Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja mam dwie sunie i dwa skrajnie różne charaktery jeśli chodzi o wstawanie :roll:. Młodsza budzi się radosna jak skowronek. Jak tylko wstanę, to ona też hyc z łóżka, jedno energiczne przeciągnięcie i już jest gotowa do zabawy/miziania/spaceru (niepotrzebne skreślić) :lol:. Zupełnie inaczej zachowuje się starsza :roll:. Jeśli by jej pozwolić, to najchętniej nie wyłaziłaby z łóżka do godz. 11:00. Kiedy my z młodszą jesteśmy już gotowi do porannego spacerku i ją zawołam, to łaskawie, z widocznym ociąganiem człapie w moim kierunku :roll:. Po drodze osiemnaście razy się przeciąga i wygląda tak, jakby szła na ścięcie :mad:. Dodam, że przeważnie starsza sunia w ogóle nie wychodzi na wieczorne siusiu, tak więc rano upływa około 15-17 godzin od jej ostatniego wyjścia na dwór :crazyeye:

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

o matko jak ja was podziwiam za to wczesne wstawanie ja o 7 jestem nieprzytomna....na szczescie pracuje w domu wiec nie musze sie nigdzie spieszyc no chyba,że ide na spotkanie;)

gosia ja tez miałam w liceum zajecia od 7:10 i to fizykę w piątki.... szaleństwo to było bo wszyscy i tak spali:icon_roc:

również dołączam swoje kciukasy za studentów:wink: no i oczywiście za kikę chociaż jej nie znam;)

Posted

zadziorny napisał(a):
Jeśli by jej pozwolić, to najchętniej nie wyłaziłaby z łóżka do godz. 11:00. Kiedy my z młodszą jesteśmy już gotowi do porannego spacerku i ją zawołam, to łaskawie, z widocznym ociąganiem człapie w moim kierunku :roll:. Po drodze osiemnaście razy się przeciąga i wygląda tak, jakby szła na ścięcie :mad:. Dodam, że przeważnie starsza sunia w ogóle nie wychodzi na wieczorne siusiu, tak więc rano upływa około 15-17 godzin od jej ostatniego wyjścia na dwór :crazyeye:
I to jest też moja Misia co do joty. Chyba że wyczuje, że idziemy w jakieś fajne miejsce (fajne = z dużą ilością jedzenia). Wtedy jest pierwsza w kolejce! :lol: No i ja ją zazwyczaj wyciągam na ten wieczorny spacer (chociaż czasami dosyć wcześnie... staram się nie wcześniej niż o 19), bo niepodoba mi się tak długie trzymanie moczu - to po prostu nie jest zdrowe. :-(

Posted

no to typ śpiocha opisywany przez zadziornego - idealnie psuje do naszej seniorki -Wiki ( gdy jest u nas w gościnie i zostaje na noc, to rankiem nie na ręki jej że tak wcześnie wychodzimy z Vigo) i to ociąganie się do ostatniej chwili przeciąganie, rozciąganie i mina jak na ściecie - oj ten typ tak ma:razz:
Vigo za to ranny ptaszek świergotek - i właściwie to ja nie potrzebuje budzika..:lol:

Posted

Heyka :)

Wczoraj mnie nie było, bo straszliwie cierpiałam na żołądek, co postanowiłam zwyczajnie przespać :D
Wstawałam tylko po to, aby wyprowadzić mojego zbója do toalety.
Dzisiaj jest już wszystko ok.

Wind, widzę, że Majutek wychodzi tak jak Deryś na ostatni spacer :D
Ja też wolę w nocy jeszcze zbiec na podwórko, aniżeli zrywać się bladym świtem :razz:
Rano za to moje szczęście nauczyło się budzić mnie waląc zabawką po głowie i wylizując to, co wystaje spod kołdry...
Po tak radosnym początku świadomości nie pozostaje mi nic innego jak zabawa, jeszcze w łóżku, na którym przeważnie Deryś zdążył już zgromadzić cały magazyn zabawek :D
Kilkanaście minut rzucania i ukrywania pod kołdrą, czy poduszką, jakiegoś pluszaka czy lateksa zadowala mojego pieszczocha i pozwala mi on wówczas wstać. Niecierpliwie przeczekuje moje ablucje, focząc głośno, po czym wychodzimy na długi spacer połączony albo z zabawą, albo (tak jak teraz) ze zwiedzaniem bliższej i dalszej okolicy. Wracając robimy zakupy w zaprzyjaźnionych sklepach.
Po powrocie do domku robimy sobie śniadanko, zjadamy i mamy wolne, tzn. Deryś bierze zabawkę w zęby i zaprasza do zabawy, a ja kieruję go delikatnie w stronę mamy, a sama zasiadam przed komputerem :)

Posted

[quote name='Wind']Ali,

Mam nadzieje, ze juz wkrotce wstawisz nam cudne zdjecie, plynacego wodospodadu zwiastujacego wiosne i ciepelko. Alez mi tego brakuje :roll:
Hmmmm... Zdjęcie mogę wstawić nawet teraz (nawet chyba wstawiłam dla porównania) :evil_lol:
A tak serio - ja też już nie mogę się doczekać wiosny, ciepełka i zielonych listków na drzewach... Zielony kolor uspokaja... :)

Posted

[quote name='coztego']Ali, to chyba jest lodospad?! :roll:
Noooooo, w tej chwili na pewno tak. Patrzyłam dzisiaj na niego - choć mamy upały ( -7), to nic jeszcze nie odmarzło :(

Posted

Flaire napisał(a):
No i ja ją zazwyczaj wyciągam na ten wieczorny spacer... , bo niepodoba mi się tak długie trzymanie moczu - to po prostu nie jest zdrowe. :-(
Do pewnego czasu też tak robiłem, aż stwierdziłem że owszem, ona ze mną pójdzie, ale... i tak nic nie zrobi :mad:. Dałem więc suczy spokój :roll:. W końcu to ona najlepiej wie czy ma potrzebę wyjść, czy nie :cool1: :lol:

Posted

[quote name='foxydoxy']FoxyDoxy będą na pewno - bez względu na to, czy Sambę wspomniany wirus dopadnie (jest spodziewany, choć liczymy na opóźnienie np. z powodu mrozu - przynajmniej jakaś korzyść oprócz mrożenia ślimaczków i roztocza w wietrzonej pościeli) czy nie.
W obu przypadkach stolik "napsa" mieć będę, gdyby ktoś chciał skorzystać (w kolejności wystawiania).

P.S. Mrozy do wystawy zelżeją 8-)
P.S. Za 2 ,3 dni będę miał wgląd do zamkniętego katalogu - podam stawki terierków.

Nieoficjalna (prapremiera) wersja katalogu najbliższej wystawy w Rzeszowie jest na stronie http://samba.foxydoxy.pl/katalog20060205.htm

Posted

Witam wszystkich serdecznie !!!

Od niedawna mam ten sam problem. Suka tez zmienila sobie upodobania co wychodzenia za potrzeba. Wychodzi tylko dwa razy i to mnie martwi, malo je a przeciez jest ciezarna sunia. Dzis na przyklad zjadla od rana kostke twarozku i to wszystko. Mimo usilnych staran nie zjadla swojego jedzenia. Jest jeszcze jedna rzecz jak zblizam sie do lodowki Dora jest przy nodze, i teraz nie wiem czy ona bierze mnie na wytrzymalosc czy ja ja. Poczekam do jutra jesli to sie nie zmieniu jade do weta. Z obserwacji widze ze czuje sie dobrze, az za dobrze biega i tylko zabawa , ale jaka jest upierdliwa w tym co robi.
Ali co ty masz z tym zoladkiem wez ty go zbadaj !:mad:
Agnieszka czy ty czasami nie masz rodziny dalszej w Pile i na mojej ulicy ?:cool3:

Posted

Hej Ela :)

Generalnie to ja jestem wrzodowiec, więc czasami się zdarza niedyspozycja. Ale to sporadycznie.
Dzięki za troskę.

Mówisz, że Dorcia jeszcze na szybkich obrotach... Może powiedz jej, że za tydzień rodzi :D

Posted

[quote name='Ali26762']gugu jak Kikunia?

Ali jest coraz lepiej :multi: ,ale ciebie rozłożyło,bidulko!!! :-(
Zdrowiej nam nocny marku!!! :buzi:

Posted

To super gugu, bardzo się cieszę :)

A ja? Ze mną wszystko jest ok, dzisiaj nic mnie nie boli, jem wszystko - właśnie robię na kolację pyyyszny forszmak :)
Dzięki za troskę :)

Wiesz jak to jest - złego diabli nie biorą, bo wiedzą, że i tak ich :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Ali,

Nie od dzisiaj wiem, zes nocny marek :evil_lol: Szkoda, ze nie mieszkamy blizej, bo jakos milej byloby razem blakac sie po nocy :cool3:
Ali, dbaj o siebie i uwazaj na te wrzody :mad:


Padam z nog ... rzadko zdarza mi sie wstac tak wczesnie jak dzisiaj. Wszystko jednak na to wskazuje, ze przez najblizsze trzy dni, bede musiala byc rannym ptaszkiem. W weekend od switu cwiczymy, a jutro Majutek postanowil zostac gwiazda reklamy i jedziemy o poranku na zdjecia :cool3:

Posted

No wlasnie Ali zawsze jej to mowie nie szalej tak bo dzieci
beda takie same glupie jak ty:evil_lol:

Ale musze napisac, ze Dora wchodzi do legowiska i robi
porzadek po swojemu. Tym razem ma przygotowana fajna bude
morze nawet wybrac sobie kacik, ktory jej sie podoba.

:Dog_run:

W pilskim dolku znowu mrozi jest - 13 do tego jest wiatr brrrrrr

[SIZE="6"]Kiedy ta zima sie skonczy

Posted

Kilka minut temu wrocilem z pracy (byla to zabawa choinkowa dla uczniow). Urlopik zaklepany, czyli do pracy wracam 1 wrzesnia (moze 4 wrzesnia).
Ela_h - wstaw fotke wspomnianej budki - plissss.

Posted

Elu Helikopter pylori miałam stwierdzony, trułam i nie poszłam na kontrolną gastroskopię...
Nie mam jakichś strasznych problemów, od czasu do czasu coś mnie tam złapie, wtedy biorę ranigast i jest ok.
Wczoraj nawet ranigastu nie brałam, położyłąm się, zasnęłam i przespałam pół dnia :D
Jak wstałam to już było wszystko ok.

A dzieci? Jak sobie zdały spawę jaką głupią matkę by miały to powiedziały, że nie chcą ze mną mieć nic do czynienia :D
Więc dzieci się nie spodziewam :D
Jak one takie to i ja :D

Wind - ja też ogromnie żałuję, że mieszkamy tak daleko od siebie i to nie tylko ze względu na nocne błądzenie po okolicy :)

Powiedz, w jakiej reklamie zobaczymy Majutka?
Z dogomaniacką sunią to widziałam reklamę Fervexu i czegoś pomidodowego Pudliszek.
Majutka też będę wypatrywać :)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...