bogula Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Hej! Z tą ziemią jest dokładnie jak powiedzieliście.Staram się chodzić z psem daleko, gdzie jest płasko i słońce szybciej sobie daje radę przez dzien ze śniegiem.Teraz mrozik i trzeba uważać albo mocno przykręcić lusterko w samochodzie---co by się ratować jak Wind... bos---nie marudź! ja też o 7 wychodzę..., koniec laby! Podro dla wszystkich!
Flaire Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 [quote name='bogula']bos---nie marudź! ja też o 7 wychodzęA ja czasami na 7 idę... na szczęście nie codziennie, uff. U nas pogoda jest marcowa - w sobotę pokazało się na kilka godzin piękne słoneczko, ale już w niedzielę było buro i mokro. Psy nie bardzo lubią chodzić po zimnych kałużach po kostki albo i głębszych. Lotka wraca do domu z mokrym brzuchem.
INA Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 w domu ukradli mi Neostradę:angryy: i oddadzą nową za półtora tygodnia... musiałam czekać do poniedziałku , żeby sobie dogo poczytać :shake: ale przyznam się że,są też plusy braku w domu inetrnetu ...ile wkońcu nadrobiłam róznych zaległości:p :razz: U nas wczoraj było piękne słoneczko i żałuje że nie zrobiłam fotek.. Za to dziś pskudne roztopy, mokro, mgliście Vigo tez nie lubi chodzić po mokrym. zgrabnie przeskakuje więsze kałuże, i szuka resztek śniegu albo suchych miejsc... bogula - widzałam fotkę Fafika --uroczy pychol - wygląda jak młodszy braciszek Erdelka:multi: bos- ale masz dobrze - Jazon powrócił do szkoły:lol: acha oczywiście zapraszam do siebie - ale podejrzewam że i tak sie na obietnicach skończy - ile masz wizyt do nadrobienia:cool3:
zadziorny Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Witajcie :lol: U nas trzeci dzień z rzędu od rana świeci słoneczko :cool1:. Temperatora w nocy spadła poniżej zera i utworzyła na powierzchni lodową skorupę :angryy:. Chodzić po czymś takim nawet piesy nie lubią :shake:. Operujące coraz mocniej słońce odsłania w szybkim tempie "okupowane" trawniki i chodniki :evilbat: bleee :-( :mad:
zadziorny Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 INA napisał(a): acha oczywiście zapraszam do siebie - ale podejrzewam że i tak sie na obietnicach skończy - ile masz wizyt do nadrobienia:cool3:Nie wywołuj wilka z lasu :shake: :cool3: ;)
coztego Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Dzień Dobry! U nas rano było trochę słoneczka, ale już się zrobiło ponuro... Kreśka zrobiła sobie extra śniadanko- zeżrła kostkę masła :angryy:
aga_ostaszewska Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Witam! Pokazałam się na chwile i zniknęłąm, ale melduję już posłuszeństwo ;) Chwilowo jestem w pracy, dlatego skrobnę tylko "słówko", ale w domciu czeka już na mnie kom, więc pisać będę częściej! jborowy: Masz cudne kluseczki! No i jak miło słyszeć, że mają już właścicieli! bos: Jazonek na szkoleniu prezentuje się cudownie! Ja,niestety mało efektywnie i skutecznie, szukam czasu na to by pobiegać z Cziką na agility... Tym czasem pozdrawiam i zyczę miłego, słonecznego dnia!
Flaire Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 zadziorny napisał(a):Chodzić po czymś takim nawet piesy nie lubią :shake:.No Lotka dzisiaj pokazała, dlaczego: poślizgnęła sie na lodzie, rąbnęła pysiem o lód, tym samym wyrąbując przeręblę w pokrywie głęboooookiej kałuży, po czym przednia połowa psa (z całym łbem) zniknęła pod wodą. Potem prychała i była bardzo z całego zdarzenia niezadowolona. :shake:
Mokka Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Flaire napisał(a):No Lotka dzisiaj pokazała, dlaczego: poślizgnęła sie na lodzie, rąbnęła pysiem o lód, tym samym wyrąbując przeręblę w pokrywie głęboooookiej kałuży, po czym przednia połowa psa (z całym łbem) zniknęła pod wodą. Potem prychała i była bardzo z całego zdarzenia niezadowolona. :shake: Musisz ją nauczyć pływać. :lol:
zadziorny Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 coztego napisał(a):Kreśka zrobiła sobie extra śniadanko- zeżrła kostkę masła :angryy: Cwana bestia :evil_lol: :cool3:
nikit1 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Mokka napisał(a):Musisz ją nauczyć pływać. :lol: Albo nurkować :evil_lol:
Flaire Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 Mokka napisał(a):Musisz ją nauczyć pływać. :lol:Tiaaa... do klubu Morsa ją zapiszę. :roll:
zadziorny Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Do Klubu Morsa to już się sama dzisiaj zapisała :evil_lol: :cool3:
zadziorny Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Moja Gaja przeżyła podobną przygodę jak była półrocznym szczeniakiem :angryy:. Z tą różnicą, że wpadła CAŁA pod lód :diabloti:. Od tego czasu ma awersję do wody :shake: (chociaż aż ją skręca aby do niej włazić :evil_lol:) :roll: ;)
Flaire Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 No na szczęście ta kałuża nie była aż tak głęboka... Bo szczyl ma dopiero 3 miechy...
aga_ostaszewska Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Flaire napisał(a):Tiaaa... do klubu Morsa ją zapiszę. :roll: Niedobra Pancia, chce utopic psa... Kochani, taka cudna pogoda, ze w pracy nie chce sie siedziec... NIEBIESKIE BEZCHMURNE NIEBO, SŁONECZKO... chyba czas sie zakochać :cool3:
nikit1 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 aga_ostaszewska napisał(a): chyba czas sie zakochać :cool3: :hmmmm: :confused: proszę się zameldować na privie..
nikit1 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 zadziorny napisał(a):Moja Gaja przeżyła podobną przygodę jak była półrocznym szczeniakiem :angryy:. Z tą różnicą, że wpadła CAŁA pod lód :diabloti:. Od tego czasu ma awersję do wody :shake: (chociaż aż ją skręca aby do niej włazić :evil_lol:) :roll: ;) My po sobotniej wystawie w Gdańsku poszliśmy nad morze. Chciałam, zeby Borys pobiegał sobie, ale niestety za bardzo sobie nie pobiegał, bo chciał sobie poplywać :crazyeye: :mad: Złapałam głupola w ostatniej chwili :shake:
Wojtek Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 [quote name='coztego']Dzień Dobry! ...Kreśka zrobiła sobie extra śniadanko- zeżrła kostkę masła :angryy: Uważaj, coztego! Hafcik po takim żarełku wypala dziury w podłodze... Niestety wiem coś o tym. :lol:
Nitencja Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Wojtek moja wleshka zezarla kiedys maslo i jedynie co jej bylo to ..... miala maslane kupki ;-) nawet maslem pachnialy:evil_lol:
aga_ostaszewska Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 nikit1 napisał(a)::hmmmm: :confused: proszę się zameldować na privie.. Juz sie zameldowalam grzecznie... ;) A z tym maselkiem... to ja myslalam (oczywiscie majac na mysli 1 kosteczke), ze wiekszych problemow niz "kupka z duzym poslizgiem" :eviltong: to nie ma...
coztego Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 [quote name='Wojtek']Uważaj, coztego! Hafcik po takim żarełku wypala dziury w podłodze... Niestety wiem coś o tym. :lol: Wojtek, spoko, spoko... to nie była pierwsza kostka masła w jej życiu. Nic a nic jej po tym nie dolega :diabloti: Nawet po zjedzeniu pół kostki planty nic jej nie było :diabloti:
Flaire Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 coztego napisał(a):to nie była pierwsza kostka masła w jej życiu. coztego, czy Ty mleczarnię prowadzisz? :-o Gdzie WY to masło trzymacie? :crazyeye:
coztego Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Flaire napisał(a):coztego, czy Ty mleczarnię prowadzisz? :-o Gdzie WY to masło trzymacie? :crazyeye: Czasem trzymamy na parapecie w kuchni, żeby zmiękło... :p Dla Kreseczki okazja doskonała... :mad:
zadziorny Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Moje potffory też uwielbiają masło, ale na szczęście same się nie "częstują" :evil_lol:. Jednak jak usłyszą dźwięk rozwijanego papierka, to przybiegają z najdalszego kąta :-o :cool3: ;)
Recommended Posts