Ali26762 Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Heyka :) Spadam z moim synkiem na sikanko :)
nikit1 Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 coztego napisał(a): Ale wciąż nie mogę się nadziwić, że psom jest wygodnie w tych dziwacznych pozycjach, spaliście kiedyś z rękami wyciągniętymi pionowo w górę? :evil_lol: a z rękami i nogami w górze na ścianie :crazyeye: To ulubiona pozycja Boryska :loveu:
aga_ostaszewska Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Ucalowania dla synusia :lol: od nienormalnej (czyli zdrowo porabanej) ciotki Agi!:cunao::huh::cunao:
coztego Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Ali26762 napisał(a): Spadam z moim synkiem na sikanko :) To ja się chyba przyłączę... bo mi córeczka, w geście proszącym, zaległa na kolanach, blokując tym samym dopływ krwi do kończyn dolnych. :diabloti:
Flaire Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 coztego napisał(a):To ja się chyba przyłączę... bo mi córeczka, w geście proszącym, zaległa na kolanach, blokując tym samym dopływ krwi do kończyn dolnych. :diabloti:A my z papisiem - sorry, z bejbisiem - właśnie wróciłyśmy. Fajnie było. Dziecko uczy się pływać w kałużach.
Wind Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 coztego napisał(a):To ja się chyba przyłączę... bo mi córeczka, w geście proszącym, zaległa na kolanach, blokując tym samym dopływ krwi do kończyn dolnych. :diabloti: A z naszym dziecionem na siku poszedl tatus :lol: :loveu: :cunao: :huh: :cunao:
Wind Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Flaire napisał(a):A my z papisiem - sorry, z bejbisiem - właśnie wróciłyśmy. Fajnie było. Dziecko uczy się pływać w kałużach. Ehhh ostatnie chwile beztroski zanim papsia-bejbisia ze zlobka do przedszkola zapiszesz :cool3: :loveu:
Fritz Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 no tak..widac to ja jestem dziwna i w innym swiecie zyje,jak i moi znajomi,ale nie przyszloby mi do glowy spac w jednym lozku z psem(no chyba ze codzien bym go kapala i odrobaczala po kazdym spacerze)to strasznie nie higieniczne podobnie jak chodzenie do lozka z brudnymi nogami:evil_lol: .No ale widac rozne ludzie maja normy!:crazyeye:
Flaire Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Fritz, widać, że nie masz dzieci ;) , bo czytałam kiedyś, że psy, w porównianiu z dwu-trzy latkami to niemal sterylne są!
Wind Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Fritz napisał(a):ale nie przyszloby mi do glowy spac w jednym lozku z psem(no chyba ze codzien bym go kapala i odrobaczala po kazdym spacerze)to strasznie nie higieniczne podobnie jak chodzenie do lozka z brudnymi nogami:evil_lol: .No ale widac rozne ludzie maja normy!:crazyeye: Alez oczywiscie, ze nasze psy spia z nami. A gdzie maja spac? :crazyeye: :roll: :lol:
zachraniarka Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Och przyciągnęło mnie tu jak magnesem, mimo żem choróbskiem zarażona :placz: Ja też uwielbiam rozmowy o rybusiach-klusiach-synusiach :loveu: Moje pysie-mysie oczywiście również śpią w łóżeczku, ewentualnie na kanapie.. i uwielbiają wchodzić na kolanka i przytulać się wtulać i żeby w nosy je wtedy całować (dokładnie w te śmierdzące, nie higieniczne, wpychane w brzydkie miejsca nosy).. ale co tu dużo mówić to jest wspaniałe.. a małe dzieci to jest dopiero fuja.. ale kurcze kochać też się da ;) Fritz a dlaczego uważasz, że takie traktowanie szkodzi psu? Chętnie się wywiem czegoś nowego..
niedzwiedzica Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 O rany, dawno tu nie zaglądałam i widze,że strasznie tu się higienicznie porobiło ;) w kwestii spania powiem tylko,że zdecydowanie mniej wynaturzone jest spanie z własnym psem niz na przykład z 19 letnim synem czy 15 letnia córką:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: , dlatego wolę z moją Heksią sypiać , jesli tylko ona wyraża taka wolę ;) A bakterie są i tak wszędzie :diabloti: bez nich to by dopiero było !!!!
zachraniarka Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 niedzwiedzica napisał(a):A bakterie są i tak wszędzie :diabloti: bez nich to by dopiero było !!!! Ano Wojny Światów byśmy nie wygrali i to by było dopiero strasznie :crazyeye:
Flaire Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 niedzwiedzica napisał(a):A bakterie są i tak wszędzie :diabloti: bez nich to by dopiero było !!!!Jako osoba, która właśnie próbuje choróbsko zwalczyć :beerchug: browarkiem (grzanym, oczywiście!), nie mogę się nie zgodzić! :evil_lol: (Choć to niby drożdżaki - no ale te też przecież są :diabloti: dla osób wybitnie higienicznych).
Fritz Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Flaire napisał(a):Fritz, widać, że nie masz dzieci ;) , bo czytałam kiedyś, że psy, w porównianiu z dwu-trzy latkami to niemal sterylne są! a gdzie czytalas?pewnie na jakims forum;):evil_lol:
Flaire Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Fritz napisał(a):a gdzie czytalas?pewnie na jakims forum;):evil_lol:O ile pamiętam, to w jakiejś mądrej, naukowej książce o wychowywaniu dzieci ;-). Ja rzeczy zasłyszanych na forumach raczej dalej nie przekazuję, bo tam rózne głupoty wyczytać można... ;)
Flaire Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Aaa, i jeszcze na temat przesadnej higieny: ja akurat cierpię na chorobę autoimmunologiczną, której występowanie jest bardzo mocno skorelowane z wysokim poziomem higieny w dzieciństwie. (Moja mama była załamana jak się o tym dowiedziała - tak się starała :evil_lol: ). Tak więc może lepiej spać z psami, dla zdrowia. ;)
Gosia_i_Luka Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Fritz napisał(a):nie przyszloby mi do glowy spac w jednym lozku z psem(no chyba ze codzien bym go kapala i odrobaczala po kazdym spacerze)to strasznie nie higieniczne O mój Boże, strach się bać! :nerwy: Ostatnio na bolończyku jedna dziewczyna pisała, że dowiedziała się niedawno, iż kąpiąc się w tej samej wannie, w której kąpie się psa, kobieta może stać się bezpłodna! :-o Kurczę, to po co my właściciwie trzymamy w domach te nasze psy, skoro są takie niehigieniczne... :roll: :p ps. ja najbradziej lubię dawać Luce buźki w podusie na łapkach! :evil_lol: One pachną jak prażona kukurydza i są taaaakie słooooodkie! :loveu: :loveu: :loveu:
Flaire Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Gosia_i_Luka napisał(a):OKurczę, to po co my właściciwie trzymamy w domach te nasze psy, skoro są takie niehigieniczne... :roll: :p Łomatko, Gosia, to Ty ją w domu trzymasz??? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Won do budy z tym kundlem!
czapla Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Zdecydowanie TAK!! pomysl spania z psami dla zdrowia bardzo mi sie podoba:lol: Ja to mam zaraz taka wizje - spisz sobie i tak wlasciwie juz zaczynasz sie budzic, dociera do ciebie mysl - co tu tak zajezdza? otwierasz oko a przed nosem masz dwie, swoiscie pachnace lapeczki! fuj jakie to niehigieniczne...ale i jakie urocze!:evil_lol: Zaspany czlowiek rzuca - Lucyna, zabierz te smierdzace golenie, na co "wygnieciony"od snu pies wyciaga sie demonstracyjnie i spi dalej:cool3: :cool3: :cool3: Tak, zdecydowanie jestem dziwna, a o higienie zapomnialam dawno temu:lol:
Nitencja Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 troche zarazko nikomu nie zaszkodzilo. A tym bardziej od psow. Psy sie myje szczotkuje szczepi itd itp :) ba nawet zeby myje moim pasqdom i potem mozemy sie cieszyc wspolnymi chwilami w loziu :) : i tak wszystkie "czipsy"
bo Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Taaaa, ludzie zdecydowanie dzielą się na sterylnych i szczęśliwych:cool3: My z Nitencją zdecydowanie wolimy być szczęśliwe. Kaśka jest generalnie alergikiem, ale jakoś nasze czarno-rude i czarny jej nie szkodzą mimo załączonych wyżej obrazków. Tylko ja czasami troche burczę pod nosem, bo częściej sprzatać i zmieniać pościel trzeba, szczególnie w okresie błotnym:diabloti: Zdecydowanie wolimy "zapchlone kundle" od "zapchlonych" i śmirdzących pijaków w autobusach. moja przyjaciółka zawsze mówiła, "że ( przepraszam wszystkich domytych panów) nic tak nie smierdzi jak zaparzona męska d..pa". mam druga przyjaciółkę, która właśnie została babcią. na pierwszą wizytę do wnuka wybrała się ze swoją suczką (gończy polski),żeby pies poznał malucha. Dziecko i pies przezyli:lol:
coztego Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 czapla napisał(a): - co tu tak zajezdza? otwierasz oko a przed nosem masz dwie, swoiscie pachnace lapeczki! No wiesz! Psie łapeczki Ci śmierdzą? :angryy: Toż to ulubiony zapaszek wszystkich psiarzy :lol: Już kiedyś omawialiśmy tę sprawę, tu na welshach ;) Fritz napisał(a):widac to ja jestem dziwna i w innym swiecie zyje,jak i moi znajomi,ale nie przyszloby mi do glowy spac w jednym lozku z psem No rzeczywiście... trochę dziwna jesteś i dziwnych masz znajomych :cool1: Fritz napisał(a):to strasznie nie higieniczne A jednak żyjemy i to całkiem zdrowi :evil_lol:
zadziorny Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Właśnie wróciłem z wypadu na narty do Szczyrku :cool1:. Jazda po stokach to (pomimo trwających ferii) cud, miód i orzeszki :lol: :cool1: :multi:, natomiast przebijanie się samochodem przez zakorkowany w godzinach szczytu Śląsk to prawdziwy horror :shake: :angryy:. Że już nie wspomnę o prawdziwej "dziurlandii" na drogach :mad: :evilbat:
Fuka Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 A ja wam powiem, że to w dodatku zaraźliwe jest:evil_lol: :crazyeye: Mój ojciec - człowiek z zasadami, dbający o czystość i higiene (jak byłam mała potrafił wieczorem z latarką sprawdzać czy położyłam się spac z czystymi nogami...:roll:), no więc lat temu 34 mój tata kupił naszą pierwsza airedalkę, która miała wtedy 4 miesiące i była nauczona sypiac w łóżku swojej hodowczyni. Ponieważ jako już rzekłam - mój ojciec ma zasady - psa w łóżku czy na fotelu zdzierżyc nie potrafił - dlatego Jaga pod jego czujnym okiem przeszła natychmiastową resocjalizację. Z jakiegoś powodu psy wychowuje się łatwiej niż dzieci i w efekcie Jaga przez 16 lat życia z nami nigdy pod żadnym pozorem nie pchała się do łóżek, w ogóle była świetnie wychowana i wpatrzona w swojego pana. Potem już w domu były moje psy... I łóżko generalnie było tabu, przynajmniej w szczenięctwie, a potem sama zaczełam je zapraszać - szczególnie w zimowe wieczory w roli termofora:eviltong: choc w sumie ani Wiga ani Fuka - wielkimi amatorami spania z panią nigdy nie zostały. Co innego puste łóżko, fotel, albo kanapa... I tak stopniowo zaczeliśmy miec w domu fotele psie i ludzkie. Zaraza postępowała, ale łóżko rodziców ciagle było tabu, które w końcu obaliła Kawa z Elmem. A zaczelo drżeć w posadach kiedy po śmierci mojej babci zamieszkała u nas jej 20letnia smierdząca kotka i uznała, że najlepiej jej sie spi na głowie mojego ojca, który nie lubi kotów, albo na jego kolanach... Potem pojawiła się Kawa i choć najpierw była trzymana poza łóżkiem, potem w chorobie jakoś tak zalęgłą sie u mnie na stałe w lóżku - ma z niego znakomity punkt obserwacyjny i jest wyżej niż Fuka, która spi pod łóżkiem... Ojciec mowił, że to obrzydliwe i niehigieniczne, ale kiedy podczas mojego wyjazdu Kawa przenisla sie do jego lozka - był cały zachwycony i dumny, ze go wybrała... A teraz najszcześliwszy jest z Kawą w nogach, mamy nawet pewna rywalizacje wieczorną - czyje towarzystwo wybierze Kawa:lol: Ostatnia zasada, źe psy nie wylegują się na łóżku pana w ciagu dnia - została pogrzebana przez Elmo. Wszystkie były zawsze zganiane, ale jak Elmo kilka dni po przyjeździe z kennelu, kiedy był zestresowaną kupką nieszczescia i nie umiał sobie znaleźć miejsca - położyl sie z widoczną lubościa na pustym łóżku - nawet ojciec go nie zganił..... No i w miedzyczasie zalągł mi sie Makaronik w moim łóżku:multi: Dlatego Fritz - NIGDY NIE MÓW NIGDY....
Recommended Posts