Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

a ja tu juz różne takie snuję..


no i nie ma się czym przejmować - zawsze tak jest, że to co nam się wydaje mało prawdopodobne to akurat jest oczywiste.

Jeszcze dziś rano niejaki: zadziorny, Flair, Wind zachwalali uroki śnieżnych krajobrazów, ale jak ja wspomniałem o łopatach do odśnieżania, to ich jakby wymiotło z forum.
Ja rozumię: zaległe odkurzanie schowka na części do samochodu, sprawdzenie przewodów kominowych u sąsiadki, prasowanie odłożone od tygodnia, trymowanie psa i inne nie cierpiące zwłoki czynności.

Posted

jborowy napisał(a):

Jeszcze dziś rano niejaki: zadziorny, Flair, Wind zachwalali uroki śnieżnych krajobrazów, ale jak ja wspomniałem o łopatach do odśnieżania, to ich jakby wymiotło z forum.
Ja rozumię: zaległe odkurzanie schowka na części do samochodu, sprawdzenie przewodów kominowych u sąsiadki, prasowanie odłożone od tygodnia, trymowanie psa i inne nie cierpiące zwłoki czynności.


jborowy,

Hmmm ... a juz myslalam, ze udalo mi sie z iscie angielska dyskrecja wycofac z tej dyskusji, a wlasciwie z dyskusji, ktora w czyn sie zamienia ;)
Nie powiem, powinnam byc z lekka uspokojona, ze to Pania Borowa wyslales do schowka po lopaty, a nie nas :lol: Jak rozumiem to tylko z przeszkody geograficznej, bo jak wszyscy doskonale wiedza, solidarnosc jajnikow nie pozwalalaby nam spokojnie patrzec, na pracowita solowke Pani Borowej 8)

W Warszawie tez mamy snieg :-) Ladnie jest :-)

Posted

Chwilę mnie nie było i ale się napisali... :lol: :lol: :lol:


Madziarko jeszcze raz gratulacje za foty , iście koedukacyjna rodzinka :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz:

jborowy - :o :lol: :lol: :lol: ................

.............i jako hodowcy gugu wielkie brawa :klacz: :klacz: :drinka:

Posted

Madziara napisał(a):
jborowy napisał(a):
Madziara - to u Was muszą być bardzo dobre ogórki.


perrrfecta :)
zapraszam ;)

A szczególnie od Lutkiewicza - są takie super, że przestałam kisić na zimę. To samo z kapustą - od Lutkiewicza najlepsza :)

Posted

Lutkiewicz jest z Olszynki, ale jego kiszonki można dostać praktycznie we wszystkich większych sklepach. Ja mieszkam w centrum i u mnie są praktycznie wszędzie - w Madisonie w Bomi, w spożywczych na Podwalu Staromiejskim. Pewnie trafiłaś już, tylko nie zwróciłaś uwagi na producenta :D

Posted

maybe ;)
Ja mam "dziadka" na manhattanie - nie wiem czy to przypadkiem nie ten Twój producent ;)
A skąd dokładnie jesteś? Może znasz sznaucera Olbrzyma z Rajskiej??

Posted

Tyle już dzisiaj fotek było wstawionych, że może i moje się pomieszczą:D

Robiłam Derysiowi zdjęcia jak szalał z zabawkami w domu (ostatnio wpadło mu kilka nowych :D )

To jest lateksowa ryba, którą sam sobie przyniósł ze sklepu i zanim zdążyłam zdjąć i powiesić kurtkę - już nie było płetwy... Po ostrej reprymendzie Derylek uznał wyższość ryby nad zębami i więcej jej nie kaleczył, choć memla ile wlezie, bo to absolutny hicior ostatnio i nawet czasami zdarzy się, że piśnie pomimo dziury:



Drugim hiciorem jest także lateksowy kurak, którego Deryś dostał od cioci Funi z Warszawy (to mój niedawny gość, o którym wspominałam). Kurak ma specjalne względy chyba, bo do tej pory nie został jeszcze skaleczony, chociaż też jest w użyciu non stop :D



Od Funieczki dostał też coś, co jest skrzyżowaniem piłki i szczotki do zębów, a co również doskonale służy do zabawy, no i przede wszystkim do gryzienia:



Przy takiej ilości zabawek często pies ma dylemat co przynieść i czym zaczepić. A bywa też tak, że przynosi po kolei wszystko, jeśli zignorować jego zaproszenie do zabawy...
A jest w tym niezmordowany :D





Posted

Derylek to kozica wysokogórska, alpinista, himalaista - nie straszne mu wysokości, wąskie czy ruchome podłoże pod łapkami. Skacze jak pchła i niczego się nie boi. Np. wskakuje z impetem na obrotowy fotel pod takim kątem, żeby fotel zamienić w karuzelę. I robi to celowo, szelma jedna :D
Albo skacze na oparcie sofy żeby tylko zdobyć piłko - szczotkę:







Posted

Madziara napisał(a):
maybe ;)
Ja mam "dziadka" na manhattanie - nie wiem czy to przypadkiem nie ten Twój producent ;)
A skąd dokładnie jesteś? Może znasz sznaucera Olbrzyma z Rajskiej??

Mówisz o Cezarku? Oczywiście, że go znam. Doskonale znałam też jego poprzednika, też Cezara, w okolicy mieszkały jeszcze dwa średniaki pieprz - sól (oba już za Tęczowym Mostem) - Dżez i Karusia. Karusia charakteryzowała się nieobciętym ogonkiem zawiniętym w precelek :)
A Cezarek jest przekochanym psiakiem, bardzo go lubię.

Ty też go znasz? To mamy wspólnych znajomych :D

Co do "dziadka" - nie widziałam nigdy na oczy producenta, produkty bronią się same :D

Posted

Witam!
Juz jestem po polgodzinnej akcji odsniezania. Nawalilo dobrze ponad 10 cm bialego puchu. Sunie chodzily z wielka rezerwa po tej miekkiej bialej pierzynce.
Aha! Syyyyypie sniegem nadal - jak ja to lubie.

Dzieki wszystkim za cieple slowa o Diunie.
Ahoj!

Posted

U nas też ciągle sypie i jak przypomnę sobie że to dopiero początek limitu śniegu jaki został przydzielony na ten sezon..........brrrrrrr :evil: :lol: :wink:

Jadąc do pracy o 5.30 wpadłem w poślizg........wszystko zakończyło się szczęśliwie, ale po drodze spotkałem w rowach 3 samochody . Już wprawdzie beż kierowców ale nieciekawie wyglądających .Mam nadzieję że nikomu nic się nie stało. Radio regionalne milczy

Tym co pracują życzę przyjemnej pracy, .......... a reszta spowrotem do wyra...........myślę że psiury już wyprowadzone.

gugu Ty w pracy :question: :question: :lol: :lol: :lol:

Posted

Ali26762 napisał(a):
No i na koniec trzy portreciki mojego suodkiego paszczaczka:


O :o, kolejna welshokanapa :roll: :wink:. Moja Gaja również lubi włazić na oparcie fotela i kanapy :roll: :lol: :wink:

Posted

jborowy napisał(a):
Jeszcze dziś rano niejaki: zadziorny, Flair, Wind zachwalali uroki śnieżnych krajobrazów, ale jak ja wspomniałem o łopatach do odśnieżania, to ich jakby wymiotło z forum.
Ja rozumię: zaległe odkurzanie schowka na części do samochodu, sprawdzenie przewodów kominowych u sąsiadki, prasowanie odłożone od tygodnia, trymowanie psa i inne nie cierpiące zwłoki czynności.

Ha ha ha :lol:. Ja do wieczora zmagałem się z żabą i foty wklejałem na tym topiku i w Galerii Jazona. I to były w większości "śnieżne" foty 8) :roll: :lol:

Posted

Ali26762 napisał(a):
Mówisz o Cezarku? Oczywiście, że go znam. Doskonale znałam też jego poprzednika, też Cezara, w okolicy mieszkały jeszcze dwa średniaki pieprz - sól (oba już za Tęczowym Mostem) - Dżez i Karusia. Karusia charakteryzowała się nieobciętym ogonkiem zawiniętym w precelek :)
A Cezarek jest przekochanym psiakiem, bardzo go lubię.

Ty też go znasz? To mamy wspólnych znajomych :D


Znam ;) Własną piersią wykarmiony ;) A teraz strzyże się u mnie więc co jakiś czas go widuję ;) No i jak jestem w centrum czasem go wypatrzę i wyniuniam ;)

Posted

bos dobrze ze nic ci sie nie stało..... :P
Ja w pacy,jak większość z was.... :lol: :wink:

Madzia same znajomomki na welszach :P

Posted

Jak to dobrze , że można w pracy ,na dogo wskoczyć. Miodzio. :lol: :lol:

Madziaruś ,guguś jak tam Wasze karniaki :lol: :lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...