zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Ali26762 napisał(a):Pochwalić się chciałam - przyszło powiadomienie, że w poniedziałek mam się stawić w Związku razem z Derylem po odbiór rodowodu :) A po kiego grzyba razem z Derylem :hmmmm:. Tatuaż mu będą sprawdzać, czy jak :niewiem: :evil: :roll: :wink:
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 vigor napisał(a):Oto kilka fotek pstryknietych dzisiaj: ... Hihihi - datownik przeklamuje. No właśnie :evil:. Już Ci chciałem zarzucić oszustwo 0X :roll: :wink:
Ali26762 Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Ale fajne fotki - pogoda piękna, nie to co u mnie. Ja mam pogodę iście angielską :( Diuna odstawiona jak złoto; śliczna sunieczka:)
Ali26762 Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 gugu - nie wiem czy Deryl się cieszy, pewnie mu to lotto :D A i mnie ten papierek nie jest potrzebny do kochania mojego stwora, ale skoro przysługiwał, to bralim, a nuż się przyda :D zadziorny - nie mam pojęcia dlaczego mam przyjść z psem. Być może sprawdzą mu to i owo, może zmierzą, może zważą... Nigdy nie odbierałam rodowodu, więc pojęcia bladego nie mam, ale jak już będziemy po wizycie, to nie omieszkam powiedzieć Ci o co chodziło :)
Nitencja Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Widze ze dziadzio na posterunku :) no to ja sie tez dołączam :) Diuna wyglada super :) . Alex pozdrawia zone i tescia :wink:
borsaf Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Ale ma odbicie z tylnych łap!! Fota super uchwycona. A ogródek tak dokladnie wygrabiony czy liscie macie jeszcze na drzewach?
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Nitencja - dziękujemy :lol:. Pomiziaj od nas Alexa :buzi:. Nie zapomnij również o Roxy i Jasiu :hand:
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 A oto zdjęcie zrobione jeszcze latem na naszej działce :roll:. Trudzia, przylepa na kolanach mojej mamy :lol: 8) :wink:
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 bos, byłeś świadkiem jak skanowałem to zdjęcie :lol:. Nie przeprowadzałem na nim żadnej korekty jasności, ostrości ani nasycenia barw. Zmniejszyłem je jedynie do regulaminowego rozmiaru 500 pikseli :roll: :lol:
coztego Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 borsaf napisał(a): A ogródek tak dokladnie wygrabiony czy liscie macie jeszcze na drzewach? Jak się dobrze przyjrzeć to na ostatnim zdjęciu widac trochę liści... :wink: Kule, jutro rano planowałam łapać kreskowe siuski do badania. Własnie sobie uświadomiłam, że Kreska dostała buraczki na kolację... Myślicie, że to zakłóci badanie? Złapią siuśki kolorek? :hmmmm:
vigor Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 borsaf napisał(a):Ale ma odbicie z tylnych łap!! .................................. A ogródek tak dokladnie wygrabiony czy liscie macie jeszcze na drzewach? Liscie juz nie ma na drzewach (pozostaly tylko na krzewach). Jednak musze jutro posprzatac liscie i skosic trawe w sadzie gdzie znajduja sie ule.
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 coztego napisał(a):Myślicie, że to zakłóci badanie? Złapią siuśki kolorek? :hmmmm: Kolorek może i złapią, ale nie powinno to mieć wpływu na wynik badania :lol: :roll: (w przeciwnym wypadku wet zastrzegłby pewnie by nie karmić psa buraczkami :wink: )
borsaf Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Coztego tutaj ważne jest, co ma badanie wykluczyć? Bo kolor napewno będzie zmieniony i na wyniku dopisz sobie, że to po buraczkach, cobyś, kiedys porównując badania, o tym nie zapomniala. Jak będa w moczu leukocyty to i w kolorze buraczkowym wyjdą, pewnie erytrocyty świeże też zobaczą ale juz te zhemolizowane bedzie trudniej. Jak nie za dużo tych buraczków to bedzie tylko pomarańczowy kolor, ale jak dużo to róż do czerwonego nawet. Reasumując buraczki mocno przeszkadzaja w ocenie moczu, więc, jeśli to nie pilne badanie, a zwłaszcza bad. kontrolne, to moze odczekać i dac juz mocz bez buraczków?
bos Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 coztego - nalej Kresce piwa, to szybciej przeczyści nerki i drogi moczowe :drinking: i mocz będzie odpowiedniego koloru :lol: :wink: Najlepsze jest Warka Strong, Harnaś, Żywiec........ :D b u t e l k o w e :D Jak wszystkiego nie wypije to i Tobie coś skapnie :D :D :wink:
jborowy Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Ali... nic się nie martw, jak przyjdziesz z psiorem do Związku po rodowód, to na pewno zastaniesz na drzwiach napis: PSY PROSIMY ZOSTAWIAĆ NA ZEWNĄTRZ
Ali26762 Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Nieeeee, pojechałam z nim załatwiać wszystkie papiery, czyli zapłacić za kurs i przy okazji załatwić rodowód i nie kazali go zostawić na zewnątrz :) Nie opłacało mi się z Oliwy wracać do Gdańska i jechać z powrotem do Sopotu, skoro byliśmy w Oliwie na zajęciach - tak mniej więcej w połowie drogi, więc zbarałam Dzwońca ze sobą :) I już wtedy mi mówiono, że po rodowód będziemy się musieli stawić razem :)
coztego Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 [quote name='borsaf'] Reasumując buraczki mocno przeszkadzaja w ocenie moczu, więc, jeśli to nie pilne badanie, a zwłaszcza bad. kontrolne, to moze odczekać i dac juz mocz bez buraczków? No właśnie... Pamiętam, że na wynikach badania moczu określa się też jego kolor... Więc chyba poczekam i złapię te siuśki w poniedziałek. Ale jutro przeprowadzę próbę łapania :fadein: [quote name='bos']Jak wszystkiego nie wypije to i Tobie coś skapnie Bez szans, Kreska uwielbia piwo ;) Ali, napisz jutro czy Cię coś w tym rodowodzie zaskoczyło, może jakieś nieznane konary drzewa genealogicznego... 8)
zadziorny Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 [quote name='coztego']Ali, napisz jutro czy Cię coś w tym rodowodzie zaskoczyło, może jakieś nieznane konary drzewa genealogicznego... 8) Albo chociaż korzenie :roll: :lol: :wink:
Ali26762 Posted November 3, 2005 Posted November 3, 2005 Mnie tam wszystko zaskakuje, mam kopie rodowodów rodziców Derylka i nic kompletnie w nich nie wyczytałam :D W tym rodowodzie zginie ostatnia rubryka, a przybędzie pierwsza, środek zostaje bez zmian :D W poniedziałek jadę, między godz. 18 a 19.
Ali26762 Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Według słów Eli_hryckiewicz o tej właśnie porze, 9 miesięcy temu, nosek na świat wystawił drugi z feniaków, czyli mój Derylek :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: I też to był piątek :)
borsaf Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Wszystkiego najsmaczniejszego Derylkowi, dlugich lat w zdrowiu na pociechę panci od cioci Borsaf i kuzyna Regonika :new-bday:
gugu Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Ale ten czas szybko leci.... :roll: już niedługo bedzie roczek,niech się chowa zdrowo.... :P
zadziorny Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Ali ucałuj tego małego zbója w pyszczycho ode mnie :lol: 8) :angel:
Wind Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Ali, Ucalowania dla Derylka :D :D :D Jeszcze sceniak, a juz jaki uczony! :D
Recommended Posts