Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Flaire napisał(a):
Proszę się wstrzymać do późnych godzin wieczornych! Przecież dzieci to forum czytają ;-) !

Ja też uważam, że młodzież dogomaniacka (nitencja i zadziorny ) mocno nagina.
Z poprzednich stron to mi nawet wyszło, że na nowym stole trymerskim to coztego chcieli trymować, czy jakoś tak?

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

Kochani, powrocilam z nartek! Szczesliwa, prawie wypoczeta i ogromnie steskniona za moja suka (ktora nadala nie jest wytrymowana i wyglada jak bury kundel)!
Sloneczko cieplutkie, sniezek bielutki... na stoku +5... taka zime moge miec caly rok!
Naplodziliscie tyle postow, ze nadal wszystkiego nie doczytalam, ale...

Gratulacje dla wystawiaczy klubowych i zagranicznych (nitencja, swallow, Kliwia)

Ibolya: Swietna stronka Bodrysia!

Ali: Jestem niezwykle dumna z Twojego trymowanka! Derys wyglada swietnie! Duze brawa!

Posted

jborowy napisał(a):
Ja też uważam, że młodzież dogomaniacka (nitencja i zadziorny ) mocno nagina.
Z poprzednich stron to mi nawet wyszło, że na nowym stole trymerskim to coztego chcieli trymować, czy jakoś tak?

Dziwisz się im? Widziałeś jaka zarośnięta jestem... :diabloti:

Aga, witaj w kraju - raju!!! :multi:

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):
coztego: Doczytalam, ze Kreska znow rozciela sobie lapke... ale nie wylapalam czy juz wszystko ok? Ty to masz z Kreska zabawe...

Z łapką jest OK... :) ale tylko z łapką. Zabawa trwa.... ;)

Posted

Dzieńdoberek !
Pogoda paskudna , mglisto .w nocy trochę siąpił deszczyk , a za dnia to się zobaczy.....i starym zwyczajem..........

Kawa 6.05


:lol:Przyjemnego dnia kochani i......ciepłego :lol:

Witaj Aga_o po......... wywczasach........:multi: :multi: :multi: najważniejsze że kości całe......i wypoczynek udany. :lol: :lol: :lol:
Jak Ci sie podoba w kaczolandzie..........super jest wrócić co..?
A Czika Cię nie zjadła z radości........?

Posted

A u nas smutek :-(:-(:-(:-(

Suczka mojej siostry wymiotuje :-(:-(:-( nie zjadła nic innego ponad to, co, wegług hodowczyni, jadła do tej pory, tzn. suchą karmę, niestety pedigree pal junior. Wiem, że to nie za dobre jest, ale nie chcemy jej gwałtownie przestawiać na inną karmę, a teraz jak wymiotuje to w ogóle nie wiadomo co robić. Poza tym suczka nie ma gorączki i kiedy nie wymiotuje to jest wesoła, tylko panicznie sie wszystkiego boi. Może jest zarobaczona?

Poza tym u nas +5C i leje deszcz :-(:-(:-(
Ogólnie rzecz biorąc, wszystko do doopy :mad::angryy::mad:

Miłego wtorku Dogomaniacy. Witajcie na kawce.

Posted

Ibolya, a jak te wymioty wyglądają?

W moim doświadczeniu, szczenięta po prostu czasem wymiotują karmę, którą dopiero co zjadły. Często bierze się to chyba po prostu stąd, że zbyt łapczywie i zbyt dużo na raz zjadają. Potem to, co zwymiotowały zjadają jeszcze raz (takie podtrawione) i już jest dobrze... Więc może to o to chodzi...

Posted

Tak, jak piszesz Flaire. Tylko, niepokoi mnie to, że suczka zjadła ok. 20 -ej a zwymiotowała o 2 -ej w nocy? I czy jej dawać teraz jedzonko?

Posted

Ibolya, ja jednak mimo wszystko zmieniłbym natychmiast karmę na lepszą :roll:. Tym bardziej, że sunia jest młoda i jeszcze się rozwija :cool1:. A karmę, jeśli ma apetyt, jej dawajcie (tylko kontrolujcie czy ją gryzie, czy połyka w całości :hmmmm:)

Posted

zadziorny napisał(a):
To kogo w końcu mam trymować :hmmmm: Nitencję, coztego, jborowego, bosa czy Jazona :niewiem:

bos i jborowy już są wystarczająco wytrymowani :roflt:
Nitencji też wiele nie trzeba ;) Więc zostaje Jazon i ja :razz:

Witajcie w ten ponury poranek... :-(

Ibolya, sunia raz zwymiotowała? Jeśli humorek jej dopisuje to myślę, że nie ma co się martwić na zapas. Może zjadła za dużo, albo za duże kawałki...

Posted

Ibolya , przykre to dla człowieka jek piesek się męczy , wymiotuje i nie wiadomo po czym.......można tylko obserwować...... by nie podejmować zbyt pochopnych decyzji.
Może ona po prostu tęskni , bawi sie , bawi a w pewnym momenciecoś się jej przypomni..........i to może wywoływać torsje
Nie doczytałem się albo nie zauważyłem ile ona ma miesięcy......??

coztego , masz piękną fryzyrę na głowie , więc głowy nie będziemy trymować , tak samo u nitencji
Mnie można wytrymować np. ......plecy :evil_lol: :evil_lol:

A poranek faktycznie ponury i chłodny.

Trzymam kciuki za maluszka pudelka ,niech sunia szybko zdrowieje i nie straszy nowej pani swoim samopoczuciem:happy1: :thumbs: :thumbs:

Posted

Ibolya napisał(a):
Tak, jak piszesz Flaire. Tylko, niepokoi mnie to, że suczka zjadła ok. 20 -ej a zwymiotowała o 2 -ej w nocy? I czy jej dawać teraz jedzonko?
Może się zdarzyć. Ja bym normalnie dawała jeść. Należy uważać, czy ma apetyt, czy robi kupy i jakie te kupy są. Jeśli je i robi normalne kupy, to ja bym się specjalne wymiotami od czasu do czasu nie przejmowała (oczywiście zakładając, że nie wymiotuje często i to, co wymiotuje wygląda ok). Locia też tak na początku miała - już jej przeszło. :-)

Posted

Ibolya napisał(a):
[COLOR=Blue]A u nas smutek :-(:-(:-(:-(

Suczka mojej siostry wymiotuje :-(:-(:-( nie zjadła nic innego ponad to, co, wegług hodowczyni, jadła do tej pory, tzn. suchą karmę, niestety pedigree pal junior. Wiem, że to nie za dobre jest, ale nie chcemy jej gwałtownie przestawiać na inną karmę, a teraz jak wymiotuje to w ogóle nie wiadomo co robić.


Ibolya,

Jesli to incydentalne wymioty, to doprawdy nie ma sie czym martwic. Emocje, moze zbyt wielka lapczywosc, a moze nadaktywnosc po jedzeniu i problem ze zwrotem jedzenia gotowy ...

Ja bardziej martwilabym sie tym:

tylko panicznie sie wszystkiego boi. Może jest zarobaczona?


A moze niezsocjalizowana? :shake: Sunia ma juz 5 miesiecy, wiec powinna byc juz dobrze obeznana z otaczajacym swiatem, innymi ludzmi, psami, roznymi dzwiekami itp. itd.
Szkoda, ze nie widzialas w jakich warunkach wychowywal sie szczeniaczek ...
Mam jednak nadzieje, ze wszystko bedzie ok :)

Duzo zdrowka dla malenstwa :-)

W.

Posted

:multi: Przed chwilą spotkałam sąsiada, pana mojego Malutkiego. Pan wyjeżdża na dwa tygodnie i poprosił, żebym w tym czasie wychodziła z Malutkim na spacery :multi: Ale się cieszę, pokiziam sobie Kubulka do woli i będę spacerować z takim przystojniakiem :)


Wind, a może po prostu zmiana miejsca pobytu jest dla suni dużym stresem, 5 miesięcy to już nie 7 tygodni, kiedy szczeniorek jest jeszcze głupiutki... Już na pewno się przywiązała trochę do hodowców. Ibolya, cierpliwości i dużo spokoju dla siostry! Jeśli to tylko stres to za kilka dni malutka się wyprostuje :kciuki:

Posted

Ibolya podobne objawy paniki przeszłam z moją Keri. Też kupiłam ją w wieku 4,5 miesiąca. Bała sie panicznie duzych psów, zwłaszcza ONków. Na działce skąd ją wzięłam były dwa ONki, jej matka i ona. W mieście bała sie samochodów duzych, sama do samochodu wchodziła bez problemu. To troche trwało zanim ja na prosta wyprowadziłam i mogłam spokojnie chodzic z nia na spacery. To "trochę" to ok pół roku, krok po kroku zaprzyjaźniania sie z psami i odglosami ruchu miejskiego. Wg. mnie, sunie weźcie na szelki. Kiedy sie czlowiek nie spodziewa potrafi tak nagle dać hamulce, że wyskakuje z obroży.

Posted

Dzięki Wszystkim za rady i życzenia.

Ja zgodziłabym się z wind, że bardziej należałoby się przejmować brakiem zsocjalizowania suni, niż wymiotami.

Tak mi przyszło do głowy ...
Sunia pochodzi z hodowli, gdzie hodowczyni hoduje yorki i pudle. Ma tych psów, z tego co zrozumiałam, raczej dużo.
Karmi wszystkie pieski suchą karmą pedigree pal (bo taniej?).
Sunia panicznie boi się wszystkiego, jak napisałam, do mojej siostry nie chce podejść, jak moja siostra wyciąga rękę, żeby ją pogłaskać to musi to robić bardzo ostrożnie, na każdy za szybki ruch ręki, suczka reaguje ucieczką, nawet nagródki nie chce wziąć, trzeba położyć i ona dopiero podchodzi, zabiera nagródkę i zjada na uboczu!
Jak je przy misce, to robi to bardzo łapczywie i cały czas się rozglada i jest przestraszone i na najmniejszy odgłos odskakuje od miski i ucieka w popłochu!
Ja myślę, że te psy po prostu chodzą głodne i tam niezła walka o michę odchodzi, co? Jak myslicie?
To może tłumaczyłoby w jakiś sposób i wymioty, nie?

Posted

Ibolya napisał(a):
Ja myślę, że te psy po prostu chodzą głodne i tam niezła walka o michę odchodzi, co? Jak myslicie?
Ibolya, nie muszą chodzić głodne, żeby tak jeść. Niektóre po prostu tak mają - moja Misia na przykład.

Ibolya napisał(a):
To może tłumaczyłoby w jakiś sposób i wymioty, nie?
Łapczywe jedzenie na pewno tłumaczyłoby wymioty.

Ja bym usilnie zaczęła próbować (na razie) karmic ją tylko i wyłacznie z ręki, nie z miski. Na początku może to być tak, jak opisujesz, że kładziesz kawałek karmy, a ona podchodzi, bierze, odchodzi i zjada na uboczu. Nadzieje jest taka, że z czasem będzie odchodzić coraz mniej, a docelowo jeść z ręki.

Takie postępowanie ma dwojaki cel: po pierwsze spowoduje, że suńka będzie jadła mniej łapczywie, co powinno pomóc na te wymioty (i jest niewątpliwie zdrowsze). Po drugie, powolutku pomoże jej zaufać Twojej siostrze, jeśli jedzenie będzie pochodziło TYLKO od niej.

Co do karmy - ja na razie nic bym nie zmieniała. Jeśli suni odpowiada Pedigree, to nadal bym ją tym karmiła, dopóki się trochę nie oswoi. To nie jest trucizna, psy od tego nie umierają, większość ładnie się na tym chowa, a w jej życiu było ostatnio już dosyć zmian.

Posted

Ibolya czytam sobie i...myślę. Toz to zupełnie jakby ze schroniska psa wzięła, a nie z hodowli:mad: :angryy: Ten piesek pewnie czlowieka widzial, jak żarcie roznosił i tyle. Jedzenia może i było pod dostatkiem ale w sforze rządzą prawa sfory, czym prędzej zjesz, tym sie najesz. Jak do tej miski tez yorki, zadziory sie dobierały to nie dziwota, że sunia odskakuje na każdy ruch.
Nie zmieniałabym karmy tak jak mówi Flaire, to nie trucizna. Co musiala sunia przejśc przez ostatnie dni to sobie moge tylko wydedukować:
Boi sie podejść do ręki ze smakołykiem, a przywiozła ją pani hodoffczyni ufryzowaną:roll: czyli wzięła za skórę, postawiła i ufryzowała nie bacząc na to, że sunia sie trzęsie ze strachu. Potem wystawa, piesek stoi grzecznie bo się panicznie boi, a tu dwie takie znowu jej do skóry dolatują:evil_lol: (nie mam za złe tego, żeby była jasność, nie mogły wiedzieć, że sunia byc może zestresowana, sama bym ją do przyzwoitej fryzury obcięła).
Jednym słowem, dużo pracy przed siostrą ale byleby sunia zdrowa byla to sobie da radę i małymi kroczkami w kochającym domku Zuzie wyprostuje.
Tylko nóż się sam w kieszeni otwiera, że za nią musiała duże pieniądze dać.Przynajmniej połowe z tego powinna odzyskać, za rozchwianą psychike psiny.

Posted

Ibolya , to tak jak u ludzi ....co nas nie zabije to nas wzmocni.........i napewno będzie dobrze...WSZYSTKO BĘDZIE OK......tylko trzeba czasu , sama wiesz najlepiej:lol: :lol: :lol:

My z Jazonem będziemy kibicować :multi: :multi: :multi: :loveu:

Posted

coztego napisał(a):
:multi: Przed chwilą spotkałam sąsiada, pana mojego Malutkiego. Pan wyjeżdża na dwa tygodnie i poprosił, żebym w tym czasie wychodziła z Malutkim na spacery :multi: Ale się cieszę, pokiziam sobie Kubulka do woli i będę spacerować z takim przystojniakiem :)

A ja będę karmiła i wybawiała koteczkę sąsiadów - uwielbiam ją, zawsze jej doglądam, gdy Państwo wyjeżdżają. Już się nie mogę doczekać! :multi:

Posted

Witam!
Gratulacyje dla Swallow i Kliwi i ich suń.
Ibolya - trzymamy kciukasy za Zuzię i jej Pańcię.
Dzisiaj byliśmy u weta z Diuną do kontrolnego usg jej ciąży. Jest to 50 dzień ciąży, wszystko jest ok (i niech takm będzie zawsze). Szczyliki ruszają się jak torpedy a ich serduszka pukają w rytmie chacha.
Ahoj!

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...