Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wstalem i juz zamieszczam fotki.. to bedzie mała historyjka o Diunie.

tak to się zaczęło- od małego RanDeWu...


no a efekty tego spotkania były następujące...


od narodzin welsh'yk rósł sobie spokojnie u Zadziornego...
i przechodził już pierwsze tortury:)) zwane poźniej trymowaniem


gdy nadszedł odpowiedni czas i znalazła sie dopowiednia osoba ta
malutka piękna suczka o imieniu Diuna trafiła w nowe ręce...


u nowego pana Diuna wspaniale rosla...




...aż wyrosła na wspaniała urodziwą pannę!!!

ma piękne wspaniałe uwodzące spojrzenie...


uwielbia się wylegiwać na kolanach swego pana


jak również pstrykać fotki ze swoja panią


Jest dosłownie niesamowita... ale to już raczej robota uczestników RanDeWu... Generalnie co ja bede pisał,wszystko jest super!
To wspaniała i mądra dziewucha...

i wszystko było by OK... tylko że tej wspaniałej pannie.... urosła broda...


no ale tak to juz z tymi pannami bywa:) hihi

miłego dzionka dla wszystkich!!!!! u nas dziś piękna pogoda!! jest super!

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

Historyjka cudna! Prosimy o dużo zdjęć i jeszcze raz najlepsze życzenia dla Diuny, no i... dla jej właścicieli również, żeby panienka była coraz ładniejsza, mądrzejsza, grzeczniejsza i oby nigdy nie chorowała!

Posted

zadziorny :beerchug:

melduje ze kilka pierwszych fotek pochodzi z dostarczonych nam zbiorów zadziornego

a w chwili obecnej to nawet rozpalilem w CO bo u nas taka zimnica ze hej.. no a slonko swieci... jakies anomalie pogodowe chyba...
Panna Diuna tez pomagała... rozniosla mi wszystkie szczypki kotre mialem do rozpalenia w piecu... mam pytanie: czyja to krew??? :wink:

Posted

Dziś mija pierwszy tydzień cieczki u Kiki,nie poznaje suni,nie prosi o wyjscie na dwór,potrafi wytrzymac nawet 10 godzin bez spacerku(fakt ze mniej je),najwięcej czasu poświeca lizaniu sromu :roll: ,nawet jej majty w tym nie przeszkadzaja,czy to co zaobserwowałam w ciągu tego tygodnia to normalne?

Posted

gugu napisał(a):
Kurcze ona jest taka smutna,mi serce pęka... :cry: ,mam nadzieje ze do tego wszystkiego już nic nowego nie dojdzie.... :roll:


Najlepszym lekarstwem na ow smutek byloby puszczenie KIKI luuuzemm :lol: :lol: :lol: .
Ahoj!!!

Posted

vigor napisał(a):
Najlepszym lekarstwem na ow smutek byloby puszczenie KIKI luuuzemm :lol: :lol: :lol:
Właśnie :lol: :wink:

vigor_junior - z tym zdjęciem Diuny-szczeniaka na pleckach to była ciekawa historia. Otóż podczas porządkowania pokaźnego zasobu zdjęć szczeniaków, które przeprowadziłem późną jesienią zeszłego roku, zaintrygowało mnie właśnie to zdjęcie. Byłem ciekaw, które ze szczeniąt jest na nim uwiecznione. Ponieważ miały już wtedy tatuaże i na zdjęciu widać wnętrze ucha, powiększyłem fotę na tyle aby odczytać tatuaż i okazało się, że to jest..... właśnie Diuna :lol: :roll:

Posted

Hehehe - rośnie mi konkurencja w reportażach :D :D :D

Bardzo udane dzieło, vigor_junior, a fotki pierwsza klasa :thumbs:

A wiecie, że jak szukałam pieska po odejściu Beruszka, zanim odważyłam się wejść po raz pierwszy na Dogomanię, szukałam w sieci fotek psów, które najbardziej by mi Berego przypominały. Ściągałam te fotki do siebie i jedną z takich fotek była ta oto:



Pokazałam ją mojej rodzinie z komentarzem, że jeden piesio to letnia wersja, a drugi - zimowa :D

Posted

A tak z innej beczki - kończę już kompletować pełne wyposażenie dla Deryla.
Dzisiaj kupiłam 10-cio metrową linkę do szkolenia i nożyczki z poszerzonymi czubkami do wycinania kapciuszków z łapek oraz plecak na wyjazdy do szkoły.

Do kupienia został mi jeszcze trymer (mam nadzieję, że na początku października trafi do mnie jeden taki amerykaniec), nożyczki fryzjerskie do wyrównania pewnych okolic i to by było wsio.

W najbliższych dniach też muszę opłacić kurs, więc przy okazji zamierzam wyrobić Derysiowi rodowód.

Posted

Jejku jak ten czas szybko leci!!! Pamietam to spotkanie ALexa i Trudzi na moim dywanie w pokoju :lol: a i Alexowi szybko przypadl do gustu Zadziorny i cos tam sobie wtedy na ucho pogadali...Diuna to juz taka pannica!!
A ja z Basia Palkowa (zreszta ciocia Diuna) obserwujemy dwa pieski po skojarzeniu Idy i ALexa maja 6 tyg......
Pozdorwienia dla wszystkich :)

Posted

Ali26762 napisał(a):
A tak z innej beczki - kończę już kompletować pełne wyposażenie dla Deryla.
Dzisiaj kupiłam 10-cio metrową linkę do szkolenia i nożyczki z poszerzonymi czubkami do wycinania kapciuszków z łapek oraz plecak na wyjazdy do szkoły.



Ali,

A gdzie karabinczyk? ;)

Pociesze Cie, ze gdy ja zaczelam chodzic na szkolenie to mialam jedynie smycz i obroze ;) Na pierwszej lekcji dowiedzialam sie, ze powinnam jeszcze miec dwie malusie (aby yorkowi w paszcze weszly) i miekkie pileczki, oczywisci na sznurku, krotka linke z malutkim karabinczykiem, oraz specjalna kamizelke do przechowywania tych skarbow.
Nie minely dwa tygodnie, a skarbnice nakazano mi powiekszyc o dwa sportowe koziolki, flexi, dodatkowa linke, jeszcze jeden i jeszcze mniejszy karabinczyk.
Teraz oczekuje na cztery pacholki ... no i zmieniam plecak na wiekszy bo ten, ktory teraz uzytkuje okazuje sie za maly :lol:

A moja trenerka mowi, ze to jeszcze nie koniec tego zbieractwa :lol:

Posted

Ali - może ja do końca rozszyfruję to zdjęcie :lol:
Wesz terier w wersji letniej to Alex (INVADER of Happytails), a ten w wersji zimowej to Trudzia (CHIANTI Zadziorne Ucho), a za tło robię ja czyli zadziorny :wink: :lol:

Posted

Czołem wszystkim.
Już wczoraj próbowałem coś tu napisać, ale znowu przez tę cholerną sklerozę zapomniałem, że w trakcie pisania zostanę wylogowany i cała moja praca poszła w krzaki a ja tak sie wqrwiłem, że z trymerkiem napadłem Evitkę. Nie była mi ona dłużna, bo w nocy, podejżewam, że około 4,00 poszła do kuchni i odbytem wyraziła swoje zdanie, o mnie, na wykładzinie. Rano miałem niezły ubaw - u nas ja pierwszy wstaję.

gugu - takie są atrakcje z posiadania suni, ale to mija. Nie daj się zastraszać i działaj normalnie, jeżeli coś zmienisz w "rozkładzie jazdy" to suńka to natychmiast wykorzysta. Jak nie chce wychodzić na spacerek, to ją wynieś. Ma być zachowany wypracowany wcześniej rytm. W przeciwnym wypadku wlezie Ci na głowę, jak każda baba zresztą. Mam w domu same baby to coś niecoś wiem.

vigor - ja nie palę w CO, chociaż już minus 3 i minus 5 też mieliśmy. My żyjemy ekologicznie: z lewej Pani Borowa, z prawej Asik, na mnie Evitka. Dira z Mosiem w osobnym domku. Młodsza Borówka ze świnkami. Wszystkim jest ciepło, chyba- mnie na pewno.

zadziorny - miałeś rację. Bez opier.. kogo trzeba w ZG ZKwP nie dostaniesz dyplomu Championa. Tak też zrobiłem i po trzech dniach dyplom w domu.
Teraz mogę ogłosić oficjalnie, że niejaki Asik, czyli ASTOR ze Svabenskeho Haje ma tytuł Młodzieżowego Championa Polski.
Od dziś zupełnie legalnie może leżeć na mojej kanapie, oczywiście tylko na tej połówce, której ja nie zajmuję.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...