zadziorny Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Wszyscy na serdelkach o użytki i eksteriery się wykłócają :evil_lol: :mad: :shake:
Gosia_i_Luka Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Właśnie dostałam od Ali foteczki moje i kochanego Derysia - solenizanta :loveu: . Foteczki są oczywiście autorstwa Ali! :multi: Deryl w żelaznym uścisku. :p A co tam masz? Ooo, prawie taki jak ja! :multi: ;) Ali - jeszcze raz dzięki za przemiłe spotkanko! :multi:
zadziorny Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 No, nadrobiłem zaległości w czytaniu :roll: i już mi się oczka zamykają :shake:. Czas do łóżeczka (piesy już tam czekają :cool3:) :evil_lol:. Boooszeee :crazyeye:, jakie to niehigieniczne :shake: :eviltong: :loveu: Dobranoc wszystkim ;)
bos Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Ale fajne urodzinki a jeszcze lepsza wizyta Gosi , bo paczkę przyniosła.:multi: :multi: ;) A Gorylek szczęśliwy. Gosia bardzo Ci do twarzy z terrierem.....bez ściemy:lol: :lol: ;) Nawet kolorystycznie do siebie pasujecie :crazyeye: :lol: ;)
bos Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 zadziorny napisał(a):No, nadrobiłem zaległości w czytaniu :roll: i już mi się oczka zamykają :shake:. Czas do łóżeczka (piesy już tam czekają :cool3:) :evil_lol:. Boooszeee :crazyeye:, jakie to niehigieniczne :shake: :eviltong: :loveu: Dobranoc wszystkim ;) Oczka to Ci się z piffa zamykają :cool3: :cool3: :lol: ;) Myślał by kto że z czytania:crazyeye: ;) Higiena przede wszystkim , więc lepiej dołącz do stadła łelszowego :evil_lol: ;)
borsaf Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Jeszcze szybciutko ostatni przegląd czaprakowcow i lulu. Gosiu, widac, że juz masz terierowego wirusa w sobie, tylko czekac, a weszterier zawita do towarzystwa Luczce:lol: A ja z moim "nieużytkiem" odwiedziłam Erdelkowo, ale tam w kawiarence puściutko. Może znowu i tam cos sie zagęści? Poczekamy, zobaczymy. Pozdrawiam.
Ali26762 Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):Ali - jeszcze raz dzięki za przemiłe spotkanko! :multi: To my Tobie dziękujemy... I zapraszamy ponownie, choćby dzisiaj :)
Ali26762 Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 [quote name='bos']Ale fajne urodzinki a jeszcze lepsza wizyta Gosi , bo paczkę przyniosła.:multi: :multi: ;) A Gorylek szczęśliwy. Gosia bardzo Ci do twarzy z terrierem.....bez ściemy:lol: :lol: ;) Nawet kolorystycznie do siebie pasujecie :crazyeye: :lol: ;) No więc tak, wizyta Gosi czy z prezentem, czy bez - równie będzie atrakcyjna. Deryl zna Gosię i bardzo ją lubi. A Gosi pasuje terier. I sądzę, że z charakteru bardziej walijczyk, chociaż z wyglądu erdel. Ale o ile każdy walijczyk to świr, o tyle nie każdy erdel jest użytkiem ;) :D
INA Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Witam jestem i żyje --- bos - nie nie w Iraku nie byłam, a w mojej rodzinnej miejscowości i to na dodatek w samym centrum...a zwyrodnialcy ponoć połasili się na jakieś 200 złotych wypłcone uprzednio z bakomatu przez nieszcześnika....tyle jest warte dla nich ludzkie życie...:shake: Tak na walijczykach rodzinnie, spokojnie, niehigenicznie,;) mój nieużytek wczoraj - obszekał pierwszy raz bandę wyrostków i wiecie co pierwszy raz z tego faktu byłam zadowolona - może pokazuje że by sie nadał na IPO:cool3: - zapomniałam byłby wtedy użytkiem;) czy nie...;)
zadziorny Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Witajcie :lol: Foty Gosi z Derylkiem zajefajne, tylko dlaczego takie malutkie :crazyeye: :hmmmm: :niewiem:. I czy aby na pewno na pierwszym zdjęciu nie za mocno go poddusiła :???: :shake:
niedzwiedzica Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 INA-kiedys na forum była zażarta dyskusja o psiej agresji i niektórzy wypowiadali się mało pochlebnie o psach, które na ludzi potrafia warczeć., oberwało sie Bondowi Swallow,że złodziei z balkonu przegonił, bo "przecież to dzieci mogły wejść :evil_lol: " .A ja i tak cenię sobie swoje sucze za to,że w razie potrzeby potrafia i zawarczeć i żeby porządnie wyszczerzyć. Mistrzynią w tym była Tequila :diabloti: - ale wtedy idzie się na samotny spacer odrobine pewniej i spokojniej. A kontrole nad psem trzeba miec i tak zawsze. Pomiziaj więc swojego Vigo, za to,że chce ciebie bronic :loveu:
Flaire Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 niedzwiedzica napisał(a):A ja i tak cenię sobie swoje sucze za to,że w razie potrzeby potrafia i zawarczeć i żeby porządnie wyszczerzyć.Ja z kolei cenię sobie fakt, że Misia w całym swoim życiu jeszcze nigdy na człowieka nie warknęła. niedźwiedzica napisał(a):ale wtedy idzie się na samotny spacer odrobine pewniej i spokojniej. A na samotne spacery z Misią w niebezpiecznej Warszawie też idę spokojnie. Pies tej wielkości samym wyglądem odstrasza, a w razie czego, na komendę umie szczeknąć.
Wojtek Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Eeee, no co Ty Flaire... To tak jakby nosić ze sobą gnata bez naboi ;) Inna sprawa, że dla prawdziwego złoczyńcy nieszkolony pies nie jest żadną przeszkodą ...
Flaire Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Wojtek napisał(a):Inna sprawa, że dla prawdziwego złoczyńcy nieszkolony pies nie jest żadną przeszkodą ...Dokładnie tak. Ani nawet pies szkolony na sportowo. A ja osobiście nie znam żadnego psa szkolonego do prawdziwej obrony (chociaż słyszałam raz o takowym wśród moich bliskich znajomych).
zachraniarka Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 INA napisał(a):a zwyrodnialcy ponoć połasili się na jakieś 200 złotych wypłcone uprzednio z bakomatu przez nieszcześnika....tyle jest warte dla nich ludzkie życie...:shake: To przerażające co się dzieje.. Rok temu u mnie o sąsiedzku też doszło do takiej tragedii.. Zamordowano starszego pana za paczkę papierosów.. :shake: :-( Nie mniej ja też wolę chodzić z bronią bez naboi.. moje oba psiaki mega łagodne i w życiu by nie szczeknęły lub warknęły na człowieka. W domu tak samo jak ktoś dzwoni to cisza tylko ogony bębną z radości, że ktoś wpadł w odwiedziny. Mi się osobiście to bardzo podoba.. :loveu: Natomiast w ramach bezpieczeństwa nauczyłam Hugusia fajnej rzeczy.. Na haslo "na niego!" skacze na klatkę piersiową wskazanego człowieka.. rozpędzone 40kg pięknie zbija z nóg nawet postawnych mężczyzn.. nie mówiąc że kilku moich kolegów prawie zeszło na zawał po takiej prezentacji.. mimo że uprzedzałam na czym to polega :evil_lol: Teraz trenuję Ludwiczka.. :diabloti:
Gosia_i_Luka Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Nie będę się narażać na weszterrierowym topiku :cool1: ; ale powiem, że mimo iż baaardzo lubię temperament walijczyków (a szczególnie Derysiowy :evil_lol: :loveu: ), to jednak ciągnie mnie do erdli. ;) Co do obrony - każdego mojego następnego psa będę maksymalnie zaprzyjaźniać z ludźmi! Życie z przyjacielskim psem w mieście jest o wiele prostsze! Nie zależy mi wogóle na tym, żeby pies miał mnie bronić czy nawet odstraszać wyglądem. Mam Lukę 4 lata, ona ani nie odstraszy, ani nie obroni (nawet siebie) i jakoś wielka krzywda nam się nie dzieje. ;) Pies ma się czuć przy mnie bezpiecznie, to ja mam go obronić. I szczerze mówiąc wogóle nie podoba mi się zachowanie psa (zakładając, że jest to pies rodzinny a nie szkolony do stróżowania), który atakuje (piszę o ataku na serio,z zębami), bo ktoś wszedł na jego balkon, podczas gdy właściciel jest w domu. Powinien zaalarmować, jasne. Szczekać, jasne. Ale nie atakować! :roll:
Nitencja Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 A ja troche z innej beczki wczoraj i dzis mialam dzien meczenia moich stforow :) Tak wyglada ALex po upiekszkaniu
Flaire Posted February 17, 2006 Author Posted February 17, 2006 Gosia_i_Luka, myślimy bardzo podobnie. Ja Misi zawsze mówię, że w razie czego, pani ją obroni ;-).
Nitencja Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 "Osiołek w trakcie robienia" Rox ostatnio miala bliskie spotkania z piekarnikiem i sobie wypalila dziurke zaraz przy nosie mam nadzieje ze jej sie to straci ...
INA Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 niedziwiedzica -dzięki jak wróce z roboty na pewno nie omieszkam - pomizać:lol: Taki niby szczek jaki wydobył z siebie Vigo to była pewnie odpowiedz, co on myśli o wyskakującej nagle zza rogu bandzie wyrostków, pędzący ja opętani prosto na nas... i racja sam wzrost też odstrasza bo krzyknęli - uwaga na to bydlę:crazyeye: -;) Jednak uważam że sam wzorst to nie wszystko , dużo daje takie np na komende szczeknięcie , warknięcie, wyszczeżenie - chociaz znając psychikę Vigo na tym by się skończyło..i o to mi chodzi:p - przyjaciólka miała owczarka - podhalańskiego wiadomo to z natury łagodne psy a Bella - już nad wyraz była spokojnym akurat miała coś ze stawami - wiem że kulała na jedną łąpę i pech chciał że natknęli się na jakiegoś drania - zaczepił Kasię ( na początku podszedł ostrożnie) ale jak wyczuł spokojnego psa, zaczał ją napstować gdy w tle zobaczył że ktoś nadchodzi uciekł ale na ochodne kopnął biedną Belle w zadek tak że psica przewróciła się na przednie łapy- Kasia ze łzmi podnosiła 70 kg Belli Bella była taka łagodna że nigdy w życiu w żadnej sytuacji na nikogo nie zawarczała...Takich przygód Bella w swoim 12 letnim życiu miał kilka...
INA Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Własnie - podoba mi się taka sztuczka jaką zach - nauczyła Hugusia - :cool3: zachraniarka - Czy cos takiego można nauczyć nawet takiego sierotę jak Vigo czy to tylko dla wtajemniczonych, zdolnych.. bardzo bym chciala takiego odstraszacza spróbować nauczyć Vigo...:roll: Niedługo może zostaniemy znowu tylko w dwóch z Vigusiem...bo pan wyjeżdza..
aga_ostaszewska Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Witam wszystkich, gorąco całuję i wracam do pracy! Ps. Nadal nie mam kompa :-(
zachraniarka Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 [quote name='INA']Własnie - podoba mi się taka sztuczka jaką zach - nauczyła Hugusia - :cool3: zachraniarka - Czy cos takiego można nauczyć nawet takiego sierotę jak Vigo czy to tylko dla wtajemniczonych, zdolnych.. bardzo bym chciala takiego odstraszacza spróbować nauczyć Vigo...:roll: Niedługo może zostaniemy znowu tylko w dwóch z Vigusiem...bo pan wyjeżdza.. No jasne, że każdego można! Także do dzieła! Tylko że o pozorantów trudno.. ja ćwiczyłam na młodszym braciszku.. (190 cm wzrostu także jakoś to chłopak przeżył..) :lol:
vigor Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 [quote name='nitencja'] Nitencja - daj mu spocznij, bo ze stołu fiknie! Brawo! Piknie wygląda tatuś Diuny, również swoją wspaniałą mamusię Trudzię Diuna obejrzała na fotkach bosa i zadziornego! Ahoj!
Recommended Posts