jborowy Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 [quote name='Wojtek']Uważaj, coztego! Hafcik po takim żarełku wypala dziury w podłodze... Niestety wiem coś o tym. :lol: Zapomniałeś dodać, że to masełko położyłeś wtedy na 1/2 litra berbeluchy!!!!!
aga_ostaszewska Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Hej, co z Wami welsiarze? Ja tu do Was tak sie spieszylam, a jak sie pojawilam, to Wy znikneliscie... :-(
bos Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 INA napisał(a): bos- ale masz dobrze - Jazon powrócił do szkoły:lol: acha oczywiście zapraszam do siebie - ale podejrzewam że i tak sie na obietnicach skończy - ile masz wizyt do nadrobienia:cool3: Niech się tłuk uczy.....hehehehehe :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ........a wizyty.:razz: .....zawsze są do nadrobienia tylko trochę chęci...........:lol: :lol: ;)
bos Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 zadziorny napisał(a):Nie wywołuj wilka z lasu :shake: :cool3: ;) .......że to niby co......ja , ten wilk......:evil_lol: :evil_lol: :razz: ;) :lol: ;)
bos Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):...........Kochani, taka cudna pogoda, ze w pracy nie chce sie siedziec... NIEBIESKIE BEZCHMURNE NIEBO, SŁONECZKO... chyba czas sie zakochać :cool3: Ja myślałem że już .........:loveu: ......we mnie.....:loveu: :evil_lol: :razz: a tu ......nic:crazyeye: ;) ;)
bos Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Nitencja napisał(a):Wojtek moja wleshka zezarla kiedys maslo i jedynie co jej bylo to ..... miala maslane kupki ;-) nawet maslem pachnialy:evil_lol: Tak właśnie powstaje Masmix.........hahahahaha:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :razz: ;)
bos Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 coztego napisał(a):Wojtek, spoko, spoko... to nie była pierwsza kostka masła w jej życiu. Nic a nic jej po tym nie dolega :diabloti: Nawet po zjedzeniu pół kostki planty nic jej nie było :diabloti: coztego - co ta biedna Kresunia je.........potem biedactwo choruje.........:evil_lol: :evil_lol: ;) ;) :lol:
bos Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Tak , a ja za chwilke do pracy......i masz rację bogulko , nie ma co narzekać, trzeba się cieszyć ,że jest praca.......hehehehehe :crazyeye: :razz: Temp.-1st.C i u nas bardzo mglisto Przyjemnego dnia dla Wszystkich.......i nie ładnie się zachowaliśmy wczoraj bo zostawiliśmy Agę_o samą już 21-szej Jest mi wstyd........:oops: :shake: :razz: ;) Nara :evil_lol: :evil_lol: ;)
bogula Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Tak, bos, a najbardziej cieszą mnie z pracy money---nie ukrywam, że myślę, aby mieć ich więcej:cool3:... Faficzek teraz pozostaje sam w domu (od 8 do 14); koc na moim tapczanie już znowu wyraźnie wytarty, wyleżany ,jaśki porozrzucane---istne legowisko na czas nieobecności pań.Z tapczanu bardzo dobrze psu obserwować, nasłuchiwać, bo co rano słyszy (i słucha się): "zjedz kulki pilnuj chatki!" W nocy lało, teraz mgły, ale CIEPŁO!
bos Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 No to ja już w pracy , dzisiaj może będę mógł częściej do Was zajrzeć. Drogi do wytrzymania tylko te dziury.........ochyda. Teraz temperatura dodatnia +1st.C. Dobrze , że nocą jest trochę mrozu to może uchroni nas od powodzi . Te góry śniegu były przerażające , ale u nas na osiedlu ostatnie plusowe temperatury za dnia sprawiły że zaspy śniegowe powoli znikają a i po chodnikach można już normalnie chodzić. Wczoraj po wieczornym spacerze i Jazonem , pierwszy raz tej zimy miałem buty brudne od miękkiej ziemi..........hihihihihihi :evil_lol::evil_lol: ;)
INA Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Witam bos- jaki pracowity się zrobiłeś już przed 5.00 na nogach a od 6.00 w pracy...wszystko widać jak na dłoni:eviltong: nawet wiem jaką drogę do pracy masz:cool3: ;) bos-acha tylko wszytko na dobrych chęciach się pewnie kończy... a ja nie lubię wychodzić rano do pracy- gdyby nie te pieniadze to...:eviltong: Viguś wtedy jest taki smutny - jednak narzie nie zdarzyło się żeby został dłużej niż 3- 4 godziny trochę się obawiam czy ten psotnik będzie sam zostawał 8 godzin...:cool1: coś się wymyśli.. My też pływamy ulicami i brodzimy w wodnym śniegu, nie da się spacerować nie mówiąc o bieganiu:shake:
zadziorny Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 jborowy napisał(a):Zapomniałeś dodać, że to masełko położyłeś wtedy na 1/2 litra berbeluchy!!!!! :crazyeye: Na czym :hmmmm: :niewiem: :roll:
zadziorny Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 U nas temperatura powyżej zera i do tego mżawka :angryy:. Fuj :-( :shake:. Niech szybko wraca mroźna i śnieżna zima :cool3: :cool1: :evil_lol:
zadziorny Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 INA napisał(a): a ja nie lubię wychodzić rano do pracy- gdyby nie te pieniadze to...:eviltong: Viguś wtedy jest taki smutny - jednak narzie nie zdarzyło się żeby został dłużej niż 3- 4 godziny trochę się obawiam czy ten psotnik będzie sam zostawał 8 godzin...:cool1: coś się wymyśli.. Moje piesy są przyzwyczajone do przebywania w domu w osamotnieniu przez 8-9 godzin. Po naszym powrocie kanapy i fotel noszą wyraźne ślady użytkowania, a i jaśki są "poukładane" według ich upodobań :lol: :loveu:. Na szczęście one niczego nie niszczą :cool3: :cool1:, a powitanie powracającego z pracy pana (pani) to cały ceremoniał :multi: :loveu: :lol:
Nitencja Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Zadziorny niech przychodzi wiosna z zielona trawa i kwitnacym bzem i precz z ZIMA !!!!!!
zadziorny Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Zgoda, ale dopiero w kwietniu :evil_lol: :cool3: :eviltong:
Wind Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Nitencja napisał(a):Zadziorny niech przychodzi wiosna z zielona trawa i kwitnacym bzem i precz z ZIMA !!!!!! Zapomnijcie o wiosnie :-(
niedzwiedzica Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Sio z zimą :angryy: dość już jej mamy chyba wszyscy ...Wczoraj w lesie najlepsze byłyby gumofilce na rakach ....kałuże po kostki przeplatają się z odcinkami lodu, gładziutkiego i śliskiego jak ch...Nawet suczom slizgaja sie łapki albo lód załamuje się i wpadaja (niczym Lotka ) do wody,zimnej i obrzydliwej :angryy: Na osiedlu szaro, buro, brudno. Byle do wiosny :placz:
niedzwiedzica Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 WIND-ja nie wierzę nawet w fakty, podawane w "Fakcie" a co dopiero w ich prognozy pogody :crazyeye: wiosna przyjdzie prędzej czy póżniej, nie ma innej opcji :diabloti:
Nitencja Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Fakty PRECZ :angryy: to taki szmatlawiec ze szkoda mowic. A moja babcia czuje juz wiosne w powietrzu :) Ja na razie nic nie czuje bo przez moje przemakajace buty zafundowalam sobie katar :) alec tam.... byleby przezyc marzec !!
Wind Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Z tym Faktem to calusienka prawda, ale przeczytajcie ze oparli to o opinie synoptyka z Biura Prognoz Pro-GEM :roll:
zadziorny Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 Z tymi prognozami pogody, a szczególnie długoterminowymi to jest trochę tak jak z typowaniem wyników zawodów sportowych - duża doza prawdopodobieństwa, ale niespodzianki niewykluczone :evil_lol: :cool3: :eviltong:
aga_ostaszewska Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 bos: Dobry czlowieku... zauwazyles, ze samiutka tu wczoraj bylam... i tak okropnie smutno mi bylo... :-( W Warszawce - jak to w Warszawce - pogoda obrzydliwa! Pada deszcz na zmrozone i skute lodem chodniki... dzis prawie zaliczylam 2 gleby :angryy: Pogoda, by mnie totalnie zdolowala, gdyby nie scenka na angielskim (na ktory chodze na 7.30 rano :cool3: )... odgrywałama w niej pania dyrektor, ktora byla zwalniana przez szefa za molestowanie swojego mlodszego asystenta... usmialam sie do lez i tym prostym sposobem - zamiast wpadac w dola - to chodze z bananem na pysiu! :bigcool:
zadziorny Posted February 21, 2006 Posted February 21, 2006 aga_ostaszewska napisał(a):... odgrywałama w niej pania dyrektor, ktora byla zwalniana przez szefa za molestowanie swojego mlodszego asystenta...Aga_o wstydź się :shake: :crazyeye:. Molestowanie seksualne :mad: i to ze strony przyszłego prawnika :diabloti: :roll: :eviltong:
Recommended Posts