aga_ostaszewska Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 coztego: No to pierwsze koty za płoty! Bardzo sie cieszę, że dziś ściepły Ci nogi :lol: tzn. że Kreska tak dobrze spała! Bez względu na to jak to zabrzmi, to TRZYMAMY KCIUKIZA SIUŚKI!
gugu Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 coctego bedzie dobrze,musi!!! Trzymam ,szkoda tylko że ta kulawizna sie utrzymuje.... :(
Wojtek Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 coztego, a jak się łapie psie siki? :o Na kulawiznę dobry jest ziołowy REUMAHERB. Fu pomogło. Chyba Martini polecała :D
Ali26762 Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 Suczce nie łapałam, ale psu to się pojemniczek pod siusiaka podstawia :D Witam wszystkich, już nie mam gościa :( Serdecznie gratuluję wszystkim zwycięzcom z Raciborza i składam zaległe życzonka urodzinowe Ludwisiowi (już wycałowałam pyszczycho na żywo) i Eklerkowi - super mucha, bardzo pysiowa, super minka no i ten tort... Derylek też taki na roczek dostanie, już postanowiłam, ze mu zrobię :D
borsaf Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 Wojtek suni chyba prościej niz pieskowi. Najlepiej przygotować sobie takie naczynie ,o takim kształcie, jak szpitalna "nerka". Ja łapałam siki Safruni dość często i z oswiadczenia mówię, że musi byc to dość niskie naczynie, bo sunia bliziutko przy ziemi siada i jak wyższe to się płoszy i już nie robi. Moja była zdziwiona, że na własnym ogrodzie musi sikac na smyczy. Najlepiej sie ranny mocz łapie bo wtedy duuzo robi i nie przerwie sesji.
Ali26762 Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 To jednak piesu łatwiej. Pies podchodzi do drzewa, zadziera nogę i sika - wtedy trzeba się do niego zakraść i podstawić docelowy pojemniczek :)
bogula Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 Hej! :D chyba najłatwiej uzbierać koooooopsko, ale najlepiej, jeśli nic nie trzeba "łapać". Uwielbiam, kiedy starsze(jeszcze ode mnie) osoby zwalniają kroku, nawet przystają i z uśmiechem wgapiają się w Fafulosa---kogo, co, jakie miejsca i czasy im przypomina?....skoro jednak uśmiech, to tylko coś fajnego, prawda? Pozdro i wiele zdrówka dla naszych piesiorków :D
coztego Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 Wojtek napisał(a):coztego, a jak się łapie psie siki? :o Najlepiej do garści ;) Ja łapię tak: kupuję w aptece "pojemniczek na mocz", biorę go ze sobą na poranny spacer, na trawniczku pod blokiem, na uboczu, żeby jej nic nie rozpraszało, wydaję komendę "sikaj", suka przykuca, ja podstawiam pojemniczek pod jej tyłek i już mam siki złapane. :fadein: Mam o tyle łatwo, że Kreska jest dość duża i nie przystawia tyłka całkiem do ziemi podczas sikania. Po drugie zawsze sika na smyczy więc to dla niej nie dziwota. Po trzecie odkąd przeczytałam na Dogomanii o problemach z łapaniem moczu u suk, przyzwyczajałam Kreskę do tego, że "kręcę się" koło niej kiedy sika (zwykle pogłaskam ją nieco po tyłku ;) ), nawet nie przypuszczałam, że tak szybko się przyda ta nauka... :roll: Wszystkim radzę ćwiczyć! :fadein:
zadziorny Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 jborowy napisał(a):Jakby ktos nie wierzyl, ze welshe to anioleczki to prosze: Ależ my wierzymy :lol: i w dodatku znamy to z autopsji :roll: 8) :wink:
Gosia_i_Luka Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 coztego - :lol: całe szczęście, że (odpukać) nie musiałam jeszcze łapać Luczkowych siuśków - nagroda dla tego, kto złapie w pojemniczek siuśki 30-centymetrowej, długowłosej suczki! 8) :lol:
Ali26762 Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 Gosia&Luka napisał(a):...nagroda dla tego, kto złapie w pojemniczek siuśki 30-centymetrowej, długowłosej suczki! 8) :lol:
coztego Posted November 15, 2005 Posted November 15, 2005 Gosia&Luka napisał(a): nagroda dla tego, kto złapie w pojemniczek siuśki 30-centymetrowej, długowłosej suczki! 8) :lol: Radzę zacząć ćwiczyć, tak na wszelki wypadek. Może zdobędziesz nagrodę! :wink: Zacznij od głaskania suni po tyłeczku podczas sikania :fadein:
zadziorny Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 Witajcie :lol: Pogoda dzisiaj jest nieciekawa: pochmurno, zimno i wietrznie, a do tego jeszcze w nocy padało :evil:
borsaf Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 U nas tak samo, ale dobrze, że padało w nocy to rano juz piesio po spacerku :lol:
Ali26762 Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 Witam :) A u nas było piękne słoneczko, a teraz leje :bigcry:
Ali26762 Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 W niedzielę po zajęciach zrobiłyśmy z zachraniarką przyjemność naszym psiurom i pozwoliłyśmy im trochę poganiać po placu:
Ali26762 Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 Jeśli tych fotek jest za dużo na raz, to bardzo proszę modów o rozdzielenie. Ale mam wrażenie, że teraz nie ma już modemowców, każdy ma stałe łącze, więc może nie będzie to przeszkadzało ;) :)
borsaf Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 Oj, u nas tez z 5 godzin lało. Koleżanka odwołała codzienne odwiedziny Maxa, bo faktycznie w ogrodzie, liscie zgrabione i bloto sie zrobiło. Czekaliśmy z Regonikiem na przerwę w kapaniu i ok 15 mozna bylo na spacerek. Nad jeziorkiem byliśmy sami, a myślałam, że wszyscy wyjdą w tą przerwę. Pobiegał sobie na długiej lince, ósemki zrobił na plaży, poszczekal na łabędzie i do domku, bo znowu kropi. Przy okazji znowu zgubiłam gwizdek :evilbat: Kupiłam wczoraj taki metalowy, Trixi, ale on, nie wiadomo czemu, jest skręcany! Zawiesiłam toto na szyi na pasku od kluczy i przyszlam do domu bez części gwiżdżącej. Pod wpływem tarcia o ubranie odkręca sie i gubi :evil: Okropny bubel, ale nie ma innego u nas w sklepie. Następnym razem na poxipol go skręcę. A może jakiś inny poradzicie? Tylko nie ten Trixi głuchy, że niby pies słyszy, a człowiek nie. Wymieniłam takowy na normalny, bo Regon na tamten wogóle nie zareagowal, a chociaż uszy powinien postawić na nowy dźwięk koło niego. I jak tu udowodnić, czy to nie oszustwo, jak człowiek tego nie słyszy? PS Ten wykrzyknik mial być gdzie indziej, nie wiem dlaczego tam sie pojawił? :o
zadziorny Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 Oj, widać już zdecydowaną różnicę wzrostu u chłopaków :roll:. Na niektórych fotach Ludi prawie całkowicie zasłania Derysia :roll: :wink:
Ali26762 Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 Dzięki, zadziorny :) A Ludwiś rzeczywiście rośnie jak na drożdżach, niedługo Derylek będzie mu swobodnie pod brzuchem przechodził :D
Ali26762 Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 borsaf ja też mam taki gwizdek, ale go nie używałam nigdy. Kupiłam dla Beruszka jeszcze... Wiesz co jest najlepsze? Taki mały gwizdeczek wygryziony przez psa z piszczącej zabawki - mieści się w każdej kieszeni, nawet jak się zgubi to psiur zaraz dostarcza nowy jak tylko mu się dostarczy zabawkę :D Wypróbowałam skuteczność tego jak mi Deryś zwiał z palcu szkoleniowego do lasu - ino mig, a był z powrotem :D :D :D
borsaf Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 foty wspaniale :klacz: :klacz: :klacz: Jakbym Regona z Maxem widziala. Na jednym to chyba jest Deryl, a za nim Ludwis bo wyszedl pies z dwoma ogonami!. Deryś walczy w parterze i po kostkach dziabie wielkoluda. Regon z Maxem sa juz prawie jednego wzrostu ale młody taktyke walki w parterze opanowal do perfekcji i mu to bardziej odpowiada. Słoneczko było w niedzielę, zaraz sie weselej robi, jak sobie człowiek poogląda. A Luka - biała dama na smyczy? Ona już pewnie w takie dzikie zabawy sie nie bawi.
Ali26762 Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 zadziorny napisał(a):Oj, widać już zdecydowaną różnicę wzrostu u chłopaków :roll:. Na niektórych fotach Ludi prawie całkowicie zasłania Derysia :roll: :wink: A właśnie - śmieszna jest fotka, na której Ludwik posiada dwa ogony... :D :D :D Po co mu dwa ogony? zach? ;)
Ali26762 Posted November 16, 2005 Posted November 16, 2005 Akurat pisałam o tych dwóch ogonach równo z borsaf :D Luka z góry patrzy na terierowych wariatuńciów i goni ostro rozbrykane towarzystwo bez pardonu :D Prawdziwa dama :)
Recommended Posts