borsaf Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Hej, ona jest strasznie fajna, trochę przypomina gończego pl mojej kuzynki. Foty, gdzie dwie paszcze, która szerzej są fantastyczne. Jak to groźnie na zdjęciach wygląda, a jaka piechy maja przy tym zagryzaniu radochę.
Ibolya Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Tak, bardzo lubię je obserwować, najmilsze chwile dnia to te, kiedy psy zaczynają wieczorną gonitwę i podgryzanie.
gugu Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Ibolya foty po prostu odjazdowe Aż mi dech zaparło.... :P ,tu nie potrzeba nic pisac,trzeba tylko podziwiać.... :wink: :P
vigor Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Ibolya dzieki za fotki z Kielc. Odnosnie zdjec Czardasza i Neski - sa pikne. Ahoj!
zadziorny Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Ibolya - super reportaż 8) :lol:. Brawo :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz:
Ibolya Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 zadziorny - dzięki, cieszę się, że Ci się podobało.
swallow Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Ibolya - mi też sie reportaż podoba :ylsuper:
vigor Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Witam! Sunie juz sobie poszczekuja na dworzu, jest okropasnie ciemno, dosc cieplo, bo temperaturka + 3 stopnie. Ahoj!
coztego Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Ale nas zasypało!!! Witam Państwa :D Miałam teraz być w pociągu do Krakowa, seminarium czeka, ale odwołali mi pociąg :lol: PKP to moja ulubiona komedia... Czekam sobie na pociąg, mija godzina jego odjazdu i nic... Aż tu nagle, dobre kilka minut po godzinie odjazdu odzywa się głos: Pociąg w dniu dzisiejszym jedzie z pominięciem stacji Zabrze :evilbat: Kiedy doszłam do Informacji pani krzyczała do telefonu, że ona ma ludzi na ten pociąg... Chyba się zorientowali, że pociąg nie jedzie przez Zabrze dopiero kiedy zauważyli, że nie ma go na stacji. :o Ciesząc się śnieżnym świtem poszłam do domku... 8)
zadziorny Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Witajcie :lol: U nas też sypało całą noc i nadal prószy 8). Śniegu mamy po kostki, a temperatura +2 stopnie. Piesy bardzo zadowolone z takiej pogody :roll: 8) :lol: :wink:
zadziorny Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 coztego napisał(a):... Ciesząc się śnieżnym świtem poszłam do domku... 8) Teraz przynajmniej masz czas na przeczytanie książek od profesora :roll: :wink:
Ibolya Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Witam wszystkich. U nas nic nie padało, świeci piękne słoneczko, jest +2 stopnie.
borsaf Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Witam towarzystwo weszterierowe. Ja tu z zapytaniem: może ktoś ma w pawlaczu schowane skrzydła anioła? Hehehe przyznać sie tu zaraz, kto taki anielski jest i sie ukrywa. Bez żartów, to faktycznie potrzebuję, bo inaczej będę musiała je sama robić i czasu na dogomanię będzie mniej. Moje wnusie za aniołki robia w przedszkolu, a juz w zeszłym roku im mówiłam, że w razie czego maja sie do pastuszków zapisać :evil: Trza mi będzie poduszke rozpruć (może Saxankę zaproszę, ona ma wprawę) i lepic te piórka bo żadna postrzępiona krepina nie wchodzi w rachubę. :evilbat:
borsaf Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 :D :D :D cos jest z dogo nie chce postow wysylac, zle chodza strony
vigor_junior Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Z okazji Andrzejek dla Vigora... W każdej chwili, zawsze, wszędzie Niech Ci w życiu dobrze będzie! Niech Cię dobry los obdarzy Wszystkim, o czym tylko marzysz!
czapla Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Saxanka z checia ci pomorze :multi: Ona sama jest jak aniolek :angel: (troche czarny, ale to szczegol :wink: )
gugu Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 borsaf jakieś 5 lat temu moja córa brała udział w Jasełkach i była aniołkiem :roll: ,lepiłam skrzydełka a ze 3 godziny,myslałam że mnie szlakt trafi ale udało się,niestety zostały w przedszkolu :( ,współczuje ci ,już prościej jest zrobic diabełka :wink:
Ibolya Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Vigor - najlepsze życzenia z okazji imienin :BIG: :beerchug:
borsaf Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 VIGOR 100 lat i jeszcze dłużej i jeszcze raz! :laola: :tort: :BIG:
borsaf Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Gugu ja tez im to tłumaczyłam, że pastuszki i diabełki sa lepsze do zrobienia, ale młodsza mi wytłumaczyła, jak to ma być :wink: astarsza powiedziala, że musza one byc aniołkami, bo wszyscy chcieli za anioły byc i pani wybrala tylko blondynki i blondynów i kwestię rozwiązała, a one chodza dumne z tego powodu,ja mniej :evil: Kiedys widzialam we Wrocławiu w AlmiDecor pięknie zrobione skrzydla ale tez słona cena, trza bedzie poduszke i jechane.
Ali26762 Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 vigorowi i wszystkim Andrzejom życzę pomyślności i spełnienia marzeń!
Ali26762 Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Witam serdecznie w ten ostatni dzień listopada :) Dziś mija siedem miesięcy jak nasze Słonko ukochane zawitało do domu :) Jak to szybko zleciało... Ibolya - suuuuper fotki welszowego jamniora :D Śliczna jest Neska, fajnie, że masz dwa psie urwisy, mam nadzieję, że będziesz nam pisać o obu :) Nieśmiało zauważam, że jesteś w posiadaniu welszowego dywanu... :D
bogula Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Witajcie! szczególne pozdrawiasy dla wszystkich ANDRZEJÓW :D Z poniedziałku na wtorek przeszłam przez próbę nocy strachu i grozy...Po wieczornym spacerze Fafulos wygryzł z sierści rzepa i najprawdopodobniej go zeżarł i ...się zaczęło! dławienie, naciąganie do wymiotów, stresowe oblizywanie się językiwm, dygot łapek...Dał sobie włożyć palec do gardła! Wszamiał na gwałt bułkę rozmoczoną w wodzie i znowu rzygoletto.Po części problem wylazł na zewnątrz. Fafik sporo pił, zjadał śnieg i wcinał mnóstwo trawy. Obejrzeliśmy miasto nocą (tj.1.30), a po rannym spacerze i kolejnej porcji trawy wyczyscił żołądek do końca i już było tylko lepiej :D . Wcześniej ratunkowy telefon wetów milczał, więc pod lecznicę i posesję, ale dałam psu "czas", bo znakomicie=zdrowo zachowywał się na przechadzkach i sam się ratował trawskiem.Mądra gadzinka! Więc z radością donoszę, że mamy się znowu O.K :lol: a śnieg to niesamowita radość dla starego Fafulosa.......
Ali26762 Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 O losie, bogula, co za koszmarna przygoda :( Całe szczęście, że już jest ok. Gdzieś słyszałam, że na problemy żołądkowe człowieka też byłaby dobra ta trawa, którą jedzą psy, jednak człowiek ma lekkie obrzydzenie do trawy, może bowiem ona być obsikana przez jej głównych konsumentów :D
Recommended Posts