nigdy nie bawi się piłkami, więc nie będzie szukała piłki podczas zabawy talerzykiem.
Majaa Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Witajcie Może ktoś już się do was zgłaszał z prośbą o pomoc :oops: w znalezieniu domku dla Mietka - mieszańca terriera walijskiego, ale nawet jeżeli to przypomnieć się nie zaszkodzi :evil_lol: To kopia początku wątku : "Mietek - mieszaniec teriera walijskiego. Ma ok. 3 lata. Od Świąt Wielkanocnych koczuje przed domem ludzi, którzy niestety nie mogą go przygarnąć. Śpi na wycieraczce :-( Jest ewidentnie domowym psem. Słodki, towarzyski, przyjacielski, sympatyczny." A tu link do wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25835 Pozdrowienia z kerrakowych stronek forum :loveu:
Wojtek Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 zadziorny napisał(a):Od siebie dodam, że nabyłem drogą kupna i że jeszcze go nie mam :shake: :mad: :angryy: Jeśli to nowy model to szacunek 8-) Ja jeżdże Yarkiem z '03. Najlepszy samochód w klasie mini! Testowane już było: 4 osoby, pies (to jest - suka), 3 rowery...:megagrin: Reasumując, jeśli już musiałeś kupować takie małe pudełeczko - wybór doskonały!
aga_ostaszewska Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Kochani odzywam sie dopiero dziś, bo... wczoraj byłam na tyle zdołowana, że mogłam tylko pic i filmy sobie oglądać! Egzamin poszedł mi kiepsko, ale wyniki dopiero za 2 tygodnie! Bardzo się przed nim denerwowałam... jakiś debil wymyslił sesję egzaminacyjna na 2-3 tyg przed obrona... Jesli ktos nie zda egzaminu... obrona zostaje mu przesunieta na wrzesień... Tym czasem... dzis oprawiłam pracę (zielona okładka) i zawiozłam do podpisu pani promotor. Wczoraj trzasnelam sobie fotke do dyplomu... pozniej moze zeskanuje to ocenicie...
Ela_hryckiewicz Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Aga co Ty opowiadasz na pewno wszystko będzie dobrze :lol: Nie na darmo trzymaliśmy kciuki, nie będzie moze piątka ale czworka na pewno :lol: :lol:
coztego Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 aga, spoko spoko! :kciuki: Moje doświadczenia z egzaminami pisemnymi są takie, że im gorsze odczucia miałam, tym lepszy był wynik :evil_lol:
bogula Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 [quote name='coztego']aga, spoko spoko! :kciuki: Moje doświadczenia z egzaminami pisemnymi są takie, że im gorsze odczucia miałam, tym lepszy był wynik :evil_lol: ----- potwierdzam!:evil_lol: Bedzie dobrze! I dawaj koniecznie ten skan:cool3:
aga_ostaszewska Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Tak jak obiecałam wstawiam moja zdołowaną mordkę, która będzie znajdowała się na mojej pracy dyplomowej... mam nadzieję, że aż tak tragicznie nie wygladam...
coztego Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):mam nadzieję, że aż tak tragicznie nie wygladam... Aż tak tragicznie nie wygladasz... ;)
Ela_hryckiewicz Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 coztego napisał(a):Aż tak tragicznie nie wygladasz... no pewnie,że aż tak tragicznie nie wyglądasz hi hi hi :evil_lol:
vigor Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Aga - no nie, wstaw fotkę z wystawy ze Słupska i dekolcik jest tam ok -hihihi.
bogula Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Aga_o--- powiem wprost: Twego cudownego sexapilu nawet dyplom czy magisterka nie zaćmią! Powodzenia i dużo sił na finiszu...Pozdro!
Nitencja Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Hihi nadrobilam wszystkie watki i moge isc spac. Prosze trzymac kciuki za ..mnie. Sedziuje w Gorzowie. Bede w poniedzialek :) Aga no calkiem , calkiem :) bedzie to zdjecie ladnie ozdabialo owa wymarzona "tekturke"
Recommended Posts