Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf napisał(a): Już mam pomysł na temat pracy doktorskiej: Uregulowania prawne w RP dotyczace praw psów i ich właścicieli do terenów zielonych, zakazy dotyczące pseudohodowli. :wink: :wink: :wink: Myśle, że dla Wind też znajdziemy jakis temat na doktorat z tego zakresu. Juz dogomaniacy sie o to postarają. :lol: Oooo ... chyba tez bede musiala cos sobie wybrac ;) Byleby jak najbardziej psi :lol:
Ela_hryckiewicz Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Witam serdecznie Pogoda a Pile OK temp. okolo 0 jest sucho i nareszcie wiatr ucichl. Ali jestem gotowa na nastepna nauke. Ten moj maly wariat powylanczl mi wszystko powiedzial, ze jak sama sie nie naucze to mi nikt nie nauczy. Ale przyslij mi sms bede dzialac dalej z twoja pomoca. Aga trzyma kciuki :thumbs: jestes zdolna dziewczyna dasz rade. Cieczka do kitu niby jest (a moze wydaje mi sie ze jest bo bardzo na nia czekam), niby jej nie ma. Krwawienia obwitego brak nigdy tak nie miala cos jest nie tak. Dzieki wszystkim za slowa otuchy bede sie starac :o :o :o
aga_ostaszewska Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Aga trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki - to pochwal się na jaki temat piszesz Taram taram... mój team brzmi: " Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó". Temat i problematyka dość nowa, bo weszła do Kodeksu Cywilnego dopiero w 2000 r. Generalnie chodzi o niedozwolone postanowinia w umowach, które często są stosowane przez tzw. profesjonalistów czyli banki itp. DZIEKUJĘ WSZYSTKIM ZA KCIUKI! Ela_h: Może warto by było zrobic suni jakieś badanka hormonalne?
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 ups, ten doktorat to coztego bedzie wkrótce pisala z rozpędu, dla Wind musimy jakiś fociast wymysleć np wpływ dobrej foty psa, na i tu pole do popisu dla dogomaniaków. Uff, dlaczego ten prawniczy język taki trudny, że trzeba albo ze slownikiem go czytać, albo z prawnikiem? Ja jestem z tych naiwnych, co to do końca umów nie czytają, podpisalabym, bo ludziom wierzę, że nie chca mnie oszukac rozmyślnie. Dlatego żadnych kredytów, żadnych papierów nie podpisuję, zostawiam to mężowi.
jborowy Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 aga_ost... : " Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó". Taż to jakieś straszne świństwo musi być. Mamusia i Tatuś Ci na to pozwalają. I tak otwarcie o tym piszesz przed 23 cią. A gdzie MOD, gdzie cenzura???? Co do deszczu to moim psiorom on też zwisa. Chyba, że przy okazji wieje wiatr to się chowają. Raz tylko Dira dostała porażenia jakiegoś nerwu, ale było minus 20 i psior nie chciał przyjść do domu. Na szczęście obeszło się polopiryną i cieplutką kołderką.
jborowy Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Stało się. ZACZĄŁ PADAĆ PIERWSZY SNIEG tej jesieni. :evilbat: :evilbat:
INA Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 aga_ostaszewska napisał(a): " Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó". Temat i problematyka dość nowa, bo weszła do Kodeksu Cywilnego dopiero w 2000 r. Generalnie chodzi o niedozwolone postanowinia w umowach, które często są stosowane przez tzw. profesjonalistów czyli banki itp. :o :o :o dobrze, że dodałaś potem coś po ludzku :wink:
Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 jborowy napisał(a):Stało się. ZACZĄŁ PADAĆ PIERWSZY SNIEG tej jesieni. :evilbat: :evilbat: Na szczescie nie w Warszawie 8)
INA Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 j borowy - wlasnie wlazłam żeby to samo powidzieć Wali u nas śniegiem :o :o
gugu Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 aga_o powodzenia!!! :P Wind ja bym sie tak nie cieszyła,jutro u nas sypnie biały puch... :roll: :fadein: :wink:
zadziorny Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf napisał(a):Uff, dlaczego ten prawniczy język taki trudny, że trzeba albo ze slownikiem go czytać, albo z prawnikiem? Ponieważ prawnicy jeszcze nie nauczyli się władać "ludzkim" językiem :roll: :wink:
zadziorny Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 jborowy napisał(a):Stało się. ZACZĄŁ PADAĆ PIERWSZY SNIEG tej jesieni. :evilbat: :evilbat: HURRRA :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Tylko poproszę DUUUŻO :ylsuper: :B-fly:
zadziorny Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 jborowy napisał(a):aga_ost... : " Klauzule abuzywne jak środek ochrony praw konsumentó". Taż to jakieś straszne świństwo musi być. Mamusia i Tatuś Ci na to pozwalają. I tak otwarcie o tym piszesz przed 23 cią. A gdzie MOD, gdzie cenzura???? No właśnie :o. Srogi cenzorze, dlaczego nie wypipkowałeś brzydkiego słowa "ab******" :hmmmm: :question: 0X :wink:
gugu Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 zadziorny ty sie tak cieszysz że snieg pada!! Nie cierpie zimy.... brrr... :fadein: ,jak narazie słoneczko do wawy zawitało :P
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Gugu ja tez nie lubie zimy w polskim wydaniu, czytaj blocka po kostki zamiast białego puchu. Zawsze mawialam, że chcialabym przespac zime, jak niedźwiedzie ale mi wytłumaczono, że wtedy nie doceniłabym tak wiosny i lata. Cos w tym jest :lol:
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Chłopaków naszych, chyba całkiem zasypało bo zwykle wieczorkiem sie odzywają, a tu cisza na weszterierach :cry:
jborowy Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 akurat ja się ocknąłem i jestem na posterunku: bo muszę czekać na moje Panie, które się udały do prawdziwej Stolicy Polski, czyli do Krakowa na jakieś kabarety, czy cóś??? zadziornego proponuję ogłosić Honorowym Ambasadorem Dogowelsiów ze stałym i obowiązkowym miejscem przebywania w Workucie, skoro mu się tak biały krajobraz podoba.
jborowy Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 a tutaj znalazłem coś dla carragan i innych miłośników maleństw: http://www.extremus.net/asp2b/0202043.jpg
Ali26762 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Jeeeeezuuuuu - wracam do świata żywych. Nareszcie. Wczoraj zatrułam się frytkami z piekarnika i cała noc była niemoja. Dziś przez cały dzień byłam słaba jak niemowlę, a tu jeszcze chłop mi znowu zachorzał - niedoleczona angina mu teraz wychodzi bokiem. Jedyne co robiłam w ciągu dnia to spacery z Derylem, bo nie miałam kogo poprosić o pomoc. Po powrocie do domu odsypiałam wysiłek... Odważyłam się zjeść kawałek chleba pół godziny temu i póki co mam go w sobie, więc chyba już mi lepiej :D Elu - przepraszam, że w końcu nic nie wyszło z naszej "nauki" - może uda nam się poćwiczyć w najbliższym czasie. Jutro będziesz w domu w ciągu dnia? aga_o - suuuper pomysł z przyjazdem z Cziką. Nie podpadnij tylko Wind, bo Cię jeszcze gotowa nie zabrać... ;) :D Kto się pytał o deszcz? Bery chował się pod mój parasol, a Derysiowi na razie deszcz w niczym nie przeszkadza. Nabiera tylko tempa na spacerach :D A co do zimy - dziś rano u mnie świeciło piękne słońce, więc się powlokłam ze psem. Potem się obudziłam i lało, potem się obudziłam i znowu świeciło słońce, więc się powlokłam ze psem. Potem się obudziłam i było ciemno, lało, więc poczekałam aż przestanie i się powlokłam ze psem. A teraz nie wiem. W każdym razie w dzień temperatura była na plusie, więc póki co śnieg nas ominął. I oby omijał jak najdłużej, bo nie cierpię zimy. A zwłaszcza nad morzem, bo to nie zima jest a nie wiadomo co. Breja i wilgoć wszechogarniająca. Okropieństwo!
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Jborowy, a Ciebie tak z pifkiem i piesiami w domciu zostawiły? Trzymam kciuki, żeby do dom zdrowo i calo wrocily, bo tam za Tarnowem to kreto i ślisko bywa, a jak przysypie mocniej to i przejechac sie nie da. Piękne widoki, w dole rzeka zakolami się wije, tyle, że nieraz ździebko szosy sie odrywa do niej :evilbat: Oj, przydalaby sie tam jakas nowa droga.
Wind Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ali, Dobrze, ze sie zjawilas bo juz sie o Ciebie martwilam :roll: Wspoloczuwam z Toba ... sensacje zoladkowe to nic przyjemnego. Uwazaj Bidulko na siebie i powolutku, wprowadzaj kolejne urozmaicenia pokarmu :-) Wiesz co, moze te frytki byly pare razy odmrazane i zamrazane :-? A i Twojemu mezowi wspolczuje ... chory facet w domu to prawie szpital ;) aga, niech sie nie martwi :-) Super z niej dziewczyna i ma baaardzo fajnego psa :-) Jesli jeszcze wspolnie bedziemy mogly wyszalec sie na plazy, to juz bedzie pelnia szczescia :-) Wlasnie wrocilam z wieczornego spaceru ... brrrrrrrrrrrr ... bez rekawiczek i kaptura na glowie zamarza sie w ulamku sekundy :( Byle do wiosny ...
jborowy Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ali.... jak to zatrułaś się frytkami z piekarnika??? To głowę do piekarnika wkładałaś, żeby się podtruć gazem czy jak??? Z czego te frytki były? Proponuję kurację koedukacyjną i Tobie i chłopu pomoże, zwłaszcza jak obcy....
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 Ali współczuję. Teraz kleik ryżowy, ewentualnie marchwianeczko co by sie jelitka wygoily. I duzo, duzo pić ale małymi porcjami.
jborowy Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 borsaf - na posterunku trzeźwości mnie postawiono, o pifku mowy nie ma. Moje kobitki kultury w Wielki Świecie, moim kosztem zażywają. Mam je po północy z Krosna do domu przywieźć.
borsaf Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 To Ci Krzysztof dzisiaj imię, trudno, byle do północy.
Recommended Posts