gugu Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Oczywiscie Kiki :lol: ,szybka reakcja :roll: :wink: :P
jborowy Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 a ja tu juz różne takie snuję.. no i nie ma się czym przejmować - zawsze tak jest, że to co nam się wydaje mało prawdopodobne to akurat jest oczywiste. Jeszcze dziś rano niejaki: zadziorny, Flair, Wind zachwalali uroki śnieżnych krajobrazów, ale jak ja wspomniałem o łopatach do odśnieżania, to ich jakby wymiotło z forum. Ja rozumię: zaległe odkurzanie schowka na części do samochodu, sprawdzenie przewodów kominowych u sąsiadki, prasowanie odłożone od tygodnia, trymowanie psa i inne nie cierpiące zwłoki czynności.
Wind Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 jborowy napisał(a): Jeszcze dziś rano niejaki: zadziorny, Flair, Wind zachwalali uroki śnieżnych krajobrazów, ale jak ja wspomniałem o łopatach do odśnieżania, to ich jakby wymiotło z forum. Ja rozumię: zaległe odkurzanie schowka na części do samochodu, sprawdzenie przewodów kominowych u sąsiadki, prasowanie odłożone od tygodnia, trymowanie psa i inne nie cierpiące zwłoki czynności. jborowy, Hmmm ... a juz myslalam, ze udalo mi sie z iscie angielska dyskrecja wycofac z tej dyskusji, a wlasciwie z dyskusji, ktora w czyn sie zamienia ;) Nie powiem, powinnam byc z lekka uspokojona, ze to Pania Borowa wyslales do schowka po lopaty, a nie nas :lol: Jak rozumiem to tylko z przeszkody geograficznej, bo jak wszyscy doskonale wiedza, solidarnosc jajnikow nie pozwalalaby nam spokojnie patrzec, na pracowita solowke Pani Borowej 8) W Warszawie tez mamy snieg :-) Ladnie jest :-)
bos Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Chwilę mnie nie było i ale się napisali... :lol: :lol: :lol: Madziarko jeszcze raz gratulacje za foty , iście koedukacyjna rodzinka :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: jborowy - :o :lol: :lol: :lol: ................ .............i jako hodowcy gugu wielkie brawa :klacz: :klacz: :drinka:
Madziara Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 buahahaha bosa nie było !!! był tylko się ukrywał ;) mogę się założyć :P
Ali26762 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Madziara napisał(a):jborowy napisał(a):Madziara - to u Was muszą być bardzo dobre ogórki. perrrfecta :) zapraszam ;) A szczególnie od Lutkiewicza - są takie super, że przestałam kisić na zimę. To samo z kapustą - od Lutkiewicza najlepsza :)
Madziara Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Ali, a gdzie ten Lutkiewicz? bo coś mi się kojarzy ;)
Ali26762 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Lutkiewicz jest z Olszynki, ale jego kiszonki można dostać praktycznie we wszystkich większych sklepach. Ja mieszkam w centrum i u mnie są praktycznie wszędzie - w Madisonie w Bomi, w spożywczych na Podwalu Staromiejskim. Pewnie trafiłaś już, tylko nie zwróciłaś uwagi na producenta :D
Madziara Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 maybe ;) Ja mam "dziadka" na manhattanie - nie wiem czy to przypadkiem nie ten Twój producent ;) A skąd dokładnie jesteś? Może znasz sznaucera Olbrzyma z Rajskiej??
Ali26762 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Tyle już dzisiaj fotek było wstawionych, że może i moje się pomieszczą:D Robiłam Derysiowi zdjęcia jak szalał z zabawkami w domu (ostatnio wpadło mu kilka nowych :D ) To jest lateksowa ryba, którą sam sobie przyniósł ze sklepu i zanim zdążyłam zdjąć i powiesić kurtkę - już nie było płetwy... Po ostrej reprymendzie Derylek uznał wyższość ryby nad zębami i więcej jej nie kaleczył, choć memla ile wlezie, bo to absolutny hicior ostatnio i nawet czasami zdarzy się, że piśnie pomimo dziury: Drugim hiciorem jest także lateksowy kurak, którego Deryś dostał od cioci Funi z Warszawy (to mój niedawny gość, o którym wspominałam). Kurak ma specjalne względy chyba, bo do tej pory nie został jeszcze skaleczony, chociaż też jest w użyciu non stop :D Od Funieczki dostał też coś, co jest skrzyżowaniem piłki i szczotki do zębów, a co również doskonale służy do zabawy, no i przede wszystkim do gryzienia: Przy takiej ilości zabawek często pies ma dylemat co przynieść i czym zaczepić. A bywa też tak, że przynosi po kolei wszystko, jeśli zignorować jego zaproszenie do zabawy... A jest w tym niezmordowany :D
Ali26762 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Derylek to kozica wysokogórska, alpinista, himalaista - nie straszne mu wysokości, wąskie czy ruchome podłoże pod łapkami. Skacze jak pchła i niczego się nie boi. Np. wskakuje z impetem na obrotowy fotel pod takim kątem, żeby fotel zamienić w karuzelę. I robi to celowo, szelma jedna :D Albo skacze na oparcie sofy żeby tylko zdobyć piłko - szczotkę:
Ali26762 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Tę jego przerażającą aktywność udaje się czasami przechytrzyć - np. świńskim ogonem :D
Ali26762 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 No i na koniec trzy portreciki mojego suodkiego paszczaczka:
Ali26762 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Madziara napisał(a):maybe ;) Ja mam "dziadka" na manhattanie - nie wiem czy to przypadkiem nie ten Twój producent ;) A skąd dokładnie jesteś? Może znasz sznaucera Olbrzyma z Rajskiej?? Mówisz o Cezarku? Oczywiście, że go znam. Doskonale znałam też jego poprzednika, też Cezara, w okolicy mieszkały jeszcze dwa średniaki pieprz - sól (oba już za Tęczowym Mostem) - Dżez i Karusia. Karusia charakteryzowała się nieobciętym ogonkiem zawiniętym w precelek :) A Cezarek jest przekochanym psiakiem, bardzo go lubię. Ty też go znasz? To mamy wspólnych znajomych :D Co do "dziadka" - nie widziałam nigdy na oczy producenta, produkty bronią się same :D
vigor Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Witam! Juz jestem po polgodzinnej akcji odsniezania. Nawalilo dobrze ponad 10 cm bialego puchu. Sunie chodzily z wielka rezerwa po tej miekkiej bialej pierzynce. Aha! Syyyyypie sniegem nadal - jak ja to lubie. Dzieki wszystkim za cieple slowa o Diunie. Ahoj!
gugu Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Do nas tez snieg dotarł... :cry: ,najwiekszą radoche to ma Kika i dzieciaki... :P :wink:
bos Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 U nas też ciągle sypie i jak przypomnę sobie że to dopiero początek limitu śniegu jaki został przydzielony na ten sezon..........brrrrrrr :evil: :lol: :wink: Jadąc do pracy o 5.30 wpadłem w poślizg........wszystko zakończyło się szczęśliwie, ale po drodze spotkałem w rowach 3 samochody . Już wprawdzie beż kierowców ale nieciekawie wyglądających .Mam nadzieję że nikomu nic się nie stało. Radio regionalne milczy Tym co pracują życzę przyjemnej pracy, .......... a reszta spowrotem do wyra...........myślę że psiury już wyprowadzone. gugu Ty w pracy :question: :question: :lol: :lol: :lol:
zadziorny Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Ali26762 napisał(a):No i na koniec trzy portreciki mojego suodkiego paszczaczka: O :o, kolejna welshokanapa :roll: :wink:. Moja Gaja również lubi włazić na oparcie fotela i kanapy :roll: :lol: :wink:
zadziorny Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 jborowy napisał(a):Jeszcze dziś rano niejaki: zadziorny, Flair, Wind zachwalali uroki śnieżnych krajobrazów, ale jak ja wspomniałem o łopatach do odśnieżania, to ich jakby wymiotło z forum. Ja rozumię: zaległe odkurzanie schowka na części do samochodu, sprawdzenie przewodów kominowych u sąsiadki, prasowanie odłożone od tygodnia, trymowanie psa i inne nie cierpiące zwłoki czynności. Ha ha ha :lol:. Ja do wieczora zmagałem się z żabą i foty wklejałem na tym topiku i w Galerii Jazona. I to były w większości "śnieżne" foty 8) :roll: :lol:
Madziara Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Ali26762 napisał(a):Mówisz o Cezarku? Oczywiście, że go znam. Doskonale znałam też jego poprzednika, też Cezara, w okolicy mieszkały jeszcze dwa średniaki pieprz - sól (oba już za Tęczowym Mostem) - Dżez i Karusia. Karusia charakteryzowała się nieobciętym ogonkiem zawiniętym w precelek :) A Cezarek jest przekochanym psiakiem, bardzo go lubię. Ty też go znasz? To mamy wspólnych znajomych :D Znam ;) Własną piersią wykarmiony ;) A teraz strzyże się u mnie więc co jakiś czas go widuję ;) No i jak jestem w centrum czasem go wypatrzę i wyniuniam ;)
gugu Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 bos dobrze ze nic ci sie nie stało..... :P Ja w pacy,jak większość z was.... :lol: :wink: Madzia same znajomomki na welszach :P
gugu Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 To miłe,mozecie planowac sobie wspólne spacerki z Ali :P
bos Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Jak to dobrze , że można w pracy ,na dogo wskoczyć. Miodzio. :lol: :lol: Madziaruś ,guguś jak tam Wasze karniaki :lol: :lol:
Recommended Posts