Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

coztego Ty wyłącz tę Dogomanię i usiądź jednak przy książkach może, co? Dogo nie musisz oddawać... Poza tym jeśli zrobisz coś pożytecznego teraz, to później już nie będziesz musiała i będziesz mogła z nami spokojnie pogadać:)
Wykorzystaj, że frekwencja na forum jest niewielka, bo jedni spacerują z grzańcem, drudzy oddają się życiu rodzinnemu w niedzielę, ja udaję się krokiem marszowym do kuchni zrobić sobie coś na rozgrzewkę po szkoleniu i może jaki obiad wycuduję przy tej okazji...

;) :D

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

coztego - weż się do poważnej pracy i łap te książki od promotora. Ja za Ciebie tego nie zrobię
....... wiem że to się tak fajnie mówi , ale nat, jak już zaczniesz to samo dalej pójdzie. Tylko zacząć.....no do pracy.

Ja tu cały czas opowiadam córze o adze_o .....i Tobie w szczegolności bo poznała Cię na wystawie i jestes taką moją namacalną kartą przetargową żeby ją mobilizować. Fakt że Justyna jest dosyć zdyscyplinowana ale ponarzekać nigdy nie zaszkodzi. :D :D

Do pracy kobieto , nie zawiedź promotora, przypomnij sobie że to tylko Tobie pożyczył książki

Posted

Madziara napisał(a):
bos ja też poproszę o motywację :P



Szepnij mi na uszko ....do czego.... :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :lol: :lol: :wink:

Posted

Mały znalazł domek!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D
Wezmą go nasi sąsiedzi!!! :angel: Nie macie pojęcia jak strasznie się cieszę!!! :D :D :D Kilka miesięcy temu sąsiadom umarł ratlerek i zarzekali się, że już nie chcą psa, bo tak strasznie przeżyli śmierć Bąbla... Ale spotkali Małego raz, drugi... i dzisiaj sąsiad przyszedł, czy mogliby go wziąć na chwilkę do siebie... :wink: Poszłam za nim, a Mały już na rączkach u "swojej pani", na kanapie obok pana... Sprzedany!!! :D
W środę idzie do nich na stałe, bo jutro pan wyjeżdża, a nie chcą, żeby siedział sam... Mały wrócił i kibluje pod drzwiami- niewdzięcznik, już się przywiązał do nowej rodzinki

Posted

No to mały sprzedawczyk jeden :lol:

Kreska znowu będzie królową na włościach Ty wprawdzie miałaś czytać knigi, ale że taka wiadomość to Ci można tę chwilę podarować.

Ucz się ucz bo nie wstyd nieć brzuch z piwa , ale garb od roboty :lol: :lol: :lol: :wink:

Posted

Coztego cudowna wiadomość oj, wiecej takich by sie zdalo.

Same plusy tej adopcji. Mały nie bedzie daleko od Ciebie, bo juz troche sie do niego przywiązaliscie przeciez.
Secundo - zna juz Kreskę, ona go toleruje.
Tertio - w razie koniecznosci będzie mógl u Was przenocować i Kreska u nich. :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz:

Stwierdziłam, że najgorsze dla piechów naszych nie są wakacje, bo te planujemy pod nasze piechy, ale zjazdy rodzinne, niejako przymusowe, czyli wesela i pogrzeby. Wtedy wszelkie ciotki, kuzynostwo tez jadą :evilbat:

Posted

bos napisał(a):
Madziara napisał(a):
bos ja też poproszę o motywację :P



Szepnij mi na uszko ....do czego.... :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :lol: :lol: :wink:

do życia, pracy, czytania głupich testów :(

Posted

Madziara napisał(a):
bos napisał(a):
Madziara napisał(a):
bos ja też poproszę o motywację :P



Szepnij mi na uszko ....do czego.... :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :lol: :lol: :wink:

do życia, pracy, czytania głupich testów :(



Madziara do życia i pracy chyba nie muszę, bo wnioskuję że masz sporo energi i zapału też Ci nie brakuje. :B-fly: :lol: :lol: :wink:

Masz spore stadko do oporządzenia i tu może być tylko chwilowe zmęczenie, ale jak będę mógł to chętnie zmotywuję.Mieszkał bym bliżej to i bym Ci pomógł. A tak doopa blada. :wink:

A co do testów to czemu one głupie :question:

Co to za testy :question:

Posted

Oj tak,pracy to ci Madzia nie brakuje! :wink:
Koffany bosik jak zawsze pomoże,na niego można liczyć :P
Te głupie teksty,co miałaś na myśli? :( :wink: :fadein:

Posted

Stwierdziłam, że najgorsze dla piechów naszych nie są wakacje, bo te planujemy pod nasze piechy, ale zjazdy rodzinne, niejako przymusowe, czyli wesela i pogrzeby. Wtedy wszelkie ciotki, kuzynostwo tez jadą :evilbat:

My nigdy nie zostawiamy Kreski z nikim "obcym". Zawsze zostaje w domu albo mama albo ja, albo jedziemy tam i spowrotem w kilka godzin- jeśli odległość pozwala.

A co do Małego- najbardziej się cieszę z tego, że będzie u nich maksymalnie rozpieszczony! :angel: Tak jak lubi :lol: U nas jest trochę poszkodowany, bo przy Kresce zajmuje drugie miejsce. A tam będzie najważniejszy :kciuki: Jego pani już się nie może doczekać, kiedy malutki będzie spał z nią w pościeli :wink:

Co tak marudzicie o tych książkach? :hmmmm: Książki nie zając- nie uciekną ;) Ja co mam zrobić to w końcu zrobię, jutro przysiądę cały dzień i wszystko opracuję 8)

Posted

coztego: Bardzo się ciesze, że maluszek znalazł domek, w którym w 100% będzie rozpieszczany! Ksiązkami się nie przejmuj... moje plany "naukowe" (I rozdział mgr) niestety tez się nie spełniły. Albo byłam poza domem, a jak juz byłam w domku - to senna pogoda dawała o sobie znać :lol:

bos: Tylko nie wspominaj swojej córce o naszym lenistwie...

Dziś spędziłysmy cudowny dzień! Było dość zimno, błotnie... ale nasm to nie straszne...
Najpierw pojechałam do Flaire - który zdopingwała mnie psychicznie, bym wyrwała Czice całą kufe... :lol: (będę miałą brzydala). Wpakowałyśmy Misię i Czikę do auta i... zgarnełysmy Martynę z 2 flatami (Tio -mam nadzieję, że dobrze pamiętam i Aferą). Gdy po cieżkich trudach dotarlismy do pszyma i nkit (+ 3 psiaki: Julka, Rolek, Borys...) to wybralismy sie na spacerek... był też przsytanek na grzane winko!
Psy się wyszlały, ludziska też szczęśliwe!
Oby więcej i częściej takie spotkanka były!

Posted

aga_ostaszewska napisał(a):

bos: Tylko nie wspominaj swojej córce o naszym lenistwie...

No właśnie :lol:
Justyna wygląda mi na bardzo rozsądną dziewczynę, na pewno rozsądniejszą ode mnie ;) Więc proszę jej za dużo nie marudzić, tatusiu-bos
aga_o napisał(a):
moje plany "naukowe" (I rozdział mgr) niestety tez się nie spełniły

Dzięki, zawsze to jakieś pocieszenie ;)

Posted

gugu napisał(a):
aga_o a gdzie foty ze spacerku niedzielnego!!! :fadein:

Zdjecia robił pszym... wiec moze jak bedzie miał chwilkę, to wstawi cosik ciekawego do galerii gr. III choc na fotach bedzie też pewnie grupka z VIII gr. :wink:

Posted

aga_o no to nie pozostaje nam nic innego jak czekać :wink:

zadziorny to specjalnie dla ciebie,żebyś miał co czytać :lol: :wink: :P

Posted

Ali26762 napisał(a):
Natomiast nosek Deryś też ma jaśniejszy... Jak go przywieźliśmy, to stwierdziłam, że w ogóle ma mocno czekoladowy nos, a nie czarny (Bery miał aż wpadający w niebieski - jak włosy Japończyków), w dodatku z jaśniejszą plamą przez środek. Latem nosek się "opalił" i był równy, a teraz znowu ta plama wylazła. aga_o mówiła, że Czika ma to samo, na fotkach zadziornego widziałam też taki efekt... Ponoć to zjawisko nosi nazwę "zimowego nosa".

Dokładnie :roll:. Już kiedyś o tym pisałem, że niektóre welshe tak mają. U suk, dodatkowo te okresowe zmiany pigmentacji nosa mogą mieć podłoże hormonalne związane z cyklem cieczkowym :roll: 0X

Posted

gugu, jak uważnie popatrzysz na mój emblemat, to dostrzeżesz, że Filip też miał brązowawy nosek. Zresztą- ku mojej radości- uwielbiałam ten brązowy nochalek, czarne nosy są takie pospolite ;)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...