Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Dzień dobry :) Mimo zakroplenia Derysia Strongholdem, psina dalej łapie kleszcze. Dzisiaj mu wyciągałam znowu :( Cholera...
borsaf Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Ja mam inny sposób na wylogowanie w trakcie pisania postów. Jak klikam, po skończeniu , wyślij, on mi pokazuje okienko do logowania. No, to ja grzecznie sie loguje jeszcze raz i potem robie wstecz aż do mojego postu i wciskam znowu wyślij i on to wysyla jeden raz. Ta metoda jest dla mnie prostsza bo z tymi Ctr to ja nigdy nie pamietam jakie jeszcze literki dodać, musiałabym sobie ściągę zrobić na biurku. Ali to Ci współczuje, musicie mieć plage kleszczy w okolicy. Staraj sie z Derysiem unikac zagrożonych miejsc, bo znowu za dużo tej chemi tez pieskowi nie można dawać.
Wind Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Ali26762 napisał(a):Dzień dobry :) Mimo zakroplenia Derysia Strongholdem, psina dalej łapie kleszcze. Dzisiaj mu wyciągałam znowu :( Cholera... Ali, Nie wiem czy pomoge, ale moja psina miala problemy z wbitymi kleszczorami po stosowaniu Frontline. Frontline nie ma substancji odstraszajacej kleszcze, a jedynie substancje powodujace usmiercenie delikwenta ktory sie wkreci. Pewnie ta funkcje spelnia znakomicie, ale po wielu rozmowach z moim wetem, oraz wielu przeczytanych artykulach wiem, ze czas zarazenie np. babeszjoza jest losowy. Tzn. kleszcz (jesli jest nosicielem babeszji) moze zarazic naszego psa niemal zaraz po wbiciu, a moze tez np. po 12 godzinach (jesli wczesnej nie odpadnie). Dlatego tez, zdecydowalam sie na srodek starszej generacji (niewatpliwie bardziej toksyczny), ale taki ktory ma na celu odstraszanie m.in kleszczy, meszek czy nawet komarow. Od wiosny br. stosuje Exspot i mimo, ze moj pies bardzo czesto przebywa w lesie (zakleszczonym) od poczatku stosowania tego srodka nie zlapal ani jednego kleszcza. Moze to przypadek, a moze duza skutecznosc tego srodka na moim psie. Tak czy siak, ciesze sie ze juz nie wykrecam kleszczy, ani nie ogladam ich spcerujacych po mojej sucz :-) Z meszkami moj pies tez ma spokoj, a jak dobrze pamietam w ubieglym roku na nochalu lubila mu usiasc jakas mala, klujaca wredotka ;)
Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 borsaf napisał(a):Ali to Ci współczuje, musicie mieć plage kleszczy w okolicy. Staraj sie z Derysiem unikac zagrożonych miejsc, bo znowu za dużo tej chemi tez pieskowi nie można dawać. No i tu jest problem, bo on te kleszcze łapie na placu szkoleniowym. Ewidentnie. Nie chcę odpuścić szkolenia, tym bardziej, że fajnie mu idzie... Muszę po 14.00 zadzwonić do weta i niech knuje co mu dołożyć, żeby się nie pogryzło z tym Strongholdem i nie otruło mi psa...
Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Wind - teraz chyba nie mogę mu tego dać, za dużo będzie. Ale zapytam weta o ten środek. Dzięki za info.
borsaf Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Ali Nie wiem, kto zawiaduje tym placem ale może warto byłoby zgłosić ta plage, zamknąc na dwa dni obiekt i czyms paskudnym spryskac coby gnidy jedne pozdychały. Przeciez tak samo na ludzi skaczą. Poki co, zostaje oglądanie tych paskudów na sierści i łapanie. Ciekawe, czy jakas przynęta nie istnieje? Wiem, że jedna pani we Wrocławiu na AR robi prace nad kleszczami ale nie znam tematu. Ona zbiera żywe kleszcze i jak dostanie to sie ogromnie cieszy. O statnio, jak Regon złapał i byl jeszcze żywy kleszcz to właśnie zawieźli go jej w prezencie.
Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 borsaf - pryskanie lasu to utopia... Poza tym kto by wyasygnował środki na ten cel? Plac znajduje się w lesie, niedaleko oliwskiego ZOO. To jest cały leśny kompleks, pokrywający wzgórza morenowe. Wiesz ile hektarów tego jest? Mnóstwo... Poza tym już słyszę odpowiedź - jak świat światem kleszcze w lasach były, są i będą, więc zadaniem właściciela jest tak zabezpieczyć psa (i siebie), żeby kleszcze się nie imały... Co do pracy nad kleszczami - mam specjalne szczypy do wyciągania, po potraktowaniu kleszczydła tymi szczypami to on już nie daje oznak życia. A gdyby nawet, to jak go wysłać z Gdańska do Wrocławia? Pocztą w groszkowej kopercie? ;) :D
Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Dzwoniłam do weta, zaproponował obrożę Kiltixa, albo Frontline w sprayu. No cóż, na dzisiaj problem polega na tym, że czekam na pieniądze, a to są drogie preparaty. Pomyślałam, że może na razie jakiegoś OFF'a Max'a nabędę, choć wet stwierdził, że to pic bajer na wodę... Kurde - ja się tu martwię o zbója, o ten mi bezczelnie sandałka zębiskami potraktował... Nigdy niczego nie zeżarł, co leżało na wierzchu, dzisiaj po raz pierwszy sięgnął po buta :( A wcześniej już nóżka szła do góry, bo chłop torbę nową w pokoju postawił... Zdecydowanie to nie jest nasz najlepszy dzień dzisiaj :(
zadziorny Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Ali ja używam obroży Kiltix od dobrych kilku lat. Jak założę suniom w kwietniu, to noszą je do października/listopada. Efekt - zero kleszczy, zero pcheł. Zanim je w tym roku założyłem, moja młodsza na jednym spacerze złapała aż trzech krwiopijców :evil: Po założeniu obroży nie było już żadnego, a wiem że jest ich sporo w lesie gdzie chodzimy na spacery :roll:
Flaire Posted September 15, 2005 Author Posted September 15, 2005 Ali, pomimo, że pies jest już zakroplony tym Strongholdem, to na pewno możesz psikać substancją odstraszającą - ja tak robię, gdy znajduję się w strefach specjalnego zagrożenia, bo Frontline nie odstrasza (i Stronghold też nie). Tylko że ja nie używam Offa, bo jak raz użyłam, to mi się pies rozchorował - nigdy nie będę wiedzieć, czy to po tym Offie, czy nie, bo już drugi raz go nie użyłam. Za radą mojego weta używam Autan, ale ponieważ Misia nie łapała kleszczy nawet bez tego Autana i z nim też nie łapie, to nie potrafię nic powiedzieć o skuteczności...
Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Jadę do weta, da mi obrożę Kiltixa, a zapłacę jak będę miała kasę. Jak to dobrze mieć swojego weta :D I nabędę też to, o czym pisała Wind - kosztuje 15 zł, ale na razie tego mu nie dam, żeby nie kumulować ze Strongholdem. Dopiero w połowie przyszłego tygodnia. zadziorny - czy Tobie wystarcza jedna obroża na cały sezon, czy kupujesz co miesiąc nowe?
Flaire Posted September 15, 2005 Author Posted September 15, 2005 Ali, te badania, które pokazywały, jak mało skuteczny przeciw kleszczom jest składnik aktywny Strongholda były robione właśnie przez producenta Exspota i porównywały ten składnik do aktywnego składnika Exspota (permetryny).
zadziorny Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Ali - dowcip właśnie polega na tym, że taka obroża jest skuteczna przez okres 5-7 miesięcy :lol: Jeszcze mi się nie zdarzyło, abym musiał kupować w jednym sezonie drugą obrożę dla konkretnego psa :roll: Staram się je zakładać wiosną jak najpóźniej, kiedy wiem na 100% że kleszcze już atakują.
zadziorny Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Mam już zdjęcia z sobotnio-niedzielnych wystaw. Przepraszam za jakość, ale moja cyfrówka jest akurat sprawna inaczej i musiałem się przeprosić ze starym aparatem :evil: Świerklaniec 2005: JAZON z Psiego Chaosu - Zwycięzca Rasy ASTOR ze Svabenskeho Haje JOKASTA z Psiego Chaosu
zadziorny Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 A to już Skałka w Świętochłowicach: ARAMIS Palmira Północy - Zwycięzca Rasy JAZON z Psiego Chaosu ASTOR ze Svabenskeho Haje JOKASTA z Psiego Chaosu ARIANA z Turzycowych Kniej
vigor Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Witam, pogoda u nas caly czas wspaniala. Zadziorny - wyslij fotke Ariany (jesli takowa masz) bedaca na zblizeniu. Aha - kuknij na priva.
borsaf Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Vigor, a może Junior? nieśmiało zapytam: co z tą pania, która chciala pieska dla syna? Czy PON-Pimpek sie im nie spodobal?
zadziorny Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 vigor - zbliżenia Ariany nie mam, ale wyślę Ci jej fotę normalnej wielkości :lol:
Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Flaire napisał(a):Ali, pomimo, że pies jest już zakroplony tym Strongholdem, to na pewno możesz psikać substancją odstraszającą - ja tak robię, gdy znajduję się w strefach specjalnego zagrożenia, bo Frontline nie odstrasza (i Stronghold też nie). Tylko że ja nie używam Offa, bo jak raz użyłam, to mi się pies rozchorował - nigdy nie będę wiedzieć, czy to po tym Offie, czy nie, bo już drugi raz go nie użyłam. Za radą mojego weta używam Autan, ale ponieważ Misia nie łapała kleszczy nawet bez tego Autana i z nim też nie łapie, to nie potrafię nic powiedzieć o skuteczności... Mój wet powiedział, że wszystkie te preparaty w stylu OFF'a to pic na wodę fotomontaż. Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzi, ale to nie jest facet, który za wszelką cenę chce wyciągnąć kasę i będzie odradzał apteczne, żeby tylko kupić u niego. Nawet dzisiaj Frontline'a kazał mi szukać w lecznicy bliżej mojego miejsca zamieszkania. Znam go ponad 13 lat i uważam za dobrego lekarza. Może na psach się te preparaty nie sprawdzają? Właściwie te one są do odstraszanie komarów głównie i na komary działają rzeczywiście odstraszająco... Nie wiem. W każdym razie założyłam psu tego Kiltixa na zajęcia, po których psa niemal obwąchałam i nie zauważyłam żadnego krwiopijcy. Ufffff. Obroża trafiła do słoika. Założę ją na czas kolejnych zajęć. Nabyłam też drogą kupna Exspot (cena 15 zł za porcję, a nie 25 jak Frontline'a), ale na razie mu tego Exspota nie będę wylewała. Ma ważność do 2007 roku, więc spoko. Wyleję pod koniec września. No i nabyłam również taki przyrząd na wszelki wypadek aczkolwiek nie chcę się przekonywać jaki jest wygodny w użyciu. Do tej pory używałam czegoś takiego No, to tyle w temacie kleszczy :D
Ali26762 Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Flaire napisał(a):Ali, te badania, które pokazywały, jak mało skuteczny przeciw kleszczom jest składnik aktywny Strongholda były robione właśnie przez producenta Exspota i porównywały ten składnik do aktywnego składnika Exspota (permetryny). Zawsze każda myszka swój ogonek chwali. Ale faktem jest, że Stronghold wykazuje małe działanie na kleszcze. Jak pisałam wczesniej, Deryl dostał to ze względu na pasożyty wewnętrzne, o czym wet mnie lojalnie uprzedził.
Ali26762 Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 A teraz zmiana tematu - tak bawiły się nasze teriery, Derylek i Ludwiś, podczas ostatniego wypadu nad jezioro (chyba już rzeczywiście ostatniego w tym sezonie) Reportaż pod tytułem "PARA DO BRYCZKI" ;) :D
Ali26762 Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 I jeszcze kilka moich ulubionch fotek Hugo - dawaj mi tego patyka, ale już! Ciocia Aga, ścigamy się do brzegu? :D Ludwik, olewamy te patyki, patrz, twoja pańcia zachraniarka i Huguś ewidentnie chcą nas tu zostawić :o Szybciej, stary, szybciej! Nooooo, udało się - nigdzie bez nas nie popłyną :D
Ali26762 Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 I na samiusieńki koniec kilka fotek Derylka
Ali26762 Posted September 16, 2005 Posted September 16, 2005 Mam nadzieję, że nie zanudziło Was oglądanie takiej ilości fotek na raz, a moderatorki łaskawie przymkną oko na liczbę, kosztem zawartości merytorycznej ;) :D No ale sami powiedzcie - co tu można było odrzucić i schować do archiwum? No co? Tym bardziej, że już koniec lata i do przyszłego roku TAKICH fotek nie będzie...
Recommended Posts