Wind Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Podziwiam te Wasze haftowane dysputy :-) Z haftowania pamietam tylko tyle, ze bedac bardzo, bardzo mala dziewczynka dostalam jakies plastikowe kolka do napinania materialu, kolorowe nici i takie cos do haftowania. Dlubalam w plastikowych kolkach jakies krzyzyki, zmienialam niteczki i ... i bylo to troche nudnawe, bo jakos bardziej wolalam podgladac ojca, ktory wiecznie cos lutowal, przykrecal, demontowal i wbijal :cool3:
zadziorny Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Ali26762 napisał(a):A z ilu kolorów wyliczaliście? Na schemacie zostało użytych 40 kolorów :roll: :cool1:
vigor Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Rowniez i do nas zawitalo lato? A moze termometr nam sie naprawil, bo zaczal chwilowo wskazywac ludzka temperature minus 21 stopni. Jeszce tylko 2 dni do pracy, a potem 2 tygodnie zimowych wakacji i urlopik dla p...... z...... . Ahoj!
nikit1 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Wind napisał(a):Podziwiam te Wasze haftowane dysputy :-) Z haftowania pamietam tylko tyle, ze bedac bardzo, bardzo mala dziewczynka dostalam jakies plastikowe kolka do napinania materialu, kolorowe nici i takie cos do haftowania. Dlubalam w plastikowych kolkach jakies krzyzyki, zmienialam niteczki i ... i bylo to troche nudnawe, bo jakos bardziej wolalam podgladac ojca, ktory wiecznie cos lutowal, przykrecal, demontowal i wbijal :cool3: Ha! Wind ja u mojego ojca w warsztace mialam swoj mini warsztat - tzn. pozabieralam ojcu wszystkie male mlotki, srubokrety, pilnik i cos tam z nim niby robilam :evil_lol: szkoda, ze ojciec nie mal mnini spawareczki - zawsze chcialam pospawac :lol: :diabloti:
Flaire Posted January 24, 2006 Author Posted January 24, 2006 nikit1 napisał(a):Ha! Wind ja u mojego ojca w warsztace mialam swoj mini warsztat A u mnie, tata nie miał żadnego warsztatu. A ja miałam ;-). A jak przyjechałam do Polski, to niemal pierwsza rzecz, którą kupiłam to wiertarka! :-) Ale robótki ręczne też lubię.
Wind Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='nikit1']Ha! Wind ja u mojego ojca w warsztace mialam swoj mini warsztat - tzn. pozabieralam ojcu wszystkie male mlotki, srubokrety, pilnik i cos tam z nim niby robilam :evil_lol: szkoda, ze ojciec nie mal mnini spawareczki - zawsze chcialam pospawac :lol: :diabloti: nikit, Pokrewna z Ciebie duszyczka :loveu: Dla mojego ojca zawsze bylam Pawelkiem, chociaz na kazdym kroku powtarzal, ze chcac chlopaka nie wiedzial jak fajnie miec corke :cool1:
nikit1 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='Wind']nikit, Pokrewna z Ciebie duszyczka :loveu: Dla mojego ojca zawsze bylam Pawelkiem, chociaz na kazdym kroku powtarzal, ze chcac chlopaka nie wiedzial jak fajnie miec corke :cool1: Wind - mow mi Andrzej :evil_lol: Dodam, iz moj tatko jest Rodzynem (na Rodzynka ma za duzy brzuch :lol: ) pelna geba - mam 2 siostry, a czworonozny paszczur, ktory byl czlonkiem naszej rodziny przez 15 lat tez byl plci zenskiej :diabloti: Mialam nawet swoja wedke i chodzilam z ojcem na ryby. Oczywiscie dla ojca bylam jego synkiem ;) Dlatego moze tak oszalal na punkcie swojego (jak do tej pory) jedynego wnuka - juz mu wedki szykuje, mimo iz moj siostrzeniec ma dopiero 1,5 roku :loveu:
Ali26762 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 UWAGA, UWAGA !!! [SIZE=2] [SIZE=3]uprzejmie donoszę, że Aga z dzisiejszego egzaminu dostała [SIZE=6]5 i wszystkim serdecznie dziękuje za kciuki !!! A teraz czci sukces :D
nikit1 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Flaire napisał(a):A u mnie, tata nie miał żadnego warsztatu. A ja miałam ;-). A jak przyjechałam do Polski, to niemal pierwsza rzecz, którą kupiłam to wiertarka! :-) Ale robótki ręczne też lubię. Flaire, ja tak samo - wierce, wbijam, maluje, ale rowniez szyje (ostatnio namietnie ceruje misia Borysowego - Boryna stwierdzil, ze misio ma "bogate wnetrze" :mad: )
nikit1 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='Ali26762'] UWAGA, UWAGA !!! [SIZE=2] [SIZE=3]uprzejmie donoszę, że Aga z dzisiejszego egzaminu dostała [SIZE=6]5 i wszystkim serdecznie dziękuje za kciuki !!! A teraz czci sukces :D A TO KUJON :diabloti:
zadziorny Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 I to w dodatku trunkowy kujon :drinking::drinking::drinking::drinking::drinking:
Wind Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 zadziorny napisał(a):I to w dodatku trunkowy kujon :drinking::drinking::drinking::drinking::drinking: Jak widac, wyszlo Jej to na zdrowie :cool3: Aga GRATULACJE! :-)
nikit1 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 zadziorny napisał(a):I to w dodatku trunkowy kujon :drinking::drinking::drinking::drinking::drinking: Jaki z tego wniosek? :diabloti:
zadziorny Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='nikit1']Jaki z tego wniosek? :diabloti: 4 X Z (Zakuj, Zdaj, Zapomnij, Zapij) :evil_lol:
nikit1 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='zadziorny']4 X Z (Zakuj, Zdaj, Zapomnij, Zapij) :evil_lol: Zadziorny - ide na podyplomowe :diabloti:
jborowy Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Aga - wielkie gratulacje, i mniej głowybolenia jutro. Ali.... - ja też fcę program do haftowania (jborowy@pro.onet.pl), nie, zebym się do tego zabrał, ale Młodszą Borówkę to zainteresowało, a ma dryg do takich rzeczy. Rano mieliśmy -28, ale teraz to już wyłączam grzanie i otwieram okna: jest tylko -16. Straszą, jednak, że do rana "zrobi" - 25. Pani Borowa zaczęłą szyć Evitce butki, ale marnie jej to idzie. Może ktos wie, gdzie można podpatrzeć jak takie sapogi samemu uszyć?
gugu Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Aga gratuluje!!! :laola: :cunao: :beerchug: :drink1: :drinking: :knajpa: :popcorn:
nikit1 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='jborowy'] Może ktos wie, gdzie można podpatrzeć jak takie sapogi samemu uszyć? jborowy - pewnie w gazecie typu "Usmiech dziecka" albo "Mloda mama" No wiesz, cos w ten desen ;)
jborowy Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Dzwoni Sasza z Leningradu do Fiodora na Syberie: - Ty, stary slyszalem, ze u Was tega zima - mówi Sasza. - Jaka tam tega. Raptem -25*C - odpowiada Fiodor. - Tak? A ja slyszalem w telewizji, ze -60*C - rzecze Sasza. - A, chyba, ze na dworze... - mówi Fiodor
gugu Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 jborowy dobre!!! :megagrin: :megagrin: :megagrin:
jborowy Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 gugu - napisz co z Kiką - wodę powinna pić!!! O której się wybudziła?
gugu Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 Janusz poje ją,sama nie podchodzi do wody,do jedzenia równiez. O 10:00 została uspiona,obudziła się o 11:40 po wszystkim,ale budziła się w trakcie zabiegu,ogólnie jest oki,najgorzej ja dopilnować żeby tej rany nie lizała :roll: ,wziełam dla niej tydzień urlopu,stram się wszystkiego pilnować,jutro i w piątek jade z nią na antybiotyk,spaceki są krótkie tylko na potrzeby,będzie dobrze!!! :multi:
coztego Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 gugu, kubraczek pooperacyjny uszyłaś? Bez kubraczka ani rusz ;) aga_o, tradycyjnie gratuluję, ale ja wiedziałam, ze tak będzie! :lol: Ali, raport siuskowy złożony został na erdelach :cool1:
Ali26762 Posted January 24, 2006 Posted January 24, 2006 [quote name='coztego']Ali, raport siuskowy złożony został na erdelach :cool1: Dzięki, właśnie przeczytałam. Ale co to za cholera jedna, ta przyczyna...
Recommended Posts