Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podziwiam te Wasze haftowane dysputy :-) Z haftowania pamietam tylko tyle, ze bedac bardzo, bardzo mala dziewczynka dostalam jakies plastikowe kolka do napinania materialu, kolorowe nici i takie cos do haftowania. Dlubalam w plastikowych kolkach jakies krzyzyki, zmienialam niteczki i ... i bylo to troche nudnawe, bo jakos bardziej wolalam podgladac ojca, ktory wiecznie cos lutowal, przykrecal, demontowal i wbijal :cool3:

  • Replies 21k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • zadziorny

    3144

  • Ali26762

    2239

  • bos

    2111

  • coztego

    1051

Posted

Rowniez i do nas zawitalo lato? A moze termometr nam sie naprawil, bo zaczal chwilowo wskazywac ludzka temperature minus 21 stopni.
Jeszce tylko 2 dni do pracy, a potem 2 tygodnie zimowych wakacji i urlopik dla p...... z...... .
Ahoj!

Posted

Wind napisał(a):
Podziwiam te Wasze haftowane dysputy :-) Z haftowania pamietam tylko tyle, ze bedac bardzo, bardzo mala dziewczynka dostalam jakies plastikowe kolka do napinania materialu, kolorowe nici i takie cos do haftowania. Dlubalam w plastikowych kolkach jakies krzyzyki, zmienialam niteczki i ... i bylo to troche nudnawe, bo jakos bardziej wolalam podgladac ojca, ktory wiecznie cos lutowal, przykrecal, demontowal i wbijal :cool3:


Ha! Wind ja u mojego ojca w warsztace mialam swoj mini warsztat - tzn. pozabieralam ojcu wszystkie male mlotki, srubokrety, pilnik i cos tam z nim niby robilam :evil_lol: szkoda, ze ojciec nie mal mnini spawareczki - zawsze chcialam pospawac :lol: :diabloti:

Posted

nikit1 napisał(a):
Ha! Wind ja u mojego ojca w warsztace mialam swoj mini warsztat
A u mnie, tata nie miał żadnego warsztatu. A ja miałam ;-). A jak przyjechałam do Polski, to niemal pierwsza rzecz, którą kupiłam to wiertarka! :-) Ale robótki ręczne też lubię.

Posted

[quote name='nikit1']Ha! Wind ja u mojego ojca w warsztace mialam swoj mini warsztat - tzn. pozabieralam ojcu wszystkie male mlotki, srubokrety, pilnik i cos tam z nim niby robilam :evil_lol: szkoda, ze ojciec nie mal mnini spawareczki - zawsze chcialam pospawac :lol: :diabloti:


nikit,

Pokrewna z Ciebie duszyczka :loveu: Dla mojego ojca zawsze bylam Pawelkiem, chociaz na kazdym kroku powtarzal, ze chcac chlopaka nie wiedzial jak fajnie miec corke :cool1:

Posted

[quote name='Wind']nikit,

Pokrewna z Ciebie duszyczka :loveu: Dla mojego ojca zawsze bylam Pawelkiem, chociaz na kazdym kroku powtarzal, ze chcac chlopaka nie wiedzial jak fajnie miec corke :cool1:

Wind - mow mi Andrzej :evil_lol:
Dodam, iz moj tatko jest Rodzynem (na Rodzynka ma za duzy brzuch :lol: ) pelna geba - mam 2 siostry, a czworonozny paszczur, ktory byl czlonkiem naszej rodziny przez 15 lat tez byl plci zenskiej :diabloti:
Mialam nawet swoja wedke i chodzilam z ojcem na ryby. Oczywiscie dla ojca bylam jego synkiem ;)
Dlatego moze tak oszalal na punkcie swojego (jak do tej pory) jedynego wnuka - juz mu wedki szykuje, mimo iz moj siostrzeniec ma dopiero 1,5 roku :loveu:

Posted

UWAGA, UWAGA !!! [SIZE=2]

[SIZE=3]uprzejmie donoszę, że Aga z dzisiejszego egzaminu dostała [SIZE=6]5
i wszystkim serdecznie dziękuje za kciuki !!!


A teraz czci sukces :D

Posted

Flaire napisał(a):
A u mnie, tata nie miał żadnego warsztatu. A ja miałam ;-). A jak przyjechałam do Polski, to niemal pierwsza rzecz, którą kupiłam to wiertarka! :-) Ale robótki ręczne też lubię.


Flaire, ja tak samo - wierce, wbijam, maluje, ale rowniez szyje (ostatnio namietnie ceruje misia Borysowego - Boryna stwierdzil, ze misio ma "bogate wnetrze" :mad: )

Posted

[quote name='Ali26762'] UWAGA, UWAGA !!! [SIZE=2]

[SIZE=3]uprzejmie donoszę, że Aga z dzisiejszego egzaminu dostała [SIZE=6]5
i wszystkim serdecznie dziękuje za kciuki !!!


A teraz czci sukces :D



A TO KUJON :diabloti:

Posted

zadziorny napisał(a):
I to w dodatku trunkowy kujon :drinking::drinking::drinking::drinking::drinking:



Jak widac, wyszlo Jej to na zdrowie :cool3:

Aga GRATULACJE! :-)

Posted

Aga - wielkie gratulacje, i mniej głowybolenia jutro.
Ali.... - ja też fcę program do haftowania (jborowy@pro.onet.pl), nie, zebym się do tego zabrał, ale Młodszą Borówkę to zainteresowało, a ma dryg do takich rzeczy.

Rano mieliśmy -28, ale teraz to już wyłączam grzanie i otwieram okna: jest tylko -16. Straszą, jednak, że do rana "zrobi" - 25.
Pani Borowa zaczęłą szyć Evitce butki, ale marnie jej to idzie. Może ktos wie, gdzie można podpatrzeć jak takie sapogi samemu uszyć?

Posted

[quote name='jborowy'] Może ktos wie, gdzie można podpatrzeć jak takie sapogi samemu uszyć?

jborowy - pewnie w gazecie typu "Usmiech dziecka" albo "Mloda mama"
No wiesz, cos w ten desen ;)

Posted

Dzwoni Sasza z Leningradu do Fiodora na Syberie: - Ty, stary slyszalem, ze u Was tega zima - mówi Sasza. - Jaka tam tega. Raptem -25*C - odpowiada Fiodor. - Tak? A ja slyszalem w telewizji, ze -60*C - rzecze Sasza. - A, chyba, ze na dworze... - mówi Fiodor

Posted

Janusz poje ją,sama nie podchodzi do wody,do jedzenia równiez.
O 10:00 została uspiona,obudziła się o 11:40 po wszystkim,ale budziła się w trakcie zabiegu,ogólnie jest oki,najgorzej ja dopilnować żeby tej rany nie lizała :roll: ,wziełam dla niej tydzień urlopu,stram się wszystkiego pilnować,jutro i w piątek jade z nią na antybiotyk,spaceki są krótkie tylko na potrzeby,będzie dobrze!!! :multi:

Posted

gugu, kubraczek pooperacyjny uszyłaś? Bez kubraczka ani rusz ;)

aga_o, tradycyjnie gratuluję, ale ja wiedziałam, ze tak będzie! :lol:

Ali, raport siuskowy złożony został na erdelach :cool1:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...