borsaf Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Zachraniarka tez laik jestem w zakresie trymowania itp ale mysle, że troche to od gatunku wlosa zależy, taki kancik. Ludwik na fotkach wygląda, że ma ten szorstki gatunek wlosa, dobrze wybarwiony, troche mi sie wydaje podobny do Hondy - Jonquil. Przy tym rodzaju wlosa trzeba bardzo dbac o nogi, bo szybko sie wlos łamie przy bieganiu po zaroślach. Ludi stale po wertepach trenuje wiec chyba sobie sam skraca wlos na pysku i łapach. Trudno, to tak, jak z mis piekności: albo na wybiegu albo gary myje w domu. Razem do kupy tego nie połączysz lakier z paznokci zejdzie.
bos Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 [quote name='jborowy']bos - :mad::mad::mad: - 80!!!! w terenie zabudowanym!!!! Byłem pewny że zauważysz.......nie myliłem się Janusz . Masz oko......;) ;)
bogula Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Hej! Choróbsko mnie zmogło, mam 3 dni wolnego.I sporo planów na ten wolniejszy czas;) :razz: .U nas chyba odwilż. nitencja---efekt zrobienia psa wystawowego wspaniały i ...jak dla mnie nieosiągalny.
zadziorny Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Witajcie :lol: Bogula wracaj szybko do zdrowia, bo kto nam będzie posty skoro świt pisał :cool3: :lol: ;)
zadziorny Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Bos, ale Cię jborowy dopadł :evil_lol: :crazyeye: :roll:. Widzę, że Ty też już po nocach surfujesz :roll: :cool1: ;)
zachraniarka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 borsaf ja się pytałam tak tylko z ciekawości, absolutnie nie w kontekście mojej rudawki. Nie wyobrażam sobie właśnie tak precyzyjnie wypielęgnowanego psa na poligonie ćwiczebnym. Także Ludwik do garów hi hi Chodziło mi o to, czy biorąc pierwszego spotkanego welsha z ulicy czy dałoby się go przygotować tak perfekcyjnie. Oczywiście zakładając również wersję długoterminową.
Flaire Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 zachraniarka napisał(a):Nie wyobrażam sobie właśnie tak precyzyjnie wypielęgnowanego psa na poligonie ćwiczebnym.Eee tam. Może bardzo długo by się taka fryzura nie utrzymała, ale pierwsza ofiara byłaby znaleziona przez elegancika. :cool3: Sierść szorstka jest dosyć wytrzymała na warunki środowiskowe m- po to była przecież wyhodowana, żeby psa chronić. Najgorsze są rzepy i gęste krzaczory, ale ja osobiście nawet tym nigdy się nie przejmowałam (a moje psy były wystawiane na Westminster i Montogomery). zachraniarka napisał(a):Chodziło mi o to, czy biorąc pierwszego spotkanego welsha z ulicy czy dałoby się go przygotować tak perfekcyjnie. Oczywiście zakładając również wersję długoterminową.Nie do końca, bo to częściowo zależy od rodzaju sierści. Ale zakładając niezłą sierść - dałoby się. Oczywiście kiepski pies, nawet wspaniale przygotowany, nie wyglądałby tak dobrze... ;-)
zachraniarka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 [quote name='Flaire']Eee tam. Może bardzo długo by się taka fryzura nie utrzymała, ale pierwsza ofiara byłaby znaleziona przez elegancika. :cool3: hi hi brzmi kusząco.. to może zaczniemy jeździć na manewry z osobistym fryzjerem, to by było coś :razz: :razz: Ale zakładając niezłą sierść - dałoby się. Tego byłam ciekawa.. No i dalej nie mogę się napatrzeć na tego łelsza, tak samo jak i na wujaszka Lotki. Takie wymuskane terriery robią niesamowite wrażenie..
Gosia_i_Luka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Fakt, robią wrażenie, ale mi osobiście "nie leżą". ;) Generalnie nie lubię wymuskanych psów. Oczywiście nie lubię również zaniedbanych... ale akurat terrier wg mnie (podobnie jak np. border collie) nie pasuje do tak bardzo wystawowego "krajobrazu", jaki tworzą Amerykanie...
Nitencja Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Gosia .... ale terier tez nie moze wygladac jakby dopiero co wyszedl z chlewu. Mi sie bardzo podoba zrobienie :) Ogladalam jeszcze video z oceny welshy i sie usmialam bo pod przkyrywka perfekcyjnego zrobienia to sa WELSHE :) ktore nie sa do poskromienia nawet przez profesjonalnych handlerow ( i ciagle sie wierca albo probuja uszczypnac kolege ) :diabloti:
Gosia_i_Luka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Nitencja - czy ja pisałam o jakimś chlewie...? :roll: Zdecydowanie przedkładam prawidłowo wytrymowane terriery nad niedźwiadki (które mają swój niewątpliwy urok, ale...). Natomiast nie podoba mi się robienie z psa (obojętnie jakiej rasy) wypucowanej lali... :roll: Nie podobają mi się amerykańskie psy "pod linijkę"; wyglądają jak z Photoshopa. ;) Są baaardzo efektowne, ale nie są naturalne...
zachraniarka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 A mi się podobają takie wymuskane psiury, jesli tylko nie dochodzi do przesady czyt. broda jak u kozy ;)
Nitencja Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Gosia z teriera nie da sie zrobic wypucowanej lali ;-) a oko przynajmniej tak pieknie zrobiony terrier :p Poza tym odpowiednie przygotowanie terriera podkersla jego piekno i tuszuje wady ( bo w koncu nie nie jest doskonaly) a moze ja tak narzekam bo u nas w Polsce to mozna zliczyc pieknie przygotowane psy na placach u jednej reki ??
Nitencja Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Zach broda jak u kozy nie moze byc u irlanda :) a u AT mi nie przeszkadza :) lepsza broda niz jej brak ;-)
Gosia_i_Luka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Jak pies ma jakąś sierść, to zawsze można przesadzić ze "zrobieniem". Inną kwestią jest - co rozumiemy przez pojęcie "wypucowana lala"? ;) ps. Nitencja, ja na terrierach się wogóle nie znam, piszę z perspektywy laika, który widząc terriera myśli albo: fajny, albo: niefajny. ;) I nie chodzi mi o to, że te super mega zrobione terriery (bordery/aussie/goldeny) na amerykańskich wystawach są brzydkie. Bo to nieprawda. Ale mi osobiście (jako laikowi) taki sposób zrobienia psa się nie podoba, chociaż nie wątpię, że jest to poprawne, a często idealne wytrymowanie...
coztego Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Mnie tam się podobają i te zrobione i te kudłate ;) Ale tak na codzień, "w życiu" ;) A podziwianie świetnie zrobionego psa to nie lada frajda :loveu:
Nitencja Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Jak sie uczylam teriera robic na wystawy to hodowczyni i moja pierwsza nauczycielka powiedziala mi byrobic tak psa i by pies tak wygladal jakbyzaraz mial isc na wystawe :) I tego wlasnie sie trzymam by zawsze pieknie wygladly nie tylko na wystawie ale jak ida na spcer tez ( tylko po takim spacerze z reguly juz tak ladnie nie wygladaja hihi:loveu: ale to jest osobna historia)
Ela_hryckiewicz Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Mam na imię Szczęściarz mam 7 dni, i zobaczcie jak wyglądam
coztego Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 [quote name='Ela_hryckiewicz']Mam na imię Szczęściarz mam 7 dni, i zobaczcie jak wyglądam Trzeba będzie zmienić imię na "Przystojniak" :loveu:
Flaire Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Nitencja napisał(a): I tego wlasnie sie trzymam by zawsze pieknie wygladly nie tylko na wystawie ale jak ida na spcer tez No ja niestety nie daję rady. :oops: Ale przyznam się, że jak gdzieś idziemy (na przykład do weta), to wyczesuję psy przynajmniej, nawet gdy są "nieco" ;-) zarośnięte.
nikit1 Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 coztego napisał(a):Trzeba będzie zmienić imię na "Przystojniak" :loveu: :multi: mała śliczna kulka z dużym różowym brzuszkiem :lol: ale słodziak :loveu:
Nitencja Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Flaire napisał(a):No ja niestety nie daję rady. :oops: Ale przyznam się, że jak gdzieś idziemy (na przykład do weta), to wyczesuję psy przynajmniej, nawet gdy są "nieco" ;-) zarośnięte. no ja mam latwiej :) bo 2 welshe to jak jeden AT ale Jasiek udaje Misia ;-)
Mokka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 [quote name='Ela_hryckiewicz']Mam na imię Szczęściarz mam 7 dni, i zobaczcie jak wyglądam Mam wieeelkie różowe brzucho. Nie mam konkurencji do cycka :shake: , zobaczycie za parę dni, jak bedę wyglądał. Jak byk :lol:
zadziorny Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 [quote name='Ela_hryckiewicz']Mam na imię Szczęściarz mam 7 dni, i zobaczcie jak wyglądam Suodki jest :eating: :iloveyou: :loveu:
bogula Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Ale ztego szczęściarza PIĘKNIŚ:lol: ---dużo zdrówka, niech szybko rośnie! A ja z Fafullosem na miłej przechadzce...zabawy kulkami lekko wykończyły psa, za to apetycik wilczy:evil_lol: .Troszkę go skubię, podcinam...Gadamy sobie fajne rzeczy..., nie ma jak trochę luzu od pracy.............
Recommended Posts