gugu Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Pozdrawiasy dla chorowitki agi_o,niech szybko zdrowieje!!! :calus: Wszystko musi i bedzie dobrze!!! :kciuki: :kciuki: :kciuki: Musimy cierpliwie czekac na wieści o maluszkach i mamci 8-)
Ela_hryckiewicz Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Witam Serdecznie !!! Juz jestem w domu. Dora zyje udalo sie w ostatniej chwili. Niestety jednego szczeniak stracilam, lecz drugo zyje. Przepraszam za chaos w moich slowach ale jeszcze adrenalina dziala. W trakci operacji wyszlo, ze nigdy nie urdodzilaby tych szczeniakow miala dwie duze cysty i zmiany nowotworowe. Zostala niestety wysterylizowana. Przeprawszam ale musze leciac przedemna dlugo noc. Dzieki za kciuki to chyba dzieki wam wszystko sie udalo Jeszcze sie dzis odezwie [SIZE="5"]Dziekije jeszcze raz
Ibolya Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Ela_h trzymaj się, jesteśmy z Tobą i z Dorcią. Wycałuj ją od wszystkich dogoprzyjaciół i życz szybkiego powrotu do zdrowia. Dla Ciebie też ucałowanka :buzi:
gugu Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Ela_h nie wiem co napisac :-( :-( :-( ,trzymaj się cieplutko!!! :calus::calus:
Ali26762 Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Całe szczęście, że Dorka żyje, cieszę się też, że udało się uratować jednego chłopczyka. Pogłaszcz, Elu naszą kochaną bidusię i jej syncia, a przytulisz od nas jak się wzmocnią. Jesteśmy z Wami. A ja, tak jak mówiłam - obiecuję, że jeśli Deryl uzyska tytuł reproduktora, to suczka z pierwszego krycia będzie Twoja. Nie dane Ci było zostawić sobie córcię Dory, to będziesz miała wnusię :)
bos Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Ela_h - życzę Ci by sunia szybko wróciła do zdrowia i dalej cieszyła się z tobą każdą chwilą. Maluszek niech rośnie zdrowo i rozwija się prawidłowo. Myślę że po takich przeżyciach zostanie on z Tobą i dzielną Dorcią.:lol: :lol: :lol: Jak tylko znajdziesz chwilę ,to napisz jak rozwija się sytuacja. :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Za zdrowie DORCI I MALUSZKA:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
Flaire Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 Ela_hryckiewicz napisał(a):W trakci operacji wyszlo, ze nigdy nie urdodzilaby tych szczeniakow miala dwie duze cysty i zmiany nowotworowe. Zostala niestety wysterylizowana. Ela_h, to super, że Dorcia z tego wyszła i to jeszcze z jednym szczylem! Gratuluję! A co do sterylki, to o ile pamiętam, i tak mówiłaś, że to jej ostatni miot. A w takim przypadku, sterylka to najlepsze dla niej wyjście - jak zresztą sama widzisz po tym, co się okazało na temat stanu jej macicy. Gdyby udało jej się urodzić normalnie, nie wiedziałabyś o tym, a w niej rozwijałby się nowotwór! Tak że wszystko świetnie się udało, szkoda tylko jednego szczylka. Czy wiadomo, dlaczego go straciliście? Pozdrawiam Cię, babciu ;) , serdecznie! Niech się szczeniak zdrowo chowa!!!
zadziorny Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Ela_hryckiewicz trzymaj się :kciuki: :calus:
borsaf Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Elu Głaski dla Dorci, yrzymamy kciuki z Regonem by do zdrowia szybko wróciła. Same serdeczne fluidy z Gniezna
Ali26762 Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Tadaaaam! Wklejam pierwsze fotki Dorci i Szczęściarza:
bogula Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Elu h---dobrze ,że suni udało sie wyjść z tego cało, a dla Luckiego wszystkiego najlepszego:smilecol:
Ibolya Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Ela_h bardzo, bardzo się cieszę. Jakie piekne fotki, DORCIA pięknie wyglada - moja kochana dzielna Mamcia. A dzieciaczek słodziutki. :multi::multi::multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu:
zadziorny Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Lucky rośnij zdrowo oraz daj swojej mamie i pańci dużo szczęścia i radości :multi: :loveu: :lol:
vigor Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Wszystkiego najlepszego dla Dorci i jej syneczka. Lucky - zyczymy ci milego wieku szczeniecego oraz sukcesow na wystawach.
INA Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Ela h - szczęscie w nieszczęsciu Jak to dobrze że wszystko dobrze się skończyło Duzo zdrówka dla MAMY I SYNKA:lol: :multi:
Nitencja Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Elu :) trzymaj sie i glaski dla mamusi i syncia. :thumbs:
Wind Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Ela, No to swoje przezylas :( Na szczescie udalo sie uratowac sunieczke i jednego maluszka :-) Trzymajcie sie cieplo i wszystkiego najlepszego dla Dorci i syneczka :loveu:
Flaire Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 Maleństwo CUDNE! A Mamusia jaka troskliwa! Wydrap ją ode mnie za uszkiem. :buzi:
coztego Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Całuski dla Mamusi i maluszka :loveu: I gratulacje dla dzielnej Pańci! :kciuki:
Ela_hryckiewicz Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Witam serdecznie !!! [SIZE="4"]Jeszcze raz dziekuje za wsparcie i kciuki na prawde byly mi potrzebne. Pierwsz doba Dory i Lucky minela spokojnie, maluch ciagnie mame jest najedzony i spi. Wlasnie wrociulam od weta jest wszystko ok dostala nastepny zastrzyk p.bolowy. Jak wrocilismy to od razu zjadla i sie napila to tobre oznaki. Bedzie wszystko dobrze cala rodzinka dba o zwierzaki. Szczesciarz tak bedzie mial na imie a to imie nadala mu Aga_O, ktore mi sie bardzo podoba i stosowne do tego co przezyl. Dora drugiego szczeniaka nie dalaby rade urodzic szkoda bylo czasu i jej cierpienia. Wewnatrz macicy byly dwie duze cysty, ktore uniemozliwialy porod. Dora i tak byla dzielna i bardzo wytrwala, ze w takich bolach zdolala urodzic pierwszego szczeniaka.Teraz jest gdybanie ...... Nie chce tego robic, nawazniejsze jest to ze wszystko dobrze sie skonczylo maluch jest sliczny i chyba zostanie ma jednak szczescie. Ali wybacz ale nie dotrwalam Mietek mowil ze nie mogl mnie dobudzic on trzymal warte dal zastrzyk i nakarmil malucha. Jak wstalam o 7 nie wiedzialam gdzie jestem a Mietek z piwkiem w reku ogladal 4-ch pancernych
Fuka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Elu_h, trzymaj się ciepło, co przeżyłas to Twoje - dbaj o uratowanych, życzę Ci żeby mały Szczęściarz:bday: rósł zdrowo i radośnie:painting::Dog_run:, a jego mama niech szybko dojdzie do siebie! Zdrowie Dorci i jej maluszka :drinking::drinking::drinking::drinking: Mam nadzieje, ze udało sie wyciąć całe paskudztwo!:thumbs:
nikit1 Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Ali26762 napisał(a):Tadaaaam! Wklejam pierwsze fotki Dorci i Szczęściarza: Jaki śliczny malutki miś :loveu: i jaki niekudłaty :crazyeye:
bos Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 [quote name='Ela_hryckiewicz']............ ogladal 4-ch pancernych Mały Lucky .....będzie jak ten Szarik.......pies na tygrysy.......:lol: :lol: :lol: Niech Ci sie zdrowo chowa i wynagrodzi wszelkie smutki :lol: ;) Dorcia niech szybko zdrowieje.:thumbs: :thumbs: :thumbs: Mizianko i głaski od Jazona i całej naszej familii.:calus: :calus:
bos Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Ali - maluszek jest bomba , Dorcia to dzielna sunia , ale podziwiać Dorcię trzeba , że tak szybko się "regeneruje"...że użyję takiego porównania. Naprawdę budujące jest również jak instynkt macieżyński bierze górę nad bólem......prawdziwa......walijska Matka Polka:lol: :lol: :lol:
Ela_hryckiewicz Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Witam ponownie !!! Sluchajcie widzialam reklame gazety V...... i zobaczylam Majutka, no szkoda ze tak krotko ale szuler z niej, siedziala przy stole i gtrala w ruletke. Pieknie wyglada ta mala psina. [SIZE="4"]Brawo Majutrk [SIZE="4"]Wind masz swietna aktorke:lol: :lol: Dorka wraca juz do naszego swiata czuje sie znacznie lepiej i bardzo opiekuje sie swoim synkiem. Szczesciarz cieplutki najedzony i bardzo czujny, jam mama wychodzi z legowiska piszczy.
Recommended Posts